cze67
17.10.04, 16:16
W serialu, oprocz glownych bohaterow, pojawiali sie inni, niektorzy czesto, inni
jednorazowo. Ktorych najprzyjemniej wspominacie.
Bo ja np. bardzo lubie indianskiego szamana granego przez Grahama Greene
(znakomity aktor) a takze bosonogiego kucharza Adama i jego hipohondryczna zone.
Pamietam takze odcinek z taka grupa teatralna w sklad ktorej wchodzil mezczyzna,
ktory nie mowil, i ktory wyznal milosc Indiance - sekretarce Fleischmana (ach, ta
pamiec). Bardzo sympatyczna postac.