Dodaj do ulubionych

Sąsiedzi z D1

12.09.05, 11:45
Szanowni sąsiedzi!!!
Ponownie apelujemy o nie stawianie samochodów pod klatkami!!!!!!!!!
W sobotę chcieliśmy podjechać aby rozpakować paczki z meblami
kuchennymi.Niestety...!!!! Dojazd do klatki był zablokowany przez cały dzień
i cały wieczór..
Pomyslcie o innych..nie jestescie sami na tym osiedlu..
Droga to nie parking !!! Kazdy ma swoje miejsce przydzielone..czy tak trudno
to zrozumieć..
Życie powinniśmy sobie ułatwiać a nie utrudniać.

Serdecznie pozdrawiamy
Obserwuj wątek
    • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 14.09.05, 15:52
      Chyba Właściciel Srebrnej Toyoty Avensis nie potrafi zrozumieć że Jego auto nam
      przeszkadza w przeprowadzce..Prosimy o wyrozumiałość...
    • xxxxxdudud117 Re: Sąsiedzi z D1 18.10.05, 12:03
      Pod naszym blokiem trwa chyba konkurs "Im wieksze, im starsze tym fajmiejsze".
      FURY stare już chyba idą do ogólniaka (lub zawodówki z racji wieku)ale pokazać
      warto!!!!
      Pan od forda eskorta prowadzi w konkursie "DUŻEJ RURY WYDECHOWEJ". Wszystko
      rozumiem ale jak startuje to jak samolot narobi hałasu i smrodu za kilka
      samochodów "szpan jednak to szpan"!
      Przy pierszej klatce (przyłączam sie do prośby sąsiadów) stoi jakiś "żałobny"
      samochód też ford ale SCORPIO - AMERYKA, biedak poobijany smutny z czarnymi
      szybami ale za to DUUUŻY jak "cholera"... Pucuje ten samochód a potem pokazuje
      i myśli, że ktoś mu tego dziadka zazdrości .......HA HA HA
      Człowieku z dziadka panny nie zrobisz smile
      Polonez też jest fajny ale smrodu też potrafi narobić!!!
      Nie wspominam o innych japończykach i fiacikach

      Kochani, przepraszam za ten sarkazm ale nie utrudniajmy sobie życia, każdy ma
      miejsce niech łaskawie odstawi tam samochód.
      Z wyrazami współczucia dla uzależnionych od oglądania samochodu z okna!!
      • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 18.10.05, 14:11
        Słuchaj dudud - nie kazdy ma jakąś super fure tak jak ty..Jesli ci sie one nie
        podobaja to poprostu na nie nie patrz..Moze ktos ma takie hobby ze tuninguje
        sobie auto i zarówno Pan z forda jednego czy drugiego czy z toyoty czy poloneza
        to lubi.
        Na parkingu ludzie boja sie stawiac auto, gdyż praktycznie OCHRONY nie ma!!!
        sami doswiadczylismy tego, gdy rano na naszym samochodzie znaleźlismy slady
        obuwia TRAPERSKIEGO (ktos na parkingu przeszedł sobie po naszym aucie)
        Wszyscy juz sie wprowadzili i meble przewiezli w I etapie wiec teraz nie uwazam
        aby te auta przeszkadzały komukolwiek...Nikt nie siedzi w oknie non stop...
    • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 18.10.05, 14:27
      dudud117

      pierwszy pisze sie przez W
      moze ty masz jakas siene, wiec zapraszamy do konkursu
      nie ładnie sie wysmiewac z innych...
      • andrzejek66 Re: Sąsiedzi z D1 18.10.05, 22:56
        Myślę, że nie powinniśmy licytować się kto ma lepszy samochód - nie o to tu chodzi. Parkujmy po postu smochody na swoich miejscach parkingowych, bo za jakiś czas będą kłótnie, że ktoś parkuje przy swoich schodach i blokuje miejsce sąsiadowi, który też chciałby mieć blisko do samochodu i parkować przy schodach. Swoją drogą też by mnie wkurzyło gdybym zobaczył ślady na swoim "dorobku życia", ale wtedy starałbym się wyrwać serce tym "ochroniarzom", którzy nie pilnowali osiedla jak się należy.
        Musimy unormować sprawę naszej "ochrony". Ciekawe czy Budbam dopłaca do tego interesu i dlatego pilnują ich cegieł.
        • accrual Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 10:43
          hmm... smile śrubokręt i po karoserii tych, którzy stawiają pod klatkami wink Żaden
          problem...A tak poważnie: jeśli nie zaczniemy słuchać własnych próśb to
          problemem nie będzie bródny las, włamywacze, problemy z mieszkaniem, ale MY
          SAMI!!!!! Zastanówcie się nad tym!


          • mililuka Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 12:26
            Witam Serdecznie!
            Na osiedlu wiele samochodów stawia się przy oknach. Zaczyna sie zima i
            czyszczenie szyb i nagrzewanie samochodów, będzie powodowało hałas i różnego
            rodzaju zapachy. Postawcie się na miejscu sasiadów z parteru i tych, którzy
            mają dzieci smile

            Dziś sam rozmawiałem z właścicelem samochodu, któremu wył alarm prawie przez
            całą noc, ochrona sama mnie rano zaczepiła z pytaniem kogo to samochód, więc
            poszedłem do jego mieszkania o 6 rano....
            W opisanej powyżej sytuacji, widzę pewną nieprawidłowość tj. Pani, która
            opisuje uciążliwość związaną ze stawianiem samochodów przy klatkach, sama
            zaczyna samochód tam stawiać ???? Nie komentuje tego..., tylko pozostawiam do
            przemyślenia.

            Na szcęście większość somochodów jest na swoich miejscach, mój też chociąż
            kilka razy był przy oknach i jak KTOŚ zauważył brał udział w konkursie smile
            Niestety nie jestem jego właścicielem (spłukałem sie przy zakupie mieszkania),
            więc nagrody nie odbiorę.

            Sąsiedzi szanujmy się, zgryźliwe wierszyki na forum nie będą nam pomagać.
            Ps.
            "Moja" jest ta siena, FIAT siena i jestem z niej dumny !!! (suspicious)
            • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 14:34
              tak, stawiam i bede stawiała dopóki nie bedzie porzadnej ochrony na osiedlu.Nie
              moge pozwolić sobie na to aby ktoś chodził i skakał po moim aucie....jest to
              mój pierwszy samochód, stary bo stary..na taki mnie stac!!!!jak sie komus nie
              podoba to niech nie patrzy.Konkurs zaczal mi sie podobac!!smile)
              • marian_xx Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 15:21
                ania_dawid napisała:

                > tak, stawiam i bede stawiała dopóki nie bedzie porzadnej ochrony na osiedlu.

                Nie wiem, co ma ochrona do tego, ale mam nadzieje, że takich osób nie będzie w
                mojej okolicy - najpierw narzekają na coś a potem sami to robią...
                • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 15:43
                  Gdyby ktoś zniszczył Twoje auto to ciekawe jakbys wtedy spiewal....
                  my tez mamy nadzieje ze że takich osób jak Ty nie będzie w
                  naszej okolicy.
                  • neuron8 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 15:51

                    Sąsiedzi!

                    Powstrzymajcie swoja emocjonalność (cytując jeden ze szukaczy kabaretu Mumio),
                    po co o tak błahostkę się denerwować. Od razu na początku chcemy się pokłócić
                    i patrzeć na siebie wilkiem. Więcej optymizmu i uśmiechu – na pewno można
                    jakoś rozsądnie wybrnąć z sytuacji
                    • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 15:55
                      tak, masz racje.
                      fajnie by bylo miec twoj optymizm...
                      pozdawiamy
                      • neuron8 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 15:59
                        no do optymisty pełnego to mi dalego - ja jestem raczej snagwinikiem
                        (oczywiscie nie ze wszytkimi cechami smile)
                  • marian_xx Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:01
                    No to zaskocze Cie - postawilem juz raz auto w niewlasciwym miejscu (czyt. nie
                    na swoim) - skonczylo sie to interwencja holownika, bieganiem w celu zalatwienia
                    spraw z ubezp. itd.
                    To mnie nauczylo zeby autko (moje pierwsze - od niedawna) stawiac tam, gdzie
                    jest moje miejsce.
                    Obyscie nie musieli przez to przechodzic.
                    Chciaz moim zdaniem autka stojace na naszym osiedlu w niewlasciwym miejscu, nie
                    uczestniczace w przeprowadzkach, stojace dluzej niz powiedzmy 1h powinny byc w
                    jakis sposob znakowane - np. naklejka na szybe, ze "W TYM MIEJSCU NIE
                    PARKUJEMY". I to powinna ochrona robić.
                    PozdrawiamM.
                    • marian_xx Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:02
                      Oczywiscie nie od razu tak drastycznie (najpierw spokojne spotkanie z
                      sasiadami)... I.... II.... III ostrzezenie.....
                    • neuron8 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:03
                      Ale co innego stanc na nieswoim miejscu a co innego stnac pod klatka. W obu
                      przypadkach nie jest to OK
                      • marian_xx Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:05
                        Hehe... stojac pod klatka tez stoisz nie na swoim miejscu.... Ale to chyba
                        czepianie sie slowek wink....
                        Pzdr,
                        • krystek1 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:07
                          Dobrym rozwiązaniem dla "upartych" będą telefony np. o 3 rano z prośbą o
                          przestawienie samochodu.
                          Jeśli wyłączy telefon będzie to musiał robić co wieczór.
                        • neuron8 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:09
                          No ale pod klatka nie jesst czyims miejscem parkingowym - racja rozmowa troche
                          bez sesu - kazdy wie o co chodzi smile
                  • krystek1 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:01
                    Szczerze mówiąc nie rozumiem postępowania sąsiadki - najpierw zaczyna wątek o
                    niestawianiu samochodów pod oknem, a zaraz sama to czyni. Widzę kilka powodów:
                    1) Nieprzemyślana pierwsza wypowiedź
                    2) Złośliwość
                    3) Chęć sprawdzenia reakcji innych na próby postępowania niesąsiedzkiego
                    4) Próba siły
                    Nie oczekuję na odpowiedź.
                    Pewnie jak większość osób mam już swoje zdanie wyrobione.
                    PS. Fajnie się zaczyna
                    • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:22
                      Moja odpowiedz to:
                      1. wypowiedz bardzo przemyslana, był to czas przeprowadzek
                      2. nie jestem złosliwa, staram sie bronic swojego..II etap sie jeszcze nie
                      wprowadza wiec nikomu auto nie przeszkadza stojace pod blokiem
                      tylko "czepialskim".Jak oddadza 2 etap..auto bedzie na parkingu
                      3. nie przeszkadzaja mi auta innych bo juz wszyscy sie wprowadzili z 1 etapu
                      4. nie potrzebuje sie z nikim siłowac..chodzil mi ktos po aucie i obawiam sie
                      ze moze sie to powtórzyc przez ochrone siedzaca tylko przy szlabanie..

                      p.s. widzac po włamaniu do sasiada jak fajnie sie zaczyna
                      Pozdrawiamy
                      • krystek1 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:36
                        Mam nadzieję że nie posądza Sąsiadka o te ślady kogoś z mieszkańców. W takim
                        razie po co robić na złość innym mieszkańcom - nie lepiej robić na
                        złość "códownej" ochronie. Myślę że lepszym efektem byłoby zaparkowanie pod
                        samą "kanciapą" ochrony i wtedy oni by musieli coś zrobić. Ich strony
                        najłatwiej byłoby wkońcy wywiązywać się ze swoich zadań.
                        Swoją drogą ciekawe co by powiedzieli ich władni, gdyby np. kilka samochodów
                        zaparkowało pod samymi drzwiami stróżówki???
                        Te przepychanki słowne powinny być między nami i ochroną(o ile źle wykonują
                        swoją pracę) a nie tylko między nami lokatorami. Ochroniarz amieni pracę i ma
                        nas gdzieś a my jesteśmy "skazani" na siebie na długie lata.
                        Pozdrawiam
                        • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:56
                          Za reke nikogo nie złapałam...a szkoda..
                          tak jak mówie po oddaniu 2 etapu zeby nie utrudniac auto pojdzie na parking..
                          i biada ochroniarzom jesli znów cos sie stanie...
                          • wymiotek modlitwa wieczorna Polaków 19.10.05, 19:40
                            Gdy wieczorne zgasną zorze. Zanim głowę do snu złożę. Modlitwę moją zanoszę.
                            Bogu ojcu i synowi, dopierdolcie sąsiadowi. Dla siebie o nic nie proszę, tylko
                            mu dosrajcie proszę. Kto ja jestem? Polak mały. Mały zawisły i podły. Jaki znak
                            mój - krwawe gały. Oto wznoszę moje modły, do Boga, Marii i Syna, zniszczcie
                            tego skurwysyna. Mego brata sąsiada, tego wroga, tego gada. Żeby mu okradli
                            garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb,
                            żeby mu się córka z czarnym, i w ogóle żeby miał marnie. Żeby miał AIDS,
                            zabijaka, oto modlitwa Polaka.

                            MOże to was oświeci - ja tak nie chcę!!! Wychodzi nasza rodzima polskia
                            hipokryzja (a wszyscy to pewnie katolicy chłoniący naukę JPII)
                            • neuron8 Re: modlitwa wieczorna Polaków 19.10.05, 20:27
                              Koterski, ten to umie powiedzieć...
                      • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 08:35
                        wczoraj bylam na horowej i sielski obrazek... caly parking obok d1 wolny pod
                        blokiem sznur samochodow...
            • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 14:36
              a PAN stawia swój samochód na miejscu dla Inwalidów - Nie komentuje tego...,
              tylko pozostawiam do przemyślenia.
              • neuron8 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 15:00
                Wiele osób stawia smochody w miejscu dla inwalidów bo....... tak zostały im
                przydzielone. A czemu - nie wiem?
                • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 15:06
                  tak samo wiele osób stawia przed blokami i zawsze tak bedzie..
                  • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 15:13
                    a tak sie sklada ze my sie jeszcze nie wprowadzilismy a pod blokiem wiecznie
                    stoja samochody... po drugie bedziemy mieszkac na parterze i wcale mi sie to
                    nie podoba ze ktos odpalajac autko bedzie smrodzil mojej dzidzi... po trzecie
                    myslicie ze uda Wam sie ochronic samochodzik jak bedzie stal pod klatka...
                    szczerze w to watpie... jak wolicie miec lepiej chronione stawiajcie obok
                    okraglaka... pozdrawiam
                  • neuron8 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 15:15
                    No tak, ale nie jest argumentem, że ktos stawia w miejscu dal inwalidów, skoro
                    to miejsce zostało mu przydzielone (wylosowane) razem z mieszkaniem. A
                    stawianie pod blokiem to juz wolna wola zainteresowanych. Zacznie sie
                    awantura, jak będzie jechała furgonetka przeprowadzająca ludzi z II etau i
                    przerysuje samochody stojące. I czyja biedzie wina, właściciela, który ma
                    swoje miejsce postojowe (nie przeczę, tez kilka razy stawałem pod blokiem, ale
                    staram sie parkować na swoim miejscu - a mam "daleko") czy kierowcy co się
                    będzie przeciskał miedzy samochodami, lampami, koszami, biegającymi kotami,
                    dziećmi co nie maja jeszcze placu zabaw i biegają po całym osiedlu, matkami z
                    wózkami itp ?

                    Żeby była spraw jasna, ja mam obojętny stosunek do samochodów zaparkowanych
                    pod blokiem – ale przyznam ze fajniej by uliczki wyglądały bez nich, a że stoją
                    to mi jakoś to mało przeszkadza
                    • gocha66 Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 16:14
                      Niektórym jednak przeszkadza, że inni stawiają nie na swoich miejscach.
                      Po to są miejsca przydzielone, by całe uliczki nie byłay zastawione. Na
                      szczęście przeprowadzkę mamy już za sobą, ale nie oznacza to, że nie
                      chcielibyśmy postawiać pod blokiem by wypakować zakupy.
                      Skoro większość mieszkańców może stawiać na swoich miejscach przydzielonych to
                      dlaczego reszta też tak nie może robić.
                      Swoją drogą najsmutniejsze jest to, że już tyle razy była ta kwestia poruszana
                      na forum, a nic się nie zmienia. Wręcz mieszkańcy stawiają regularnie pod
                      blokiem i bynajmniej nie na chwilę.

                      Pozdrawiam,
                      • mililuka Re: Sąsiedzi z D1 19.10.05, 19:36
                        Witam ponownie!

                        Państwo "Ania i Dawid", zainteresowali mnie oceną stawiania samochodu na
                        miejscu dla inwalidy, tak obecnie jest mi ono przydzielone ze względu na ojca
                        inwalidę II grupy, który jest współwłaścicielem mieszkania - dokumenty do
                        wglądu!
                        Jeśli chcą Państwo przejąć miejsce wraz z jego kalectwem - to gratuluję!!!!

                        Jeśli ktoś wylosował miejsce dla inwalidy z powodu braku takich osób na
                        osiedlu, to przecież zrozumiałe że nie będą stały puste.

                        Niektórzy mają więcej szczęścia, bo wylosowali miejsce blisko kranu do
                        podlewania trawników i studzienki (tzw. deszczówki), co może być podobno
                        przedmiotem zazdrości innych lokatorów...

                        Pozdrowienia dla Państwa od mojego OJCA, który niestety sam nie może nic
                        napisać, bo prawie nie widzi!!
                        • washichu Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 07:39
                          Witam,
                          jestem z II etapu (ale to nie powinno mieć znaczenia) dziwi mnie tylko, że
                          ciągle jest wałkowana sprawa miejsc parkingowych oznaczonych "dla inwalidów"
                          przydzielanych wraz z mieszkaniem. Jesli ktoś takie miejsce wylosował to co tu
                          dalej o tym dyskutować? Czytajmy dokładniej forum (a nie tylko wybrane wątki) i
                          nie powielajmy niepotrzebnie tematów.

                          Poza tym jak czytam, kłótnia dot. stawiania samochodów pod blokiem,
                          przynajmniej w większej części jest wynikiem złej ochrony. Jest zatem szansa,
                          że problem zelżeje gdy rozstrzygnie się sprawa umowy z firmą ochroniarską i ich
                          obowiązków (o ile taka umowa została zawarta, bo jak dotychczas nikt jej nie
                          widział, a płacicie sporo).

                          Pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość dla stawianych w niedalekiej przyszłości
                          samochodów wprowadzającego się II etapu - może już w przyszłym tygodniu.
                        • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 11:31
                          Nie potrzebujemy przejmować Pana psychicznego kalectwa...!!!!Jest Pan strasznie
                          czepliwy - nie lubie takich ludzi, którym wszystko przeszkadza i szukają dziury
                          w całym..Mieliśmy okazję już rozmawiać, jeśli znów ma Pan problem to zapraszam
                          na rozmowę...Nie interesuje mnie Pański ojciec..każdy ma problemy i chore osoby
                          w rodzinie..Ja się nie wyżalam tu na forum, bo nikogo nie obchodzi co się
                          dzieje w mojej najbliższej rodzinie. Nikt nie potrzebuje tak ja Pan wzbudzać
                          litości innych i wiecznie robić z siebie ofiarę losu..
                          Mamy szczeście - mamy super miejsce, którego Pan nam strasznie zazdrości, tak
                          więc pozdrawiamy ZAZDROŚNIKÓW, czyli Pana Od Sieny Mililuka
                          • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 11:40
                            jak zrozumialam z Waszych Ania_Dawid wypowiedzi to super miejsce to to pod
                            blokiem... hmmmmmmmmm
                            • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 12:07
                              Nie, nie pod blokiem tylko na parkingu..
                              • mililuka Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 12:56
                                Z oczywistych względów kończę Z Anią i Dawidem dyskusję....

                                Skoro jednak nasz spór stał się publiczny kilka słów wyjaśnienia dla innych
                                uczestników forum.
                                Pani Ania uznała mnie za czepialskiego ponieważ zwróciłem jej uwagę, że po raz
                                kolejny myje samochód na parkingu i w ten sposób zanieczyszcza środowisko
                                (detergenty zawarte w środkach do mycia spływają za pośrednictwem studzienki
                                deszcowej do wód gruntowych) a ponadto zużywa wodę przeznaczoną do podlewania
                                trawników, za którą WSZYSCY PŁACIMY. Jest ona ujęta w rozliczeniu kosztów jako
                                woda gopodarcza.Jeszce kilka takich osób, które chcą zaoszczędzić na myjni
                                kosztem sąsiadów a czynsz znacznie wzrośnie i będziemy mieszkać w otoczeniu
                                brudnych parkingów.Na moją interwencję Pani Ania odparła, że "czepiam" się,
                                ponieważ zazdroszczę jej miejsca w pobliżu kranu i sam nie mogę z niego
                                korzystać. Oceńcie Państwo sami.


                                • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 13:03
                                  Człowieku palnij sie w czoło..jakie zanieczyszczanie środowiska!!! a co ty
                                  pijesz wode z kranu (to idzie do ścieków a nie do naszych mieszkań) Równie
                                  dobrze można powiedzieć ze pijemy wode z kibla bo nasze odchody także ida do
                                  ścieków??? - skoro wszystko leciało do studzienki w okolicy 10 cm od
                                  auta...Miejsce na parkingu było zawsze czyściutkie i takie dalej
                                  pozostaje...Jestes człowieku czepialski, nudny i beznadziejny.
                                  Zajmij sie soba i nie wtracaj nosa w życie innych ludzi - juz raz to
                                  powiedziałam.
                                  Ale jednak naprawde jest pan inwalida psychicznym, wiec wiecej nie będę
                                  dyskutowała z tak uciążliwym człowiekiem jak Pan.
                                  • kaisner Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 15:17
                                    a ja bym poprosil o Twoja wypowiedz na temat wody ktora zuzywacie przy myciu
                                    auta bo nie odpowiedzieliscie na zarzut... rzeczywsice pare osob zaoszczedzi na
                                    myciu w myjni i bedziemy wiecej placic, filantrop nie jestem...
                                    • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 15:47
                                      zupełnie nie rozumiem z czego i po co sie tłumaczyć...tłumaczą się winni - my
                                      absolutnie nie czujemy się winni..
                                      • kaisner Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 16:35
                                        z czego? mnie nie zapytaliscie czy mozecie uzywac wody za ktora place ja i
                                        reszta... przypuszczam ze nikogo nie zapytaliscie... i to ze za nia tez
                                        placicie absolutnie nic nie zmienia. bierzcie wode od siebie z domu, skoro
                                        myjecie swoj samochod.
                                        • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 16:56
                                          Bralismy od siebie z domu...nawet ostatnio jak stał pod domem to sobie w kuchni
                                          do kranu podłaczylismy szlauf...Taka sytuacja ze szlaufem i woda z osiedlowego
                                          kranu zdarzyła sie raz..po tym jak miałam rozmowe z tym beznadziejnym facetem
                                          milulka - nie powtórzyła sie taka akcja..Ci co niewiedza niech nie gadaja...
                                          • kaisner Re: Sąsiedzi z D1 21.10.05, 00:14
                                            w takim razie zwracam honor i pozdrawiam smile warto sobie czasami pewne rzeczy
                                            wyjasnic...
                                            • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 21.10.05, 10:13
                                              Oczywiście smile, również pozdrawiamy
                                • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 13:04
                                  Widze, ze strasznie to boli..zazdrość jest okropna - no cóz zawistnych ludzi
                                  nie brakuje..Moze w Ciechanowie tak sie żyje i ludzie szukają zwady..w
                                  warszawie jest inaczej i kazdy próbuje sobie pomóc a nie wyszukiwac problemów
                                  innym
                                  • accrual Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 16:34
                                    ... to przykre co tutaj wypisujecie... Ludzie się nie znają, a zaczynają się
                                    powoli nienawidzieć... Ci, którzy są najbardziej "winni", pierwsi rzucają
                                    kamieniem... (czyt. parkowanie samochodów). Ludzie, czy wy naprawdę nie macie
                                    nic innego do roboty? Gdzie wy pracujecie? Nudzicie się, że macie czas na
                                    pisanie głupot na forum? Myślałem, że naprawdę na tym osiedlu będzie miła
                                    atmosfera, ale teraz to nawet mam obawy, że możemy stworzyć wspólnotę... Widać
                                    niektórzy nie dojrzali...

                                    Pozdrawiam wszystkich, ale co do niektórych zaczynam mieć niesmak jak ich widzę
                                    na osiedlu, a to chyba nie tak ma być... I przestańcie się wreszcie obrażać, bo
                                    to świadczy o braku kultury nawet, jeśli ma się powód... I do pracy
                                    narodzie!!! wink

                                    Pozdrawiam Neurona za stworzenie tego forum!
                                    • krisq_z Re: Sąsiedzi z D1 20.10.05, 16:45
                                      ja juz sie chyba nie chce przeprowadzac... zenada...sad
                                      • ania-maciej Re: Sąsiedzi z D1 21.10.05, 10:40
                                        mam dzisiaj troszke wolnego czasu i przyglądam się Państwa dyskusji. Ja z mężem
                                        wprowadzamy się dopiero za rok w 3 etapie i życzę sobie, lepszych stosunków z
                                        sąsiadami z mojego budynku. Przykro się patrzy jak wspómieszkańcy mojego
                                        osiedla kłócą się na forum. Ludzie zastanówcie się!
                                        • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 21.10.05, 11:55
                                          Zobaczymy czy tak samo bedziesz pisala jak sie wprowadzisz i zapoznasz z nowymi
                                          sąsiadami. zawsze sa zgrzyty miedzy ludzmi - zwłaszcza na poczatku
    • lokator8 Re: Sąsiedzi z D1 23.10.05, 13:23
      Dzień dobry! Żałosne sa te Wasze wypociny.Ten temat nie powinnien wogle byc
      poddany jakielkolwiek dyskusji.MASZ WŁASNE MIEJSCE DO PARKOWANIA TO KORZYSTAJ Z
      NIEGO.Chodzi tylko o dobre maniery. Pozdrawiam
      • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 24.10.05, 13:38
        Niestety nie kazdy, bo jak rozwiazac sprawe jak w rodzinie sa 2 auta a u nas np
        3.Ja mam, zona i córka...to nie takie proste, bo nie ma miejsc nawet dla Gosci
        a co dopiero mówic o mieszkańcach..
        • washichu Re: Sąsiedzi z D1 25.10.05, 07:31
          Witam,
          wczoraj odebraliśmy mieszkanko i wylosowaliśmy nr parkingowy który jest
          oprzewidziany lecz nie jest wyznaczony w terenie wiec ostrzegam że zmuszony
          bedę parkować pod blokiem do czasu oznaczenia mojego miejsca parkingowego.

          pozdrawiam
          • enduro03 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 13:26
            My mamy podobną sytuację.Jesteśmy z bloku D-2 ,wylosowaliśmy miejsce,które
            jeszcze w niedzielę też nie było oznaczone.
            • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 14:17
              Sadze ze wogóle nie powinniscie sie tym martwic. Problemy stwarzaja ludzie
              którym sie poprostu nudzi i nie maja innych problemów, wiec wymyslaja ze te
              samochody im przeszkadzaja pod blokami. Niestety nie potrafia zrozumiec tego ze
              ktos nie ma miejsca parkingowego albo ma wiecej niz 1 samochód w rodzinie. To
              sa raczej złosliwi ludzie na których nie powinno sie zwracac uwagi.
              Po co sie niepotrzebnie denerwowac.Wogóle nie zwracajcie uwagi na te
              wypowiedzi...Od lipca ludziom sie to nie podoba a i tak nikt nic z tym nie
              zrobił. nie ma miejsc dodatkowych dla ludzi majacych wiecej niz 1 auto w
              rodzinie i dletego sa i beda zawsze samochody pod blokami czy ktos tego chce
              czy nie...taka jest rzeczywistosc.
              • wymiotek Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 26.10.05, 14:27
                super!!! A ja się martwiłem ze jak wpadnie do mnie kolega to będzie musiał na
                zewnątrz parkować i w taki ziąb iśc dio mnie taki kawał, a ja jego pojazdowi
                nie bede mogł zapewnic bezpieczeństwa smiledziubek wracasz mi wiaręw ludzi smile
                • dziubek34 Re: Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 26.10.05, 14:53
                  trzeba sobie jakos radzic i pomagac, wkońcu pełna integracja to jest to co
                  tygrysy lubia najbardziej smile)
                  • wymiotek Re: Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 26.10.05, 14:57
                    Spoko ja proponuję jeszcze żeby zrobic pętle i z 4 przystanki autobusowe na
                    naszym osiedlu żeby nie trzeba było juz idealnie? Co ty na to dziubek?
                    Oczywiście my jeździlibyśmy na nocnych zmianach rzecz jasna smile
                    • marian_xx Re: Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 26.10.05, 15:06
                      Ciekawe co z przepisem zeby zostawiac minimum 1,5m dla pieszych na chodniku.
                      Tylko zeby nikomu nie wpadlo do glowy przejsc sie po chodnikach ze stalowa
                      metrowka zakonczona gwozdziem!!! No chyba, ze samochody stoja na "ulicy". Wtedy
                      postawic drugi po drugiej stronie i juz bedziemy jezdzic ..... rowerami po
                      ulicach osiedla
                    • dziubek34 Re: Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 26.10.05, 15:34
                      Mnie autobusy nie interesuja niestety..nie jeździłem nimi juz chyba od 20 lat...
                      • dziubek34 Re: Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 26.10.05, 15:36
                        Z tymi rowerami to dobra sprawa hmmm...i nie bedzie przeszkadzał nikomu ten
                        smród samochodowy pod oknami..jak to niektórzy wspominali..Tylko ciekawe kto
                        śpi przy otwartym oknie przy temp. 0 stopni....
                      • iza-2etap Re: Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 26.10.05, 20:35
                        dziubek34 napisał:

                        > Mnie autobusy nie interesuja niestety..nie jeździłem nimi juz chyba od 20
                        lat..

                        Jak na osobę posiadającą trzy samochody na trzy osoby w rodzinie i
                        zapewniającą, jak wyżej, dosyć dobra znajomość możliwośći komunikacji
                        autobusowej smile)))

                        dziubek34 napisał (Wypowiedź zawarta na forum temat: jak dojechać do centrum W-
                        wy)
                        "Nie ma szans aby dostac sie komuniukacja miejska.trzeba pojechac 718 do M1 a
                        potem w 190 do bankowego. Lub autobusami (autokarami) trzeba machnac łapka i
                        autokar sie zatrzyma na przystanku tym co jest autobus 718 w strone
                        Wawy.Bilecik kosztuje ok. 4zł".

                        ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                        • wymiotek Re: Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 26.10.05, 20:54
                          A tak czekałem kto na to zwróci uwagę Izo tak trzymaj a daleko zajdziesz smile
                          Jestem dumny z takich sąsiadów
                          • dziubek34 Re: Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 27.10.05, 14:33
                            No własnie bo sam nie potrafiłes na to wpasc ale Pani iza nie znała wszystkich
                            szczegółów..wiec słusznie zwróciła uwage na moja znajomosc bardzo dobra na tle
                            komunikacji miejskiej...ale teraz gdy juz wie ze moja rodzinka jest 5 osobowa a
                            nie 3 osobowa i zna szczegóły to nie bedzie sie czepiala
                        • dziubek34 Re: Jutro wpada do mnie kolega KAMAZEM :) 27.10.05, 14:28
                          Nigdzie nie napisalem ze mam 3 osobowa rodzine..napisałem ze mamy 3 auta..ale
                          mam jeszcze 2 synów w wieku szkolnym i jestem bardzo dobrze zorientowany jezeli
                          chodzi równoiez o komunikacje, poniewaz synowie dojezdzaja do szkoły
                          samodzielnie.....
              • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 15:16
                wyobraz sobie drogi dziubku ze mam inne problemy, ale uwazam ze parkowanie pod
                klatkami jest nie fair wobec parterowcow... sama mieszkam na parterze a to nic
                milego jak masz uchylone okno zapach spalin prosto do sypialni... parkingi
                stoja puste i uwazam ze nie problemem byloby wynajac za symboliczna kwote
                miejsce od kogos kto samochodu nie posiada, pozdrawiam
                • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 15:38
                  Parkingi stoja puste bo jeszcze sąsiedzi z II etapu sie nie wprowadzili..Sadze
                  ze za niecałe 2 tyg zapełnia sie i dopiero wtedy bedzie problem.Tak jak
                  wspominałem wczesniej - nie kazdy ma tylko 1 samochód w rodzinie
                  • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 15:53
                    nie kazdy ma jeden samochod... a niektorzy nie maja zadnego... a upodobania czy
                    okno mam otwarte czy nie to juz moja sprawa... ja tak lubie
                    • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 16:04
                      tak samo upodobania czy stawiam przed oknem czy w lesie tez prywatna sprawa i
                      tak mozna w kółko..szkoda gadac.Jest jak jest. kazdy sytuacje na osiedlu zna
                      jesli chodzi o samochody..i napewno nic sie nie zmieni
                      • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 16:09
                        dziubek34 napisał:

                        > tak samo upodobania czy stawiam przed oknem czy w lesie tez prywatna sprawa i
                        > tak mozna w kółko..szkoda gadac.Jest jak jest. kazdy sytuacje na osiedlu zna
                        > jesli chodzi o samochody..i napewno nic sie nie zmieni


                        ale upodobanie sobie stawiania autka pod moim oknem mi sie nie podoba... koniec
                        kropka.
                        • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 16:12
                          a my z zona stawiamy pod swoim uncertain
                          • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 16:13
                            jak pod swoim to ok, ale od mojego wara smile
                            • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 16:16
                              kjajszczak napisała:

                              > jak pod swoim to ok, ale od mojego wara smile



                              Ja mam narozne mieszkanko wiec nie ma sposobu zeby moje auta stały pod czyims
                              oknem..stoja pod moim, a równiez mieszkam na parterze
                              • dziobak35 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 18:26
                                Zakładam, że dziubek34 parkuje jeden ze swoich trzech samochodów na miejscu
                                parkingowym,a dwa pozostałe -jak twierdzi- pod swoim oknem. Aż tak szerokich
                                okien na parterze nie zauważyłam smile
                                • gucio123 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 20:54
                                  dziobak35 napisała:

                                  > Zakładam, że dziubek34 parkuje jeden ze swoich trzech samochodów na miejscu
                                  > parkingowym,a dwa pozostałe -jak twierdzi- pod swoim oknem. Aż tak szerokich
                                  > okien na parterze nie zauważyłam smile

                                  Dyskusja na temat miejsc parkingowych robi się już żenująca.

                                  ja nie jestem pewien ale rozwiązania są następujące:
                                  1. pozbyć się nadmiarowych co do 1 (lub n+1) miejsca parkingowego samochodów
                                  2. sprzedać komuś z sąsiadów kto nieposiada samochodu tzw nadmiarowy samochód
                                  3.pozbyć się nawet tego jednego i przesiąść się na komunikację miejską lub
                                  rozpocząć spacery
                                  4.zaszyć się w domku i czekać aż zbudują garaż
                                  5. postawić na jednym miejscu parkingowym 2 lub więcej poziomową lawetę (ważne
                                  aby ktoś się zobowiązał do popilnowania tej lawety - może jakie dyżury etc...)-
                                  może jak stanie kilka lawet to ktoś zareaguje.
                                  6. sprzedać mieszkanie i kupić gdzie indziej z większą ilością miejsc
                                  parkingowych
                                  7. parkowanie poza osiedlem

                                  a najprościej to skończyć wyżalać się na ten temat na forum i pogadać po prostu
                                  z sąsiadem który nie posiada samochodu na temat wynajęcia od niego tego
                                  miejsca. No ale skoro rozmowa jest niemożliwa to pozostaje tylko pozbycie się
                                  samochodu lub zakup lawety. Laweta ma o tyle plus że jak komuś z
                                  zaprzyjaźnionych sąsiadów popsuje się samochód to i dobry uczynek można zrobić
                                  i zaciągnąc samochód do warsztatu.
                                  • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 14:38
                                    Nikt nie mówi o tym ze samochód jakikolwiek jest nadmiarowy w
                                    rodzinie..poprostu to jest wygoda na która ciezko pracowałem całe
                                    zycie...zaszyc sie w domku tez nie da bo trzeba zarabiac na rodzinke.
                                    Jak wspomnialem wczesniej nie lubie czepialskich ludzi i dopóki nie wybuduja
                                    parkingu nie interesuje mnie to ze komus przeszkadza moje auto pod domem. skoro
                                    nie ma miejsca na osiedlu to bedzie tam stał..a w momencie gdy wybuduja p
                                    [arking wtedy sytuacja napewno sie zmieni.
                                    To moze sasiad gucio123 zasponsoruje taka lawete pietrowa dla mieszkancow
                                    posiadajacych wiecej niz 1 auto w rodzinie..
                                    chetnie skorzystam
                                • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 14:30
                                  jezeli ma sie narozne mieszkanko to jedno autko stoi przed oknami bezposrednio
                                  a drugie wzdłuz niego juz poza blokiem..wystarczy troche intelligentnie
                                  pomyslec..a trzecie oczywiscie na parkingu..a jak synowie dorosna to kupie im
                                  tez po aucie..ale tu juz sie zainteres=ujemy jak bedzie wygladała sprawa z
                                  parkingiem naziemnym który ma zostac wybudowany..
                                  • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 28.10.05, 11:17
                                    inteligentnie to myslimy ale prosze mi powiedziec ktory blok z 1 etapu stoi tak
                                    zeby moc parkowac naroznie... chyba zaden o ile pamietam...
                  • krystek1 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 15:56
                    Nie wiem czy mam współczuć, czy zazdrościć osobom z dwoma i więcej samochodami,
                    ale niestety to nie jest argument. Jeżeli każdy miałby 2 samochody to czy
                    usprawiedliwione było by parkowanie na trawnikach - chyba nie.
                    Wiem że to problem, ale powinniśmy się zastanowić, czy nie warto byłoby
                    porozmawiać z TBS-em na temat wydzierżawienia dodatkowego gruntu z myślą tylko
                    o parkingach np. dla gości i reszty naszych samochodów.
                    Pozdrawiam
                    • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 26.10.05, 16:06
                      Mieszkańcy Horowej zasiedlili sie juz 4 miesiace temu..TBS juz dawno powinien o
                      tym pomyslec...ani współczuc ani zazdroscic.
                      • dziobak35 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 20:35
                        A niby to dlaczego TBS ma nad tym myśleć? Zgodnie z umową jest zobowiązany do
                        zapewnienia tylko jednego miejsa parkingowego. Myśleć powinien podpisujący
                        umowę czy 1 miejsce parkingowe mu wystarczy? Jego samochód to jego problem i
                        powinien sobie z nim poradzić w taki sposób, który nie utrudniałby życia innym.
                        A niestety nie jest tak. Dziubek34 próbuje z uporem wartym lepszej sprawy
                        udowodnić, ze parkowanie pod oknami nie jest rzeczą naganną, a znoszenie tegoo
                        przez innych sąsiadów to forma wzajemnej pomocy tudzież integracji. Co do mojej
                        inteligencji to muyślę, ze nie jest gorsza od Twojej bujnej wyobraźni.
                        Pozdrawiam
                        • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 28.10.05, 10:50
                          A wiec odpowiadam koledze, ze moje samochody to moja sprawa - oczywiście..i nie
                          musze wiecej na ten temat z nikim dyskutowac.
    • marian_xx Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 14:44
      Ciekawe jak to jest z przepustkami na osiedle? Ile ich mają ci z więcej niż 1
      samochodem? Powinni mieć 1 a to oznacza, ze jak unormuje sie sprawa z
      przeprowadzkami, szlabanem i ochrona to tylko 1 samochod bedzie mogl wjechac
      (ten z odpowiednimi nr. rej) a to oznacza, ze sprawa stawiania sam. pod klatkami
      sama sie rozwiaze... 1 samochod = 1 przyznane i wydzielone miejsce postojowe. A
      reszta poza osiedlem. Dobrze kombinuje?
      • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 14:59
        Super!!! Fajnie bedzie..Nikt nie wjedzie na nasze osiedle, bo samochody poprzez
        brak parkingu przed osiedlem beda stawały wszedzie gdzie sie tylko da, jak
        najblizej osiedla..wtedy dopiero sie zacznie kocioł i potem na forum otworza
        sie kolejne watki "Ludzie nie zastawiajcie wjazdu na osiedle" hihi juz to
        widze...
        • gucio123 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 15:26
          no sąsiad mówię Ci tylko laweta pomożewink))) trzeba sobie radzić. Zacznij już
          zbierać kaskę i analizowac rynek lawetwink)))
          Moja rodzina ma jeden więc lawety nie potrzebuję wink))) a jak pojawi się drugi
          to mysle że znajdzie się uczynny sąsiad który odstapi swoje niewkorzystywane
          miejscewink)

          Pozdrawiam serdecznie
          • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 15:31
            Mnie laweta nie potrzebna i mnie karta czipowa nie przeraza. bede miał 3 takie
            karty, bo sobie kupie miejsca na parkingu naziemnym smile)
            Moze sąsiad sobie kupic..bo stare auta sie psuja i do mechanika tylko na
            lawecie moga dotrzec..
            • gucio123 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 15:49
              Niestety strasznie żałuję że nie posiadam starego auta więc i laweta mi nie
              potrzebna...wink)ale cóż przyzwyczaiłem się do mojej nówki i nie zamierzam
              zmieniaćwink))))) jak mi się znudzi to kupię sobie nowywink))
              ale uważam że stare auto ma plusy - nadaje się super na tłok i wymuszanie
              pierszeństwa na Radzymińskiej i ogólnie w Wawie a na nowym lakierze widać
              strasznie zadrapania etc.......
              No cóż niestety i nowe są niekiedy odcholowywane na lawecie (wypadki, etc..)
              więc nie należy tak na to patrzeć.

              powiem szczerze mam dość tej prowadzącej do niczego zaczętej przez Sąsiada
              dyskusji. Jest jak jest. A samochodu na niewyznaczonym miejscu pod czyimś oknem
              i utrudniającym dojscie do budynku, dowóz mebli etc.... bym raczej nie trzymał
              bo szkoda lakieru (lakiernia droga).
              • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 16:12
                Po piewrwsze to moje auta absolutnie nie utrudniaja wejscia na klatke ani
                dojazdu do klatki...
                Tylko złosliwy mógłby porysopwac lakier, choc chyba tacy zdarzaja sie na tym
                osiedlu sądzac po wypowiedziach innych ludzi..nawet chodza po samochodach..wiec
                róznie to bywa z ludzmi
      • hazaeel Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 15:22
        skoro tak, to postawię na osiedlu 7 aut bo codziennie jezdzę innym do pracy,
        świetne rozwiązanie. rownie ciężko pracowałam na każdy z osobna.

        a tak poważnie w umowie jest zapis §1 pkt.2

        2.6 Millenium zapewni Nabywcy bezpłatne miejsce postojowe znajdujące sie na
        terenie osiedla mieszkaniowego "Horowa Góra"

        wyrażnie jest napisane MIEJSCE a nie miejsca, liczba pojedyńcza! przepustki na
        osiedle to dobre rozwiązanie 1 autko = 1 przyznane miejsce postojowe i
        konsekwntne podejście ochrony do tematu

        pozdrawiam
        • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 15:33
          Mysle ze ten garaz naziemny rozwiaze sprawe mieszkańców którzy maja wiecej niz
          1 autko...tylko trzeba troszke poczekac na niego
          alez tu sa niecierpliwi sasiedzi..zawisc z nich bije jak słońce od
          lustra..ach...
          • hazaeel Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 15:56
            Na pewno rozwiąze to problem, pytanie kiedy powstanie ten garaż ale jestem
            dobrej mysli. Mamy sobie przecież ułatwiać życie na naszym wspólnym osiedlu a
            nie utrudniać. Nie ma w mojej wypowiedzi żadnej zawisci, chodzi mi o zachowanie
            pewnych reguł aby utrzymać porządek na osiedlu, to wszystko.

            Pozdrawiam ciepło
            jak najbardziej
            cierpliwa sąsiadka
            • krisq_z Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 16:03
              z tego co wiem to garaz naziemny jest oferowany tylko dla III etapu (gadalem na
              komendzie)...
              • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 16:17
                tak..ale napewno zostanie w nim sporo miejsc wolnych które bedzie mozna wykupic
                chyba za jakies 25 tys..(ale nie potwierdzona do końca informacja)
            • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 16:16
              Nie ukrywam ze równiez nieubłagalnie czekam na wybudowanie tego parkingu..Nie
              mam tanich aut i nie usmiecha mi sie zostawiac poza osiedlem..A wiec czekamy
              • krisq_z Re: Sąsiedzi z D1 27.10.05, 20:27
                25tys?? ostatnio byly po 6tys... powiedzieli ze na razie kazdy kto bral
                mieszkanie z III etapu wzial miejsce w garazu.
                • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 28.10.05, 10:51
                  Dlatego tez napisałem ze jest to niepotwierdzona informacja
    • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 13:17
      no i co teraz powiedzie Drodzy Sasiedzi na miejsca parkingowe pod samymi
      oknami..??!!!Jak wczesniej wspomniałem auta zawsze były , sa i będa pod oknami
      naszych budynków..smile))
    • wymiotek Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 14:28
      Te miejsca są tymczasowe z tego co mi wiadomo. A tak powaznie tak czytam
      dziubek o twoim podejsciu do sprawy i twoich 3 wypasionych "jaguarach" co cały
      czas z uporem maniaka podkreslasz i stwierdzam jedno. Z tobą nie ma co
      dyskutować. Nie ten poziom, z twoimi prymitywnymi i egoistycznymi pseudo
      argumentami nie ma w ogóle dyskusji. Niestety bez urazy ale z gadki to
      stwierdzam, ze słoma ci wystaje z butów i tyle w temacie. CIagle tylko: ja,
      moje auta, moje miejsca, itd. Jeśli nikomu nie przeszkadzasz to w porządku, ale
      daj sobie juz spokój z tym afiszowaniem nie wiadomo czego. Pamiętaj czasy sie
      zmieniły już nie ma komuny, pamietaj o ty, bo chba do ciebie jeszcze coś nie
      dotarło.
      • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 15:08
        Wiesz co masz adekwatny nick do swoich wypowiedzi..Juz mi sie zygac chce jak
        czytam Twoje teksty..Jestes jakims hipisowskim świrem i tyle. Nudzi Ci sie i do
        tego jestes wielkim nierobem...Krytykuj swoja córke za błedy które robi
        zaparujac sie na swoje ojczulka a nie na człowieka, który cos ma a ty patrzysz
        z zazdrościa jak pies na drugiego który je smaczna kość
        • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 15:15
          przykro mi dziubku, ale sadze ze krytykujac teraz wypowiedz wymiotka nie masz
          racji. rowniez uwazam ze przesadzasz... pozdrawiam
        • miki9946 Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 15:18
          Tak czytajac tych wszystkich watków i wypowiedzi wymiotka..przyznam racje
          dziubkowi 34, ze ten wymiotek to jakis świrus..
          Jesli chodzi o miejsca na naszym osiedlu te 001-00.... to nie sa wcale
          tymczasowe miejsca (sa one przydzielone na stałe osobom które własnie sie
          wprowadziły z 2 etapu, poniewaz zrobili za mało miejsc dla aut{przeliczyli sie
          poprostu})
          • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 15:52
            z ogloszen ktore sa na klatkach wynika ze sa to miejsca tymczasowe... sa
            oznaczone kolorem zoltym. i niefajnie by bylo gdyby te miejsca byly stale gdyz
            sa pod blokami 1 etapu
            • wymiotek Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 15:55
              No pewnie, że są tymczasowe, bez obaw.
          • lukaszwawa76 Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 16:02
            To sa miejsca tymczasowesmile. W momencie kiedy wybuduja stale, beda nam
            przydzielane.

            pozdr
            Lukasz
        • wymiotek Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 15:45
          dziubek34 napisał:

          Wiesz co masz adekwatny nick do swoich wypowiedzi..Juz mi sie zygac chce jak
          czytam Twoje teksty..Jestes jakims hipisowskim świrem i tyle. Nudzi Ci sie i
          dotego jestes wielkim nierobem...Krytykuj swoja córke za błedy które robi
          zaparujac sie na swoje ojczulka a nie na człowieka, który cos ma a ty patrzysz
          z zazdrościa jak pies na drugiego który je smaczna kość

          - Po pierwsze chyba rzygać a nie zygac, po drugie po co je czytasz, przeciesz
          nikt ci nie każe, nie hipisowskim a punkowo rockowym jeśli już, córka pracować
          nie musi bo w swoim życiu już swoje odpracowałem i do końca zycia nic robic już
          ani ja ani ona robić nie musimy, swoje lata mam i zajecia też, a zazdrościć nie
          mam ci czego, bo tu nie o to idzie, 3 aut sobie nie kupię bo nie mam takiej
          potrzeby mimo że lekką ręka byłoby mnie na nie stać - ale zrozum tu nie chodzi
          o jakąs licytacje. Zdaje sobie sprawę ze niektórzy mogą nie lubić moich
          kiepawych wstawek mogą ich drażnic moje żarty itd. Ale ty poprostu obrażasz
          innych tym swoim przekonaniem o racji, ktorej nie masz, bo nie szanujesz innych
          tylo dbasz o swój interes. Jeśli nie potrafi się współżyć obok drugiego, kup
          sobie dom i tam zastawiaj sobie co chcesz, ale uszanuj też innych którzy nie
          chcą mieć pod mieszkaniem salonu samochodowego tylko przestrzeń. Chyba ze to
          jest wpisane w architekturę tego osiedla. Tak jak mowię jeśli to nie
          przeszkadza to ok ale pomyśl jak każdy wyjdzie z twojego punktu widzenia to z
          przestrzennego osiedla zrobi sie garaż.
          • dziubek34 Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 15:58
            Człowieku kim ty jestes zeby poprawiac maja poprawnosc wymowy, moze jestem
            dyslektykiem i nie jestes dobrze wychowany.Piszesz do mnie wiec
            odczytuje..Ogólne twoje zakonczyłem czytac juz dawno - same bzdury...to chyba
            Tobie słoma z butów wystaje skoro sie chwalisz ze tyle zarobiłes ze nie musisz
            juz pracowac..jestes nierobem dla mnie i tyle bo kazdy sobie szuka jakies
            zajecia a po Twoich watkach widac ze wokoło Ciebie panuje nuda....Nie
            interesuje mnie typ Twojej muzyki której słuchasz..Szanuje wszystkich
            ludzi..ale ciebie juz absolutnie NIE.Garaz na osiedlu juz powstał w
            poniedziałek..miejsca parkingowe sa wydzielone pod kazdym blokiem. Zreszta ja
            nie bede z Toba wogóle rozmawiał bo nia mam ochoty..Nie mam czasu na głupie,
            prymitywne gadki z Toba...
            • lukaszwawa76 Re: Sąsiedzi z D1 02.11.05, 16:03
              dziubek, mysle, ze sie myslisz. To, ze ktos nie musi pracowac i nie pracuje nie
              oznacza, ze jest nierobemsmile. Oczywiscie, ze kazdy sobie szuka jakiegos zajecia
              ale niekoniecznie musi to byc od razu pracasmile. W zyciu jest wiele ciekawszych
              rzeczy do robieniawink).

              pozdr
              Lukasz
              • washichu Re: Sąsiedzi z D1 03.11.05, 07:26
                Witam,

                mam pytanie do Wymiotka i Dziubka tak z ciekawości : z jakich bloków jesteście,
                gdzieś mi umknęło o ile wcześniej pisaliście o tym?

                pozdrawiam.
                • wymiotek Re: Sąsiedzi z D1 03.11.05, 08:25
                  A ty z jakiego jesteś? Ja podpisywałem się pod postem sąsiadów z mojego bloku,
                  tak, że na pewno znajdziesz, jeśli cię to naprawdę interesuje i chcesz
                  zaspokoić swoja ciekawość smile
                  • washichu Re: Sąsiedzi z D1 03.11.05, 09:51
                    Wymiotek - jakaś nieuzasadniona złośliwość bije z Twoich wypowiedzi, ja jestem
                    z C2 i tez wpisałem się do wątku poświęconego właśnie zapoznaniu sie sąsiadów.

    • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 03.11.05, 12:03
      A co oni zrobia potem z tymi żółtymi miejscami, które namalowali farbą - jeżeli
      są tymczasowe?
      • kjajszczak Re: Sąsiedzi z D1 03.11.05, 12:07
        zapewne przeniosa je gdzie indziej, prosze zauwaz ze przy d1 zolte linie
        zostaly starte przy 3 klatce, bo miejsca parkingowe utrudnialyby wyjazd z
        parkingu "stałego"
        • ania_dawid Re: Sąsiedzi z D1 03.11.05, 12:13
          Acha,czyli ta żółta farba jest łatwo zmywalna.To fajniesmile
          • marekkolod Re: Sąsiedzi z D1 06.11.05, 16:48
            Witam sąsiadów z D1, jestem swieżo upieczonym internautą poczytałem sobie wasze
            listy na forum no i muszę powiedzieć że jak na pierwsze kilka miesięcy to się
            bardzo polubiliście i zaprzyjaźniliście się ze sobą, przed nami kilka ładnych
            lat wspólnej zabawy w mieszkanie obok siebie. Pozdrawiam Marek z m. 6
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka