Gość: Anka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.03.06, 20:42
MJM to dno ! przykro mi to pisać , bo kiedyś z przyjemnoscią oglądałam
perypetie rodziny Mostowiaków... dziś po dłuższej przerwie oglądam MJM....i
stwierdzam , ze ten serial jest beznadziejny... czy realizatorzy tego nie
czują ? nie widzą??? podam dwa przykłady z ostatniej chwili...
- Marta dzwoni do swojego byłego męża aby z nim pogadać w Parku o probelamch z
synem!!!!! Boszszsze co za durnota... po 1), ja na miejscu jej aktualnego
meża wkurzyłabym sie ostro gdyby moja żona radziła si w sprawach naszego
dziecka innego faceta i to jeszcze byłego kochanka...
po 2). Czy Marta jest, ąz tak durna aby wciągać ponownie w swoje życie byłego
faceta??? nie obawia się zaangazowania Jego w jej życie???
- Marta zalatwia pracę kochance jej siostrzeńca !
No sorry, ale ja tego nie rozumiem... nie jestem zionącą nienawiścią babą ,
która mysli, ze nie mozna utrzymywać poprawnych stoosunków ze swoim byłym
mężem... ani nie jestem zawistną babą ,która życzy wszystkiego co najgorsze
dziewczynie, która poszła do łóżka z synem mojej siostry... no ale przepraszam
chyba są jakieś granice miłosierdzia? dobroci? wspólczucia????
Ale ten serial zrobił sie durny....
aaa i nie mogę jakoś znieść Madzi ciągle płaczącej lub krzyczącej...
Ps, przepraszam od razu wszystkich za założenie nowego łatku o MJM ale
musiałam to napisać....