Dodaj do ulubionych

Piwna mapa Cieszyn/Český Těšín

26.06.06, 21:47
Idea wątku jest taka,
aby podać nazwę gospody adres i
piwo jakie z kija tam podają.

Harenda - Głęboka - było Brackie
Obserwuj wątek
    • albrecht1 Re: Piwna mapa Cieszyn/Český Těšín 26.06.06, 22:41
      Z Czeskiego Cieszyna znam jedynie... restaurację na dworcu kolejowym. Kiedys był
      tam Radegast, ale dziś?
    • stoik1 fajny pomysł 26.06.06, 23:08
      chociaż to się wszystko niestety zmienia
      ja jestem tendencyjnym sprawozdawcą, bo gustuję w mocnych piwach
      i takie głównie zauważam
      ( oprócz warki strong, bo to jakieś nieporozumienie a nie piwo )
      sytuację komplikuje fakt że lane piwo na ogół występuje w pełnym asortymencie,
      a butelkowe nie zawsze, albo ciepłe ( tym bardziej teraz )
      • stoik1 no więc tendencyjnie zauważę... 26.06.06, 23:10
        że na rynku w ogródku lecha w zeszłym roku był hammer, a w tym już nie ma,
        natomiast w dobrej dacie lali królewskie, a teraz nie, a data zmieniła nazwę na
        pub-galeria czy jakoś tak
        ( zupełnie nieistotne, i tak data pozostanie datą )
    • stoik1 sorry, doczytałem... 26.06.06, 23:17
      że chodzi o lane piwa
      w takim razie ostatnia moja genialna refleksja, że prawie wszędzie jest brackie
      ( bdb ), a ogólnie wybór jest niewielki i coraz mniejszy
      • nugrud Re: sorry, doczytałem... 26.06.06, 23:52
        Co ja pamiętam to najtańsze lane Brackie było w Karczmie Beczka na Przykopie, 2,20. Jak ostatnio tam byłem to już kosztuje bodajże +/-/2,40/2,60.
        • spark11 Re: sorry, doczytałem... 27.06.06, 10:34
          mnie dziwią wczesne godziny zamykania lokali, szczególnie ogródków,o lanym
          piwie nie wypowiadam się bo mnie zlinczujecie jeszcze
    • kserkses1 a ja się włącze, jak pojawi się lokal, gdzie wino 27.06.06, 11:46
      leją z beczki...
      /easy - nawet w Krakowie takiego nie ma...czyli pozostaje Praga:)/
      • stoik1 w krakowie nie ma ? 27.06.06, 12:38
        nie może być
        • stoik1 ostatecznie można... 27.06.06, 12:42
          przelewać z butelek do beczki
          lepiej by to wyglądało i dębiną naciągnie ; )
          ( może by tak beczki po whisky ? )
    • wislok1 Český Těšín ? Chodzi o 1 miasto podzielone na 2.. 27.06.06, 12:42
      ...kawałki
      • stoik1 Re: Český Těšín ? Chodzi o 1 miasto podzielone na 27.06.06, 12:43
        jeden kawałek aktualnie nazywa się Cieszyn, a ten drugi, jak słyszałem - Český
        Těšín
        • wislok1 Re: Český Těšín ? Chodzi o 1 miasto podzielone na 27.06.06, 13:33
          Czeski Cieszyn, ja na Monachium nie mówię Muenchen, na Kolonię Koeln.
          Są granice politycznej poprawności
          • stoik1 no proszę 27.06.06, 13:39
            "Są granice politycznej poprawności"
            no pewnie że są, miło że to zauważyłeś
            czyżby kiełkujące zalążki buntu ?
            brawo brawo, to mi się podoba ; )
            • wislok1 Na TO SAMO zwraca uwagę Alex 27.06.06, 13:43
              Choodzi o używanie polskich nazw tam, gdzie one są.
              Nazwy urzędowe są dla urzędników.

              Dla Polaków jest Cieszyn jeden i drugi, dla Czechów Varsava, Krakov, Tesin
              Nie jesteśmy w urzędzie, tylko na forum dyskusyjnym
              • stoik1 czepiasz się niepotrzebnie 27.06.06, 13:47
                ale niech ci będzie
                na każdym zebraniu jest taka chwila, że ktoś musi skończyć pierwszy...
              • kubek Jakoś nie chciałem się kłucić o ojczyznę tylko 27.06.06, 14:31
                o piwo!
                Ale w porzo odpowiem tak:

                !!!N I K T!!! w Cieszynie nie powiedział do mnie nigdy:
                Saska, przy dworcu Głównym (chodzi o czeski)etc.
                Za to wszyscy mówią "w Czechach"

                Ja przynajmniej zaznaczam, że w Cieszynie u Czecha,
                a w ogóle to marzę o sytuacji kiedy ktoś na naszym
                forum napisze po czesku, że też jest stela, a ktoś z stela
                odpisze że bombowo, że jesteś już z nami!

                Wybaczcie mi jeśli mam obelżywe marzenie,
                ale kocham ludzi i miejsca, a nie przynależność
                niezależnie czy państwową czy prywatną już na pewno nie partyjną!
                • kubek kłócić 27.06.06, 14:48
                  • stoik1 wadzić ; ) 27.06.06, 14:55
                    • spark11 do Kserkses 27.06.06, 15:47
                      słyszałam,że z Czech można przywieżć lane wino,i to ponoć dobre-trzeba by się
                      tylko dowiedzieć gdzie konkretnie
                      • kserkses1 Re: do Kserkses 28.06.06, 08:15
                        ja tam widuję tylko 5 litrowe baniaczki, zresztą włoskiego...
                        A poważnie - przyniesienie nic nie da - nie mam głebokiej piwnicy co by
                        ustawić 10 litrów w beczułce...
                        W Domu Wina nabywam 5 litrów w "folii z kranikiem", które idealnie układa się
                        na półce w lodówce... Ale tu chodzi o miłą piwniczkę/winiarnię...
                        • stoik1 wino w woreczkach ? 28.06.06, 14:46
                          fajnie; taki schłodzony woreczek można sobie położyć na głowie, a wino w tym
                          czasie będzie kapało z kranika ; )
                          • kserkses1 jesteś genialny! 28.06.06, 15:16
                            no...
                            nie próbowałam ale... :)
                            • stoik1 he 28.06.06, 15:58
                              to w razie gdybyś się kiedyś odważyła, do kranika można przymocować wężyk, żeby
                              nic się, odpukać, nie zmarnowało
                • wislok1 Nie ma sprawy, ja się nie kłociłem 28.06.06, 16:40
                  Tylko Kserkses ze Stoikiem
                  • spark11 Re: Nie ma sprawy, ja się nie kłociłem 28.06.06, 20:39
                    wislok1 napisał:

