kanuk
18.09.20, 20:04
Sa do siebie podobni. I nawet ubrali sie tak samo. Jesli nie brac pod uwage skarpetek. To samo maja do powiedzenia po meczach. Podobne gesty. Dworskie maniery. W koncu jestesmy na korcie ;) Jednym mowia jezykiem , choc przybywaja z roznych punktow na planecie. Znaczylo by to, ze juz mamy trzeci poziom w trzecim secie. Tenis ziemia-ziemia. Niewiele juz brakuje do perfekcyjnych serwow za kazdym razem. Publicznosc nie musi juz wracac, jesli tak sie stanie. Do chleba naszego powszedniego.