Witaj samanta.

13.10.06, 22:55
Dodałam Twoje forum do swych,będe tu zagladać.Wiem,że jest bardzo trudno byc
samotna matka,chociaz sama nią nie jestem.Pewnie dlatego podziwiam takie
kobiety.Nie potrafię doradzać,gdyz nie jestm na Twym miejscu.jedyne ,co leży
w zasięgu mych możliwości,to rozmowa.Ona wiele daje,zmienia
perspektywę,dodaje otuchy pozwlając zmierzyć się z samotnością.Pozdrawiam.

Moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42669
    • samanta455 Re: Witaj samanta. 18.10.06, 21:47

      Witaj, męczące jest samotne wychowywanie, ale z drugiej strony, jak mam jeszcze
      wychowywać i opiekować się dorosłym facetem, to wolę wybrać samotne
      macierzyństwo, przynajmniej nikt nie przeszkadza, pozdrawiam.
      • kleksa Re: Witaj samanta. 20.10.06, 02:13
        Za to cię podziwiam,za wybór,ktorego nie potrafią dokonać inne kobiety.Samotne
        rodzicielstwo niesie ze soba 500% więcej trosk,niz gdy jest oboje rozdiców
        wzajemnie wspierających sie.Nie zadroszczę,ale nie wspłczuje bo wiem,ze nie
        tego potrzeba samotnej matce.Słowa czasmi więcej daja,niż cokolwiek innego.moze
        sie myle.Pozdrawiam serdecznie.:)
        • kleksa Re: Witaj samanta. 20.10.06, 02:30
          Jesli Ci się bedzie nudzić,czy zechcesz zwyczajnie pogadac,wejdz na moje
          forum ,tam jest moje GG.
          • samanta455 Re: Witaj samanta. 21.10.06, 09:18

            Pozdrawiam,z gg nie korzystam, bo to złodziej czasu, a tego nie mam, mogę
            wymieniać się postami, do bliskich znajomych telefonuje lub się spotykam, oprócz
            studiuję,jeżdżę na wieś na działkę,doglądam kwiatki, marudną mamę, ale to nasz
            obowiązek, a między jedną pracą a drugą staram się wychowywać z różnym skutkiem
            dzieci, a właściwie już tylko jedno, bo dwoje studiuje - to tak pokrótce co
            robię, poza tym jeszcze coś tam skrobię do szuflady i dlatego nie mam czasu
            pielęgnować niedojrzałych Piotrusiów Panów, to tak na razie teraz Twoja kolej.
            • kleksa Re: Witaj samanta. 21.10.06, 18:27
              Zona z ponad 20-letnim stażem,dwoje dzieci jedno studiuje.Samanto,twoje forum
              jest otwarte i trudno mi pisac o sobie.jedyne co moge zrobic ,to porozumiec się
              z koleżanka i na swoim forum zareklamowac twoje ,jako "forum zaprzyjaznine".W
              ten sposób szybciej dotra do Ciebie foremki i poinformuja inne.:)
              • samanta455 Re: Witaj samanta. 23.10.06, 22:51

                Dzięki, nazwa mojego forum, to bunt przeciwko wielkiej samotności matek w
                wychowywaniu dzieci w polskiej rzeczywistości i prawodawstwie, dzieci, które tak
                naprawdę należą do całego społeczeństwa, ale cóż, jak zwykle dźwigając siatki,
                mamy nawet czas aby myśleć... to tak na marginesie, pozdrawiam wszystkie samotne
                z wyboru i te bez.do usłyszenia.
                • kleksa Re: Witaj samanta. 24.10.06, 10:51
                  Wierz mi,ze często w małżeństwie kobieta jest samotna samanto.Pozdrawiam
                  cieplo.:)
                  • samanta455 Re: Witaj samanta. 25.10.06, 00:04

                    Wiem, dlatego zmieniłam mój stan, ale przypatrując się mężczyzną, dziekuję Bogu,
                    że jestem kobietą, że dał mi wielki skarb, jakim jest instynkt macierzyński, bez
                    którego, nie wiem jak bym wytrzymała napady kolek, ząbkowanie, czy wybuchy
                    hormonów podczas dojrzewania, samotną można być w związku, z wyboru lub za
                    sprawą losu. Ostatnio mój znajomy, który nie należy do najbardziej urodziwych,
                    ani mądrych, ani pracowitych, odkrył, że kobiety z powodu lęku przed
                    samotnością, "biorą co im się nawinie pod rękę" i on dzięki internetowi czuje
                    się jak Casanova. Przez trzy dni po tym spotkaniu miałam odruch wymiotny, jak
                    sobie przypomniałam jego pewną siebie minę.Pozdrawiam.
                    • kleksa Re: Witaj samanta. 30.10.06, 10:40
                      Moja znajoma,spotkała sie z takim w realu,okazało sie,że był wytatuowany jak
                      kryminalista,wulgarny i agresywny.Prosto z marszu ciągnął ja do łóżka.Niezle
                      się wystraszyła.
                      Zapomniałam powitac Cie przy poniedziałku.:)))
                      • sara21-21 Witaj Samanta. 06.11.06, 20:34
                        Dziękuję dziewczyny za ostrzeżenie ,że w necie pełno jest "adonisów "teraz już
                        zupełnie inaczej patrzę na posty panów.Witaj Samanto,musze częściej do ciebie
                        zaglądać i może nauczę się więcej pracowitości ,bo za mnie pospolity leń.
Pełna wersja