mister1
12.03.06, 11:42
Oddech kostuchy czuja lokatorzy pudla w Scheveningen , dopiero jeden sie
powiesil, teraz ex-prezydent "zmarl na serce".
Po wojnie wielu holenderskich kolaborantow spadalo tam ze schodow, walilo w
kalendarz na grype czy w inny, calkiem przypadkowy sposob uwalnialo ten
najlepszy ze swiatow od swego towarzystwa.