siyriuzs
05.02.10, 19:22
"a jego ukochana donosiła ciągle nowy zestaw win"
wypłaty jedynie nigdy do domu donieść nie mogła, bo albo zgubiła, albo jej
ukradli, albo porozdawała żebrakom. Ci ostatni, ni cholerę pojąć nie mogę,
skąd u nich wiedza o terminie wypłaty, bo już w dniu tym, od samego (mam na
myśli, przyzwoitego, nachalnie w oczy się nierzucającego)wyjścia, wg
starszeństwa i zasług stoją szpalerkiem.