mariposa 08.02.07, 12:34 jesli tak to z jakim wyprzedzeniem? m. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nives1 Re: czy w Poznaniu do salonow trzeba sie umawiac? 08.02.07, 13:01 Ja sie nie umawiałam ale zdarzało się że musiałam poczekać chwile na obsłużenie - ale miałam przynajmniej czas żeby sie spokojnie rozejrzeć Ale jak wiesz czego chcesz to lepiej sie chyba umówić ))) Odpowiedz Link
greene3 Re: czy w Poznaniu do salonow trzeba sie umawiac? 08.02.07, 14:36 Ja dzwoniłam do salonów i w niektórych proszono aby się umówić - wystarczyło wtedy zadzwonić danego dnia rano czy też dzień wcześniej - o umówienie terminu proszono mnie w Agnes, Madonnie, Cymbeline i u Anny Lachor, w sumie umówiłam się też w Nicole na Matejki, ale tam chyba niekoniecznie trzeba było. Ogólnie to ja polcam się umówić - mają wtedy w salonie godzinkę dla Ciebie i nie czekasz na obsłużenie Odpowiedz Link
lubna Re: czy w Poznaniu do salonow trzeba sie umawiac? 09.02.07, 10:55 Ja się nigdzie nie umawiałam, nawet nie wpadłam na pomysł, że tak może trzeba Odpowiedz Link
art-hunter do MADONNY nie musisz się umawiać, to nic nie da! 09.02.07, 12:26 Słyszałam na targach, że lepiej się umawiać. Zadzwoniłam do 6 salonów, tylko w MADONNIE preferowali umawianie się. Pani wpisała mnie (ponoć) do zeszytu, bo literowałam jej moje nazwisko, wybrałam kilka modeli, które miały być przygotowane...po kilku dniach przychodzę na umówioną godzinę, a tu panie mówią mi, ze wcale się nie umawiałam, a przynajmniej nie u nich i mam przyjść za godzinę. Ponieważ dzwoniłam do kilku salonów na Głogowskiej, stwierdziłam, że może mi się coś pomyliło, ponownie wybrałam suknie z nadzieją, że za godzinę zostanę obsłużona jak należy. Przychodzę, a tu znowu wielkie zdziwnienie, suknie nie przygotowane, spoglądam do otwartego, leżącego na stole kajeciku, a tam na godzinę, na którą się umawiałm telefonicznie moje nazwisko, zamazane długisem, żeby nie było wzmianki. SSSSSSSSSSStrasznie się wkurzyłam, warknęłam (choć to nie w moim zwyczaju)na rozmawiajaca przez telefon (prywatne sprawy) sprzedawczynię. W końcu doczekałam się obsługi. Szczupła brunetka z obrażoną miną przynosiła suknie. Gdyby nie zależało mi na kilku modelach, trzasnełabym z hukiem drzwiami. To dziwne, planowałam zostawić w salonie ok 3000zł, ale jakość obsługi otrzeźwiła mnie z tego przedślubnego amoku. Nie kupię sukni za tyle kasy, jeśli sprzedawczyni nie kwapi się, by mi ją sprzedać. Odpowiedz Link
madziaaaaa5 Re: do MADONNY nie musisz się umawiać, to nic nie 09.02.07, 14:00 A jesli planujecie odwiedziny w Agnes w sobote to radze sie umowic bo inaczej to sobie albo dlugo poczekacie albo zadnej sukienki nie przymierzycie. Tydzien temu bylam juz 10 po 10 i jak weszlam to doznalam malego szoku bo bylo tyle ludzi jak by te sukienki za darmo rozdawali. No i podeszla pani i powiedziala ze mam sobie katalogi przejrzec i ona za chwile przyjdzie i mi sukienki do przymiarki przygotuje no i mowila ze to moze jakies 15 minut potrwac. Bylo tylu czekajacych ze nawet kazdemu numerek dala zeby sie nie pomylic kto kiedy wchodzi - mialam nr 1. Minela godzina, póltora a ja czekalam sobie w tym scisku... Po prawie 2 godzinach zwolnila sie kabina i jescze w niej okolo 10 minut czekalam bo nie bylo zadnej z pan obslugujacych. Zdjelam na szczescie tylko buty bo nie chcialam tam tak w neglizu latac. No i potem przyszla jakas kobitka i powiedziala ze niestety ale teraz przyszla dziewczyna ktora byla na te godzine umowiiona a osoby umowione maja pierwszenstwo i ze mam sie ubrac i jeszcze dalej czekac. Wszyscy sie burzyli i te kobiete wyzywali ze tak nie mozna itd itp. No wiec sie ubralam i wyszlam...odechcialo mi sie Agnes... Hmmm... Ciekawe czy jak bym tam w samej bieliźnie byla to czy tez by mnie z kabimy wygonila??? Odpowiedz Link
greene3 Agnes 09.02.07, 14:37 W Agnes byłam umówiona na 10 i zależało mi na punktualności bo potem jechałam do pracy na 12. Jak tam z mamą dotarłyśmy to pani jeszcze rozpalała ogień w kominku (śmieciami!!!) i dobre 15 min czekałyśmy na obsłużenie, ale przy kawce i katalogach. No a potem osobny pokój do przymiarek na piętrze więc ogólnie nie narzekam i jeszcze raz radzę się umawiać! Odpowiedz Link
greene3 Re: do MADONNY nie musisz się umawiać, to nic nie 09.02.07, 14:35 Ja byłam w Madonnie dwa razy, za każdym razem się umawiałam i za każdym razem byłam obsłużona cierpliwie przez sympatyczną panią Kasię, która doradzała i była bardzo pomocna. Fakt, że byłam w godzinach mało obleganych - w dzień powszedni do południa. Odpowiedz Link
mada.d.n Re: czy w Poznaniu do salonow trzeba sie umawiac? 09.02.07, 15:24 ja bylam w kilku - cala Glogowska (oprocz Agnes), Strzelecka, Polwiejska, Piekary - nigdzie nie bylam umowiona, wszedzie udalo mi sie przymierzyc po kilka sukien, panie mialy dla mnie czas itp, itd ale bylam w sierpniu, na dodatek w poniedzialek - wiec nie bylo tyle ludzi (praktycznie juz po sezonie, co najwyzej przymiarki ostatnie), wiec nei wiem jak jest teraz chyba by mnie szlag trafil, jakbym miala czekac 2 godziny w salonie, zeby przymierzyc (za przeproszeniem) glupia kiecke!! podziwiam za cierpliwosc ja - czyli osoba, ktora nie cierpi zakupow odziezowych 134 dni Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać, jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom. Odpowiedz Link
mariposa update 09.02.07, 15:56 Lisa Ferrera - umawiaja, choc poniedzialek 11a mieli juz zajeta Marie Kate - nie trzeba sie umawiac, a zwlaszcza w poniedzialek rano Agnes - umawiaja m. Odpowiedz Link