Dodaj do ulubionych

Śniadanka u doktorostwa Lubiczów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:58
Cholera, pani doktorowa wstaje codziennie o 5 rano i rychtuje te
sniadanka dla całej rodzinki- niczym śniadanie wielkanocne /
pokrojony chlebuś, poukładana wędlinka, twarożek, kawka w dzbanku- w
której normalnej rodzinie dzień w dzień wpie.. się coś takiego ?
A poza tym zauważyliście, że oni wszyscy wstają o tej samej godzinie
i celebrują to żarcie godzinami ? nigdzie im się nie spieszy??
Obserwuj wątek
    • Gość: wuwu Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.crowley.pl 21.05.08, 14:06
      u mnie w domu sie nie wpie.. a je sniadania
      mozna wstac pol godziny wczesniej i usiasc wspolnie, wiele rodzin
      tak robi, a pokrojony chleb i kawa w dzbanku to az taka fatyga??
      to jak wy jecie? ops sor..wpie.. swoje sniadania.. stojąc przy
      otwartych drzwiach lodowki?
      • Gość: leniwagospodyni Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 14:12
        to chyba na wsi mieszkacie i dużo czasu macie. U mnie w domu każdy
        wstaje o innej porze, śniadanie szamie szybko i leci do
        roboty/szkoły/ uczelnie. komu by sie chciało pieprzyć codziennie
        się z dzbanuszkami, koszyczkami na chleb, wykładaniem wędlinki ?
        wstawać pół godziny wczesniej aby wędlinkę wyłożyć- trzeba mieć
        nasrane hihihi.
        • Gość: wuwu Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.crowley.pl 21.05.08, 14:21
          jak dla mnie mozesz wstawac i 5 minut przed wyjsciem i sie nawet nie
          myc
          moze kiedys dorosniesz i do tego, zeby jesc a nie wpie alac
          EOT
          • Gość: kawa_w_dzbanku Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.08, 14:56
            Gość portalu: wuwu napisał(a):
            moze kiedys dorosniesz i do tego, zeby jesc a nie wpie alac
            > EOT

            Raczej wątpię. Chamstwo jest dziedziczno-genetyczne.
          • funny_czapka Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 27.05.08, 16:42
            Gość portalu: wuwu napisał(a):

            > jak dla mnie mozesz wstawac i 5 minut przed wyjsciem i sie nawet
            nie
            > myc
            > moze kiedys dorosniesz i do tego, zeby jesc a nie wpie alac
            > EOT


            hehe daj spokój, wuwu mieszka w pgr to ma dużo czasu na śniadanko z
            rodziną, nigdzie mu sie nie spieszy. gs o 8-mej otwierają to idzie i
            z kolesiami wypija drugie śniadanie