                    > Tylko Kserkses ze Stoikiem

                    NIEMOŻLIWE-nie będę tłumaczyć bo po co
                • zbih kubku 28.06.06, 18:27
                  używanie polskich nazw przez Polaków jest normą, inaczej wywołasz jeszcze wojnę,
                  każda nacja ma swoje nazwy i dla Cieszyniaków polskich są to nazwy polskie, dla
                  czeskich czeskie,
                  niech tak zostanie do końca świata
          • kserkses1 jest Český Těšín i Cieszyn... 27.06.06, 14:04
            a ja mówię, bo jest przyjęte używanie nazw oryginalnych, jak cytuję
            bibliografię to nie piszę, że wydano w Pradze i na tej samej zasadzie nie życzę
            sobie, żeby ktoś mi mówił że miaszka w Krakau bo akurat jest Niemcem...
            Dlatego - w Český'm Těšín'ie jest Muller Thurgau po 40 koron, a w Cieszynie po
            25 zł... Proste rozróżnienie :)
            • wislok1 Dla ciebie jest więc tylko Cesky Tesin 28.06.06, 16:39
              Dla ciebie nie ma polskich nazw na Zaolziu
              • wislok1 PS 28.06.06, 16:41
                Zapewne dla ciebie ta rzeka co płynie przez miasto to Olse po jednej i Olza po
                drugiej
                • wislok1 A i oczywiscie dla ciebie Polaków naZaolziu nie ma 28.06.06, 16:45
                  Ciekawe jak mi tylko wytłumaczysz, czemu są tam polskie szkoły ?
                  • wislok1 Jak można tak nisko upaść ? 28.06.06, 16:47
                    Do tego stopnia, żeby mówić Cesky Tesin zamiast Czeski Cieszyn ?
                    • stoik1 taaa 28.06.06, 17:15
                      ktoś tu chyba znowu ma ochotę na małą folklorystyczną awanturkę...
                      • wislok1 Napisałem, bo się wkurzyłem 28.06.06, 17:17
                        I dla nigdy nie będzie Cesky Tesin i mi nie przeszkadza wersja Tesin,
                        mam dość kretyństwa politycznie poprawnego
                        • stoik1 sam sobie robisz krzywdę 28.06.06, 17:21
                          bo doszukujesz się problemów tam gdzie ich nie ma
                          zresztą, krzywdę czy przyjemność, nie moja sprawa
                          • zbih rozumiem oburzenie wiśloka 28.06.06, 18:30
                            z Cesky Tesin to tak jakby Polak mówił Vilnius, Lviv, Brest itd.
                            szanujmy polskie nazwy miejscowości poza Polską
                            • stoik1 z najwyższą niechęcia.... 28.06.06, 19:36
                              bo to są bzurne i niepotrzebne rozważania... z tego co piszecie można
                              wywnioskować, że ktoś nie wie że cesky tesin to to samo co czeski cieszyn, albo
                              że ktoś używa nazw czeskich na co dzień, zamiast polskich ( bez sensu ), albo
                              robi to po to żeby obrazić czyjeś uczucia, przeinaczyć fakty historyczne, albo
                              jeszcze po coś
                              przecież bzdura kompletna; po co komuś sugerować nieistniejące intencje,
                              obrażając przy okazji własną inteligencję
                              moim zdaniem sami nie wierzycie w to co piszecie ( tzn mam taką nadzieję ),
                              tylko czepiacie się byle czego, żeby coś się działo
                              proszę bardzo
                              ja tam się kłócił nie będę, dla mnie to tylko potwierdza teorię, że niektórzy
                              potrafią wyrazić siebie tylko poprzez negację innych; w naszej historii nie
                              jest to nic nowego, a teraz to zjawisko zdaje się nasilać
                              widocznie przykład idzie z góry
                              pozdrawiam i zdrowia życzę
                              • hanej Popieram Wisloka i Zbiha 28.06.06, 22:11
                                Mnie nie interesują intencje Kubka, tory jako Warszawiak nie czuje problemu,
                                tylko to, co napisała Kserkses
                                Zdecydowanie potepiła używanie polskich nazw poza Polską
                                i innych niż polskie w Polsce
                                Ciezko z takim stanowiskiem sie pogodzić
                                Nie chodzi tu o poprawność polityczną, tylko o jakies szowinistyczne
                                rozumowanie,
                                ze w kazdym państwie jest jeden jezyk, a mniejszosci narodowe i turysci maja
                                siedziec cicho
                                • kubek tylko tego piwa szkoda :( 28.06.06, 22:22
                                  • spark11 Re: tylko tego piwa szkoda :( 28.06.06, 22:33
                                    wina?
                                  • spark11 Re: tylko tego piwa szkoda :( 28.06.06, 23:03
                                    dobra,dobra - napiszę tą straszną prawdę obrażającą uczucia najgłębsze i
                                    najpatriotyczniejsze - nie lubię brackiego - wiem, że z takim stanowiskiem
                                    trudno się pogodzić, składam na Wasze ręce samokrytykę, proszę o pomoc w
                                    ponownym wejściu na ścieżkę prawdy, nie chcę być dłużej wyrzutkiem cieszyńskiej
                                    społeczności, pragnę budować świetlaną przyszłośc razem z Wami, agenci
                                    imperalistyczni usiłowali mi wmówić,że od tego cudownego napoju można się
                                    uzależnić, straszyli zgubnymi skutkami...
                                    od dziś dniem i nocą będę dokładać starań aby zasłużyć na miano przykładnej
                                    cieszynianki

                                    "Szczęśliwy to naród, który nie ma historii"
                                    Cesare Bonesana
                        • spark11 Re: Napisałem, bo się wkurzyłem 28.06.06, 20:33
                          emocje są bardzo niezdrowe dla układu nerwowego - wypłukują wit.B z organizmu -
                          półpaśca można dostać, lub innej neuralgii - może tak czas klimat zmienić -
                          Cieszyn, czy jak mu tam, to nie jedyne miłe miasto w naszym kraju( nie wiem jak
                          Go nazwać ,żeby znów kłótni nie było - Rzeczpospolita - może być? )- tylko
                          bardzo proszę trzymać się z dala od Krakowa ( nazwa obojętna - coś co jest
                          czymś zawsze tym pozostanie niezależnie od nazwy )
                          czytał Pan "Blaszany bębenek"?- pewnie tak; polecam "Świat według Garpa" -
                          bardzo rozluźnia i przypomina co się dzieje gdy człowiek odwróci się od spraw
                          naprawdę istotnych
                          nie oczekuję odpowiedzi bo nie sądzę, żeby dziesięć procent zostało pojęte,
                          dyskusja nie ma sensu, chyba, że na " drugim brzegu rzeki"- nie ten karras

                          bez odbioru
            • jojestela Należy używać nazw czeskich 30.06.06, 14:08
              Cesky Tesin, Trinec, Jablunkov, Karvina - używanie nazw oryginalnych jest
              ukłonem w stronę sąsiadów, świadczy o tym, że ktoś się wyrzekł
              nacjonalistycznych stereotypów
              • nugrud Re: Należy używać nazw czeskich 30.06.06, 16:22
                Ta dyskusja jest już trochę męcząca. Moim zdaniem jeśli używać nazw czeskich to tylko odpowiednimi znakami diakratycznymi :P Raz. Dwa - może to i ukłon w stronę sąsiadów, ale nie w stronę języka polskiego. Podejdźmy może do tego bardziej fachowo:

                www.gugik.gov.pl/komisja/index.htm
                Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych:

                "Są także nazwy wyrażone w języku nie występującym na danym
                terenie, np. polska nazwa Paryż dla francuskiej Paris czy
                francuska Varsovie i angielska Warsaw dla polskiej Warszawy.
                Są to tzw. egzonimy, które są definiowane jako nazwy używane
                w określonym języku dla obiektów geograficznych znajdujących
                się poza obszarem, gdzie ten język ma status oficjalny
                i różniące się od nazw oficjalnych w języku lub językach
                na obszarze gdzie znajdują się dane obiekty. Świadczą one
                często o historycznych powiązaniach ich użytkowników z odległymi
                nawet krajami. Dotyczy to również języka polskiego, obfitującego
                w nazwy geograficzne odnoszące się do obiektów leżących poza
                granicami naszego kraju. Kształtowane niekiedy od kilkuset lat,
                są częścią dziedzictwa kulturowego i powinny być zachowywane,
                jeśli są utrwalone i powszechnie używane. Jednocześnie, zgodnie
                z zaleceniem ONZ, niewłaściwe jest utrzymywanie tych egzonimów,
                które wyszły z użycia, nie są szeroko znane lub były wprowadzone
                pochopnie i okazały się sztuczne. W przypadkach wątpliwych powinno
                się stosować nazwy oryginalne."

                I najciekawszy cytat: "Świadczą one często o historycznych powiązaniach ich użytkowników z odległymi nawet krajami. Kształtowane niekiedy od kilkuset lat, są częścią dziedzictwa kulturowego i powinny być zachowywane, jeśli są utrwalone i powszechnie używane." A wg mnie nazwy te są wśród nas przyjęte i powszechnie używane. Ja sobie zdaję sprawę, że każda miejscowość na prawym brzegu Olzy ma swoją czeską nazwę, w końcu przez kilkaset lat te ziemie były częścią państwa czeskiego i nie obrażam się kiedy oni je stosują.

                Poza tym Rada Języka Polskiego również zaleca stosowanie nazw polskich jeśli takowe są.
                www.rjp.pl/?mod=oip&type=inne&id=172&letter=
              • zbih nie znam nikogo, kto w Cieszynie mówi Cesky Tesin 30.06.06, 16:51
                • lapis.me Re: nie znam nikogo, kto w Cieszynie mówi Cesky T 30.06.06, 17:34
                  Nie chodzisz z nami do knajpek :))))
                  A tak serio, to naprawdę myśli ktoś, że kwestia wyboru tej nazwy czy też jej
                  innej wersji jest od razu kwestią polityczną?...
                  Jak rozmawiam z Czechami, toi przez szacunek dla nich posługuję się zawsze
                  formami czeskimi. Bezdyskusyjnie.
                  Często mówię ČESKÝ TĚŠÍN, bo polubiłam bardzo czeski język :)
                  Zgadzam się (już nie wiem z kim ;), że znaczki są ważne, oj tak!
                  • miroo2 Mamy XXI wiek, czas skończyć z nacjonalizmem 30.06.06, 20:36
                    Używanie polskich nazw dla miejscowości powinno być aprobowane wyłącznie
                    w gronie towarzyskim, wśród samych Polaków,
                    w gazetach, radiu, telewizji
                    aby wyrazić szacunek dla Czechów, używać trzeba nazw czeskich
                    • zbih Unia Europejska gwarantuje prawa mniejszości 30.06.06, 22:08
                      Polacy na Zaolziu mają pełne prawo mówić i pisać po polsku oraz używać polskich
                      nazw miejscowości
                  • hanej Re: nie znam nikogo, kto w Cieszynie mówi Cesky T 01.07.06, 10:41
                    lapis.me napisała:

                    > Jak rozmawiam z Czechami, toi przez szacunek dla nich posługuję się zawsze
                    > formami czeskimi. Bezdyskusyjnie.

