Dodaj do ulubionych

Miloszević zmarł w więzieniu w Scheveningen

12.03.06, 11:42
Oddech kostuchy czuja lokatorzy pudla w Scheveningen , dopiero jeden sie
powiesil, teraz ex-prezydent "zmarl na serce".
Po wojnie wielu holenderskich kolaborantow spadalo tam ze schodow, walilo w
kalendarz na grype czy w inny, calkiem przypadkowy sposob uwalnialo ten
najlepszy ze swiatow od swego towarzystwa.
Obserwuj wątek
    • filomena1 Re: Miloszević zmarł w więzieniu w Scheveningen 12.03.06, 12:42
      Mister1 , blagam, prosze, zaklinam, tylko nie wybieraj sie w tamte letniskowe
      strony Hagi....;)))

      a tak na serio.... nuda....
      • saviera Re: Miloszević zmarł w więzieniu w Scheveningen 12.03.06, 12:52
        filomena1 napisała:

        > Mister1 , blagam, prosze, zaklinam, tylko nie wybieraj sie w tamte letniskowe
        > strony Hagi....;)))
        >
        > a tak na serio.... nuda....


        ...a mnie o uszy sie obilo ze go zamordowali :)))

        Ps;
        Filomena ma racje , nuda....wszedzie o tym mowia i pisza....po co to powielac ?!
      • mister1 Re: Miloszević zmarł w więzieniu w Scheveningen 12.03.06, 17:40
        nie bardzo rozumiem, dlaczenie zamordowanie czlowieka ( a wszystko na to
        wskazuje) jest dla filomeny synomnimem nudy. Czyzby filomena pracowala w
        sadowym prosektorium ?
    • mister1 Re: Miloszević zmarł w więzieniu w Scheveningen 13.03.06, 18:52
      W krwi Milosevica stwierdzono rifampicine,srodek, ktory unicestwia dzialanie
      lekow obnizajacych cisnienie.




    • mister1 Rosja płacze po Miloszeviciu 15.03.06, 20:45

      Śmierć serbskiego przywódcy wywołała większą rozpacz w Moskwie niż w Belgradzie
      Rosjanie mnożą dziś oskarżenia pod adresem Trybunału w Hadze, obarczając go
      winą za zgon więźnia z Scheveningen. Podróż do Rosji mogła go ocalić – mówią.
      Wygląda na to, że Rosjanie, w przeciwieństwie do reszty Europy, pozytywnie
      oceniają postać Slobodana Miloszevicia. Już w zeszłym roku pojawiły się
      spekulacje na temat ewentualnego przyjazdu byłego prezydenta Jugosławii do
      Moskwy na leczenie. Jednak w styczniu tego roku stało się jasne, że Trybunał w
      Hadze nie da rosyjskim władzom takiego dowodu zaufania. Przeprowadzony w tym
      czasie sondaż wykazał, że ostatnio Miloszević cieszył się w Rosji większym
      uznaniem niż w swoim rodzinnym kraju.
    • filomena1 nowe wyniki obdukcji i badan 18.03.06, 09:02
      i....co? i zadnego otrucia, zadnych szkodliwych substancji, ani lekow ktore
      nie bylby mu przepisane recepta, NIC co mogloby przyspieszyc jego smierc.
      WNiosek.... sam ja sobie przyspieszyl,, nie biorac lekow jak trzeba bylo,
      wrzucal do klozetu. Umarl na ZWYKLY zawal serca! scisgany strachem...

      Po nim placza, ale po zastrzelonym na jego rozkaz szefie rzadu takze.....
      • mister1 sprawiedliwosc 18.03.06, 09:34
        umarl, bo najpierw go porwano, potem przez prawie 5 lat zadnych zbrodni mu nie
        udowodniono. Ten Jugoslowianin, ktory tydzien przed smiercia Milosevica sie
        " powiesil" w Scheveningen, sam sie zglosil do haskiego trybunalu, by go
        oczyszczono z nieslusznych zarzutow.Ciekawe, dlaczego bandytow w rodzaju
        Honeckera nie postawiono przed miedzynarodowym sadem.
    • mister1 ciekawy post 06.04.06, 07:53
      Autor: mazurek111


      Nasz glowny swiety guru z GW dawno powiedzial, ze "Slobo" i Serbowie byli "bee"
      a albanscy muzulmanie "cacy", co juz automatycznie zwalnia osoby milujace "oboz
      postepu" od samodzielnego myslenia. Na tej samej zasadzie, po drugiej wojnie
      swiatowej, dla sumienia poczciwych, postepowych ludzi na Zachodzie latwiejsze
      bylo zaakceptowanie tezy, ze Polacy zawsze byli wichrzycielami i zachciewalo im
      sie Bog wie czego i Stalin mial racje. Na nic sporzadzony przez "Canal +"
      program pod tytulem "Comment l'OTAN nous a vendu la guerre de Kossovo" i
      przejmujacy raport, ktory napisal Regis Debre po wizycie w Kosowie. Najlatwiej
      ferowac wyroki kiedy sie o niczym nie wie.
      Jasne. Nieprzystojna byloby rzecza, by niepoczciwego Miloszevicia leczono
      gdzies poza wlasna cela, a to, ze grzecznie umarl wydaje sie byc wszystkim na
      reke. Tak czy owak, Miloszevic niespodziewanie "zszedl" i Jewropejskie "
      Ministerstwo Prawdy " nareszcie bedzie moglo odetchnac. Odetchnie rowniez
      nadobna prokurator Carla del Ponte, ktorej wyraznie nic nie wychodzilo w
      procesie, ktory mial ukrzyzowac "Slobo " i pokazac swiatu jaki to potwor.
      Poniewaz niepoczciwy Miloszevic, prawnik z zawodu, mial czelnosc nazbyt dobrze
      bronic sie sam, osmieszajac przy okazji systematycznie pania prokurator, doszlo
      do tego, ze zabroniono mu prawa do obrony probujac narzucic adwokata z urzedu,
      ktory grzecznie spieprzylby obrone. Doszlo nawet do tego, ze "Slobo " nie mial
      prawa zadawania pytan swiadkom. Dosc szybko okazalo sie, ze oskarzenia
      o "holokaust muzulmanow " w Kosowie byly calkowicie dete, a cala wojenka byla
      wynikiem ewidentnej prowokacji, w ktorej Serbowie odegrali role chlopca do
      bicia (dzieki zidiocialym przywodcom NATO mamy dzis quasi wylacznosc mafi
      albanskiej w dziedzinie handlu narkotykami i kontroli prostytucji w Europie),
      tedy biedna Carla zostala zmuszona do rozszerzenia spectrum i przejscia do
      innych, dawniejszych konfliktow (vide bosniacki i chorwacki). Poniewaz nawet i
      w rozszerzonej wersji oskarzenia biednej Carli nadal nie udawalo sie
      przygwozdzic argumentami niepoczciwego "Slobo", to niespodziany usmich losu ,
      ktory spowodowal, ze byly prezydent Jugoslawi zdecydowal sie nagle grzecznie
      odwalic kite w wieku 64ch lat zrzucil kamien z piersi "sil postepu". Nic
      dziwnego, ze "Jasnogrod" szczytuje i cieszy sie, ze nie pozwolono mu na
      leczenie poza cela.
      Patrzac na to, co sie dzieje w dzisiejszym "cywilizowanym" swiecie (glownie
      Unia Jewropejska i USA), wypada stwierdzic, ze George Orwell byl wielkim
      wizjonerem. "Ministerstwo prawdy" juz istnieje, a "sily postepu" dominuja
      prawie we wszystkich krajach naszego kontynentu (poza problemem Polski,
      Portugalii, Czech i Wloch, gdzie prezydentami sa niepoczciwi przedstawiciele
      prawicy). Niektorzy sa nawet bardziej postepowi od innych, co napawa mnie
      obawa, ze co poniektorym juz wszczepiono do mozgownicy jakiegos elektronicznego
      chipsa, bo nadaja nie gorzej niz sama Gazeta Wyborcza.
      Najciekawsze jest to, ze w czasie posiedzenia haskiego trybunalu dnia 24go
      lutego 2006 Miloszevic wyrazal obawe, ze zostanie otruty. Czyzby slowo stalo
      sie cialem?



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka