Gość: Kajen
IP: *.stream.pl
02.10.02, 09:32
Byłam w ostatnią Niedzielę. Jeżeli ktoś lubi świetne jedzenie - serdecznie
polecam (proszę o nieposądzanie mnie o konszachty z właścicielem). Duży wybór
dań. Próbowałam zupy grzybowej - trochę tłusta ale na prawdę smakuje
grzybami. Barszcz czerwony zrobiony z buraków, a nie z proszku co ostatnio
wielu restauracjach się zdaża. A na drugie danie przeszli samych siebie -
cielęce frykasy (sos śmietanowo-borowikowy), oraz polędwica wołowa (sos z
sera dojrzewającego). Ceny jak na takie jedzenie bardzo dobre. Niestety
kelner miał tendencje do traktowania klientów wedle garnituru (nie mieliśmy
garniturów), no cóż może był zmęczony. Ośmielę się twierdzić, że
przygotowanie wołowiny było lepsze niż w restauracji novotelu na armii
krajowej - co do tej pory uważałam za najlepsze w Krakowie, a ceny dokładnie
dwukrotnie mniejsze.