szukać, nie szukać...

27.03.10, 15:57
nie chciałabym być wiecznie samotną mamą. Zastanawiam się czy mam szukać,
nawiązywać te znajomości na gg, pisać maile, tracić czas, bo może znajdzie się
ktoś kogo szukam.. wszędzie czytam , że nic z tego nie wychodzi..
    • bszsocjomgr Re: szukać, nie szukać... 27.03.10, 19:09
      Nie szukać...miłości się nie szuka, miłość się najduje...zazwyczaj bez
      ostrzeżenia, całkiem przypadkiem. Szukanie tylko naraża cię na nudne randki,
      bolesne doświadczenia i to, że pachnieć będzie od Ciebie desperacją. Zajmij się
      czymś, miłość sama cię znajdzie.
      • telma78 Re: szukać, nie szukać... 27.03.10, 22:50
        trudno sobie wyobrazić , żebym kogoś znalazła, a już tym bardziej, żeby miłość
        sama się znalazła. Pracuję w domu przy komputerze, nie mam znajomych, więc mój
        dzień to dom i dom. Plac zabaw oczywiście, ale kogo tam znaleźć? Poza tym jak
        wychodzę to zawsze z synkiem, więc żaden potencjalny kandytat nie spojrzałby na
        mnie łaskawym okiem, bo jak mam dziecko to i partnera oczywiście muszę mieć
        • bszsocjomgr Re: szukać, nie szukać... 01.04.10, 12:24
          No to prawda, zazwyczaj książę z bajki nie puka do drzwi...ale dlaczego zamykasz
          się w domu?
        • ciociacesia spokojnie 16.04.10, 10:50
          nie trac wiary :)
          ja tez wszedzie zabieram dziecko. w pracy wszyscy zonaci i dzieciaci, wiec tu
          nie pobrykam, ale poznawac ludzi ytreba. niekoniecznie z intecja szukania od
          razu, ale po prostu dlatego ze zle byc saemu i odcietym od swiata
    • 6246312pl Re: szukać, nie szukać... 01.04.10, 02:08
      Witaj !
      Sądzę, że warto jest nawiązywać znajomości. Często może się to wydawać stratą
      czasu, bo ludzie okazują się tego niewarci, ale jest szansa, że można trafić na
      kogoś naprawdę wyjątkowego, innego...

      tom_cio@hotmail.com

      Napisz, jeśli masz ochotę.
      Serdecznie pozdrawiam !
      Tomek
    • wolnek-onto Re: szukać, nie szukać... 07.04.10, 10:57
      ja byłam samotną mamą, ale już od ponad 10 lat nie jestem. I nie żałuje tego.
      Mój obecny mąż sam mi się jakoś napatoczył bez szukania co prawda, ale szukać,
      nie na siłę, ale znalezienie kogoś fajnego, kto polubi nasze dzieci jest
      możliwe. Wiem to :)
      powodzenia :)
      • mkm1984 Re: Nie szukac 11.04.10, 22:10
        Nauczyc sie zyc samodzielnie bez potrzeby mezczyzny, bez potrzeby
        bycia z kims, wtedy bez szukania poznasz normalną osobe, bedac
        zdesperowaną i majac to w sobie przyciagniesz tylko nieodpowiednich
        mezczyzn, docen siebie i stan sie całoscią zeby w twoim zyciu
        pojawiła sie odpowiednia osoba równiez ciebie szanująca, szukając
        wysyłasz sygnał ze ci zalezy, ze ci brakuje czegos, wystawiasz sie
        na pole działania nieodpowiednich mezczyzn
        • bszsocjomgr Re: Nie szukac 12.04.10, 19:39
          całkowicie się zgadzam...aby móc być z kimś, trzeba umieć być z samym sobą.
          Desperackie szukanie popycha tylko do chorych nieprzemyślanych związków, a nie
          umiejętność bycia sama ze sobą sprawia, że obawiasz się wyjścia z tych związków
          i z lęku przed samotnością tkwisz w chorych relacjach.
          • telma78 Re: Nie szukac 28.06.10, 23:54
            Ktoś przypomniał mi o moim wątku na forum. Zajrzałam, doczytałam :)
            Jestem szczęśliwa. Może któraś samotna matka na początku swojej samotności to przeczyta, może dodam jej otuchy, tak jak ja wtedy jej potrzebowałam. Więc jestem szczęśliwa, sama ale szczęśliwa. Strasznie roztrzepana, 100spraw dziennie do zrobienia, ale poczytałam o zadanioholiźmie i mi przeszło pisanie na fiszkach co dzisiaj mam zrobić :) Pracuję, zajmuję się dzieckiem i cieszę się latem. Odkrywam nowe miejsca w mojej okolicy, o których istnieniu nie wiedziałam, będąc w związku nigdy tak daleko nie zaspacerowaliśmy się. Paradoksalnie ta Ja zostawiona przez mojego męża jestem szczęśliwsza niż On.
            Szukałam, dodam, że dziecko dla wielu mężczyzn nie jest przeszkodą - to pocieszające, bo początkowo myślałam, że nie mam szans na wartościowe znajomości. I wartościowi się znaleźli. Jednak czasem to nie wystarczy. Mimo wszystko to światełko w tunelu. Są tacy i się znajdują, czasem sami, czasem są znalezieni.
            Wiem jedno: jeśli byłaś w związku, w którym nie było Ci dobrze, w którym nie żyłaś, nie byłaś sobą - BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWA NAWET SAMA!
            Kiedy zachce Ci się robić rzeczy, na które wcześniej nie miałaś ochoty, nabierzesz wiatru w żagle. Byle nie popaść w desperację :)
            Czego wszystkim początkującym Rodzicom Samym życzę :)!
Pełna wersja