Gość: ballest
IP: *.dip.t-dialin.net
14.12.03, 11:16
Biedni - czy tylko pasożyci, bumelanci i leniuchy?
"Pasożyt wyciąga pieniądze od Urzędu Finansowego": Tego rodzaju nagłówki
wypełniają regularnie gazety. Często mówi się o "bumelantach"
i "leniuchach". Kto "stanie się ciężarem dla państwa", żyje z uprzedzeniami
i zarzutami. Jako "naciągacze" napiętnowani są ciągle akurat bezrobotni i
pobierający pomoc socjalną. Faktem jest: kto odmawia przyjęcia nie
przewyższającej jego możliwości pracy lub daje poznać, że w ogóle nie chce
pracować, musi liczyć się z tymczasowym zablokowaniem lub odmową wypłaty
zasiłku lub zapomogi dla bezrobotnych. W roku 2000 władze nałożyły blokadę
91.000 razy. 17.000 razy wsparcie zostało w całości skreślone. Przy ok.
czterech milionach bezrobotnych stanowi to zaledwie dwa procent.
Nagłówki gazet nie piszą natomiast o biednych, którzy krępują się przyjść do
Urzędu Socjalnego lub świadomie go unikają. Powody są zawsze te same: obawa
przed separacją społeczną; obawa przed tym, że władze zobowiążą członków
rodziny do płacenia na utrzymanie; brak wiedzy o istnieniu prawa do zasiłku.
Ustawa Federalna o pomocy socjalnej nie mówi o "biedzie", a o "progu
interwencyjnym", zgodnie z którym potrzebujący mają prawo do wsparcia. Pomoc
taka ma osiągnąć dwa cele: umożliwienie otrzymującym pomoc godnego człowieka
życia i danie im środka do samopomocy