            -------------------------------------------
            Stara baba, ta Królowa Nafty spożywania, co telewizję ogląda dopóki
            nie uśnie, siwe włosy na łbie zafarbowała na czarno. Czarny kudeł to
            ona u kobiet lubi bardzo. Chaluksy z modzelami w złote buciki na
            szpili wsadziła i na spacerek mężusia zabrała. Szyja go boli od
            ochoczego oglądania się za innymi, starucha to wie. Ona już się
            pogodziła, że on czasem innej dogodzi tym małym frendzlem w jaki go
            matka natura wyposażyła. Stara tylko hojraczke struga i patrzy na
            swe nieobsiane,puste, siwiejące łono. Zafarbuje na czarno włosy i
            tam, dobrze będzie. Ratlery docenią jak jej będą d.. lizać.
            Bolesna prawda.
      • Gość: Buahahahaha Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: 217.153.76.* 21.05.08, 15:16
        Wstać pół godziny wcześniej, żeby rodzince pokroić chlebek,
        ponalewać kawusię, poukładać wędlinkę, kiedy i tak muszę przed
        siódmą z domu wyjść??? No sorry, ale w taki sposób żyją tylko Matki
        Polki Masochistki.
    • Gość: Zwyczajna osóbka Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: 217.153.76.* 21.05.08, 15:11
      Rozumiem o co Ci chodzi i nieraz śmiałam się z Lubiczów tak samo jak
      Ty. Uwielbiam celebrować śniadania godzinami, ale niestety tylko w
      weekendy.. Mój dom o poranku w dzień powszedni przypomina centrum
      tornada, bieganina, wszyscy sobie wzajemnie przeszkadzają, ja
      popijam kawę robiąc jednocześnie makijaż, jedynie mąż spożywa
      pełnowartościowy posiłek, ale też się streszcza, łykając szybko i
      niezdrowo :) A Lubiczowie? Te niespieszne rozmowy na ważkie tematy
      rodzinne, to podawanie sobie chlebka ułożonego w koszyczku, dla mnie
      to jakiś całkiem odrealniony świat. Swiat, w którym po domu chodzi
      się w pantoflach na obcasie Nie wiem, może są rodziny, które tak
      żyją, ja się wśród takich nie obracam.
      • Gość: :D nie musisz pisac 2 razy spod tego samego IP :] IP: *.polixel.pl 21.05.08, 15:39
        • the_dzidka Re: nie musisz pisac 2 razy spod tego samego IP : 21.05.08, 16:23
          Przecież odpowiada na dwa rózne posty, o co ci chodzi?
          • maciej1909 Re: nie musisz pisac 2 razy spod tego samego IP : 21.05.08, 17:51
            też zawsze mnie to smieszy :D ale Elunia też ma takie sniadania :D to u nich
            rodzinne ;)
          • Gość: hehe Re: nie musisz pisac 2 razy spod tego samego IP : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:06
            To samo IP, ale kreacja na 2 nicki
            • maciej1909 Re: nie musisz pisac 2 razy spod tego samego IP : 21.05.08, 21:28
              moze dwie osoby z kompa korzystaja :D;p
        • Gość: Piotr Re: nie musisz pisac 2 razy spod tego samego IP : IP: *.chello.pl 21.05.08, 20:25
          Czyli co, jak ktoś chce się kilka razy wypowiedzieć w jednym wątku
          trzeba zmienić IP?
    • Gość: Triny Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.spray.net.pl 21.05.08, 17:58
      Coz, twoj nick mowi sam za siebie. Jak ktos ma lenia na karku to wpier......la
      sniadanka z lbem w lodowce. Doktorowej sie chce, a tobie zal dupsko sciska, ze u
      ciebie tak nie ma, co? Bo chcialoby sie normalnie jesc a nie wpier......c!
      • wolny.nick Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 22.05.08, 08:36
        > Doktorowej sie chce, a tobie zal dupsko sciska,

        No, rzeczywiście jest czego żałować. Wzór godny naśladowania. Każda
        kobieta marzy o tym, by od piątej rano usługiwać trojgu dorosłych
        ludzi, bo im rączki by uschli jakby sobie sami zrobili
        śniadanie
        • Gość: stop stereotypom! Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 09:32
          A może są kobiety, które lubią przygotowywać śniadania i je jeść
          razem z rodziną - nie pomyślałaś o tym? Za to poza śniadaniem
          Doktorowa nie robi już nic, bo gotuje i sprząta pomoc domowa.
          • Gość: Bleee Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.spray.net.pl 22.05.08, 10:32
            Kochani, to jest tylko i wyłącznie tzw "świat serialowy" mający mało
            wspólnego z rzeczywistością! Śniadanka celebruje też Beatka z
            Jacusiem i dziećmi, jest tak też i w innych serialach! Bo to tak
            ładnie wygląda jak rodzinka siedzi, je, rozmawia a potem dają sobie
            całusa i się rozchodzą! I nie napadajmy wzajemnie na siebie bo kto
            ma czas rano to je razem a ktoś inny łyka w pośpiechu a ja nie jem
            wogóle bo wychodzę z domu o 6 rano! O tej porze to mi się zwyczajnie
            nie chce jeść a tylko spać!
          • Gość: dziewczyna-szamana Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.acn.waw.pl 22.05.08, 15:31
            nic mnie tak nie bawi w Klanie jak te ich posiłki ;)
            może nie wpie..lam, ale jem śniadanie równiez w pośpiechu, w zasadzie to jem
            troche na oślep, bo jedząc jednocześnie jeszcze śpię.
            rano jestem totalnie nie do zycia i każdą minutę przeliczam na minutę cennego snu.
            nie dałabym rady wstac rano i układać rodzince chlebek w koszyczku haha chyba
            bym musiała się mocno w głowę uderzyć
            i to jest właśnie cała nieścisłośc klanu. Z jednek strony chwala się, że
            pokazują prawdziwe życie. z drugiej - wcale tego nie robią :)
            • karen64 Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 22.05.08, 15:51
              moi mili,gdyby nie te sniadanka wp...dalanka,to nigdy bysmy sie nie dowiedzieli ,co sie waznego wydarzylo w poprzednim odcinku.

