reniatoja
05.02.11, 18:53
Wątki w Klanie pojawiają się falami, nagle, ni z gruchy ni z pietruchy pojawia się jakiś wątek, o którym wczesniej nie było mowy, ciągnie się przez kilka odcinków i potem zanika swiat o nim zapomina. Mam na myśli np falę biegania Elżuni i w ogóle jej usportowienie, nagłe i niespodziewane, w każdym odcinku Elzunia albo wybierała się na biegi, albo biegła albo wąłśnie wróciła z biegów, rozmawiała z Knorrem wyginając kibić i truchtając w miejscu i non stop nadawała o koniecznosci uprawiania sportów. Do wyrzygu. Potem nagła cisza i ani słowa już o tym, Elżyunia zmnormalniała.
Teraz jest fala przepracowania Beatki Boreckiej. Jakoś do tej pory zyła, słowa o przepracowywaniu się nie było, wracala do domu o normalnych godzinach, przygotowywała te klanowe sniadanka i kolacyjki z sokami w dzbanku, a wieczorami migdaliła się z Boreckim. Nagle sie okazuje, ze Betty nie wyrabia na zakrętach i jedzie na srodkach nasennych, bo taka zawalona tą firmą i wszystko się wali, a dzieci rozpaczają, ze matki nigdy w domu nie ma.
Poza tym to chyba Twórcy czytają to forum. Dosłownie parę dni po tym, jak ktos zwrócił uwagę, ze Beatka nie myje cipki z rana i w ogóle nie wzięła prysznica, to w kolejnym odcinku Jacor pierwsze co kazał jej zrobić po _wybudzeniu_ to iść pod prysznic, haha. Pewnie zbieg okolicznosci, nie sądzę, by aż tak sie przejęli uwagami z forum, by zrobić dokrętkę takiej sceny, ale fajnie to wyszło :)