Gość: as IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 13:06 Nie odpowiada mi cieszyński nacjonalizm, jak nie jesteś stela, to jesteś na straconych pozycjach. Jedna wielka klika, łapówki, nepotyzm... Mentalnośći cieszyniaków też nie lubię. itd. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: alex Twój problem! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 15:37 Klika? Łapówki? Nepotyzm? To według Ciebie cechy "Cieszynioka"? Nie mówię, że tego nie ma, ale tak samo jest wszędzie indziej, może nawet na znacznie większą skalę! Co do "cieszyńskiego nacjonalizmu" (sprawdź w słowniku, co znaczy nacjonalizm - Cieszyniacy to nie nacja, co najwyżej podgrupa kulturowa), to się zgodzę. Nie wydaje mi się, aby był on tak potężny i straszny. To, że innym dogryzamy, nie znaczy, że zaraz damy im po gębie! A jeśli nie lubisz mentalności Cieszyniaków, to nikt nie zmusza Cię do ich towarzystwa! Poradzimy sobie i bez Ciebie :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Twój problem! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.09.03, 18:59 Gość portalu: alex napisał(a): > Klika? Łapówki? Nepotyzm? To według Ciebie cechy "Cieszynioka"? Nie mówię, że > tego nie ma, ale tak samo jest wszędzie indziej, może nawet na znacznie większą > > skalę! > Co do "cieszyńskiego nacjonalizmu" (sprawdź w słowniku, co znaczy nacjonalizm - > > Cieszyniacy to nie nacja, co najwyżej podgrupa kulturowa), to się zgodzę. Nie > wydaje mi się, aby był on tak potężny i straszny. To, że innym dogryzamy, nie > znaczy, że zaraz damy im po gębie! > A jeśli nie lubisz mentalności Cieszyniaków, to nikt nie zmusza Cię do ich > towarzystwa! Poradzimy sobie i bez Ciebie :))))) No cóż, zamiast "nacjonalizm" można było napisać "ksenofobia", ale to by już było dla niektórych za mądre. Odpowiedz Link Zgłoś
bebokk Urojenia depresyjne 12.09.03, 22:11 Cieszyn to bardzo tolerancyjne miasto, podobnie jak inne miejscowości na Śląsku Cieszyńskim. A ci "niestela" są łatwo akceptowani, jeśli się dostosują do reszty. Jak fikają, są bezczelni i chcą udawać najmądrzejszych, to grupa ich odrzuca. Zwyczajnie Cieszyniacy nie cierpią przemądrzalców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Urojenia depresyjne IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.09.03, 22:46 bebokk napisał: > Cieszyn to bardzo tolerancyjne miasto, podobnie jak inne miejscowości na Śląsku > > Cieszyńskim. > A ci "niestela" są łatwo akceptowani, jeśli się dostosują do reszty. > Jak fikają, są bezczelni i chcą udawać najmądrzejszych, to grupa ich odrzuca. > Zwyczajnie Cieszyniacy nie cierpią przemądrzalców. No cóż Bebokk ( czemu przez dwa k? ), to że ty akurat jesteś pełnowartościową jednostką ludzką ( jak zakładam ), to jeszcze nic nie znaczy. A będąc "stela" pewnych rzeczy się nie widzi lub nie chce widzieć. Do myślenia daje zresztą sam fakt tak silnie tu zaakcentowanego podziału na stela/niestela, który nadal niestety obowiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
caress Re: Urojenia depresyjne 12.09.03, 23:01 Zgadzam sie calkowicie z bebokiem. Nie zrozumialem o co ci chodzilo (bebok tez chyba nie zrozumial, chociaz moge sie mylic ;) gdy pisales: > A będąc "stela" > pewnych rzeczy się nie widzi lub nie chce widzieć. > fakt tak silnie tu zaakcentowanego podziału na stela/niestela, który nadal > niestety obowiązuje. Powiedz mi, gdzie nie obowiazuje taki podzial? Ja osobiscie nie widzialem jeszcze takiego miejsca. Nawet w Warszawie, gdzie wiekszosc ludnosci jest naplywowa (budowniczy stolicy i ich potomkowie), pomimo tego, ze dopiero co tam sie osiedlili juz tworza podzialy. Nie akceptuja przyjezdnych. Natomiast rodowici mieszkancy gardza z kolei nimi, bo rodowici to "WARSZAWIANIE". Oczywiscie odsetek ludzi myslacych tymi kategoriami nie jest wielki - taki sam jak np w Cieszynie albo w Lublinie albo gdziekolwiek indziej w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
bebokk Re: Urojenia depresyjne 12.09.03, 23:27 Gość portalu: as napisał(a): > No cóż Bebokk ( czemu przez dwa k? ), Bo "bebok" był już zajęty to że ty akurat jesteś pełnowartościową > jednostką ludzką ( jak zakładam ), to jeszcze nic nie znaczy. A będąc "stela" > pewnych rzeczy się nie widzi lub nie chce widzieć. Do myślenia daje zresztą sam > > fakt tak silnie tu zaakcentowanego podziału na stela/niestela, który nadal > niestety obowiązuje. Przesadzasz. Część mojej rodziny jest niestela i wszyscy są akceptowani. Ale każda grupa nie lubi takich, co łamią ustalone zasady. A na Śląsku Ceszyńskim wypada być lokalnym patriotą i chwalić region, co nie przeszkadza absolutnie być Polakiem. Do tego nie wypada grzebać w niewygodnych tematach, np. nie należy kłócić się publicznie o religię na płaszczyźnie katolicy-ewangelicy, co jest mądre, bo pozwala unikać walk religijnych ( ostatnio nie rozumie tego pewien pruski katolicki ksiądz sprowadzony do Istebnej ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Re: Urojenia depresyjne IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 15:27 Podział "stela/nie stela", o którym piszesz, to objaw naturalny dla każdej społeczności, a szczególnie dla społeczności o wysokim stopniu tożsamości regionalnej i powiązaniach kulturowych. Dzielenie "stela/nie stela" to po prostu efekt dużego poczucia odrębności "Cieszynioków", nic więcej. Nazywanie tego "ksenofobią" czy "nacjonalizmem" to lekka przesada. To tylko objaw patriotyzmu lokalnego, który łączy tutejszych ludzi. W każdej społeczności "tutejsi" są łatwiej akceptowalni niż "obcy", a Cieszyn to tylko przykład, i to nie jakiś specjalny. Poza tym jest tu tyle przyjezdnych, którzy zostali w pełni zaakceptowani przez autochtonów, że cały ten problem jest płytki i ma charakter raczej humorystyczny. "Cieszynioki" oceniają ludzi za to, jakimi są, a nie za to, skąd pochodzą. Każda uwaga typu "widać, żeś nie stela" to taka regionalna przekomarzanka, a nie dowód ksenofobii. Wbrew pozorom "Cieszynioki" bardzo lubią obcować z "nietutejszymi", bo mogą wtedy zaznaczyć swoją odrębność kulturową i regionalną. Poza tym zauważ, że sytuacja, w której katolicy i ewangelicy żyją obok siebie, nawet nie zwracając zbytniej uwagi na wyznanie innych, w niektórych częściach Polski byłaby nie do pomyślenia! A w Cieszynie jest tak od wieków! To chyba jednak świadczy o tolerancji wśród "Cieszynioków", a nie o ksenofobii. Wiadomo, że jeśli ktoś zachowuje się "nie tak", to zaraz wypomni się mu, że jest "nie stela". Ale jeśli ktoś akceptuje "Cieszynioków" i kieruje się zasadami, które tu od wieków panują, to będzie szybko przyjęty jak "swój". Mam wielu takich znajomych! Ty, jak widać, nie akceptujesz "Cieszynioków" (a raczej ich nie rozumiesz), więc i oni nie akceptują Ciebie! To prosta zasada! Wiadomo też, że u niektórych osób patriotyzm lokalny przybiera formę chorobliwą. To też się zdarza. Ale dotyczy to nie tylko Cieszyna i nie tylko patriotyzmu lokalnego... Odpowiedz Link Zgłoś