              naciagane sa wedlug mnie te rozmowy przy sniadaniu,tak jakby wydarzen waznych dla danej rodziny nie mogli przewalkowac poprzedniego wieczora,ha ha.

              a wszystko jest opowiedziane w takim detalu,zeby widz wszystko zrozumial i bron boze nie byl do tylu z zabojczym tempem akcji :)
              • hugo43 Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 22.05.08, 16:48
                kiedys tez mnie smieszyly te naciagane sniadania,ale od kiedy mam
                wlasny biznes i kupe czasu to codziennie jest sniadanie iscie
                wielkanocne.zwlekamy sie ok.10 lub pozniej,powoli sobie z mezem
                szukujemy,gadamy,omleciki robimy,pianke do kawki i jest milo.i jest
                to jedyny wspolny czas i posilek domowy,wie go celebrujemy.
                • Gość: super_ stefan Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 12:59
                  ..jesli masz wlasny biznes i zwlekasz sie z wyra o 10 to gratulacje.
                  Ciekawe jak dlugo pociagniesz w biznesie ;)
    • gweeny Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 22.05.08, 18:10
      Ten temat był wałkowany już wiele razy ludzie!
      Przecież Paweł Lubicz jest właścicielem kliniki, Krysia wykłada na
      uniwerku, widać nie wychodzą na 7 do pracy. A jeśli mają rano czas
      to co w tym dziwnego że chcą kulturalnie zjeść śniadanie a nie
      wpier**** jak autorka wątku :|
      Pozatym chyba lepiej jak rodzina jada razem a nie każdy w osobnym
      pokoju przed tv albo kompem.
      Ale każdy robi jak lubi...
      • Gość: Jacenty Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.acn.waw.pl 23.05.08, 12:17
        haha, a u beatki i trupie główki tow szyscy wpie..ją postrojeni jak do
        kościółka, trupek w garniaku, dzieci elegancko ocierają usteczka serwetkami, a
        sok szykownie przelany do szklanego dzbanka:D
    • mycha70 Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 23.05.08, 19:17
      Chyba dużo szybciej szykuje się takie śniadanie, to znaczy wystarczy włożyć chleb do koszyka, wyjąć wędlinę na talerz itd. niż szykować dla wszystkich kanapki. Przelanie soku do dzbanka, to jest chwila. Wiem, możecie powiedzieć, że każdy śniadanie może sobie przygotować sam, ale gdyby w jednym momencie wszyscy zaczęli okupowac lodówkę, to dopiero bałagan by się zrobił, a tak każdy robi sobie sam śniadanie z dostępnych na stole składników. U mnie w domu robimy dokładnie tak samo i wcale nie muszę wstawać o piątej. A usiąść z całą rodziną i zjeść śniadanie - naprawdę bardzo miłe.
      • batutka Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 24.05.08, 11:02
        mysle,ze takie sniadania generalnie sa mozliwe w weekendy, raczej nie w ciagu
        tygodnia, poniewaz najczesciej kazdy z rodziny ma inny grafik dnia: rzdko sie
        zdarza zeby wszyscy szli na ta sama godzine do pracy czy szkoly
        no, ale jesli tak jest, to faktycznie mozna wstac zaledwie pol godziny wczesniej
        zyby pobyc ze soba, celebrowac wspolnie spedzony czas - na pewno sama przyjemnosc
        a z krojeniem chleba i wedlin bym nie przesadzala: nic trudnego i nic
        wymagajacego poswiecenia
        • Gość: fanta Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 14:04
          A co za wartość ma niby siedzenie przy stole i mlaskanie w
          podniosłej atmosferze...

          stół służy do jedzenia, ewenmtualnie można gazetę rozłożyć i
          poczytać...

          dlatego wstaję przed wszystkimi, wyskakuję po bułki i prasę, by mieć
          przynajmniej 20 minut spokoju przed wyjściem do pracy...
          • gweeny Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 24.05.08, 17:11
            No i to powinien być koniec wątku.

            Jeden lubi śniadanie z rodziną a inny woli poczytać gazetę. Każdy
            jada tak jak chce!
            • Gość: Jacenty Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.acn.waw.pl 25.05.08, 11:25
              chodzi chyba głownie o to, że w klanie te 'wspólne rodzinne sniadanka" czyli
              mlaskanie wespół zespół NIC nie dają. po cholerę betty przelewa ten sok z
              nieestetycznego kartonika do dzbanka i po cholerę wkłada ten pieukny żakiet,
              skoro trupia główka bzyka anoreksję?
              • Gość: zdegustowana Biedne dzieci Jacków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 13:49
                Za kilka lat Jaś i Małgosia uciekną w świat od tej dusznej, drętwej
                atmosfery /jak dawniej u cioci na imieninach/ i dla odmiany będą
                jesć z nogami na stole , zasłonięci gazetą albo niebezpiecznie
                zgarbieni nad klawiaturą. To co panuje przy stole Beaty i Jacka to
                nie są dobre maniery tylko pruski dryl i oziębłość uczuciowa.
                Właściwie można było nie uśmiercac Jakuba, a pokazac jak czmyha po
                pierwszym wspólnym śniadanku z superpoprawną Beatką.
                • sweetpea Jakub 25.05.08, 14:15
                  a ja mam taka chichą nadzieje ze jakub jednak zyje. zobaczcie jak szybko ucichla
                  ta sprawa, nie bylo slychac o zadnym pogrzebie ani nic. nie bylo tez sceny w
                  ktorej beatka moglaby odwiedzic jego grob. tak sobie mysle ze moze kiedys wroca
                  do tego watku i okaze sie ze to byla pomylka, ze dokumenty mlodego wilka
                  znalazly sie tam przypadkiem a on sam blaka sie gdzies bo stracil pamiec (chyba
                  za duzo sie naoogladalam 'mody na sukces' jednak hehe ;)
                  • Gość: truskawka Re: Jakub IP: 80.50.4.* 26.05.08, 23:43
                    Ocywiście że tak. Wyraźnie zostawili sobie furteczkę. Tylko nie
                    zdziwiłabym się, jakby zamiast Jakimowicza zagrał go zupełnie inny
                    aktor.
              • mmoni Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 26.05.08, 02:31
                Przelewanie soków do dzbanków, a jogurtów do kubeczków ma głęboki sens - dzięki
                temu nie pokaże się marki firmy, która za product placement nie zapłaciła.

                Oczywiście gdyby zapłaciła, to sok wylądowałby w kartonie na stole i jeszcze
                bylibyśmy uraczeni dłuższą dyskusją na temat jego zalet.
                • karen64 Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 26.05.08, 09:42
                  mmoni napisała:

                  > Przelewanie soków do dzbanków, a jogurtów do kubeczków ma głęboki sens - dzięki
                  > temu nie pokaże się marki firmy, która za product placement nie zapłaciła.
                  >
                  > Oczywiście gdyby zapłaciła, to sok wylądowałby w kartonie na stole i jeszcze
                  > bylibyśmy uraczeni dłuższą dyskusją na temat jego zalet.


                  szczera prawda :)
                  ale kiedys widzialam,pozaklejane logo na kartonikach i opakowaniach,to dopiero
                  bylo zalosne...
    • sundry Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 26.05.08, 10:00
      Jeszcze a propos śniadań w Klanie-słyszeliście jak ostatnio Michał narzekał,że
      mama mu śniadania do pracy nie zrobiła,bo zajmuje się ciotką?Ile on ma lat,że
      sam sobie nie umie zrobić?I jeszcze to czajenie się z dziewczyną.całkiem jak by
      15 lat miał.
      • karen64 Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 26.05.08, 10:07
        pewnie niedlugo bedzie narzekal.ze herbata owszem zrobiona,pod pysk
        przyniesiona,cukier nawet do niej wsypany,ale do diaska,kto smiał nie zamieszac
        !!!!!!!
        • matthias_88 Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 26.05.08, 20:10
          pamietam te scene z michalem, jeszcze bardziej go od tej pory nienawidze:)

          a co do sniadania to nie rozumiem klotni powyzej, przeciez kazdy ma co chce. u mnie np sen jest najwyzsza wartoscia, dlatego ilosc rzeczy ktore robie rano ograniczam do niezbednego minimum i nie wiem co by sie musialo stac, zebym wstal np pol godziny wczesniej po to, zeby zjesc takie rodzinne sniadanko:P
          • Gość: Anka Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.serv-net.pl 26.05.08, 20:21
            tak z lekka zboczę z tematu, a propos Michała. Uważam go za najbardziej
            żałosnego faceta w Klanie. Tak wszyscy krytykują biednego Ryśka, a właśnie on
            jest dla mnie "wporzo". To co,że niezdecydowany trochę i wygląda jak wygląda. Za
            to nie mogę znieść w Michale tej arogancji, buty, często wobec matki. Po tatusiu
            taki podrywacz będzie, szkoda by było dla niego takiej Justyny..niech ma tę
            swoją byłą ćpunkę Kingę.
            • mmk9 a czego chcesz od Kingi ? 27.05.08, 08:29
              Ćpać przestała, radzi sobie w życiu, nawet uśmiechać sie zaczęla,
              włosy myje...I wie, czego może sie spodziewac po Michale, hehe, po
              co jej trzeci dzieciak.
              • funny_czapka Re: a czego chcesz od Kingi ? 27.05.08, 16:42
                hehe mówisz jak taka jedna...
                • lilith76 Re: a czego chcesz od Kingi ? 28.05.08, 11:17
                  funny_czapka, poproś lekarza żeby ci inaczej psychotropy ustawił. Normalne życie jest możliwe.
                  • funny_czapka Re: a czego chcesz od Kingi ? 28.05.08, 16:01
                    a wiem , przecież ty z psychotropów korzystasz juz od wielu lat i
                    jakoś z tym NORMALNIE żyjesz a nawet od czasu do czasu chyba ostro
                    popijasz.:PP

                    ja żyję normalnie, nie musze ratować sie lekami na główkę jak ty,
                    dworski pinczerku.;)
                    • Gość: donatella versace Re: Funny-czapka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 19:41
                      a syganturka dotyczy rzecz jasna niejakiej Łezki z Posen hihihi,
                      dobrze jej tak:DDDD
                      • Gość: kumpela Łezki Re: Funny-czapka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 20:00
                        aaaa, donatella, to twoj tekst ? Śmieszny, ale ch z h się
                        potentegowało
                        • Gość: zigazaga Re: Funny-czapka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 17:15
                          ta łezka to mi zazdrości, że mam takie zgrabne nogi, bo sama nie
                          dość że ma halluksy i modzele na stopach, to jeszcze grube w
                          kostkach i udach, skłonne do napuchnięć i żylaków giry.;)
                          • Gość: hanna.sreraz Re: Funny-czapka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 16:19

                            łezka nie tylko giry ma zjechane, lapy tez jak u staruszki.

    • wino_porzeczkowe Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 29.05.08, 13:37
      Na odreagowanie tych dziwnych widoków klanowo-śniadaniowych polecam Świat według
      Kiepskich. Wczoraj Ferdek z gwinta mleko przyjmował, tzn. prosto z kartonu, plus
      kiełbę z gazety. Jeszcze są porządne seriale na świecie ;)
      • Gość: soczekwdzbanku Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 14:42
        Jako też Onslow i Daisy. Każda sztuka pościeli w innym powleczeniu,
        strój niedbały , smażony boczek, czipsy i piwo. Zero stresu.
      • doom_patrol Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 30.05.08, 17:45
        genialny był dialog jak Halinka mówi do Ferdka:
        - Nie pij tak z kartonu, bo może ja bym się chciała po tobie napić.
        a Ferdek:
        - Przecież ja to sam wypiję!
      • stara_dominikowa Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 30.05.08, 21:19
        wino_porzeczkowe napisała:
        Wczoraj Ferdek z gwinta mleko przyjmował, tzn. prosto z kartonu

        piękne:)
        teraz wyobraź sobie picie z gwinta oranżadki w proszku;)
        • gweeny Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 30.05.08, 21:55
          ja pamiętam z dzieciństwa, że oranżadkę w proszku się tylko z
          gwinta "piło" :P czyli jadło palcem z torebki, tylko wtedy smakowała
          ona możliwie :P
          • karen64 Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 30.05.08, 22:00
            albo sie sypalo kazdemu troche do reki :) i komisyjnie zlizywalo

            ech,to byly czasy...
          • stara_dominikowa Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 30.05.08, 23:08
            często gwint na zębach zostawał, takie imprezy były!
        • wino_porzeczkowe Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 30.05.08, 22:47
          stara_dominikowa napisała:

          > [...] teraz wyobraź sobie picie z gwinta oranżadki w proszku;)

          Są na świecie rzeczy, które się fizjologom nie śniły ;)
          • Gość: Bleee Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.spray.net.pl 03.06.08, 16:53
            Oranżadka w proszku? Pychota! Jak mi się w tym momencie zatęskniło
            za minionymi młodymi latami! Och......
    • shaolinka Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 10.06.08, 19:16
      Też się śmiałam z tych filmowych śniadań. Nie tylko są u Lubiczów, ale też u Koziełłów. Zastanawiające jest też to, że wszyscy zawsze mają na jedną godzinę do pracy/szkoły.
      Rozumiem, że pani doktorowa i pan doktor mogą mieć na 7:00 czy 8:00, ale jak jeszcze była Olka z Agnieszką, no to one też dzień w dzień na tą samą godzinę. Na studia ?? Do dajcie spokój.
      I ciągle ten tekst: "Podrzucić Cię na uczelnię?" heh
      Wszyscy chodzili jak w zegarku. A może wstawali na śniadanko o 7:00 by je celebrować nawet gdy mieli wolny dzień :)

      Bawić się w Takie śniadanka, żeby przy stole kroić bułeczkę, a ser i wędlinę jeść nożem i widelcem to ja się mogę na wakacjach, jak stołuję się w jakiejś restauracji czy jadłodajni. Ale kto na co dzień bawi się w smarowanie bułeczki, masełkiem z kosteczki.
    • iberka Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów 14.06.08, 21:08
      czy nikt nie zauwazył,że państwo Lubicz nie muszą być w rpacy o 8?
      mogą wstać i spokojnie zjeść śniadanie


      Iza
      • Gość: magda Re: Śniadanka u doktorostwa Lubiczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 11:36
        Nie zawsze doktorowa, czasem doktor przygotowuje śniadanie! :) Ja
        uważam, że to miłe... Po tylu latach małżeństwa mają jeszcze czas i
        ochotę na wspólne śniadania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka