Dodaj do ulubionych

Znów o opiece nad Anią MjM

12.05.10, 12:26
Dzisiajsza scenka przy cmentarzu - Henio musi sie strasznie
spieszyć, żeby odebrać Anię z przedszkola, zapewne pojechał szybko
taksówką, jakby Szymon nie mógł go zawieźć samochodem. Czyli pan
niania leci po dziecko a mamusia do kawiarni z gachem. I jeszcze
pytanie Szymona: "Spieszysz się gdzieś?" Martusia kręci głową, że
nie. Po co sie spieszyć do własnego dziecka no nie? A w domu do
Henia, który poszedł zajrzeć do Ani: "Tylko Heniu zamknij za sobą
drzwi!" Ludzie ratunku! Niech cos zrobią z tą Martą!
Obserwuj wątek
    • Gość: Elmo Re: Znów o opiece nad Anią MjM IP: *.chello.pl 12.05.10, 12:32
      Skaranie z tą Mar(t)ą! :-)
      Podejrzewam, że postać jest już celowo przerysowywana w tym kierunku.
    • Gość: anka Re: Znów o opiece nad Anią MjM IP: *.ats.pl 12.05.10, 13:17
      rzeczywiście scenarzyści jej nie lubi.Nie tylko fatalnie tu gra ,
      to jeszcze gra taką straszną egoistkę.A może by ja gdzieś wysłać na
      dłużej?????-niech się kobieta nie męczy, bo taka wiecznie
      skrzywiona , zmęczona, niezadowolona
      • anka_cyganka35 Re: Znów o opiece nad Anią MjM 12.05.10, 13:51
        taaa tez zwróciłam na to uwagę. po powrocie do domu nawet nie pojdzie z
        dzieckiem się przywitać na wszytsko ma czas tylko nie na dziecko
        • railly Re: Znów o opiece nad Anią MjM 12.05.10, 14:06
          Czytałam, że ten pajac Budzyński jej się oświadczy. Nie mogę patrzeć już na tę
          parkę, taka fajna babka była, a teraz zrobili z niej jakieś rozlazłe chrząkające
          coś z doczepionym irytującym playboyem.
    • bella_cwir Re: Znów o opiece nad Anią MjM 12.05.10, 17:20
      Bo jej tylko dupcenie w głowie, a dziecka to by się najchętniej pozbyła i Anki i
      Łukasza.
    • figurka_z_porcelany Re: Znów o opiece nad Anią MjM 13.05.10, 10:39
      I jeszcze ten tekst Henia na cmentarzu, kiedy sie nad nią użalał że
      zapomła o urodzinach męża: "Marta,no tak, ty to masz cały dom na
      głowie". Miałam wrażenie, że scenarzyści puszczają w tym momencie
      oko do widzów, ale tylko przez chwilę, bo scenarzysci tkwią w upor i
      na razie scenariusz funduje nam jakąś nierealną kosmitkę a nie
      kobietę żyjącą tu i teraz.
      Na głowie, to dom ma Henio, który robi za służącą i niańkę.
      Marta nie robi w domu niczego.
      Nie rozumiem dlaczego scenarzyści tak uporczywie odrealniają postać
      Marty. Nie znam w swoim otoczeniu żadnej osoby na choćby przeciętnym
      poziomie intelektualnym, która by w tak bezczelny? bezrefleksyjny?
      sposób olewała codzienne, pospolite obowiązki, które ma większość
      ludzi z domem i rodziną, a niebędących milionerami ze służbą, za to
      dawała innym światłe rady jak żyć i postepować. I ta wiecznie
      zdziwiona mina "ale o co chodzi?" na jakąkolwiek zwróconą jej uwagę.
      Głównie zreszta przez Szymona, który jako jedyny nazywa rzeczy po
      imieniu, choć też tylko w zakresie ich wzajemnych relacji, a nie
      Marty jako pani domu i matki. Nawet rodzina Marty nie widzi w jej
      postępowaniu niczego niewłaściwego. Wszyscy sie tylko trzesą, jaka
      to ona zapracowana.
      Może przydałoby się scenarzystom wymyślić jakiś wypadek, trzęsienie
      ziemi, żeby tą lalą potrząsnęło i żeby uświadomiła sobie że
      codzienne obowiązki nie kończą się z urodzeniem dziecka.
      • bach28 Re: Znów o opiece nad Anią MjM 13.05.10, 12:27
        szkoda w sumie
        bo kiedys ta postac byłą fajna i ciekawa i na dodatek slicznie wygladała w blond
        włosach
        teraz porazka na kazdym froncie
    • Gość: rower Re: Znów o opiece nad Anią MjM IP: 195.117.255.* 13.05.10, 13:10
      powinno się Martę wysłać na wiochę do starych MOstowiaków wraz z
      Anią i nie pokazywać jej przez miesiąc - moze by sie zrehabilitowała
      w ten sposób bo poki co matka z niej żadna. niedługo Ania bedzie na
      Henia wołac mama przez pomyłkę...

      i niech na Boga ktoś zrobi coś z fryzura Dominiki Osłałowskiej - to
      co kobita ma na głowie to jakis koszmar - zniszczone przepalone
      włosy, nie ułozone, w dodatku kolor fatalny...
      • bonnie75 Re: Znów o opiece nad Anią MjM 13.05.10, 13:19
        - to
        > co kobita ma na głowie to jakis koszmar - zniszczone przepalone
        > włosy, nie ułozone, w dodatku kolor fatalny...

        Oj tam! I tak kazdy, ktory ja tylko raz zobaczy pada trupem zauroczony i
        zakochany na smierc i zycie. Absztyfikantow ma na peczki.
        • qpiska Re: Znów o opiece nad Anią MjM 13.05.10, 13:43
          moim zdaniem powinno się Marcie odebrać tę biedną Anię :) Pojawiła
          się biedna pod wpływem impulsu jednak biedni scenarzyści za grosz
          nie potrafią pociągnąć jej roli w cywilizowany sposób...
          • bonnie75 Re: Znów o opiece nad Anią MjM 13.05.10, 13:48
            > moim zdaniem powinno się Marcie odebrać tę biedną Anię :)

            A ja pojde jeszcze dalej. Mysle, ze powinno jej sie odebrac Henia :-))))
            Tylko Ani wtedy zal ...
            • Gość: pipi43 Re: Znów o opiece nad Anią MjM IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 13.05.10, 16:59
              Wtedy opiekę nad młodszą siostrą przejmie Łukasz...
    • majaa Re: Znów o opiece nad Anią MjM 13.05.10, 22:38
      Marta jak Marta, ale mnie ciekawi, gdzie tacy "Henie" bywają;) Mnie
      też by się taki przydał, "gospodarstwa" dogląda, obiad ugotuje,
      dzieci oporządzi, to Marta może sobie chodzić z głową w chmurach...
      • Gość: Polska Re: Znów o opiece nad Anią MjM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 13:49
        musisz gdzies w drzewie genealogicznym poszperac, może sie jakis Henio znajdzie.
        Przygarniesz, oswoisz a potem wykorzystasz :)))
    • Gość: małpa w czerwonym Re: Znów o opiece nad Anią MjM IP: 77.252.149.* 14.05.10, 22:00
      ale tu co same Matki Polki.
      Nikomu nie przyszło do głowy, że samotna kobieta, której nie za
      bardzo wyszły wcześniejsze związki może myśleć o nowej miłości i to
      w dodatku z atrakcyjnym facetem, z którym ma ochotę uprawiać seks ?
      Może jest jej tak fajnie, że przedszkolaczek nie jest na pierwszym
      planie i udane pieprzonko jest ważniejsze niż bal przebierańców.
      Ale nie, w naszym kraju dziecko ponad wszystko.

      j
      • Gość: mmm Re: Znów o opiece nad Anią MjM IP: 109.243.145.* 14.05.10, 23:21
        udane pieprzonko moze byc na szczycie piramidy potzreb u swobodnej ,
        nie obarczonej obowiazkami domowo-dziecięcymi kobiety , która nie
        musi gotowac, prowadzic domu i od czasu do czasu przypomniec sobei
        ze posiada potomstwo

        podwójna rozwódka w srednim wieku i samotna matka dwojki dzieci
        moglaby w koncu zaczac myslec glową a nie szparką

        tym bardziej ze to "myslnie" zaczyna przypominac desperackie przed
        agonalne podrygi
        • Gość: Sedno-sprawy Re: Znów o opiece nad Anią MjM IP: *.intelink.pl 15.05.10, 11:04
          Fakt ten wątek jest zenujacy. W ogóle jak pokazują Anię i Martę w
          jednym pomieszczeniu mam wrażenie jakies ciężkiej atmosfery. Zero
          zainteresowania, rozmów, przytulania. Jedno wielkie nic.
        • Gość: Bleee Re: Znów o opiece nad Anią MjM IP: *.spray.net.pl 15.05.10, 14:07
          Dla ścisłości: Marta nie jest podwójną rozwódką! Rozwód miała tylko
          z mężem nr 1 czyli Jackiem Mileckim /Robert Gonera/ a mąż nr 2 czyli
          Norbert Wojciechowski zginął w USA! Aktualnie jest więc wdową!!!
          • pipi43 Re: Znów o opiece nad Anią MjM 15.05.10, 22:55
            Gość portalu: Bleee napisał(a):

            Aktualnie jest więc wdową!!!

            Jak wiadomo - u wdowy chleb gotowy!
            A wy się zastanawiacie dlaczego ma tylu absztyfikantów...
      • figurka_z_porcelany Re: Znów o opiece nad Anią MjM 16.05.10, 17:13
        Gość portalu: małpa w czerwonym napisał(a):

        > ale tu co same Matki Polki.
        > Ale nie, w naszym kraju dziecko ponad wszystko.
        >
        Nie palpituj się tak i czytaj ze zrozumieniem. Nie "dziecko ponad
        wszystko" ale też nie "zero" zajmowania się dzieckiem, tak jak w
        przypadku postaci Marty.
        Przeciez nikt tu nie napisał, że powinna zrezygnowac ze związku i
        poświęcić się tylko dzieciom.
        A z własnego doświadczenia ci powiem, że możliwe jest pogodzenie
        jednego z drugim. I to nie mając na podorędziu Henia. Ani babci. Ani
        opiekunki.
        Ja po prostu nie widzę żadnego zwiazku emocjonalnego Marty z córką i
        niewiele z synem. Tak, jakby żyła "obok" jakby dzieci, zwłaszcza
        cóka, były tylko duchami jakimiś, całkowicie poza nią, poza jej
        dniem codziennym, nawet nie przedmiotami na które przynajmniej raz
        na jakiś czas się patrzy.
      • vandikia Re: Znów o opiece nad Anią MjM 16.05.10, 17:21
        myślę, że to podpucha
        bo chyba nikt normalny nie stawia pieprzenia ponad dziecko
        a jedno drugiego nie wyklucza, tak na marginesie.
      • majaa Re: Znów o opiece nad Anią MjM 17.05.10, 14:27
        Gość portalu: małpa w czerwonym napisał(a):

        > ale tu co same Matki Polki.
        > Nikomu nie przyszło do głowy, że samotna kobieta, której nie za
        > bardzo wyszły wcześniejsze związki może myśleć o nowej miłości i
        to
        > w dodatku z atrakcyjnym facetem, z którym ma ochotę uprawiać
        seks ?
        > Może jest jej tak fajnie, że przedszkolaczek nie jest na pierwszym
        > planie i udane pieprzonko jest ważniejsze niż bal przebierańców.
        > Ale nie, w naszym kraju dziecko ponad wszystko.
        >
        > j

        Nie popadajmy w skrajności, wszystko da się pogodzić, zwłaszcza jak
        się ma takiego Henia. Jakby Marta była zorganizowaną babką z krwi i
        kości, to spokojnie obie te sprawy by połączyła, ale to w ogóle
        odrealniona mimoza jakaś jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka