elanor5
11.05.05, 08:30
Dostałam wczoraj od mojej Mamy następującego maila:
"
czy
>jest możliwe, żeby ktoś z zewnątrz, bez dostępu do mojego komputera mógł mi
>założyć plik w " moich dokumentach" w Wordzie, nadać mu nazwę i zastrzec,
>żebym nie mogła tego pliku otworzyć ? Pytam dlatego, że wczoraj, zakładając
>sobie plik, zobaczyłam z obrzydzeniem, że tam, na ostatniej, czwartej
>pozycji jest plik, którego nie mógł założyć nikt z nas, bo jego nazwa była
>niecenzuralnym słowem, którego nigdy w naszej rodzinie nikt nie używał w
>mowie ani w piśmie. Przez jakiś czas nie mogliśmy się pozbyć tego pliku, a
>potem chyba sam zniknął, lub Tatuś mu w tym nieświadomie pomógł, bo nie
>wiedział jak. Na tej pozycji ukazał się plik o nazwie, której nie
>pamiętam, ale dotyczący Twojej pracy zawodowej. Czy któreś z was potrafi to
>zrozumieć i mi wytłumaczyć ? Czy to była jakaś forma wirusa ? Będę wdzięczna
>za ewentualne wyjaśnienia, bo nie podoba mi się to, żeby mi ktoś bez mojej
>wiedzy zakładał mi jakieś pliki, bo w końcu odpowiadamy za to jest na
>twardym dysku naszego komputera, czego dowodzą liczne badania komisji
>śledczych. Aha, tego pliku nie było wogóle na planszy (czy jak to się
>nazywa) pod tytułem 'Mój komputer'".
Ja niestety nie potrafie Mamie na te pytania odpowiedzieć, ale może ktoś z
forum będzie umiał.