Gość: boena
IP: *.walbrzych.dialog.net.pl
21.11.03, 02:32
Nauczyłam się nie dostawać zawału przy resetującym się w kółko komputerze i
niewskakującym internecie. Jak coś zaczyna "zgrzytać" natychmiast każę
wyszukać wszystkie świeżo utworzone pliki w systemie i je wywalam. Zazwyczaj
są to wirusy. Ot, babski sposób na przeklęte okienko informujące o zamykaniu
systemu w najmniej odpowiednim momencie. Właśnie upolowałam jakiś mslaugh.exe
i TFTP1968.
Pozdrówka