Dodaj do ulubionych

Weekend z przewodnikiem w Gliwicach

IP: *.re / *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 19:31
Pomysł organizacji Gliwickich dni jest doskonały. Byłoby niesprawiedliwe nie
zauważyć tego, ale nie sposób nie dodać także słów krytyki. Na przejażdżkę
Goplaną po kanale bilety można było dostać na początku września lub
wczoraj ... Na stronach Muzeum i innych promujących program Dni brakuje tej
informacji. Nie byłoby tylu rozczarowań, bo oczywiście nikt chyba nie
oczekuje, że dostaną się wszyscy. Ale zasady muszą być znane. I jeszcze
organizacja ochrony przy kanale... Jeden człowiek pilnujący, żeby nikt do
wody nie wpadł ... Krzyczał na ludzi, ale co miał sam zrobić?? Drodzy państwo
organizatorzy, trochę więcej empatii i logiki przy organizacji kolejnych dni!
Obserwuj wątek
    • macho12 cze gliwiczanin! 18.09.05, 22:59
      A jakie te woluntariuszki były?
      Ja bym tam chętnie zwiedził swoje miasteczko, urodziłem się w nim, to mało je
      znam, nie..?
      Popatrz gliwiczan jakie to wszytsko dziwne, nie? Łazisz codziennie po swoich
      Gliwicach i nawet nie wiesz, że je właśnie zwiedzasz!
      Jak ten gostek u Moliera, co sie na starość dowiedział, że całe zycie mówił
      prozą...
    • Gość: gosciowa Re: Weekend z przewodnikiem w Gliwicach IP: 83.230.120.* 19.09.05, 09:34
      rejs po kanale frajda -ale tylko dla wybranych. juz trzeci raz nie załapałam
      sie na bilet. moze ci, ktorzy juz raz płynęli daliby szansę innym???
    • Gość: iskierka Re: Weekend z przewodnikiem w Gliwicach IP: *.gliwice.msk.pl 19.09.05, 20:38
      Bylam wczoraj z moja 5 letnią córeczką na wielu imprezach organizowanych na
      mieście. Na Rynku poszlyśmy na wystawę poświęconą wizycie Ojca Swietego w
      Gliwicach w 1999 roku- ja wspominałam a małej jeszcze na świecie nie było także
      mogłam jej opowiedzieć jak to było z łezka w oku. Potem zwiedziłyśmy Muzeum w
      Zamku Piastowskim ale jej najbardziej podobały się walki rycerskie i to jak się
      wyrabia papier czerpany organizowane na festynie za zamkiem. Na wierzę Kościoła
      nie mielismy cierpliwości czekać po pół godzinie daliśmy sobie spokój ale za to
      zwiedzilismy Wille Caro, którą zamierzałam zwiedzić odkąd mieszkam w Gliwicach
      (6lat). Musze przyznac że Gliwickie Dni Dziedzictwa Kulturowego to niesamowity
      pomysł i choć szczerze mówiąc dowiedziałam się o nich dopiero wczoraj na
      spacerze to musze przyznać ze z coreczka spedzilismy bardzo fajne popoludnie.
      Nie wiem komu mam podziekowac za darmowa lekcje histori ale dziekuje bardzo i
      napewno w przyszlym roku mnie na tych dniach nie zabraknie.
      • Gość: Aga - przwodnik :D Re: Weekend z przewodnikiem w Gliwicach IP: 212.106.130.* 20.09.05, 18:13
        No wiatm was, bylam przewodnikiem i moge powiedziec ze byla to super frajda,
        polecam kazdemu na przyszlosc zapamietac sobie ta date ! :) Zglosilam sie do
        wolontariatu i musze powiedziec ze przeszlo to moje najsmielsze oczekiwania :D
        Bylo poporstu super.... polecam kazdmu na przyszlosc :D, moze przelamie
        treme :D pa :*
        • Gość: macho do Agi podniecona przewodniczka IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 20.09.05, 18:42
          A co Cię tak niesamowicie podnieciło i podekscytowało?
          Coś chyba kombinujesz...
          • Gość: Goplanka Re: podniecona przewodniczka IP: *.broker.com.pl 20.09.05, 22:02
            Nie wiem, czy Aga produkowała się na statku w niedzielę na kanale, ale dziewczę
            co w ręku miało mikrofon, mówiło dużo rzeczy błędnie co wzbudzało u wielu
            uśmiech a nawet gromki śmiech. ( "Basen pożarowy", wg niej śluza Dzierżno ma 17
            metrów, a w rzeczywistości około 10m) Niestety nie przygotowała się wcześniej
            do przewodnictwa. Nic nie mówiła na temat mijanych po drodze budynków, miejsc
            przybijania barek. Ale ogólnie trasa do Pławniowic ciekawa, choć przydługa - 2
            godziny w jedną stronę. Mimo to polecam!
            • Gość: macho Re: podniecona przewodniczka IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 21.09.05, 10:16
              No to fajnie było!
              Macho osobiscie nie lubi tych wszystkich cicerone, co mu trują o zabytkach z
              I-szej połowy XVI wieku albo o zabytkowym kamieniu na którym siedział osobiscie
              król Jan III Sobieski. Zmęczył sie no to sobie usiadł, nie..?
              A jak sobie szedł na tę wojnę z Turkami to lazł i lazł od miasta do miasta, od
              zamka do zamku, wszędzie wiadomo bania, rura i bajobongo, rąsia, buźka, klapa,
              goździk...
              A teraz w każdym przewodniku stoi: "Tu sie zatrzymał Jan Sobieski w drodze na
              Wiedeń!" Gostek np. chciał se zrobic siusiu a teraz to wielka atrakcja
              turystyczna!
              Macho lubi jak mu cos pokazuje jakiś tubylec. Może być żeński z kolorytem
              lokalnym jakimś, z kością w nosie i gwiżdżącym biustem. Wtedy także poznaje
              obyczaje ludu miejscowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka