Dodaj do ulubionych

Na wspolnej - w stajni

15.12.08, 20:41
Co za debil pisal ten scenariusz? w zadnej stajni, nikt nie pusci osoby poczatkujacej samej w teren. Poza tym co za gadanie, ze na miejscu juz niczego sie nie nauczy?? To wlasnie uczysz sie wszystkiego na ujezdzalni, a teraz jest pewnym urozmaiceniem od czasu do czasu. Co za kretynizmy!!
Obserwuj wątek
    • paula_do Re: Na wspolnej - w stajni 15.12.08, 20:46
      paula_do napisała:

      > a teraz jest pewnym
      > urozmaiceniem od czasu do czasu.

      oczywiscie TEREN, a nie TERAZ :) pospieszylam sie...ale sie zdenerwowalam?
      • kroliczyca80 Re: Na wspolnej - w stajni 15.12.08, 21:48
        Też się z tego obśmiałyśmy z teściową;)
        W sumie nie wiem czemu nie mogła spaść i się zabić na ujeżdżalni.
        Musiała w terenie? :)
      • Gość: Też Paula:) Re: Na wspolnej - w stajni IP: 195.116.207.* 15.12.08, 22:36
        Paula_do, z ust mi wyjęłaś te słowa. Sama jeżdżę konno od kilku lat,
        mam własnego konia i mimo dużego doświadczenia rzadko decyduję się
        na samotny wyjazd w teren, głównie ze względów bezpieczeństwa. Wiem
        też ile godzin trzeba "wyklepać" w siodle na ujeżdżalni, żeby móc
        jako tako pod okiem instruktora poradzić sobie w terenie. Tymczasem
        w tym odcinku "Na Wspólnej" instruktor po tym, jak trzymając konia
        za wodze oprowadził Weronikę w kółeczko, wysyla ją samą w teren,
        żeby się dalej uczyła. Czego i od kogo? W jednym miał rację mówiąc,
        że "tu się już nieczego nie nauczy". Rzeczywiście w stadninie, gdzie
        początkujących puszcza się na samodzielne tereny, niczego się
        nauczyć nie można. Broń Boże od takich stadnin i
        takich "instruktorów". Wiadomo, że to film, ale dlaczego widz
        traktowany jest jak kompletny dyletant? Co gorsza, ktoś mógłby
        pomyśleć, że z koniem jest jak z rowerem - wystarczy wsiąść i
        jedziemy. A tak na marginesie: można spaść w stępie i skręcić kark,
        wyjazd w teren nie jest do tego niezbędny.
        • vandikia Re: Na wspolnej - w stajni 15.12.08, 23:26
          Ja znam niestety przypadek wyjechania 18letniej dziewczyny w teren,
          skręcenie karku.
          Rozumiem, że przypiliło, żeby jakoś Alicja się mogła zbliżyć i żeby
          był dramat itd, ale w rezulatacie taka scena odstrasza potencjalnych
          hobbystów, tych którzy chcą spróbować pojeździć. To piękny,
          relaksujący sport, ale jak w większosci - trzeba uwazac.
        • mozambique Re: Na wspolnej - w stajni 16.12.08, 09:39
          Rzeczywiście w stadninie, gdzie
          > początkujących puszcza się na samodzielne tereny, niczego się
          > nauczyć nie można. Broń Boże od takich stadnin i


          a dlaczego od razu STADNINA ?
          STAJNIA nie wystarczy ?
          • Gość: Też Paula Re: Na wspolnej - w stajni IP: 217.153.202.* 16.12.08, 09:53
            Pozostałam przy słownictwie serialowym. Adam wyraźnie mówił, że jadą
            do STADNINY. Nieważne zresztą, jak to było nazwane. Chodzi o to, że
            metody "uczenia" jazdy konnej w tym miejscu przeczą wszelkim zasadom.
    • karen64 Re: Na wspolnej - w stajni 15.12.08, 22:18
      w Dynastii spadało się z konia tylko w terenie:
      Krystle Carrington,Blake,... :))
      tak było bardziej dramatycznie...
      • Gość: Elmo Re: Na wspolnej - w stajni IP: *.spray.net.pl 15.12.08, 23:12
        > w Dynastii spadało się z konia tylko w terenie:
        > Krystle Carrington,Blake,... :))
        > tak było bardziej dramatycznie...



        :-))))))))
        Karen, ktoregos dnia po prostu mnie zabijesz! :-))))))))
        • karen64 Re: Na wspolnej - w stajni 15.12.08, 23:29
          spokojnie,śmiech to zdrowie :)))
    • ilekobietamalat Re: Na wspolnej - w stajni 16.12.08, 09:37
      genralnie to w stajni jako takiej to sie kiepsko jezdzi na
      czymkolwiek:> bo ciasno,i o dach mozna zaczepic:>
      generalnie to jesli juz to szkola jazdy, tudziez osrodek jezdziecki, w
      ostatecznosci stadnina(chociaz to chyba nie do konca), ale stajnia:)

      a poza tym fakt, ja konno jezdze od malego, i pamietam ze duzo czasu
      minelo, zanim moja grupa mogla wyjechac w teren..
      • mozambique Re: Na wspolnej - w stajni 16.12.08, 09:42
        ale za to jak fotogenicznie i ładnie ułozona jest aktorka w scenie
        po upadku ,
        nawet zakurzona nie jest

        bo zarycie zebami w piach i głową w błoto, ewentulanie rozbity nos i
        zakrwawiona twarz juz tak fotogenicznie nie są
        • idasierpniowa28 Re: Na wspolnej - w stajni 16.12.08, 11:03
          A już abstrahując od pożal się Boże instruktora, co to człowieka
          samopas puszcza, to dziwi mnie trochę zachowanie Adama. Wie, że to
          dla Weroniki pierwszy raz, spokojnie przygląda się jak sama jedzie w
          teren i beztrosko pstryka sobie fotki z jej siostrą... A potem
          przerażenie i panika jak Antosia powiedziała, że " konik sam
          przyjechał".
          • wilga52 Re: Na wspolnej - w stajni 16.12.08, 11:17
            Odcinek nakręcono amatorsko, fakt upadek z konia, ale Ci faceci ubrani w stój
            jazdy konnej, tak sztywni jak by byli odziani w zbroje i tak sztywno biegli do
            tej Weroniki. Na koniu jeżdżę od dziecka, uczyłam się jeździć na oklep i nie
            wiem co trzeba zrobić temu konikowi żeby cię z rzucił.
            • Gość: mozambique n/z Re: Na wspolnej - w stajni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 11:51
              CO ZORBIC ?

              wystarczy przyłozyc ostroge nie tam gdzie trzeba koniowi do ostróg
              nieprzyzywczajonemu

              do tego brak równowagi i nowicjusza i lecisz pięęęęęęknym
              kołowrotkiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka