Gość: jaroo
IP: *.pppool.de
09.01.02, 16:30
Ślązacy pragnący uznania ich za naród to ludzie mający różne korzenie.
Nawet ci, którzy uważają się po prostu za Ślązaków, i za nikogo więcej, wiedzą,
kim byli ich przodkowie.
Do tego dochodzą tacy, którzy równolegle mają się za Polaków, Niemców, może i
Czechów (?).
Chcąc być narodem, muszą, jak sądzę, wytworzyć świadomość narodową.
Jaka miałaby to być świadomość?
Bo jej elementem musi być przecież historia.
Naród śląski pragną stworzyć ludzie (bądź już stworzyli, jak twierdzą sami
zainteresowani), których historia tak często dzieliła:
- II wojna światowa;
- zamierzchłe czasy, do których odwołują się też Niemcy, a więc wojny polsko-
krzyżackie;
- a więc Prusy, czyli rozbiory Polski;
- Powstania Śląskie...
Sprawy polsko-czeskie też nie są bez skazy: Zaolzie chyba wystarczy...
No i relacje czesko-niemieckie - nawet dzisiaj zakłócane kwestią sudecką...
Jak na te sprawy miałby patrzeć przedstawiciel narodu śląskiego, który przecież
nie powstanie ex nihilo.
Bo sądzę, że start od zera jest niemożliwy...