                    Jednocześnie okazujesz brak szacunku dla Polaków na Zaolziu i historii Śląska
                    Cieszyńskiego

                    • lapis.me Re: nie znam nikogo, kto w Cieszynie mówi Cesky T 01.07.06, 14:02
                      Bzdury pleciesz i przy okazji mnie obrażasz.
                      Jeżeli rzeczywiście podaną przeze mnie sytuację, czyli rozmowę z CZECHEM,
                      odbierasz w tym kontekście jako mój rzekomy "brak szacunku dla Polaków na
                      Zaolziu i historii Śląska Cieszyńskiego" to obawiam się, że nasze rozumienie
                      szacunku - oj - daleko, daleko od siebie obiega...
                      • hanej Re: nie znam nikogo, kto w Cieszynie mówi Cesky T 01.07.06, 16:40
                        Jeśli Polak mówi na miasta zamiaszkałe w sporej części przez Polaków, znane z
                        historii Polski
                        Vilnius, Lviv, Hrodna, Cesky Tesin
                        pokazuje brak szacunku dla Polaków tam mieszkających i brak szacunku dla
                        historii,
                        nie ma znaczenia, czy mówi do rodaków, czy nie
                        • lapis.me Re: nie znam nikogo, kto w Cieszynie mówi Cesky T 01.07.06, 21:32
                          Szacunek masz tylko dla Polaków z Zaolzia? Dla Czechów, do których te ziemie
                          należą z krótką przerwą od 1920, już nie masz? Czy to jakie rewizjonistyczne
                          frustracje?
                          Oczywiście, że był to region wielokulturowy, dlatego np. prześwietnym pomysłem
                          wydaje mi się zaśpiewanie 4 zwrotek sztandarowej Nohavicowej pieśni o Cieszynie
                          w 4 językach z Cieszyńskiego nieba! (nota bene ten pomysł się Zaolziakom
                          niestety nie spodobał...)
                          Nie posądzaj mnie o brak szacunku w tych kwestiach, bo powtarzam - obrażasz
                          mnie. Jeżeli używanie nazw, które na każdej mapie znajdziesz, uważasz za
                          nieodpowiednie, to rozumiem, że widzisz to wszystko zupełnie inaczej... Wolę
                          się nie dopytywać o szczegóły ...
                          Dla równowagi (albo dla podjudzenia Cię :) powiem, ze Zaolziacy, którym swoją
                          drogą poniekąd współczuję, zawsze na granicach będa kontrowersje..., że Polakom
                          z Zaolzia trudno jest, oj trudno, pogodzić się z faktem, że Księstwo
                          Cieszyńskie, to piastowskie (!) dziedzictwo, przez prawie cały (!) czas swego
                          istnienia było lennem korony czeskiej...
                          • hanej Dziecko, bluźnisz 01.07.06, 23:33
                            Szacunek dla innego narodu nie zyskuje się przez wyrzekanie się ojczystego
                            języka,
                            prezydenci Kwaśniewski, Wałęsa, Kaczyński nigdy się nie wstydzili
                            mówić Wilno lub Lwów.
                            Czesi mówią Tesin, my Cieszyn
                            i nie mają o to do siebie pretensji - na tym polega wzajemny szacunek,
                            nie na twojej postawie
                            Twój donos na Zaolziaków, że im "trudno pogodzić się z faktem, że Księstwo
                            > Cieszyńskie, to piastowskie (!) dziedzictwo, przez prawie cały (!) czas swego
                            > istnienia było lennem korony czeskiej...
                            jest wstrętny"
                            • hanej Re: Dziecko, bluźnisz 01.07.06, 23:37
                              Czesi w większości uznają prawo Polaków do posługiwania się polskimi nazwami,
                              szanują wielokulturowość Śląska Cieszyńskiego,
                              tymczasem niektórzy Polacy chcą zupełnej czechizacji Zaolzia
                              • lapis.me drogi ojcze 02.07.06, 00:22
                                hanej napisał:
                                > tymczasem niektórzy Polacy chcą zupełnej czechizacji Zaolzia

                                Szkoda, że aż tak się nie rozumiemy.
                                Powiem tylko dobrou noc ...
                            • lapis.me Re: Dziecko, bluźnisz 02.07.06, 00:16
                              Skąd Ty bierzesz to moje wyrzekanie się ojczystego języka? To jakiś absurd.
                              Nie chce mi się znów powtarzać tego samego...
                              A to co donosem nazwałeś (no i Cię podjudziłam...) jest tylko faktem, jest
                              sytuacją, z którą spotykam się mniej więcej raz w tygodniu. Każdy ma swoje
                              racje ... Nic w tym wstrętnego. Zawsze widzimy to, co chcemy zobaczyć.
                              • hanej Każdy ma swoje racje 02.07.06, 09:08
                                Tylko dlaczego ty jako Polka głosisz czeską wersję historii, zresztą
                                nieprawdziwą ?
                                Księstwo Cieszyńskie było lennem korony czeskiej do 1653 od 1327, potem było
                                bezpośrednią własnością Habsburgów.
                                Nie dziw się temu, że ktoś się oburza na głoszone nieprawdy.
                                • czesil Sprostowanie 02.07.06, 23:31
                                  Sporo dziwnych wypowiedzi wylęgło się z ,,jednolitej ziemi cieszyńskiej,, przynajmniej jak dla mnie!!!

                                  Na samym wstępie należy zaznaczyć różnicę pomiędzy nazwą pierwotną i jej odpowiednikiem.

                                  Dla informacji forumowicza Jojestela.Nie ma takich nazw oryginalnych jakie ty przedstawiłeś.To co zaproponowałeś są właśnie odpowiedniki w języku czeskim.Nazwa pierwotna to Karwina,Jabłonków...
                                  Podaję bardzo nudny przykład:
                                  Nazwa pierwotna np.Gnojnik jest nazwą polską od samego początku a więc od zarania tej wioski.Świadczy to iż autor musiał być Polakiem.Język czeski już w XIIwieku zamienił G na H.Zatem w czasie kiedy zakładano powyższą miejscowość język czeski użyłby Hnojnik a nie Gnojnik.Inaczej mówiąc gdyby założyciel był Czechem pierwotna nazwa byłaby Hnojnik.Ale jest od samego początku GNOJNIK!!!
                                  To co dotyczy Gnojnika dotyczy tak samo Dzięgielowa gdyż w owym czasie nie istniało jakieś ,,Zaolzie,,.
                                  Jeżeli ty jako Polak będziesz używał nazwy Jablunkov zamiast Jabłonków to ja jako Polak będę używał nazwy Holešov zamiast Goleszów.
                                  I kto tu będzie nacjonalistą ja czy ty?
                                  Aha! A o Krakau nawet nie wspomnę bo....

                                  Dla LApis:
                                  Wolę nie słuchać jak Polak próbuje mówić po czesku.Radzę wam dobrze nie róbcie tego bo tylko pośmiewisko z siebie robicie.Jeżeli chcecie się publicznie poniżać to jesteście na najlepszej ,,ceście,,.

                                  A to by mnie szlak trafił ażeby Polak Polakowi nogi podkopywał.
                                  Po co my na lewym brzegu walczymy o każdą głupotę? Po to żyby wyście niweczyli nasz trud?Bo ja oczekuję od was od Polski wsparcia.A tu mi ktoś nóż w plecy wpycha.A czy my całą spuściznę i dzedzictwo ratujemy tylko dla 40000 dusz?JA walczę o to by w momencie przekroczenia Olzy czulibyście się jak u siebie w domu.Ja to dla was czynię a wy....tak się rewanżujecie!To ja wam gęby miodem smaruję a wy błotem rzucacie?

                                  Dla Miroo2:
                                  Proponuję zajrzeć w mapy albo lepiej spakować ,,ruksak,, i pojechać w świat by zobaczyć na własne oczy jak w cywilizowanym świecie jest przestrzegana dwujęzyczność.
                                  Nawet bym ci sfinansował taki wyjazd by zmusić cię do popstrykania takich miejsc i udowodnienia wszystkim tym...co z nudów w głowie kiełkują takie pokrzywione wizje świata.

                                  Dla Lapis:
                                  Region wielokulturowy!
                                  A o którym regionie mówisz?Skoczowskim Ustrońskim?
                                  Wciąż w waszych głowach siedzi ten sam kłam.Przed podziałem ziemi cieszyńskiej pomijając frydeckie nie różnił się lewy od prawego niczym.Tylko tym że lewy był bardziej polski od prawego za sprawą Kożdoniowców skupiających się po waszej stronie.
                                  Ja obserwuję że dla was istniał podział już przed faktycznym podziałem!!!

                                  Mapa nie mapa.Czy wy z centralnej Polski jesteście albo głubków z siebie na siłę robicie?Ja też używam nazw czeskich tam gdzie nie ma odpowiednika polskiego ale za Olzą są tylko odpowiedniki czeskie a nie polskie.Nazwy za Ostrawicą znam w większości tylko po czesku a dlaczego....sami sobie odpowiedzcie.
                                  Co do lenna to wiadomo iż istniała w pewnym sensie autonomia dla tego księstwa.Znów odczuwam jakby to lenno dotyczyło tylko lewego brzegu?

                                  Jest różnica w używaniu nazw i nie tylko tam gdzie mają swoją odwieczną utrwaloną tradycję i tam gdzie jej nie ma.Krótko mówiąc nie można porównywać nazw zaolziańskich i ich stosowanie z nazwami pozazaolziańskimi.
                                  Tam gdzie żyła ludność polska pozostały po nich ślady w postaci np. polskich nazw topograficznych i w takich właśnie wypadkach powinno się stosować nazw pierwotnych.
                                  Tereny gdzie lud polski nie występował a więc w naszym wypadku za Ostrawicą ma nazewnictwo czeskie i DOPIERO tam proszę bardzo można rozpoczynać dyskusję nad stosowaniem odpowiedników!!!
                                  Cała ta dyskusja ma jakiś sens ale tylko i wyłącznie na obszarze pozazaolziańskim.

                                  Stosowanie nazw pierwotnych nie jest ani szowinizmem ani nacjonalizmem.Jeżeli w TVP potrafili wypowiedzieć w ,,Cierlicku na Kościelcu obchodzono rocznicę.....,,to wy oddaleni czasami prę set metrów od ,,waszej granicy,, nie potraficie?

                                  Który z narodów na całym świecie wytrzymał 680 lat odłąki i nie zapomniał kim jest?Ilu takich jest?
                                  A to ja bardzo serdecznie dziękuję za podkopywanie nam nóg.

                                  I to po to 80% legionistów pochodziło z Karviné Ostravy Suché...żeby w Děhylově po polsku mogli rozmawiać?I dlatego Ślązaczka na ,,Czechy miecz skierowała,,żeby pluć nam w twarz że swobodnie językiem ojczystym gadacie?

                                  Ale się zdenerwowałem.
                                  Pozdrawiam Krakau!
                                  • stoik1 witaj czesilu 02.07.06, 23:49
                                    przykro mi trochę że dałeś się wkręcić w tę sztuczną awanturę...
                                    • lapis.me Czesilu, moje sprostowanie 25.07.06, 01:25
                                      Wiem, że to już niektórych męczy, ale muszę do tego wrócić. Chcę Ci, Czesilu
                                      odpowiedzieć, na tyle na ile mnie stać, ustosunkowywując się do Twoich zdań.

                                      Cz:"Na samym wstępie należy zaznaczyć różnicę pomiędzy nazwą pierwotną i jej
                                      odpowiednikiem."

                                      Zgadzam się, ale to jest dosyć krucha podstawa. Może zabrzmi to infantylnie,
                                      ale co jest niby "pierwotniejsze": Cieszyn, Teschen czy Tessin?

                                      Cz:"Dla informacji forumowicza Jojestela. Nie ma takich nazw oryginalnych jakie
                                      ty przedstawiłeś (...)Jeżeli ty jako Polak będziesz używał nazwy Jablunkov
                                      zamiast Jabłonków to ja jako Polak będę używał nazwy Holešov zamiast Goleszów.
                                      I kto tu będzie nacjonalistą ja czy ty?"

                                      Jest rok 2006. Na mapie Europy jest Jablunkov i Goleszów. A historia tych
                                      terenów - skomplikowana! Czy nacjonalizmem jest używanie nazw, które są na
                                      mapach? Przecież to absurd.

                                      Cz.:"Dla LApis:
                                      Wolę nie słuchać jak Polak próbuje mówić po czesku.Radzę wam dobrze nie róbcie
                                      tego, bo tylko pośmiewisko z siebie robicie.Jeżeli chcecie się publicznie
                                      poniżać to jesteście na najlepszej,,ceście,,."

                                      To twierdzenie - niestety - dla mnie zasługuje tylko na pogardę... Przykro mi,
                                      ale inaczej tego nie mogę ująć. O jakim pośmiewisku mówisz? Myślałam, że już
                                      wszyscy wiemy, iż języki obce to jeden z priorytetów edukacyjnych. Wyjeżdżasz
                                      za granicę i starasz się posługiwać językiem tego kraju. Trzeba mieć odwagę,
                                      owszem, ale światła osoba próby te uzna za rzecz godną podziwu. A Ty mówisz o
                                      pośmiewisku... A Ty znasz jakiś obcy język, czy raczej nie poniżyłeś się aż tak?

                                      Cz:"A to by mnie szlak trafił ażeby Polak Polakowi nogi podkopywał.
                                      Po co my na lewym brzegu walczymy o każdą głupotę? Po to żyby wyście niweczyli
                                      nasz trud? Bo ja oczekuję od was od Polski wsparcia.A tu mi ktoś nóż w plecy
                                      wpycha. A czy my całą spuściznę i dzedzictwo ratujemy tylko dla 40000 dusz? JA
                                      walczę o to by w momencie przekroczenia Olzy czulibyście się jak u siebie w
                                      domu."

                                      Ja Cię naprawdę nie rozumiem. Cieszę się, że walczycie o każdą głupotę itd.
                                      cokolwiek to znaczy. Jestem pełna podziwu dla Polaków z Zaolzia, za
                                      determinację, za wierność, za lojalność itd. Sama korzystam z ich działalności,
                                      w wielu wymiarach. Przekroczywszy zaś Olzę nie przekraczam historycznych granic
                                      Księstwa Cieszyńskiego, cieszę się tą spuścizną i pojmuję ten region jako jedną
                                      całość, która dzięki dramatowi historii sprzed prawie stu lat została
                                      rozdzielona. I chciałabym włączyć się w budowanie wspólnej przyszłości tych
                                      dwóch brzegów, która bazować będzie na dziedzictwie tej ziemi. Ale nie na
                                      krzyczeniu wszystkim do ucha, że Czesi nóż nam w plecy wbili i nienawiść nasza
                                      nie zna końca. Bo KAŻDA granica, dzieląca dawne Księstwo Cieszyńskie byłaby
                                      zła. Każda. Ale stało się, co się stało. I teraz przekracząc Olzę wjeżdżam do
                                      RC. I ten fakt będę szanować, bo nie szukam konfliktów. I rzeczywiście np. na
                                      mieszaniu owiec w Koszarzyskach czułam się jak w domu! Ale na tym poprzestaję.

                                      Cz: "Ja to dla was czynię a wy....tak się rewanżujecie!To ja wam
                                      gęby miodem smaruję a wy błotem rzucacie?"

                                      Jakie błoto? Jakie błoto?

                                      Cz:"Dla Lapis: Region wielokulturowy! A o którym regionie mówisz?Skoczowskim
                                      Ustrońskim? Wciąż w waszych głowach siedzi ten sam kłam.Przed podziałem ziemi
                                      cieszyńskiej pomijając frydeckie nie różnił się lewy od prawego niczym.Tylko
                                      tym że lewy był bardziej polski od prawego za sprawą Kożdoniowców skupiających
                                      się po waszej stronie. Ja obserwuję że dla was istniał podział już przed
                                      faktycznym podziałem!!!"

                                      Ano dla mnie był wielokulturowy. Akurat myślałam o Cieszynie przyznaję, nie
                                      jestem historykiem, ale nie mów mi, że Bielsko, Cieszyn czy Jabłonków (o Frydku
                                      nie wspomnę) były identyczne!
                                      Wiem, że gdyby był plebiscyt, to wyłączając okręg frydecki, całe Zaolzie
                                      znalazłoby się w Polsce. Ale plebiscytu nie było i tego nie zmienimy. Co do
                                      podziałów zaś, z przykrością dowiedziałam się, że wśród Zaolziaków też ich
                                      NIESTETY nie brak ...

                                      Cz: "Mapa nie mapa.(...) Ja też używam nazw czeskich tam gdzie nie ma
                                      odpowiednika polskiego, ale za Olzą są tylko odpowiedniki czeskie, a nie
                                      polskie.,Nazwy za Ostrawicą znam w większości tylko po czesku, a
                                      dlaczego....sami sobie odpowiedzcie."

                                      OK. Ale powtarzam - dla mnie porównywanie używania czeskich nazw dla Zaolazia
                                      do hańbienia Zaolziaków jest kompletnym absurdem. A posługiwanie się TYLKO
                                      nazwą polską wobec Czechów, podkreślam - CZECHÓW, uważam w niektórych
                                      sytuacjach za ponikąd prowokacyjne. I nie mówię teraz o wykładzie historycznym,
                                      ale o życiu codziennym.

                                      CZ: "Co do lenna to wiadomo iż istniała w pewnym sensie autonomia dla tego
                                      księstwa.Znów odczuwam jakby to lenno dotyczyło tylko lewego brzegu?"

                                      Tak to zabrzmiało może. Ale tak to brzmi, bo nikt o części dziś w granicach
                                      Polski nie dyskutuje, więc wszystko skupia się na drugim brzegu. Wszystkie te
                                      żale i rewizjonistyczne nastroje. Chodzi zaś o to, że w 1920 pojawiła się
                                      granica. I ja tę granicę szanuję.

                                      Cz:"Jest różnica w używaniu nazw i nie tylko tam gdzie mają swoją odwieczną
                                      utrwaloną tradycję i tam gdzie jej nie ma.Krótko mówiąc nie można porównywać
                                      nazw zaolziańskich i ich stosowanie z nazwami pozazaolziańskimi.Tam gdzie żyła
                                      ludność polska pozostały po nich ślady w postaci np. polskich nazw
                                      topograficznych i w takich właśnie wypadkach powinno się stosować nazw
                                      pierwotnych. Tereny gdzie lud polski nie występował a więc w naszym wypadku za
                                      Ostrawicą ma nazewnictwo czeskie i DOPIERO tam proszę bardzo można rozpoczynać
                                      dyskusję nad stosowaniem odpowiedników!!! Cała ta dyskusja ma jakiś sens ale
                                      tylko i wyłącznie na obszarze pozazaolziańskim."

                                      Tak i nie. Nie - ponieważ dziś te tereny są w RC i nazwy mają swoje czeskie
                                      odpowiedniki. I jako kompletnie dwulicowa kretynka - będę uzależniała wybór
                                      nazwy od mojego rozmówcy. Bo nie chcę prowokować bezcelowo.

                                      Cz:"Stosowanie nazw pierwotnych nie jest ani szowinizmem ani nacjonalizmem (...)

                                      Stosowanie nazw prawnie obowiązujących nie jest ani hańbą ani poniżaniem
                                      kogokolwiek!!!

                                      Cz:"Który z narodów na całym świecie wytrzymał 680 lat odłąki i nie zapomniał
                                      kim jest?Ilu takich jest?"

                                      Garstka. Chylę czoła.

                                      Cz:"A to ja bardzo serdecznie dziękuję za podkopywanie nam nóg."

                                      Szkoda, że tak to rozumiesz. Mimo tego, posądzam się o dobre intencje.

                                      Cz:"I to po to 80% legionistów pochodziło z Karviné Ostravy Suché...żeby w
                                      Děhylově po polsku mogli rozmawiać?I dlatego Ślązaczka na ,,Czechy miecz
                                      skierowała,,żeby pluć nam w twarz że swobodnie językiem ojczystym gadacie?"

                                      Mam już serdecznie dosyć rozmów o Ślązaczce.
                                      Dosyć też tych wyrzutów, skarg i oszczerstw.
                                      Powiedz mi w takim razie, jak postrzegasz wsparcie Zaolziaków?
                                      Trudno mi się doszukać w tej dyskusji czegoś konstruktywnego. I wiem też, że
                                      nie jest to zaletą Polaków zbyt częstą.

                                      Cz:"Ale się zdenerwowałem"

                                      I vice versa.
                                      Dobrou noc :)
                                      • stoik1 wow 19.08.06, 15:45
                                        ty jak już coś napiszesz, to napiszesz
                                        mało brakowało, a bym przeoczył
              • miroo2 Ludzie światli mówią Cesky Tesin 30.06.06, 20:33
                Tak samo jak London, New York, Paris,
                nazwy polskie są zaściankowe
                • zbih ach te kompleksy niższości 30.06.06, 22:05
                  u lapis i miroo, z szacunku dla innych nacji wstydzić się własnego języka,
                  obrzydliwe
                  • lapis.me Re: ach te kompleksy niższości 01.07.06, 21:40
                    To ma być jakiś pseudo portret psychologiczny?
                    Z szacunku niby wstyd wyrasta???
                    Moja logika zawiła bywała, ale tu mnie przerosłeś!
            • jojestela Krakau jest nazwą nazistowską 30.06.06, 14:08
              Kojarzy się Hitlerem
              • zbih czyli w średniowieczu byli już naziści 30.06.06, 16:51
    • wislok1 Harenda jest zamknięta 27.06.06, 12:43

      • kubek zmienia wystój i dostawcę piwa 27.06.06, 14:21
        chyba?
        • stoik1 Re: zmienia wystój i dostawcę piwa 27.06.06, 14:22
          nadstawka od starego kredensu leżąca na chodniku wyglądała fajnie
    • eazy_rider Cieszyńska Wenecja na Przykopie 27.06.06, 20:02
      Brackie i chyba Tyskie, i bardzo sympatyczny pan barman
      ciekawe towarzystwo tam przychodzi, miejscowy szyk i elegancja
      mimo wszystko fajnie jest, trzyma poziom
      • albrecht1 Re: Cieszyńska Wenecja na Przykopie 27.06.06, 21:48
        eazy_rider napisał:

        > miejscowy szyk i elegancja
        > mimo wszystko fajnie jest, trzyma poziom

        Do ilu kolejek? :)
        • eazy_rider lokal trzyma poziom 27.06.06, 22:00
          stali bywalcy się starają i ogólnie im to nawet wychodzi
          czują się u siebie to raczej nie robią bajzlu :)
          • nugrud Re: lokal trzyma poziom 27.06.06, 22:51
            Haha, ten lokal należy do wujka kolegi z klasy, dlatego rzadko się tam pojawialiśmy ;) W ogóle Przykopa to takie mini zagłębie barowe, nie sądzicie? :)
    • tubylec.cieszyn W lecie sponsoruję tylko... 28.06.06, 11:05
      ogródek Brackiego na Rynku - 3,50 zeta za zimny kufelek :-)
    • stoik1 U Gazdy - Stawowa 28.06.06, 14:44
      Brackie i Warka + butelki w lodówce
      i duży trelewizor mają
      ( obiekt zresztą historyczny i ciekawy, dawniej gospodarstwo bodajrze Kajzarów,
      a przedtem chyba jeszcze kogoś innego; szkoda pawików na bramie bo niszczeją, a
      to był fajny znak rozpoznawczy; ciekawa kolekcja gospodarczych gadżetów )
      • kserkses1 Re: U Gazdy - Stawowa 28.06.06, 15:18
        hm... pawiki w lokalu to chyba nie najlepsza reklama ?
        :)
        • stoik1 może, gdyby wisiały nad barem... 28.06.06, 17:23
          ; )
    • tubylec.cieszyn Z wątku o piwie... 29.06.06, 07:11
      zrobiono wątek o poprawności politycznej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15232&w=44356043
      Na szczęście dziś jest już chłodniej i móżdżki nie powinny już się niektórym
      przegrzewać...

    • kserkses1 Kraków, nie Cracow - nareszcie! 01.08.06, 09:28
      Kraków zapowiada walkę z nazwą "Cracow"
      Rafał Romanowski31-07-2006, ostatnia aktualizacja 31-07-2006 20:54
      "Cracow" czy "Krakow"? Kraków pierwszym miastem środkowej Europy, które po
      miesiącach dyskusji ustaliło, jak powinno nazywać się w świecie.
      "Cracow", ale też "Kracow", "Cracov", Krakov", a nawet... "Crakow" - to tylko
      niektóre z funkcjonujących w świecie nazw Krakowa. Lawinowo rosnąca popularność
      miasta spowodowała, że doczekało się ono co najmniej kilkunastu równoprawnych
      określeń. Teraz sytuacja ma się zmienić diametralnie, bowiem władze Krakowa
      zapowiadają ostrą walkę o stosowanie prawidłowej nazwy. Przez kilka miesięcy na
      zlecenie krakowskiego magistratu urzędnicy i naukowcy badali, jak miasto
      powinno się tytułować na międzynarodowym forum. - Definitywnie "Krakow" -
      rozwiewają teraz wątpliwości.

      - Koniec z chaosem! Teraz we wszystkich oficjalnych materiałach promocyjnych
      oraz dokumentach piszemy "Krakow" przez dwa "K" - mówi stanowczo Artur
      Żyrkowski z Wydziału Promocji Urzędu Miasta Krakowa. Zastrzega, że nie ma
      zamiaru naciskać na Francuzów, Włochów czy Hiszpanów, przyzwyczajonych do
      różnych mutacji łacińskiego słowa "Cracovia". - Chodzi nam przede wszystkim o
      krąg anglosaski, Wielką Brytanię, USA, Australię. Oni, niestety, nauczyli się
      pisać Kraków przez "C".

      Walkę o nazwę przez "K", a nie przez "C" Kraków prowadzi jako jedyne znaczące
      miasto w Europie Środkowej. Ani Praga, ani Budapeszt, ani inne polskie miasta,
      z racji podobnej pisowni we wszystkich językach świata, takich kłopotów nie
      mają. Choć w internetowej wyszukiwarce Google proporcje "K" do C" układają się
      w stosunku 8:1 (około 38 milionów rekordów dla zapytania "Krakow" przy 5
      milionach dla "Cracow"), nie powinno to uśpić krakowskiej czujności. Sporą
      część wyników wyszukiwania to strony w języku polskim, zaś na wielu witrynach
      stosowane są... obie nazwy.

      Bałaganu nie ustrzegł się nawet oficjalny portal miasta www.krakow.pl. Jego
      wyszukiwarka wyrzuca aż... 32542 rekordy z nazwą "Cracow". Wśród nich kwiatki w
      stylu: "Cracow Convention Bureau", a pod spodem hasło: "Krakow is waiting for
      you".

      Wydział promocji UMK przyznaje, że Krakowowi przydałaby się intensyfikacja
      kampanii reklamowej z nazwą przez dwa "K". Przede wszystkim w Wielkiej
      Brytanii, skąd obecnie przyjeżdża do Krakowa najwięcej turystów. Co ciekawe, na
      stosowaniu prawidłowej nazwy zależy samym Anglikom. Jak dowiedziała
      się "Gazeta", w konsultacjach sugerowali trudniejsze fonetycznie "Krakow" bez
      charakterystycznego "...au" na końcu. - Byle tylko odróżnić się od
      niemieckiego "Krakau" - zdradza jeden z pracowników UMK.

      Sprzymierzeńcem Krakowa w walce z literką "C" są międzynarodowe umowy, którym
      trend do latinizowania pisowni jest zdecydowanie obcy. Np. symbolem "Krk" od
      zawsze oznaczone jest krakowskie lotnisko i właśnie pod "K" znajduje go ponad
      milion przylatujących do Krakowa pasażerów, rezerwując bilety przez internet.

      Podobne do krakowskiej krucjaty prowadziły już władze Mediolanu
      (oryginalnie "Milano", po angielsku i francusku "Milan", z niemiecka "Mailand")
      i Monachium ("Munchen", "Muenchen" albo "Munich"). Tam owocem obrad specjalnych
      komisji były wielkie kampanie reklamowe promujące oryginalne brzmienie nazwy.
      Czy podobne zabiegi czekają Kraków? Przydałoby się, bowiem jak obliczono, w
      2006 roku miasto ma odwiedzić aż 10 mln turystów. Jak wielu z zagranicznych
      gości podpisze swe zdjęcia z wycieczki: "Cracow" - trudno powiedzieć.

      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3519814.html
      wklajam tu, bo o tu tym pisałam dwa tygodnie temu... ;)
      • cesky-tesin Obrońcy Czeskiego Cieszyna - głupio wam ? 01.08.06, 10:02
        Nie mieliście racji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka