Dodaj do ulubionych

Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r

02.01.10, 12:34
Pozwoliłam sobie założyć taki wątek z egoizmu :-) Mam nadzieję na
wsparcie i porady.
Z góry mówię, że żadna dieta nie wchodzi w grę bo jestem uczulona na
to słowo. Chcę zdrowiej i lepiej się odrzywiać. Przyśpieszyć
metabolizm (na tym mi najbardziej zależy) zmieniając nawyki
żywieniowe moje i po części mojej rodziny. Będę też ćwiczyć nadal
(2x w tyg. aerobic) chciałabym też chociaż 1 w tyg. jeździc na basen
ale nie wiem czy to mi się uda.

Narazie wprowadzam plan zabki posiłki
1. 4-5x dziennie rególarnie. Więcej ale w mniejszych ilościach. To
dla mnie jest najtrudniejsze bo ja rano nie jestem głodna. Jem
więcej po południu i 2x ale dużo. Więc od kilku dni zmuszam się rano
do jedzenia a wieczorem cierpie :-/

2. 3 filiżanki zielonej herbatki

3. Będę jeść ciemne pieczywo, ograniczam słycze, do obiadu warzywa
zamiast ziemniaków czy makaronu.

No i zobaczymy jutro się zważę. Narazie już czuję różnicę, nie mam
po jedzeniu uczucia najedzenia (zapchania). Przemiana materii się
polepszyła bez żadnych proszków czy herbatek przeczyszczających.

Któraś ze mną? Sama jestem ciekawa efektów. Chciałabym na wakacje
mieć 60 kg ciałka ;-)

Obserwuj wątek
    • zabka11 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 14:21
      Ja trwam już w powyższym postanowieniu ponad 2msc i efektem jest
      11kg mniej;)...więc zaświadczam sobą i spodniami, które ściągam z
      siebie bez rozpinania guzika;) TO DZIAŁA:):):)
      Ja również jestem uczulona na słowo DIETA, więc zmiana nawyków
      żywieniowych to moja jedyna, skuteczna metoda na zrzucenie zbędnych
      20kg, a teraz już tylko.... 9kg;)
      Trzymam kciuki, dołączam do grona wytrwalców i życzę silnej woli
      wieczorami:)
      W razie potrzeby służe pomocą:)
      Pozdrawiam serdecznie:)
    • uczula Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 14:26
      zaborowska ja probuje z SB
      tak wiem - ale wg mnie to jest wyjatkowo zdrowa dieta.
      naprawde - ona dla mnei jest wlasnie taka, ze zmienia nawyki
      wyzwieniowe.
      prblem w tym ze ja lubie naprawde slodycze...i wszystko co niezdrowe.
      i po pewnym czasie wracam do starych nawykow
      no a latka leca...no i spalanie tez jest coraz gorsze.
      dawniej wystarczylo mi nie zjesc obiadu zeby cos spadlo a teraz...
      a teraz moge powietrzem zyc a waga ani drgnie.
      z ruchem jest najgorzej, caly czas chcialabym dojsc w koncu na basen.
      ale...
      sie to nie udaje.
      w lecie przynajmniej byly spacerki z misiem teraz - z uwagi na
      pogode chodzimy mniej i rzadziej...
      ech...
      nic to. trzeba probowac bo do lata nie chce miec tego wstretnego
      sterczacego brzucha.
      mam nadzieje, ze sie uda.
      do zrzucenia jakies hmm...6 kg minimum a im wiecej tym lepiej - na 10
      kg nie wierze ze sie uda :) ale 6 - to juz by bylo oki.
      ech :)
      bede ci kibicowac zaborowska:)u mnie zmniejszenie posilkow nic nie
      daje.
      inna przemiana materii juz...
    • klarysa007 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 14:39
      JA JA JA!!! Mam ten sam plan i mnie też Żabka natchnęła :) Chyba powinna nam
      zdjęcie wysłać żebyśmy mogły na naszą guru codziennie patrzeć ;) W ciągu tego
      weekendu mam zamiar popracować trochę nad "zamiennikami", bo ja uwieeeelbiam
      smażone i mózg mi nie pracuje jak mam wymyślić coś zamiast :)
      No i u mnie to co najmniej 20 do zrzucenia :(
    • boazeria Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 14:59
      popieram

      ja bylam na roznych dietach i nic
      silowania dala mi tylko tyle ze wiecej miesni i masywnie wygladalam

      lekarz poradzil jesc ZDROWO i 5 razy dzienie- zaczelam sobie budzik
      nastawiac co 3 godziny zeby jesc
      jadlam to co zwykle, przestalam tylko slodzic i slodyczami sie
      opychac ale na ciasto sobie pozwalalam
      obiad to zupa i normalne II danie z ziemniakami i kotletem schabowym
      zero cwiczen
      i 2 litry wody z cytryna dziennie

      i tak chudlam 1-1,5 kg tygodniowo

      schudlam jakies 6-7 kg i okazalo sie ze jestem w ciazy i niestety
      teraz opycham sie znowu byle kiedy, byle jak i byle czym ech

      ale jak tylko urodze to znowu zaczne plan 5 razy dziennie o stalych
      porach

      dietetyk stwierdzil ze przemiana reguluje sie dopiero po 2
      tygodniach bo organizm przyzwyczaja sie ze musi spalic bo za 3
      godziny znowu cos dostanie a wczesniej magazynowal bo nie wiedzial
      za ile dostanie cos do spalenia

      aha i powiedzial mi zeby zaczac cwiczyc dopiero jak chudniecie
      przystopuje -lekkie cwiczenia, plywanie lub bieganie
      • a.zaborowska1 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 15:14
        klarysko
        ja też kocham smażone: omlety, warzywa, mięso, ryby... ale
        postanowiłam, że zrobię sobie taką nagrodę. Jeden dzień w tygodniu
        zjem to co bardzo lubię lub to na co będę miała dużą ochotę np.
        właśnie smażoną rybę czy spagetti.
        I dlatego uczula u mnie SB nie działa.

        Ja herbatkę mogę zamienić na zieloną, normalną wypić z miodem
        zamiast cukru ale z kawy słodkiej z mlekiem nie zrezygnuje za nic w
        świecie :-)

        Ćwiczyć będę bo już pół roku ćwiczę i działa to na mnie
        antydepresyjnie po za tym świetnie modeluje ciało :-)

        jutro napiszę wam dzisiejsze menu dla konsultacji :-)
        • a.zaborowska1 zabka 02.01.10, 15:15
          a powiedz zupy jesz?

          ja uwielbiam gorące zupy i gotuje je na skrzydełkach a nie korpusach
          więc są mniej tłuste.
          • zabka11 Re: zabka 02.01.10, 22:04
            Jem zupy, normalne i wszystkie jakie gotuję dla dzieci:) Tyle, że
            nie wielki talerz, a miseczke, taką typową bulionówkę;)
            I gotuję na cielęcinie, kościach schabowych i drobiu, zależy od
            zupy. A mięso z tych zup+surówka jest dla mnie często osobnym
            posiłkiem właśnie.
            Pozdrawiam
    • metanira no ja z Tobą... 02.01.10, 15:15
      ...ale to już wiesz ;)
    • boazeria Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 15:18
      chociaz dla mnie chyba najlepsza pora na odchudzanie jest wiosna i
      lato- wiecej przebywa sie na powietrzu, mniej sie chce jesc a
      pojawia sie mnustwo owocow i warzyw sezonowych (salatki)
      • leluchow1 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 15:28
        To i ja. Schudłam już 5 kg jeszcze 18 i będe miała wagę z liceum.
        Mój dzien wygląda tak:
        6.30 kromka ciemnego pieczywa z chudą wędliną
        9.30 chudy jogurt z 2 łyzkami otrebów (nienawidzę tego ale jem i cierpię dla
        romiaru 36 :-) )
        12.30 biała rzodkiew/marchewka/jabłko itp.
        15.30 obiad chudy i gotowany, zupy gotuję na piersi z kurczaka wiec jem i zupy
        tyle że sobie odlewam bez ziemniaków
        18.30 tj o 9.30

        Napojów nie słodzę bo nie lubię. Słodycze jem naprawdę od święta (czytaj jak
        zbliza się @ :-) )

        Próbowałam mnóstwa różnych DIET ale dopiero jak kupiłam parowar i zaczęłam jesc
        normalnie i zdrowo bez rzucania sie na cuda wianki zaczęło spadać.
    • gdynianka_11 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 16:12
      To i ja się tak nieśmiało przyłączę. Powinnam schudnąć ok. 7 kg -
      niby nie dużo, parę lat temu się zawzięłam i trwale schudłam nawet
      więcej. Teraz jestem trochę starsza i nie tylko metabilizm jest
      gorszy, ale i silna wola. W kazdym razie chciałabym nie jeść
      słodyczy i nie jeść na noc oraz cwiczyć regularnie. Może wasze
      sukcesy mnie zmobilizują?
    • smolineczka Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 16:41
      to teraz ja się wypowiem
      a mam o czym - od wakacji przytyłam sporo (najlepej wyglądałam jako matka
      karmiąca, a ostatni rok był dla mnie kiepski: odstawiłam Małą od piersi i
      stopniowo przybierałam na wadze, a przyzwyczaiłam się już do tego, że karmię i
      nie tyję) :/
      słowa DIETA boję się od kiedy mamusia postanowiła odchudzać mnie (przy okazji
      siebie) i mając piętnaście lat zaczęłam "na złość mamie" wcinać wszystko oprócz
      najzdrowszej według mamy kapusty i sałaty (zato teraz uwielbiam jedno i drugie).
      natomiast zdrowe nawyki żywieniowe wprowadzam od kiedy mam własną córkę (z
      podobnym skutkiem jak na razie, który miała moja mama: Marysia stara się jak
      potrafi robić wszysko na odwrót) :D
      więc, jestem jak najbardziej ZA
      moje potrzeby: zrzucić z 10 kg do wiosny. a przemiany materii za dobrej nie mam.
      ostatnio jestem przekonana, że ma dużo więcej wspólnego z psychiką, niż z fizyką
      ciała. nie to, że nie lubię ćwiczeń (wolę ruch, niż bierne siedzenie), ale
      doszłam do wniosku, że nie gromadzą zbędnego tłuszczu te osoby, które mają
      "poukładane w głowie" (spokojne, zrównoważone, ze zdrowym podejściem do siebie i
      otoczenia, a co za tym idzie - śpią i jedzą zdrowiej, niż ci bardziej nerwowi i
      emocjonalni, jak niestety ja)
      pozdrawiam :)
    • burdziaa Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 19:02
      Popieram i trzymam kciuki- mnie gubi kompulsywne jedzenie,wlasnie
      emocjonalne pochłanianie słodkosci....
      • e1w2ewa Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 02.01.10, 20:43
        Chętnie dołączę do zacnego grona wytrwałych. Chętnie pozbędę się zbędnych 6-7
        kilogramów. Myślałam, że jak wrócę do pracy to szybciutko się ich pozbędę, a tu
        niestety. Zmiana nawyków żywieniowych to podstawa, dlatego to jest również i
        moje postanowienie noworoczne:-)
        • a.zaborowska1 Dzisiaj zjadłam 02.01.10, 23:12
          6.30 - 3 czekoladowe cukierki (mój spadek cukru mnie zmusił :-/)
          sen
          9.00 - kawa
          10.00 - parę łyżek sałatki z fetą
          11.00 - 2 kromki chleba razowego z 1 jajkiem
          14.30 - zupa buraczkowa (więcej buraczków niż ziemniaków)
          17.00 pół kromki chleba z plasterkiem wędliny i 1 kawałeczkiem
          śledzia
          17.30 - jabłko
          ( z czego 2 ostatnie pozycje u znajomych na posiadybie gdzie był
          zastawiony cały stół więc byłam dzielna i wytrwała) :-)
          i do tej pory nic, zaraz idę spać oczywiście głodna, waga pokazała
          mi 68 kg i jakoś mnie to załamało myślałam, że ważę 65 :-(.
          Chciałabym do lata chociaż 62 ważyć
          • asuzi Re: Dzisiaj zjadłam 02.01.10, 23:23
            ja chce schudnąc z 5 kg ale jakoś ciężko mi się zabrać, jużmiesiąc
            minął a u mie nic, ale może prez stres coś spadnie, dziś jestem zła,
            bardzo zła, w sumie już noc, ale może do rana nic nie zjem.....
            guzik przypomniałam sobie o orzchach w czekoadzie... mniam i zaraz
            otworze piwo, bo wóicłam z imprezy i ejstem zła, bo mnie wezwali do
            dzieci..... a szkoda gadać....
    • dagi.ww Dziewczyny, moja rada... 03.01.10, 01:05
      Mam za sobą parę diet MŻ, więc myślę, że mogę się wypowiedzieć ;)) Ja od 5 lat
      piję tylko i wyłącznie herbatę zieloną, śniadanie to podstawa w moim codziennym
      menu, rano jem wszystko, na co mam ochotę, jajecznica, omlet, kiełbaska,
      zapiekanka - doesn't matter. Ale od ok. pół roku - co wyczytałam w jakimś
      babskim pisemku i faktycznie okazało się rewelacją - na ok. pół godzinki przed
      śniadaniem (na czczo) wypijam szklankę wody ze sporą ilością wyciśniętej świeżo
      cytryny. Ponoć wspomaga i reguluje przemianę materii w ciągu całego dnia - w
      każdym razie na pewno pomaga w diecie i czuję się znacznie bardziej "lekka" po
      śniadanku. Poza tym mnie udało się schudnąć w ciągu pół roku 12kg jedząc właśnie
      tylko ciemne pieczywo, przestając słodzenia herbaty (kawy nie piję wcale) i
      rezygnując z "morderców" talii osy, czyli: fast foodów, paluszków, słonecznika,
      czekolady, napojów gazowanych i tłustych smażonych potraw. Nie jadłam kolacji, a
      pomogło mi to, że ćwiczyłam późnym wieczorem i po prostu nie mogłam nic jeść, bo
      byłoby mi zbyt ciężko na żołądku. Ale jak już naprawdę nie mogłam wytrzymać
      ssania, to wchłaniałam rzeczy, które lubię, typu: marchewka z jabłkiem, jogurty
      owocowe (wcale nie naturalne! jak miałam ochotę, to jadłam normalne, bo mój
      organizm cholernie domagał się cukru) i kilogramami owoce - nieważne, czy banany
      czy winogrona, które ponoć są kaloryczne - nie ma sensu też popadać w paranoję!
      Nie możecie zrezygnować ze wszystkiego, co lubicie albo jeść na "chama" rzeczy,
      które Wam nie smakują. Spróbujcie zastąpić to, co niezdrowe tym, co lepsze, ale
      co jednocześnie zjecie z chęcią; nie przepadacie za otrębami, róbcie sobie musli
      albo zwykłe płatki miodowe z mlekiem. Nie cierpicie jogurtów naturalnych -
      zapewniam, że nawet zwykły Danone będzie lepszy jak Snikers, a nie przytyjecie
      od niego 2kg ;))
      • smolineczka Re: Dziewczyny, moja rada... 03.01.10, 06:42
        Dagi ma całkowitą rację - zgadzam się w całości i potwierdzam, że to jest
        najlepsze podejście (choć znam też bardziej radykalne, ale nie każdej to
        odpowiada - ja osobiście w ogóle nie cierpie zakazów i zmuszania się,
        natychmiast zaczynam pragnąć rzeczy zabronionych) ;)
        mam też pytanie: jak, dziewczyny, radzicie sobie z małżonkami? (dzieci, wiadomo,
        jedzą nie tyle co dorośli, jeszcze nie wszystko im wolno, a poza tym nie biorą
        udziału w planach żywieniowych rodziny) - mój M nie znosi jak mówię, że tego nie
        kupujmy, a tamtego nie gotujmy, zaczyna sam smażyć i kupować słodycze, i jak on
        je, to ja oczywiście też zaczynam mieć ochotę na niezdrowe jedzonko :(
        • a.zaborowska1 Re: Dziewczyny, moja rada... 03.01.10, 08:22
          smolineczka napisał:

          > Dagi ma całkowitą rację - zgadzam się w całości i potwierdzam, że
          to jest
          > najlepsze podejście (choć znam też bardziej radykalne, ale nie
          każdej to
          > odpowiada - ja osobiście w ogóle nie cierpie zakazów i zmuszania
          się,
          > natychmiast zaczynam pragnąć rzeczy zabronionych) ;)

          o ja mam tak samo i nie tylko zjedzeniem :D

          > mam też pytanie: jak, dziewczyny, radzicie sobie z małżonkami?
          (dzieci, wiadomo
          > ,
          > jedzą nie tyle co dorośli, jeszcze nie wszystko im wolno, a poza
          tym nie biorą
          > udziału w planach żywieniowych rodziny) - mój M nie znosi jak
          mówię, że tego ni
          > e
          > kupujmy, a tamtego nie gotujmy, zaczyna sam smażyć i kupować
          słodycze, i jak on
          > je, to ja oczywiście też zaczynam mieć ochotę na niezdrowe
          jedzonko :(

          no ja swojemu zapowiedziałam zmiany (który zresztą waży 106 kg).
          M z dzieciakami kończy słodycze ze świąt a później nie wiem będę się
          starała nie kupować. Ograniczę mu tłuste boczki, golonki, których ja
          i tak nigdy nie jadłam. Gożej pewnie będzie ze smażonym.

          Ja po prosty przy małych ilościach ale często się nie najadam
          (jestem głodna)

          uczula a ty co wczoraj zjadłaś na SB?
          • uczula Re: Dziewczyny, moja rada... 03.01.10, 11:58
            a.zaborowska1 napisała:
            > uczula a ty co wczoraj zjadłaś na SB?
            no u mnie wyglada to tak (np dzisiaj rano)
            3 kawalki sledzia :)(heheh :)w oliwie...i 2 herbaty, teraz dojadam z
            miskiem jego kielbaske (kurczakowa i raczej chuda i napewno z
            majerankiem)
            na obiad bedzie fasola po bretonsku (bardzo lubie) dla miska zrobie
            nozki kurczaczka w piekarniku z zielona fasolka gotowana *moze
            popoludniu sie podlacze jak bede glodna*
            dla nM na sniadanie zrobilam salatke:
            bialy serek z olejem lnianym (dieta pani Budwig)+kawalek ogorka
            zielonego(w lidlu byly wczoraj po 2 zl za sztuke)+troche pokrojonej
            papryki czerwonej+ wiecej niz pol cebuli noi wczorajsze rzodkiewki.

            kolacji nie ma.
            do tego duzo rooibosa (to zamiast herbaty - nie zabiera kofeiny teiny
            chyba tez nie no i nie jest gorzka, zielonej herbaty nie lubie).
            w chwili napadu glodu pozostaja:
            jajka na twardo z majonezem,no i migdaly.

            wczoraj na obiad mialam bardzo fajny zestaw : piers kurczaka z folii
            + brokul + pieczarki z cebulka :) pycha i dawno sie tak nie najadlam.

            u nas w domu nie ma problemu z dieta. nM zje wszystko co mu sie poda.
            jest tylko problem z podjadaniem... bo nM wszystko podjada :)ja
            mowie, ze on ma syndrom pelnej lodowki.
            :)
            • a.zaborowska1 Re: Dziewczyny, moja rada... 03.01.10, 15:07
              uczula napisała:

              >
              > wczoraj na obiad mialam bardzo fajny zestaw : piers kurczaka z
              folii
              > + brokul + pieczarki z cebulka :) pycha i dawno sie tak nie
              najadlam.

              Uczula bardzo podoba mi się ten twój zestaw :) jak pieczesz pierś?
              nie jest sucha? a pieczarki z cebulą też pieczone?
              • uczula Re: Dziewczyny, moja rada... 03.01.10, 20:31
                piers w folii - nie jest sucha (pol godziny siedzi w piekarniku),
                puszcza soczek, ja ja przyprawiam z czosnkiem i majerankiem, sol
                oczywiscie i pieprz ziolowy.
                pieczarki niestety smazone z cebula ( uuwielbiam :) a brokul zwykly
                gotowany.
                piers na talerz, brokuly na talerz a pieczarki na to wszystko :)
                pycha ;)
                wczoraj mi bardzo podeszlo. misiek zjadl taka porcje na kolacje, bo
                pore obiadu przespal...
      • zabka11 Re: Dziewczyny, moja rada... 03.01.10, 09:46
        Podpisuję się obiema rękami:) Śniadanie to podstawa, a przed
        sniadaniem wypijam zazwyczaj szklanke "wypełniacza" woda lub woda z
        miodem. Muszę wyróbować wodę z cytryną:)
        Zmana nawyków żywieniowych nie polega na eliminacji, tylko na
        ograniczeniu zgubnych składników, albo zjadaniu ich, jak w moim
        przypadku rano:) Taka nagroda...nie zjadłam wieczorem, wytrwałam, to
        zjadam rano;) i jest to i boczek pieczony i kromka ze smalcem, albo
        z pysznym twarożkiem z majonezem. Nasz organizm potrzebuje
        wszystkiego, ale w rozsądnych ilościach, żeby zdążyć to spalić, ot
        cała filozofia:)
        Za mną kolejny wygrany wieczór, a przedemną pyszne zasłużone
        śniadanko....smacznego:)
        Pozdrawiam
      • uczula Re: Dziewczyny, moja rada... 03.01.10, 11:39
        dagi - ale to wszystko zalezy od przemiany materii.
        wierz mi.
        a ona tak co 10 lat wyraznie slabnie :)
        u mnie taka "twoja" dieta nic nie da.
        bo mi wystarczy popatrzec na czekolade i juz tyje :)
        od samego myslenia o niej.
        ale faktem jest ze nie mozna zmienic diety tak, ze je sie tylko te
        rzeczy ktorych sie nie lubi.
        tak sie nie da, dlaczego? bo po zakonczeniu diety waga szybko wroci
        bo znowu zaczniemy jesc to co lubimy i od czego tyjemy.

        dla mnie osobiscie zabawne jest to, ze moja dieta radykalnie sie
        zmienila od momentu gdy poznalam nM ...serio :)
        on je zdrowiej zdecydowanie ode mnie a pewnych rzeczy nie tknie i
        juz.
        mamy w diecie duzo ryb, nawet ostatnio olej lniany (eee...ja raczej
        sporadycznie).

        aha woda pita na czczo lekko przeczyszcza ":) - ja pilam jak bylam w
        ciazy, dzialalo u mnie rewelacyjnie.
        sek w tym, ze ja wody samoej w sobnie nie lubie, podobnie jak nie
        lubie pic...no. moge przezyc caly dzien na 2 szklankach herbaty - i
        nic wiecej do picia :)
        teraz przy tej diecie zdecydowanie wiecej pije.

        ja dagi mialam taka diete jak ty, 10 lat temu i byla dobra, teraz
        wystarczy ze zjem kromke chleba rano i czuje ze ona juz mnie blokuje
        na caly dzien.
        u mnie i sniadanie musi byc "lekkie" albo bez chleba, kielbaska oki 0
        jajecznica juz nie a omlet napewno nie.
        omlet moglby przejsc gdyby sniadanie bylo jedynym posilkiem w ciagu
        dnia a tak sie nie da :)
        kolacji nie jem od....baaaardzo dlugo. Juz nie pamietam od jakiego
        czasu i no i nic.
        tylko z cwiczeniami u mnie ciezko bo tez nie lubie hehhehe...
        jogurtow nie lubie zadnych.
        i bardzo rzadko je jem.
        a otreby bardzo dobrze smakuja z chlebem,
        kromeczke posmarowac maselkiem i posypac otrebami :) - mi tak
        wchodzi.
    • paris4 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 03.01.10, 08:50
      no ja już parę takich prób mam za sobą. Nie żadnej diety ale własnie
      zdrowszego jedzenia. No i niestety moja miłość do słodyczy a
      konkretniej do ciast własnego wypieku jest tak wielka i do
      smieciwego jedzenia,coli itp że już się nie łudzę;)
      po prostu będąc w szponach zdrowego odzywiania byłam zwyczajnie
      nieszczęśliwa;)
      choć parę dobrych nawyków mi zostało - na przykład na czczo woda z
      miodem i cytryną, nie jedzenie po 18-nastej, picie soków wyciskanych
      z marchwi i pomarańczy, częściej mam ryby na stole bo nauczyłam się
      je przyrządzać
      Dzień słodyczy raz w tygodniu też wprowadziłam dla siebie i dzieci:)
      • uczula ps 03.01.10, 12:09
        mi duza zaprawe z dieta dala dieta miskowa, ktora musialam stosowac
        przez pierwsze pol roku zycia misia i to bardzo rygorystcznie.
        z diety wypadlo mi mleko oczywiscie i przetwory (uczulenie)a oprocz
        tego:
        cukier (misiek mial ewidentnie po nim wzdecia)
        wszystkie owoce ( okolo roku bez jablek...nigdy specjalnie ich nie
        lubilam ale jak sie nie moze jesc to okazuje sie, ze strasznie ich
        brakuje)
        cieleciny i wolowiny, wszystkich kielbas a szynki tylko te "bez
        konserwantow"

        no i tak to trwalo
        napychalam sie chlebem i bulkami. niestety.
        dzieki pierwszemu podejsciu diety skonczylam z 3 bulkami na
        sniadanie.:)
        teraz diety nie musze stosowac wiec :)wiecie...tez lubie ciasta a tak
        dlugo nie moglam ich jesc....
        no i teraz to beda sporadycznie :)sporadycznie :)
        • a.zaborowska1 DZIŚ zrobiłam zakupki 03.01.10, 15:04
          na cały tydzień pod swoim kątem.

          Popieram to co napisałyście, trzeba jeść to co się lubi. Ja mam to
          szczęście, że lubię wszelkie warzywa, ryby, nabiał, sałatki, mogę z
          nimi szaleć w bezkończoność. Jutro robię z fasoli: fasola czerwona,
          zielona i biała, szczypiorek trochę przypraw.

          Dziś obyło się już bez słodyczy. Została kawa słodka i to chyba
          pozostanie (to moja jedyna wielka frajda dla podniebienia i duszy):-)
          Odstawienie białego pieczywa też nie problem. Problem w tym, że po
          ograniczonych posiłkach jestem po prostu głodna :-/
          • uczula Re: DZIŚ zrobiłam zakupki 03.01.10, 15:18
            wiesz zaborowska - na tym to polega, to potrwa zanim zoladek ci sie skurczy ale potem bedziesz sie juz najadala mniejsza iloscia
            jedzenia.
            do dzisiaj wspominam, kiedy wazylam 50 kg :) i na sniadanie
            wystarczala mi kromka chleba.
            jedna.
            w poludnie jablko, a na obiad tez bardzo skromnie i oczywiscie bez
            kolacji :)
            no ale 50 kg to juz bylo tak na granicy...troche malo.
            53 - byloby oki :)
            ale do tej upragnionej wagi jeszcze mi duuuzo brakuje :)
            • a.zaborowska1 Re: DZIŚ zrobiłam zakupki 03.01.10, 16:37
              uczula napisała:

              > wiesz zaborowska - na tym to polega, to potrwa zanim zoladek ci
              sie skurczy ale
              > potem bedziesz sie juz najadala mniejsza iloscia
              > jedzenia.

              Mam nadzieję bo trzeba tupnąć nóżką. Tak jak wcześniej napisałaś po
              trzydziestce to z przemiana materii nie jest ta łatwo ja po
              dwudziestce. Zacznę pić też tą wodę z cytryną
              • a.zaborowska1 a co powiecie o diecie "nie łączenia" 03.01.10, 19:18
                białek z węglowodanami?

                dzisiaj dość sporo o tym poczytałam w internecie...
                przykładowy artykół
                www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=159
                szczerze mówiąc podoba mi sie to :-)
                • leluchow1 Re: a co powiecie o diecie "nie łączenia" 03.01.10, 19:41
                  Jeśłi chodzi o diety niełączenia to do mnie przemawia jedynie Montignac.
                • szalona_wielorybica Re: a co powiecie o diecie "nie łączenia" 03.01.10, 20:10
                  Trennkost - dieta nielaczenia jest bardzo popularna w Niemczech, moj M schudl na
                  niej ponad 25 kg.
                  Jestem jej wielka fanka, wg. to raczej styl zycia a nie dieta (nie jest to dieta
                  restrykcyjna), raczejzmieniajaca nawyki zywieniowe - warzywa, owoce do kazdego
                  posilku, zmiana niezdrowych weglowodanow na te lepsze dla organizmu (zamiast
                  bialej maki,pieczywa, makaronow- produkty pelnoziarniste, wysokojakosciowe
                  tluszcze roslinne i zwierzece, slodzenie slodami i miodem, rezygnacja z
                  wieprzowiny, gotowych wedlin). Dieta nielaczenia propaguje wiec zdrowa
                  biologiczna zywnosc, sklania sie w kierunku diety srodziemnomorskiej, a nie
                  laczenie weglowodanow z bialkami wcale nie jest takie trudne, bo tluste sery
                  (>45% zawartosci tluszczu naleza do grupy neutralnej i mozna sobie pozwolic na
                  przyslowiowa kromke z serem ;).
                  Niestety jest to dieta droga, a nawet bardzo droga
                  • a.zaborowska1 Re: a co powiecie o diecie "nie łączenia" 09.01.10, 12:28
                    szalona_wielorybica napisała:

                    > Niestety jest to dieta droga, a nawet bardzo droga

                    :-(( właśnie zaczęłam zauważać. Wszystkie warzywa, owoce są po
                    prostu drogie :-( nie wiem jak długo tak pociągnę :-(. Szczerze to
                    chciałabym chociaż do końca miesiąca.
              • zabka11 Re: Nie pocieszę Was;/ 03.01.10, 20:22
                Ja już ponad 2 miesiące na diecie i owszem żołądek się zmiejszył, bo
                najadam się zdecydowanie mniejszymi porcjami, ale.....wieczorami
                niezmiennie jestm GŁOOODNA!!! Jak teraz;/....walka trwa?!!!
                • uczula Re: Nie pocieszę Was;/ 03.01.10, 20:47
                  kurcze zabka ja sie zastanawiam czemu - przeciez ja pamietam, ze
                  glodna nie chodzilam :)
                  pomysl co zmienic bo po co masz sie tak katowac?
                  poza tym to ma byc zmiana nawykow a nie tymczasowa dieta....
                  • zabka11 Re: Nie pocieszę Was;/ 03.01.10, 21:03
                    Ja wiem czemu kochana, bo mój umysł i ciało przyzwyczaiły się przez
                    3 ostatnie lata, że główny posiłek zjada po 20tej;)...więc trzeba mu
                    kolejnych 3 lat na odwyk;)
                    A tak na poważnie, to nie jest głód z głodzenia się, tylko niedosyt,
                    chęc na przekąskę, przyzwyczajenie....różnie to nazwać:)...ot to.
                    Bo tu właśnie nie chodzi o głodzenie, tylko o zmianę nawyków
                    żywieniowych....czyli po 18 tej nie obżeramy się:)
                    Pozdrawiam
                    • burdziaa Re: Nie pocieszę Was;/ 03.01.10, 21:58
                      oj ciezko- nie dałam rady,zjadłam o 18tej i przygotowujac chłopakom
                      kolacje o 21 juz mi slina ciekła - upiekłam 2 jabłka i zeżarłam
                      teraz,błogo mi w brzuchu tylko juz wyrzuty mam..
                      a na diecie 'niełączenia' schudłam swego czasu 20 kilo !
                      • a.zaborowska1 Re: Nie pocieszę Was;/ 03.01.10, 22:12
                        No własnie w naszym wątku zmieniamy nawyki żywieniowe a nie się
                        głodzimy :-)
                        (mimo to czuję się cholernie głodna :-/) od 17.30 zero jedzenia.

                        ale czytając, że prawidłowe łączenie produktów jest dobre dla
                        zdrowia i na dodatek można schudnąć to warto chyba coś w "kuchni"
                        zmienić :-)

                        musiałabym tylko dobrze sklasyfikować produkty
                      • a.zaborowska1 Re: Nie pocieszę Was;/ 03.01.10, 22:13
                        burdziaa napisała:

                        > a na diecie 'niełączenia' schudłam swego czasu 20 kilo !

                        burdzia i jak się żywiłaś daj jakieś wskazówki?
                        • burdziaa Re: Nie pocieszę Was;/ 04.01.10, 00:57
                          Te zasady z Twojego linku co podałas- ale bardzo restrykcyjnie- z
                          przestrzeganiem pdstepów 3 i 4 godzinnych pomiedzy poszczegolnymi
                          grupami produktów,pod okiem lekarzy przez rok 20 kilo- rano na czco
                          czesto woda z cytryna lub zielona/biala herbata,swieze wyciskane
                          soki po godzinie sniadanie.
                          Ostatni posilek ok 20tej,wiec inaczej niz teraz(teraz planuje ok
                          18tej)-
                          Do dzisiaj tak jemy-ale niestety wlaczylam weglowodany i objadam sie
                          słodyczami,wiec po ciązy zafundowałam sobie dzieki ciastom i
                          czekoladzie duzo kilogramow.
                          • a.zaborowska1 Dla mnie suuuper 04.01.10, 09:37
                            to nie łączenie bardzo mi się podoba. Wprowadzam to w życie +
                            pierwsza woda z cytrynką.
                            Tylko nie mogę nigdzie doczytać czy to wkońcu rano jeść białka czy
                            węglowodany? Bo wersje są różne.

                            I wymysliłam sobie taką nagrode, że jak wytrwam tak miesiąc cały to
                            w lutym zrobię sobie któregoś dnia frytki z kefirkiem (bo
                            uwielbiam) :-)
                          • lilka.k Re: Nie pocieszę Was;/ 05.01.10, 08:39
                            Co wy dziewczyny c tą godziną 18?..Burdzia, wiesz, że Ty nie możesz
                            tak..z tego co obserwuję, to późno się kładziesz, nie mozesz się
                            głodzic.
                            Spokojnie nawet o 21 mozecie zjesc batonik energetyczny.
                            Nie mozna jesc ostatniego posiłku o 18 a połozyc się spać o pólnocy..
                            W ogóle to ja bym mogła tak długo pisać.
                            Przede wszystkim musicie cwiczyc 15 minut dziennie, bez tego się nie
                            chudnie, tylko wiotczeje. Musicie też sobie budować tkankę mieśniową.
                            Bo im więcj ma się mięsni, tym szybciej się chudnie.

                            Ja cwiczę, dobrze się odzywiam. I przy takim trybie zycia mozna raz w
                            tygodniu isc nawet do KFC i się objesc.
                            • leluchow1 Oczywiscie! 05.01.10, 10:45
                              Ostatni posiłek nalezy zjesc 3 h przed snem. Wiec o 18 jesli idziecie spac o 21.
                              ja kolacje jem o 20 .
                              • lilka.k a.zaborowska 05.01.10, 11:46
                                Nie mogę czytać jak ty się fatalnie teraz odzywiasz..masz siłę wstawać
                                rano w ogóle? ;)
                                Przesadziłas..od 17:30 nic nie jadasz..i jeszcze cwiczysz..Przed
                                cwiczeniami potrzebujesz białka! Zjedz grilowaną piers z kurczaka.
                                • lilka.k Re: a.zaborowska 05.01.10, 11:48
                                  ale godzinę przed cwiczeniami zjedz cos wartosciowego. Bo zemdlejesz na
                                  aerobiku.
                                  Wieczorem smiało mozesz sobie zrobic jakis koktajl.
                                  • lilka.k Re: a.zaborowska 05.01.10, 11:57
                                    A poza tym wyjedziesz na wakacje keidys i efekt jojo masz murowany.
                                    To nie ma byc katowanie, ale powolne chudnięcie. Powolne, bo wtedy
                                    nadażąsz budować mięsnie na cwiczeniach.
                                    Jedz zdrowo, jedz pomału, bo sygnał do mózgu jest wysyłany po 10-20
                                    minutach, że jestes najedzona. Jedz zawsze w tym samym miejscu, bez
                                    kompa i tv. I najadaj się w 80%, bo 100% po chwili poczujesz jak 200%
                                    i bedzie ci cięzko ;).

                                    Przepraszam, ze akurat na Tobie się skupiłam, ale naprawde efekt jojo
                                    masz za jakis czas bankowo.
                                    • leluchow1 Re: a.zaborowska 05.01.10, 13:38
                                      Zgadzam się - przerobiłam na sobie bardzo dokładnie taki scenariusz. Posiłki
                                      muszą być wartościowe, i to mają być posiłki a nie jakieś strzępki.
                                      • burdziaa Re: a.zaborowska 05.01.10, 14:06
                                        Tak-zgadam sie z Tobą Lilka,nie dla mnie ta godz 18sta niestety - ja
                                        bardzo poźno klade sie spac,czesto1-2 w nocy wiec o 22giej muszę cos
                                        zjesc. I tez doczytalam co Aga Zaborowska wyczynia ! Musisz cos
                                        zjesc przed cwiczeniami,nawet ja to wiem :) -miesko lub rybe z
                                        warzywami duszonymi. Ja walczę ze słodyczami bo pieczywa nie jem
                                        długo,sporadycznie razowe ale za to mufineczki,babeczki,ciasta ot!
                                        • a.zaborowska1 dziękuję za rady :-)))) 05.01.10, 16:09
                                          Przepraszam ale na początku się uśmiałam :-)))))) bo sobie dzisiaj
                                          myślałam czy ja nie jem za duzo :-) ? Do tej pory zjadałam 2 duże
                                          posiłki + jedna przekąska + kawy + herbaty. Waga moim zdaniem duża
                                          68 kg. Wiem, że to złe odrzywiadanie, moja przemiana materii
                                          praktycznie nie istniała :-(

                                          Lilka dzięki za wszelkie sugestie i informacje :-) proszę o więcej.
                                          Podaj chociaż jeden plan żywienia, twojego dnia?

                                          A teraz na poważnie wczoraj o 17.30 zjadłam ostatni posiłek i nie
                                          mogłabym później ponieważ wtedy mi nie dobrze się ćwiczy. Gdy wracam
                                          do domu jest 21.15 piję herbatkę i idę spać.
                                          Dzisiaj zjadłam:

                                          woda z cytryną
                                          uszka z grzybami
                                          podduszane polędwiczki z fasolką szparagowa i ogórkiem
                                          jabłko

                                          teraz piję kawusię

                                          lepiej?
                                          • lilka.k Re: dziękuję za rady :-)))) 05.01.10, 17:15
                                            mój dzien czesto wygląda podobnie, jesli chodzi o menu ;).
                                            Rano kawa i tutaj błąd, bo nie jem pierwszego snidania, tylko po 10
                                            jem dopiero:
                                            bułka orkiszowa z serkiem i ogórkiem/wędliną i ogorkiem

                                            na lunch zjadam roznie: czasem pierogi ruskie/ze szpinakiem/ znowu
                                            kanapka

                                            na obiad: dzis mam kurczaka z grilla w sosie i do tego kasza

                                            na kolacje zjadam krakersy z serkiem almette i oliwkami czarnymi ;).
                                            te krakersy to moja slabosc niestety, bo ja w ogole nie jadam
                                            słodyczy, ale słone bardzo lubię.

                                            na kolację czesto jem tez sushi, bo sama robię/ albo bagietkę z
                                            masłem ziołowym/albo sałatkę.

                                            Czesto szaleję z menu, czyli ziemniaki/ nalesniki
                                            Nie mam diety. Za to cwiczę. wcozraj 2 h na silowni, dzis sobie
                                            odpuszczam, bo do kina jadę. Jutro cwiczenia na piłce fitness.

                                            owoce jadam rzadko niestety, jak cos to jogurt do sniadania. ale ja
                                            za owocami tez nie przepadam, bo są słodkie.
                                            • lilka.k Re: dziękuję za rady :-)))) 05.01.10, 17:31
                                              diabel tkwi w ilosci. Mozesz zjesc wszystko, ale ma byc tego tyle by
                                              się zasycic, a nie objeść tak, by guziki rozpinac ;).
                                              Mysle, ze warto zostawic czesc obiadu na talerzu, bo zazwyczaj jest
                                              tak, ze ludzie sobię mówią: a zjem bo się zmarnuje
                                      • gismol77 słuchajcie Lilki!! 05.01.10, 14:06
                                        widziałam ja kilka dni temu i jej Piotra, no to normalnie 1/3 tego co
                                        zapamiętalam ze spotkania przed niemal dwoma latay. ale wyglądają zdrowo i
                                        dobrze a nie jak wychudzone lebiody.
                                        zainspirowali mnie...
                                        • lilka.k Re: słuchajcie Lilki!! 05.01.10, 14:20
                                          Dzięki gismol :).
                                          Trochę czytam o tym wszystkim.
                                          I wiem na przykład, żeby jeść warzywa strączkowe, bo dłużej się
                                          trawią i przez to dłużej nie jesteśmy głodni.
                                          Węglowodany to paliwo dla organizmu. Trzeba jeśc, ale z umiarem, bo
                                          jak się przesadzi, to wtedy organizm odkłada w tłuszcz.
                                          To niby oczywiste, ale wiele osób zapomina i jadą na samej sałacie a
                                          potem się przewracają..
                                          Chudnięcie polega na tym, ze spala się wiecej kalorii niż się zjada.
                                          DLatego naprawdę zalecam ruch.
                                          • leluchow1 Re: słuchajcie Lilki!! 05.01.10, 14:57
                                            Właśnie dlatego jakoś nie przemawia do mnie dieta proteinowa i wszelkie inne
                                            prowadzące do ketozy.
                                            • zabka11 Re: słuchajcie Lilki!! zgadza się 05.01.10, 15:30
                                              4-5 posiłków!!! nie strzępków dziennie. Ja jem ostatni o 18tej, bo
                                              tak sobie ustaliłam, kładę się o 22-23. Często wieczorem popijam sok
                                              pomidorowy lub zagryzam surowymi warzywami/owocami. Dziś będą jadła
                                              4 posiłki, ponieważ moje poprzednie trzy były bardzo wartościowe.
                                              Właśnie skończyłam makaron z kurczakiem, ze szpinakiem na śmietance
                                              z czosnkiem;) Jem wszystko, bo jak coś sobie zabraniam to potem mam
                                              napad głodu na to coś i zjadam więcej;/ więc wolę te 3 kostki
                                              czekolady, co 2 dzień, niż po 2 tyg posuchy, wrąbać całą;)
                                              Wiem, że to działa bo schudłam już 11kg w 8 tyg i uważam, że ciut za
                                              dużo i za szybko. Tak jakoś poszło, ale teraz zwolnię, dokładając
                                              sobie ok. 200kcl dziennie. Bo w tym tempie to te 20kg schudnę w
                                              3msc!!!!
                                              Pozdrawiam i życzę wyrtwałości, bo to klucz do sukcesu;) Nie
                                              tyje/chudnie się bowiem z dnia na dzień, trzeba z kilka dni sobie
                                              podeżreć by przytyć z 2 kg, a dwa razy więcej dni, by te 2kg
                                              zrzucić, więc wyrwałość...to moje drugie imię;)
    • zabka11 Re: Stawiam kubek soku pomidorowego;) 04.01.10, 20:42
      ...dla tych WYTRWAŁYCH, co by chciały zjeść pół lodówki i krążą
      wokół niej jak sęp nad ofiarą;)... jak JA;), ale musza się pocieszyć
      soczkiem.
      Aby do jutra...do śniadania;)
      Jak Wam idzie dziewczyny?
      • burdziaa Re: Stawiam kubek soku pomidorowego;) 04.01.10, 20:46
        srednio ,raczej nie tak- dzisiaj lody czekoladowe i teraz pieczone
        jabłko ale dumna jestem,ze nie zjadłam Prince Polo!
        • uczula Re: Stawiam kubek soku pomidorowego;) 04.01.10, 20:54
          hahaa:)
          np tak princepolo jest po prostu zabojczy:)nie tak jak odzywcze i
          pelne potasu lody czekoladowe :))
          oooo zabka :) to by bylo piekne gdybym LUBILA sok pomidorwy.
          kurcze, co zrobic by go polubic?
          • a.zaborowska1 Re: Stawiam kubek soku pomidorowego;) 04.01.10, 21:51
            Melduję się grzecznie :-)
            śniadanko 2 kromki chleba z sałata i pomidorem
            zupa
            zupa (woda z burakami z małą ilościa ziemniaków)
            ociupinke sałatki fasolkowej
            banan

            Od 18.00 jestem grzeczna i byłam na aerobicu. Cwiczyłam dup...o 1.15
            min

            Sałatka fasolkowa okazała się porażką :-/ bleee i chyba jutro
            wyląduje w kibelku :-/ zła jestem bo nie lubię wyrzucać jedzenia.

            Jutro dostane wyniki badań jak mi wyjdzie anemia trzeba będzie coś
            zmienić. Narazie od jutra rygorystycznie będę się starać nie łączyć
            białek z węglowodanami.
          • zabka11 Re: uczula 04.01.10, 22:28
            Jak się nie ma (czyt.nie je;) co się lubi, to się lubi co się ma
            (czyt. je;)
            Pozdrawiam:):):)
        • a.zaborowska1 Re: Stawiam kubek soku pomidorowego;) 04.01.10, 21:52
          burdziaa napisała:

          > srednio ,raczej nie tak- dzisiaj lody czekoladowe i teraz pieczone
          > jabłko ale dumna jestem,ze nie zjadłam Prince Polo!

          :-) suuuper burdzia i za to, że wiernie zaglądasz na nasz wątek :D
        • zabka11 Re: burdzia 04.01.10, 22:27
          Pieczone jabłko jest ok, ja w czasach kryzysu i 3 zjadałam na
          kolację, surowe. Lody...no lody trzeba sobie odpuścić, powiedz
          sobie, że następne za msc, jak zrzucisz z 2 kg;)
          I gratuluję, że nie zjadłaś Pirce polo, małymi kroczkami do przodu:)
          Pozdrawiam
          • burdziaa Re: burdzia 04.01.10, 22:37
            obiecuje-lody za miesiac :) albo ciut wczesniej,na urodziny moje-
            dzieku Aniu,sciskam wieczornie
            • leluchow1 Re: burdzia 05.01.10, 07:59
              Ja wczoraj trzymałam się dzielnie. Ćwiczyłam 50 minut na rowerku.
              • myrtille Kilka słów ode mnie 05.01.10, 15:16
                Wiem, że ciężko zmusić się/znaleźć czas/ochotę na ćwiczenia, ale to bardzo ważny
                aspekt.
                Mam za sobą zrzucenie 20 kg w niecałe 3 miesiące na bardzo nieracjonalnym
                niejedzeniu. Byłam jak szczapa, a w dodatku pojawiły mi się masakryczne
                rozstępy, piersi prawie nie miałam. W ciąży przytyłam 25 kg, z których zostało
                mi nadwyżki jeszcze 10.
                Od września ćwiczę, ale niestety waga ani drgnęła. Mimo, że raczej odżywiam się
                zdrowo. U mnie to już kwestia dalszego karmienia, wariacji tarczycy etc. Nieważne.
                Ze swojej strony polecam ruch, a jak chce się coś słodkiego to gorzką czekoladę
                90%.:) Poprawia humor i zaspokaja apetyt na słodkie:)
                A jeśli chodzi o moje kg, to marzy mi się zrzucenie 8. Ale mam jakiś
                poświąteczny głód na słodkie, no i stres u mnie też jest zajadany czekoladą i
                pysznościami z bloga mojewypieki
                • burdziaa Re: Kilka słów ode mnie 05.01.10, 15:25
                  mnie ten blog tez gubi,chyba zaloze sobie na niego jakies hasło-
                  szlaban!
                  • a.zaborowska1 Dzis mam jednak kiepski dzień 05.01.10, 17:42
                    Odebrałam wyniki i anemia jest :-(
                    jutro idę do lekarski ciekawe co powie

                    Mój mały sukces: Od dwóch dni nie piję kawy na czczo tylko po
                    śniadaniu :-)
                    Woda z cytrynką działa :-)
                    • a.zaborowska1 zabka 06.01.10, 07:57
                      dużo pisałaś już o tym jak się odżywiasz a mogłabyś napisać jak to
                      robiłaś przed. Doszukuje się własnych błędów :D
                      • zabka11 Re: zabka 06.01.10, 08:49
                        Przed jadłam przede wszystkim DUUŻO!!! i nieregularnie. Owszem
                        sniadanie zawsze, a pośniadanku obowiązkowo coś słodkiego. Potem
                        dojadałam resztki po dzieciach+ swój obiad. Potem zazwyczaj do
                        pracy, więc jak wracałam wieczorem to siadałam do kolacji;/ Poza tym
                        ciągle coś podjadałam,a do popołudniowej kawki, znów coś słodkiego.
                        Głównie zgubiło mnie wieczorne jedzenie:)
                        Pozdrawiam
                        • a.zaborowska1 Re: zabka 06.01.10, 09:26
                          Wiesz bo ja jestem w szoku, że może być taka różnica :-) w wadze 11
                          kg w tak krutkim czasie, w sumie jedząc wszystko.

                          A co masz na myśli mówiąc "dużo" furra ziemniaków i 2 kotlety :D?
                          • zabka11 Re: zabka 06.01.10, 11:02
                            Tak,fura ziemniaków z sosem i 1 kotlet, bo ja z tych oszczędnych;) A
                            po godzinie słodka przekąska. Na kolaję 4 kromy, na sniadanie 3
                            kromy i słodkie przekąski między. Lody, czekolada, ciasta i
                            ciasteczka. I tak jak pisałam, przede wszystkim obfita późna
                            kolacja:)
                            Teraz jem regularnie, o stałych porach, nie podjadam, nie nażeram
                            się. Ja też nie wierze, że tak szybko schudłam, nie sądziłam że
                            tak "łatwo" pójdzie, choć niech to łatwo Cię nie zwodzi, bo wieczory
                            to koszmar, do dzis.
                            Pozdrawiam
    • f3f Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 06.01.10, 12:02
      To się przyznam, że nie tylko Wam kibicuje ale też się dołączyłam (od poniedziałku) nie wiem czy chudne - bo się jeszcze nie ważyłam - ale czuje się lżejsza.
      No i też zamierzam ćiwczyć, na siłownie niezbyt mam czasi możliwości ale kupię sobię płytę z ćwiczeniami - zawsze to coś :)
      • a.zaborowska1 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 06.01.10, 17:41
        f3f napisała:

        > To się przyznam, że nie tylko Wam kibicuje ale też się dołączyłam
        (od poniedzia
        > łku) nie wiem czy chudne - bo się jeszcze nie ważyłam - ale czuje
        się lżejsza.
        > No i też zamierzam ćiwczyć, na siłownie niezbyt mam czasi
        możliwości ale kupię
        > sobię płytę z ćwiczeniami - zawsze to coś :)
        >

        fajnie :-)

        ja też czuję się lżejsza :-)
        chodź przyznam, że dzisiaj najadłam się obiadem: brokuły, kalafior,
        marchewka + polędwiczki + pomidor
        wow jestem w szoku :-)

        Na śniadanie była jajecznica z pieczarkami, szczypiorkiem i kromką
        chleba. Dziś też sok marchewkowy, trochę uszek i mam w planie
        jeszcze jogurt i jabłko
        • a.zaborowska1 Pytanie technicze 06.01.10, 17:42
          Ile jecie jednorazowo warzyw z takiej torebki (z tych mrożonych)?
          np. do obiadu z mięsem?
          • zabka11 Re: Pytanie technicze 06.01.10, 17:58
            Ok. 2 garści;)....więcej nie wcisnę:)
            • a.zaborowska1 Dziewczyny wow jestem w szoku 07.01.10, 11:59
              Tak sobie układam ciuchy w szafie koło wagi i myslę ach wejdę i co...
              i 66 kg !!! 2kg mniej przez tydzień? To chyba nie możliwe :-) waga
              pewnie mi się popsuła.
              Chodź przyznam, że czuję się lżejsza i po wodzie z cytrynką
              codziennie odwiedzam wc.
              Staram się jeść mniej i rególarnie od sylwestra
              • dorka3078 Re: Dziewczyny wow jestem w szoku 07.01.10, 12:43
                brawo Aga teraz to już chyba jesteś zmotywowana jeszcze bardziej!!!
                • a.zaborowska1 Re: Dziewczyny wow jestem w szoku 07.01.10, 13:17
                  dorka3078 napisała:

                  > brawo Aga teraz to już chyba jesteś zmotywowana jeszcze bardziej!!!

                  Szczeże to 'Nie wierzę" jak będę warzyć 64 to wtedy padne (na
                  zawał :D) z zachwytu, że to ma sens :-)

                  Dziś co prawda połączę węglowodany z białkami na obiad ale za to
                  wyszedł mi : przepyszny rosołek bez żadnych veget, warzywek i innych
                  wynalazków. Dużo włoszczyzny, mięsko wołowe + indycze PYCHOTA!
                  PS: oczywiście zjadłam połowę tego co zwykle.
    • a.zaborowska1 Rany umre 08.01.10, 19:23
      jakaś taka głodna cały dzień chodziłam. O 17.30 zjadłam z gościem
      całą michę sałatki (feta, kapusta pekińska, pomidor, ogórek, dużo
      tymianku i oregano).
      A teraz umieram :-( brzuch mnie boli, nie dobrze mi
      Ale się dorobiłam :-( a tak chciałam uniknąć nie jedzenia tych
      żelków i czekolady ogromnej którą przywiozła :-/ Chyba przestanę
      gości przyjmować :/
      • uczula Re: Rany umre 09.01.10, 13:58
        zaborowska - po prostu za duzo na raz, sama wiesz.
        ja wczoraj zgrzeszylam, na filmie zzarlam prawie cala paczke
        orzeszkow w czekoladzie (byly pyyyszne) ale...
        po powrocie nie zjadlam juz obiadu bo :
        nie bylam glodna *(wiadomo)
        bylo pozno (godzina 20)
        no.
        wiec udajemy ze wpadki nie bylo :)
        i dalej dietka :D
        zobaczymy co na wadze wyjdzie u babci - my wagi nie mamy i babci bede
        juuutro....
        ech hmhmmmm :)
        • a.zaborowska1 Re: Rany umre 10.01.10, 10:24
          uczula napisała:


          > no.
          > wiec udajemy ze wpadki nie bylo :)
          > i dalej dietka :D
          > zobaczymy co na wadze wyjdzie u babci - my wagi nie mamy i babci
          bede
          > juuutro....
          > ech hmhmmmm :)

          Wczoraj grzecznie
          śniadanie - kromka chleba razowego z masłem (bo nadal źle się czułam
          II śniadanie - 2 kromki chleba razowego z masłem
          obiad - smażono-duszone warzywa z mięsem z indyka
          kolacja - kefir

          ale przyznam, że głodna chodziłam wieczorem już strasznie :-/

          Uczula daj znać jak się zwarzysz. Ja zaplanowałam teraz wagę na 20
          lutego :-)
          • uczula Re: Rany umre 10.01.10, 11:07
            zaborowska, az sie boje bo nic nie czuje sie lzejsza ani mniejsza ;/
            niestety.
            obawiam sie, ze grzeszki mogly sprawic ze waga ani drgnie a dzisiaj
            to juz 7 dzien...
          • smolineczka Re: Rany umre 10.01.10, 11:55
            jak czytam Twoje menu na cały dzień i uświadamiam sobie, że po kilku
            kanapeczkach rano i obiadku, wieczorem zjadłaś: "kolacja - kefir", - czuję, że
            ja chyba nigdy nie schudnę, bo apetyt w ciągu dnia mam na więcej "smakołyków",
            niż tylko chlebek z masełkiem i kefir... i jedynie z obiadkami nie mam problemu,
            bo od dawna przyzwyczaiłam się do duuużej porcji sałaty i malutkiej mięska. no,
            czasami zjadam więcej, szczególnie kiedy małżonek proponuje kieliszek wina ;)
            Ty nie pijesz?
            • a.zaborowska1 Re: Rany umre 10.01.10, 14:59
              smolineczka napisał:

              szczególnie kiedy małżonek proponuje kieliszek wina ;)
              > Ty nie pijesz?

              alkoholu???

              Piję czasami jak mnie najdzie ochota i to różny: wódka (drinki),
              wino, wesky itd.
              • smolineczka Re: Rany umre 10.01.10, 15:18
                czasami... ja też. i - niestety - choć ta ilość, ktorą kilka razy w tygodniu
                wypijam (kieliszek-dwa wina do obiadku czy w ciągu dnia jeden mocnejszy drink,
                czasami dwa, czy koniaczek do kawki) - alkohol jest wrogiem diety. najprościej
                mówiąc, pobudza apetyt... oczywiście, łatwo jest zrezygnować z picia (jak
                zrezygnowałam z papierosów), ale "dobry alkohol nie jest zły", i trochę mi źle z
                tym idzie :/
                • a.zaborowska1 Re: Rany umre 10.01.10, 17:54
                  smolineczka napisał:

                  > czasami... ja też. i - niestety - choć ta ilość, ktorą kilka razy
                  w tygodniu
                  > wypijam (kieliszek-dwa wina do obiadku czy w ciągu dnia jeden
                  mocnejszy drink,
                  > czasami dwa, czy koniaczek do kawki) - alkohol jest wrogiem diety.
                  najprościej
                  > mówiąc, pobudza apetyt... oczywiście, łatwo jest zrezygnować z
                  picia (jak
                  > zrezygnowałam z papierosów), ale "dobry alkohol nie jest zły", i
                  trochę mi źle
                  > z
                  > tym idzie :/


                  ja pijam 3-4 razy razy w miesiącu albo żadziej. Ostatni raz piłam
                  wino w pierwszy dzień świąt. Ale właśnie mi przypomniałaś, że
                  zakupiłam winko bycze na anemie :-) przed świętami. Jak mężus wróci
                  to poproszę aby je otworzył.

                  Ja mam inny problem. Jem w nocy słodycze. Normalnie dlatego ich nie
                  kupuję chyba że przed @. Teraz mamy zapasy jeszcze z prezentów
                  świątecznych i ja przechodzę katorgi. Wstaję w nocy potrafię iść do
                  córki pokoju, przetrzepac jej szafki za czekoladą (bo wiem że ma :D)
                  i zeżreć przez sen. Mam tak od 11 lat czyli od pierwszej ciaży.
                  W dzień obiecuję sobie, że koniec z tym a w nocy znowu kilka razy w
                  miesiącu potrafię pobuszować, szczególnie w dni @
          • szalona_wielorybica a.zaborowska 10.01.10, 13:24
            chyba musze sie wtracic ;)
            po przeczytaniu Twojego ostatniego jadlospisu zlapalam sie za glowe, dziewczyno
            to co w tej chwili robisz nie ma nic wspolnego z racjonalnym zywieniem i zmiana
            nawykow zywieniowych, zaczelas sie najzwyczajniej glodzic, a to jeszcze nic
            dobrego nikomu nie przynioslo.
            Gdzie w Twojej "zdrowej" diecie warzywa i owoce? Gdzie zdrowe czerwone mieso?
            Masz lekka anemie, wiec raczej taka "dietka" nie polepszysz sobie wynikow, a
            tylko zaszkodzisz, ide o zaklad, ze za dwa trzy tygodnie, jesli utrzymasz taki
            sposob odzywiania, bedziesz miala mega anemie.
            Tak z ciekawoci przeliczylam wartosc kaloryczna Twojego dnia:
            3 kromki chleba razowego - 3*98kcal
            3 lyzeczki masla - 15g - 3*35kcal
            kefir - 1 szkl. - 112-115 kcal
            warzywa z indykiem - niech bedze nawet 700 kcal, nie wiem jak przygotowalas i
            ile zjadlas
            to daje w sumie 1200 kcal malo urozmaiconych i niezbyt zdrowych, ale ide o
            zaklad, ze zmiescilas sie w 1000 kcal ;) I to nie jest najmadrzejsze,bo w ten
            sposob tylko rozregulowujesz swoja przemiane materii i po powrocie do
            "normalnego" sposobu odzywiania efekt jojo murowany. A ze nie masz jakis setek
            kilogramow do zrzucenia, a chcialas zmienic sposob odzywiania, to nie
            stosowalabym takiego drastycznego ograniczenia jedzenia, naprawde nie dziwie
            sie, ze chodzisz glodna.
            Zamienilabym chleb razowy (to normalne pieczywo z drobno zmielonej maki zrobione
            na zakwasie i tylko ten zakwas jest w nim zdrowy ;) na chleb pelnoziarnisty
            (chyba schulstadt robi prawdziw chleb pelnoziarnisty z ziarnami i innymi dodatkami).
            Milej dalszej zmiany nawykow zywieniowych :)

            • a.zaborowska1 Re: a.zaborowska 10.01.10, 14:48
              szalona_wielorybica napisała:

              > chyba musze sie wtracic ;)
              > po przeczytaniu Twojego ostatniego jadlospisu zlapalam sie za
              glowe, dziewczyno
              > to co w tej chwili robisz nie ma nic wspolnego z racjonalnym
              zywieniem i zmiana
              > nawykow zywieniowych, zaczelas sie najzwyczajniej glodzic,

              ale przeczytałaś mój wcześniejszy post? Zjadłam tylko ten chlebek bo
              źle się czułam :-( Miałam mega ból brzucha. Więc wmusiłam to na
              siłe. Nie jem tak codziennie jem normalne śniadania
          • lilka.k Re: Rany umre 10.01.10, 13:28
            No ja tez sie nie dziwie, ze ty głodna chodziłas.
            Zle się odżywiasz nadal..nie ma tam w tych daniach zadnych wartości
            odzywczych, oprocz obiadu, chos dlugo smażone warzywa też ich nie mają.
            • a.zaborowska1 Re: Rany umre 10.01.10, 14:55
              lilka.k napisała:

              > No ja tez sie nie dziwie, ze ty głodna chodziłas.
              > Zle się odżywiasz nadal..nie ma tam w tych daniach zadnych
              wartości
              > odzywczych, oprocz obiadu, chos dlugo smażone warzywa też ich nie
              mają.

              a cyt zapis wcześniejszy
              "....ja też czuję się lżejsza
              chodź przyznam, że dzisiaj najadłam się obiadem: brokuły, kalafior,
              marchewka + polędwiczki + pomidor
              wow jestem w szoku

              Na śniadanie była jajecznica z pieczarkami, szczypiorkiem i kromką
              chleba. Dziś też sok marchewkowy, trochę uszek i mam w planie
              jeszcze jogurt i jabłko ..."

              No nie mówcie, ze nie ma tu żadnych wartości odżywczych !? bo się z
              lekka niezgodzę.

              Codziennie jem chude mięso, nabiał, warzywa i owoce... chleb biały
              zastąpiłam ciemnym.

              Dzisiejsze menu:
              śniadanie -3 kanapki z ciemnym pieczywem, sałatą i ogórkiem
              II śniadanie - 2 cząstki nadziewanej czekolady
              obiad - groszek ze schabowym + pomidory z cebulką

              ... no faktycznie żadnych supstancji odżywczych, same foost foody :D
              • lilka.k Re: Rany umre 10.01.10, 14:56
                nie doczytalam, ze brzuch cie bolał ;)
                Dzis ok! :D
                • szalona_wielorybica Re: Rany umre 10.01.10, 19:58
                  sorry, ja tez nie doczytalam.
    • klarysa007 Ostre przegryzki??? 10.01.10, 23:06
      Angina puszcza powolutku, a jednak puszcza :) Jest więc szansa, że niedługo
      zacznę jeść coś więcej niż ryż i marchewkę. No i tu pojawia się problem. Wiem,
      że najgorzej będzie wieczorem. Nocny marek ze mnie i zwykle jak długo siedzę to
      mnie ssie na "cosia". Tylko, że ja z tych dziwnowatych jestem i chętniej zjadam
      kiełbaskę niż czekoladkę. Oczywiście jeśli kiełbaski niet to czekolada znika w 3
      sekundy ale jednak wolę na ostro. No i tu pojawia się problem. Żabka mówiła, że
      na wieczorne głody poleca jabłka i sok pomidorowy. Sok OK - szczególnie jak go
      dopieprzę, jednak jabłka są "na słodko" i znowu mnie ssie. Pomóżcie, podrzućcie
      pomysły na ostre przegryzki, które nie są zbyt kaloryczne. Marynowany czosnek
      mógłby być??? albo jakieś inne marynaty. Albo CO?????????
      • smolineczka Re: Ostre przegryzki??? 11.01.10, 07:16
        mnie się wydaję, że po marynowanym cząsnku dopiero zjesz wszystko co masz w
        lodówce - na ogół tego typu przystawki czy przyprawy wzbudzają apetyt. ale
        wszystko jest sprawą indywidualną w granicach rozsądku: jak zamiast soku czy
        jabłka raz zjesz czosnek, innym razem ogórek albo pomidora, to chyba mimo
        wszystko lepej niż czekoladę. w moim przypadku doszłam do wniosku, że ani jabłka
        ani inne pomarańcze z marchewkami nie zastępują "prawdziwego" jedzonka,
        natomiast jak wymieszam w misce dużo pyszności typu sałata/kapusta z różnymi
        dodatkami (może być czosnek marynowany, ale jedynie do smaku!) i zjem z
        apetytem, to już nie jestem głodna, a też nie tyję, bo wszystkie skłądniki są z
        małymi kaloriami :)
        • a.zaborowska1 Re: Ostre przegryzki??? 11.01.10, 10:31
          Klarysko a grejfrut? nie jest co prawda ostry ale taki cierpki może
          ci się spodoba? No i mega zdrowy? A może orzechy: migdały? Ja
          ostatnio słyszałam w jakimś programie o zdrowiu, że jeśli chce ci
          się słodkiego brak ci wapnia, jeśli ostrego brak magnezu.
          moża sałatka na ostro z czosnkiem takim marnowanym tuńczykiem, może
          papryka?
          • lipiec_2007 chce sie do was przylaczyc 11.01.10, 10:49
            do roznych czesci ciala "przykleilo" mi sie sporo zbednych zwisow.
            od listopada chodze raz w tygodniu na cwiczenia na plaski brzuch.
            teraz przydaloby sie przyjrzec blizej mojemu talerzowi. przed
            swietami wiedzialam, ze i tak mi sie to nie uda. no, ale teraz
            wykretow juz nie ma. z nowym rokiem, nowym krokiem....
            • uczula :) - 2 kg 11.01.10, 11:04
              zapraszamy Lipiec - im wiecej nas tym lepiej.
              niestety - tylko 2 kg, poprzdnia raza bylo lepiej, 4 kg, a teraz tylko
              2, ale u nM tez 2 kg!!! sukces :D
              • a.zaborowska1 Uczula 11.01.10, 11:22
                Gratuluję :-)! Zawsze to 2 kg mniej prawda?

                Lipiec witaj :-)
                tylko musisz uważać bo my tu jesteśmy pod srogim okiem ;-) nie wolno
                się głodzić tylko zdrowo odżywiać - to myśl przewodnia ;-)

                Ja wczoraj zjadłam jeszcze jabłuszko, makaron i kisiel oraz znowu
                czekoladę :-/ ale tylko 2 cząstki. To przez M bo cały dzień mi
                ćlamał nad uchem.

                Dziś może uda mi się zrobić nowe zakupy czyli mam w planie: czerwone
                mięso na bitki, coś z indyka, biała kiełbasa, kurczak, ryba z
                roślin: koniecznie świeża natka, szczypiorek, sałata i jakieś owoce.
                • a.zaborowska1 Wlazłam na wagę 65 kg :-) 11.01.10, 11:23
                  Mimo tych czekoladek, jednak umiar to podstawa :-)
                  • smolineczka Re: Wlazłam na wagę 65 kg :-) 11.01.10, 13:49
                    a ile masz wzrostu? :/ dziwne pytanie i nieskromne, ale MUSZĘ sie dowiedzieć czy
                    teraz już wyglądasz super czy jeszcze nie :)))
                    • a.zaborowska1 Re: Wlazłam na wagę 65 kg :-) 11.01.10, 18:24
                      smolineczka napisał:

                      > a ile masz wzrostu? :/ dziwne pytanie i nieskromne, ale MUSZĘ sie
                      dowiedzieć cz
                      > y
                      > teraz już wyglądasz super czy jeszcze nie :)))

                      a tam nie skromne :-) kruciak ze mnie 159 cm.
                      • smolineczka Re: Wlazłam na wagę 65 kg :-) 11.01.10, 19:30
                        a ile jeszcze chcesz schudnąć?
                        chyba z 5-6 kg wystarczy :)
                        • a.zaborowska1 Re: Wlazłam na wagę 65 kg :-) 11.01.10, 21:57
                          smolineczka napisał:

                          > a ile jeszcze chcesz schudnąć?
                          > chyba z 5-6 kg wystarczy :)

                          chciałabym ważyć 60 kg ale może być i 62 :-)
      • boazeria Re: Ostre przegryzki??? 11.01.10, 15:20
        moja mama robi pyszne ogorki krokodylki na pikantno az pali :-)

        ogorki nie sa chyba kaloryczne?
        • szalona_wielorybica Re: Ostre przegryzki??? 11.01.10, 15:53
          ostre ogorki, seler naciowy, marchewka, inne warzywa pokojone w slupki z jakims
          dipem (mozesz sobie zrobic ostry dip pomidorowy, albo na bazie jogurtu
          naturalnego) i bedzie ostro i warzywnie/zdrowo.

          a wiecie, ze zielona salata zmniejsza laknienie na slodkie? 100g to tylko 20kcal
          i witaminy A1, B1, B2, C, E, wapn, fosfor, zelazo, magnez,wiec warto zjadac do
          kazdego duzego posilku ladna miske salaty z sokiem cytrynowym, albo innymi
          warzywami,
          to wlasnie podoba mi sie w diecie nielaczenia, ze praktycznie kazdy posilek
          powinien skladac sie w 3/4 z warzyw lub owocow
          • a.zaborowska1 sałata 11.01.10, 18:26
            Ja jem codziennie z chlebkiem rano do śniadania. Uwielbiam
            kanapeczki z sałatą :-)
            • a.zaborowska1 Re: sałata 11.01.10, 18:32
              Ja dzisiaj zrobiłam mega fajne zakupy :-) w lodówce jest tak
              kolorowo, ze tylko zdjęcie zrobić :-)

              Moje dzisiejsze menu

              śniadanie -3 kromki chlebka z warzywami
              II śniadanie - aktivia
              obiad - zupa jarzynowa bez ziemniaków (ochydna :-( bleee) nie
              ugotuję jej wiecej
              II obiad - kapusta grzybowa wigilijna
              na wieczór planuję jeszcze jeden jogurt i jabłko

              jesli chodzi o chlebek to ja jem różny: razowy, żytni,
              pełnoziarnisty, peklowy itd. który świeższy w sklepie :-)
              • uczula zaborowska :) 11.01.10, 19:37
                Gratuluje!
                ja dzisiaj...ee...zgrzeszylam :) pozarlam cos na sldko ..a juz
                pamietam takie ee.. lapki zelowe - mega slodko-kwasne, nie potrafilam
                sie opanowac, zzarlam 4.
                teraz herbata ...herbata i spac :)
                hehah..
                i uparcie od dzisiaj dalej dieta ;)
                noooo bardzo chce schudnac te jeszcze 5 kg, moze 6.:)
                • gismol77 a u mnie dooooooooooooopa 11.01.10, 20:21
                  a ja się załamałam. od tygodnia zdrowo się odżywiam, od 18 nie jem, słodyczy nie
                  tykam, dużo piję, woda z cytrynka rano, więcej się ruszam i co??? zachęcona
                  waszym ważeniem wskoczyłam na wagę i waże 0,5 kg więcej niz tydzien temu. słabe
                  co? motywacja spadła mi na dno rowu mariańskiego
                  • a.zaborowska1 Re: a u mnie dooooooooooooopa 11.01.10, 22:01
                    gismol77 napisała:

                    > a ja się załamałam. od tygodnia zdrowo się odżywiam, od 18 nie
                    jem, słodyczy ni
                    > e
                    > tykam, dużo piję, woda z cytrynka rano, więcej się ruszam i co???
                    zachęcona
                    > waszym ważeniem wskoczyłam na wagę i waże 0,5 kg więcej niz
                    tydzien temu. słabe
                    > co? motywacja spadła mi na dno rowu mariańskiego

                    gismolku a powiedz dużo się ruszasz? Bo ja jak zaczełam chodzić na
                    aerobic to też mi waga wzrosła. A jesz te 5 posiłków?

                    Mi się wydaje, ze u mnie to woda spłynęła i dlatego waga tak szybko
                    zleciała, teraz będzie trudniej.
                • a.zaborowska1 uczula 11.01.10, 22:01
                  a można wiedzieć ile ważysz? i ile masz wzrostu?
                  • uczula Re: uczula 12.01.10, 16:55
                    60 kg obecnie i 168.
                    i powiem tak , zawsze bylam szczupla a waga oscylowala wokol
                    50kg(raczej nad)
                    62 kg - to max jakie osiagnelam w swoim zyciu, poza ciaza oczywiscie
                    no....:)
                    • a.zaborowska1 Re: uczula 12.01.10, 17:11
                      uczula napisała:

                      > 60 kg obecnie i 168.

                      nie no to kobieto mnie załamałaś :-) i ona się odchudza !!!
                      buuuuuuuuuuuuuu
                      • uczula Re: uczula 14.01.10, 17:27
                        ale zaborowska ja wygladam tak :
                        ramiona jak u dzieciecia a na brzuchu 1o cm wal tluszczu ktory mi
                        smetnie sterczy - albo zwisa jak kto woli.
                        mnie to przeszkadza.
                        ja nie tyje w pupie, mnie zanika talia :( dosc zreszta niezbyt
                        waska:/ taka mam figure:/warpliwa zreszta.
                        :)no...zaborowska, :)
    • f3f Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 11.01.10, 22:42
      u mnie weekend był tragiczny - bo w sobote mielismy gości, były różne frykasy, które jeszcze niedziele podjadałam :o ale dziś już duzo wody z cytryną ;))))) warzywka, owoce, mięsko i stepper :) wieć moze pod koniec tygodnia wejdę na wagę...
      • a090707 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 12.01.10, 11:46
        Taki dlugi watek- potraficie motywowac do dzialania :)
        Zmieniam powoli swoja diete, musi byc zdrowiej i roznorodniej- dzieki zabce
        przypomnialam sobie, ze ja uwielbiam sok wielowarzywny :)
        • a.zaborowska1 Ja mam dzisiaj jakis dzień załamania :-( 12.01.10, 16:59
          zjadłam
          śniadanie - 2 kanapki (jak zwykle z warzywami)
          II śniadanie - omlet z dwóch jajek z pieczarkami, pomidorem i
          szczypiorkiem
          jabłko
          mandarynka
          obiad - 3 krokiety z kapustą i grzybami

          już od południa źle się czuję, boli mnie brzuch, jestem wzdęta na
          maxa, waga 67 kilo !!!
          Ta woda z cytrynką jakoś rano mi niewchodziła :-/ może ja jej nie
          moge pić :-/ Nie wiem mam jakiś kryzysowy dzień.
          Wczoraj czułam się świetnie, na aerobicu miałam tyle energii jak
          nigdy !!!
        • uczula motywowac do dzialania 12.01.10, 17:03
          to haslo przewodnie:) no i grupa wsparcia oczywiscie.
    • f3f Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 13.01.10, 08:47
      można by było zrobić jeden zbiorczy wątek z łącznymi kg zgubionymi przez foremki na wzór tego pomagamy kto da wiecej ;) i np za 3 mieisace bedzie ze lipcówki zgubiły łacznie 50 kg ;))))))
      • alcea3 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 13.01.10, 14:49
        Dziewczyny trzymam kciuki by Wam się udało.
        • f3f 3 kg na minusie :) 14.01.10, 08:56
          oby tak dalej :) (jeszcze z 7 by się przydało :)
          • zabka11 Re: 3 kg na minusie :) 14.01.10, 09:02
            No brawo, brawo, niezła motywacja, nie? Trzymam kciuki za kolejne
            7kg:)
            • a.zaborowska1 Re: 3 kg na minusie :) 14.01.10, 10:01
              f3f pięknie! Gratuluję!!!

              Ja mam jakieś okropne dni :-/ @ sie zbliża i chyba dlatego ? Wszyscy
              mnie wkurzają!! Mąż mnie wkurza!!! ż ycie mnie wkurza!!! dieta mnie
              wkurza!!! Trzymam sie jej ale mnie wkurza !!! zwarzę się po @
              • a.zaborowska1 Wyraźcie swoje zdanie 14.01.10, 10:06
                czy to dużo jedzenia na cały dzień?

                śniadanie 8.30 3 kanapki z polędwicą łososiową
                11.00 pomarańcz
                12.00 zupa z barszczu białego na białej kiełbasce z mega dawka
                pietruszki (zalecenie lekarza:-))
                15.00 zupa tjw.
                18.00 3 kanapki jw

                19.30 aerobic
                później tylko woda

                ???????????????????????????????

                Czy wy na śniadanie naprawde jecie jedną kromkę? Jak klaryska
                wrozpisce napisała? Dla mnie to za mało :-/
                • klarysa007 Re: Wyraźcie swoje zdanie 14.01.10, 10:45
                  Naprawdę napisałam 1????????? MIałam na myśli kilka, jednej bym nie zauważyła :D
                  Na śniadanie powinnyśmy się najeść. Nie do wypęku ale do sytości :)
                  A Twój jadłospis jest OK, wcale nie jest za dużo!!!!!
                  • leluchow1 Re: Wyraźcie swoje zdanie 14.01.10, 14:30
                    Nie wydaje mi się żeby jakoś dużo. U mnie jest tak:
                    6.30 2 wasy z twarożkiem
                    10.00 2 kanapki chleba razowego (taki niewielki kwadrat)
                    15.30 obiad w ilosci mieszczacej się na talerzu deserowym
                    19.00 jogurt z otrębami
                    • a090707 Re: Wyraźcie swoje zdanie 14.01.10, 14:38
                      Moim zdaniem to Wy jakos malo jadacie :) Ja po kilku dniach moge stwierdzic, ze dam rade zyc bez slodyczy.
                      • lipiec_2007 Re: Wyraźcie swoje zdanie 14.01.10, 15:42
                        moim zdaniem nie jesz duzo, ale przydalyby ci sie jakies warzywa
                        (oprocz natki pietruszki:)
                • zabka11 Re: Wyraźcie swoje zdanie 14.01.10, 15:53
                  Ja zrezygnowałabym z tych 2 kanapek, na rzecz banana i pomarańczy,
                  do tego 1 kanapka, 3 oliwki, kiełki świeżo wykiełkowane na
                  parapecie;) i wszystko posypane prażonym lnem, sezamem i zarodkami
                  pszennymi:):):)...to moje przykładowe śniadanko.
                  Podobnie z kolacją, odpuszczam chleb bo to puste kalorie, jak już to
                  1 kanapka i do tego duszone warzywa. Choć jak mówie, chleb, ciemny
                  jem tylko rano. Zamiast 2 raz zupy to ugotowałabym sobie ryż, mniej
                  węcej pół woreczka i do tego jogurt. Lub jogurt z płatkami
                  zbożowymi. Lub serek wiejski z pietruszką, jak zalecona:)
                  Jak dla mnie za dużo chleba:)
                • szalona_wielorybica Re: Wyraźcie swoje zdanie 14.01.10, 17:14
                  a.zaborowska- nie za malo, ale jakos tak strasznie ubogo, znowu sie przyczepie
                  do Twego jadlospisu- jakos strasznie marnie w nim w
                  warzywa, bo jedna pomarancza i ewentualnie lisc salaty na kanapce wiosny nie
                  czynia ;)
                  a sprobuj moze tak:
                  na sniadanie zrob sobie salatke grecka (salata, pomidor, ogorek, cebula, feta),
                  nie musza byc przeciez zawsze te niesmiertelne kanapki ;)
                  2 sniadanie- jogurt albo owoc
                  obiad - surowe warzywa (marchew, seler naciowy, co ci zreszta smakuje i co
                  lubisz na surowo) z lekkim jogurtowym sosem/dipem ( do ktorego dodac mozesz
                  mnostwo natki) i do tego sztuka miesa
                  zupa marchewkowa curry (na wywarze z warzyw zupa krem przyprawiona curry)
                  podwieczorek - jogurt albo owoc (to czego nie jadlas na 2 sniadanie)
                  kolacja - marynowane warzywa z grzankami czosnkowymi

                  I jak pasuje Ci takie menu?
                  To takie przykladowe menu z diety nielaczenia i wierz mi nie chodzisz glodna,
                  tylko przy takim drasycznym przestawieniu diety nie zawsze widac natychmiast
                  efekty,ale o ile zdrowiej.
                  a.zaborowska, znowu sie czepiam ;)ale u Ciebie jest fantastycznie w porownaniu z
                  dieta leluchow
                  nie za malo, ale jakos tak strasznie ubogo.
                  a sprobuj moze tak:
                  na sniadanie zrob sobie salatke grecka (salata, pomidor, ogorek, cebula, feta),
                  nie musza byc przeciez zawsze te niesmiertelne kanapki ;)
                  2 sniadanie- jogurt albo owoc
                  obiad - surowe warzywa (marchew, seler naciowy, co ci zreszta smakuje i co
                  lubisz na surowo) z lekkim jogurtowym sosem/dipem ( do ktorego dodac mozesz
                  mnostwo natki) i do tego sztuka miesa
                  zupa marchewkowa curry (na wywarze z warzyw zupa krem przyprawiona curry)
                  podwieczorek - jogurt albo owoc (to czego nie jadlas na 2 sniadanie)
                  kolacja - marynowane warzywa z grzankami czosnkowymi

                  I jak pasuje Ci takie menu?
                  To takie przykladowe menu z diety nielaczenia i wierz mi nie chodzisz glodna, a
                  chudniesz, tylko przy takim drasycznym przestawieniu diety nie zawsze widac
                  natychmiast efekty, ale o ile zdrowiej.

                  Sprobuj skonstruowac swoje menu z produtow bogatych w zelazo:
                  Wątroba wieprzowa 17,5 mg/100g produktu
                  Wątroba cielęca 10,3
                  Soja 8,0
                  Nerki wieprzowe 7,8
                  Żółtko jaj 7,2 (dla porównania: całe jaja- 100 g: 2,7 mg)
                  Fasola 6,9
                  Kasza gryczana 6,0
                  Mąka pszenna 6,0
                  Płatki owsiane 4,4
                  Natka pietruszki 4,3
                  Mąka żytnia razowa 4,0
                  Kasza jęczmienna 3,8
                  Kasza manna 2,9
                  Twaróg tłusty 2,8
                  Twaróg chudy 2,7
                  Ser topiony 2,7
                  Chleb razowy 2,7
                  Boćwina 2,6
                  Szpinak 2,4
                  Bo w zasadzie natka pietruszki nie zdzialasz zbyt wielkich cudow ;)
                  Sprobuj skonstruowac swoje menu z produtow bogatych w zelazo:
                  Wątroba wieprzowa 17,5 mg/100g produktu
                  Wątroba cielęca 10,3
                  Soja 8,0
                  Nerki wieprzowe 7,8
                  Żółtko jaj 7,2 (dla porównania: całe jaja- 100 g: 2,7 mg)
                  Fasola 6,9
                  Kasza gryczana 6,0
                  Mąka pszenna 6,0
                  Płatki owsiane 4,4
                  Natka pietruszki 4,3
                  Mąka żytnia razowa 4,0
                  Kasza jęczmienna 3,8
                  Kasza manna 2,9
                  Twaróg tłusty 2,8
                  Twaróg chudy 2,7
                  Ser topiony 2,7
                  Chleb razowy 2,7
                  Boćwina 2,6
                  Szpinak 2,4
                  Bo w zasadzie sama natka pietruszki nie zdzialasz zbyt wielkich cudow ;)
                  • f3f Re: Wyraźcie swoje zdanie 14.01.10, 17:34
                    na ilość to niejest dużo, ale rzeczywiście ten chlebek to w zasadzie puste kalorie. Ja pieczywo jem teraz sporadycznie - czasem zastępuje je serem białym chudym.
                    Moje dzisiejsze menu (tez raczej nie rewelacyjne ale cóż zrobić ;)
                    I sniadanie: sałatka (pekińska, ogórek, oliwki, papryka, cebulka z sosem jogurtowym i wkrojonym pieczonym mięsem) (na ilość miseczka 0,5l)
                    II śniadanie - jogurt naturalny niskotłuszczowy, duży prawie cały
                    obiad - spora porcja zupy krem z dyni
                    kolacja - smażona wątróbka z cebulką + surówka ta co rano ale bez mięsa
                    przegryzka: jabłko i mandarynka

                    w ciagu dnia dużo pije (rózne herbatki, kawa z mlekiem, woda z cytryną, oraz niestety gazowane słodzone słodzikiem (wiem niezdrowe :P)
                  • a.zaborowska1 Re: Wyraźcie swoje zdanie 14.01.10, 18:13
                    Wczoraj był dzień zabiegany bo 3/4 po za domem i dlatego tak ubogo.

                    Jeśli chodzi o chleb to ja go lubię na te śniadanie - czekam na rano
                    na te kanapki bo jestem nadzwyczajniej w życiu głodna :-(
                    Niestety potwierdziło się to o co podejżewałam zabkę, że ty kochana
                    jesz różnorodne pokarmy ale w takich ilościach na których ja bym
                    chyba nie przeżyła. Dlatego tak spadasz na wadze. Mi to chyba raczej
                    nie grozi.
                    Kwestia organizowania jedzenia w domu ma to do siebie jeszcze, że
                    jak coś zrobię to trzeba to zjeść. Nie mogę wylać zupy i ugotować
                    sobie ryżu. Może nie jest to różnorodne ale realne :-/ i uzależnione
                    nie oszukujmy się od pieniędzy.

                    szalona dzięki za rozpiskę. wątróbki nie ścierpie :-/ nie zjem, no
                    nie zjem, tak samo nie wypiję soku z buraków :-/ nie ma siły i nikt
                    mnie nie przekona. Liści sałaty jem szt.6 :-) i pół pęczka natki do
                    zupy bo tak lubię. Bo jedzenie oprócz natrętnych zasad dobrego
                    żywienia musi być jeszcze przyjemnością :-)

                    Dzisiejsze menu

                    mandarynka
                    śniadanie - 3 kanapki z sałatą i ogórkiem
                    kiwi
                    II śniadania - sałatka 9tuńczyk, fasolka szparagowa biała i zółta,
                    jabłko, papryka czerwona i pomarańczowa, ogórek kiszony,
                    szczypiorek, majonez)
                    jabłko
                    obiad - zupa z natka :-)
                    4 ptasie mleczka - @ się zbliża
                    kolacja przede mną będzie chyba sałatka
                    • uczula nie przyznam sie nie przyznam sie 14.01.10, 18:54
                      ze dzisiaj na deser do misiowego kisielku byla puszka brzoskwin
                      misiek brzoskwin nie je.
                      :)
                      no.
                      ale nie zjadlam wszystkich, kilka dalam nM do kisielku.
                      ja kisielku nie jadam.
                      ale faktem jest ze teraz czuje sie jakas taka strasznie pelna!
                      ;/
                      eee..
                      czwartek - napewno przez ten tydzien wogole nie schudlam...ech...
                      nic to, byle nie przytyc!!
                      • a.zaborowska1 Mój mąż postanowił mnie wykończyć :-/ 14.01.10, 19:42
                        i właśnie smaży frytki :-/
                        ukatrupie go zaraz!
                        • smolineczka zaborowska! 15.01.10, 08:07
                          czy Twój mąż żyje? :))
                          pamiętasz, jak uprzedzałam, że tak będzie? ;)
                    • zabka11 Re: a zaborowska:), bo celem dla mnie.... 15.01.10, 12:27
                      ...jest utrata wagi, ale w możliwie najzdrowszy i najszybszy
                      jednocześnie sposób. Dałam sobie 6 msc na zrzucenie 20 kg.
                      Poprzednim razem zrzucałam te 20kg w ponad rok, teraz wiem, że nie
                      chcę tyle czekać. Minęło 2,5msc zrzuciłam już 12kg, dużo, można
                      powiedzieć niezdrowo, ale uważam inaczej: jem mniej, ale regularnie,
                      do tego bardziej wartościowe posiłki, dostarczając organizmowi
                      prawie wszystkich niezbędnych składników. Resztę dostarczam
                      Falvitem. Mimo utraty wagi czuję się o niebo lepiej, silniej, i
                      zdrowiej.

                      I zgadzam się, że w domu nie gotujemy tylko dla siebie. Gotuję
                      obiady dla całej rodziny i również je jem, ba...a nawet żyję na
                      resztkach!!! Oto przykład: ze śniadania dzieci zostało trochę
                      jajecznicy ze szczypiorkiem, i kromka weki z serem żółtym. Do tego
                      dodałam udko z indyka, z przed wczorajszego rosołu, posypałam
                      kiełkami, oliwki i właśnie zjadłam, jako obiad. Nigdy niczego nie
                      wyrzucam, a jak coś naprawdę zostaje to m dojada i tyle:) Ale moje
                      posiłki przynajmniej raz dziennie są pozostałościami po posiłkach
                      dzieci, tylko dodaję warzywka i jem o swojej porze:) w sumie to ja
                      nic szczególnie dla siebie nie przyrządzam. Bardziej nazwałabym to
                      komponowaniem posiłku, żeby ładnie i syto wyglądał. I oczywiście ma
                      być smacznie. Oto przykład mojego dzisiejszego śniadania:

                      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2121910,2,1,Sniadanko.html
                      Jako bulimiczka, z otarciem się o anoreksję (przy poprzednim
                      odchudzaniu-), dobrze wiem jakie pułapki, zwłaszcza natury
                      psychiczej, na mnie czychają, więc pilnuję się i jem ok. 1200-
                      1500kcal dziennie. Dużo pracuję, zwłaszcza fizycznie. Musze jeśc, bo
                      sił mi braknie, a tu nie o to chodzi.
                      Pozdrawiam i życzę wytrwałości:)
                      • a.zaborowska1 zabka 15.01.10, 21:04
                        piekne :-)
                        nie przepyszne wyglądające śniadanie śniadanie :-)

                        PS: Ja tam twoją fanką jestem nadal :-) mimo, że tak mało jesz
                  • leluchow1 szalona ale to tylko zarys był :-) 14.01.10, 19:43
                    do tej wasy jest zawsze jakiś albo owoc albo zielsko
                    2 razowe kanapki znaczy z czymś oczywiście np dziś był losos, sałata, ogórek
                    swiezy i pomidorki koktajlowe szt2
                    obiad ilosciowo podałam np dzis 1/2 cycków kuraka z grila grilowana cukinia,
                    pieczarki, papryka
                    kolacja taka jak podałam jogurt/kefir/maś;lanka z otrębami

                    Kurka to chyba nie jest ubogo bo to dieta ułozona przez dietetyka :-)
                    • a.zaborowska1 leluchow 14.01.10, 19:52
                      a możesz mi przesłać tą dietkę bo mi ankas wysłała ale mam nowe
                      ustawienia na poczcie
                      a.zaborowska@chello.pl
                      • szalona_wielorybica Re: leluchow 14.01.10, 20:09
                        > a możesz mi przesłać tą dietkę bo mi ankas wysłała ale mam nowe

                        a. zaborowska daruj sobie, takie przesylanie diet ustalonych przez dietetyka dla
                        jednej osoby do 100 innych to totalna glupota, bo kazde jest inny, ma inne
                        zapotrzebowanie kaloryczne, inne potrzeby organizmu i inna ilosc kg do
                        stracenia, a dieta musi byc ustalona pod osobe, a nie gotowczyk dla wszystkich
                        (chyba na takim jadlospisie jak ma leluchow nie dojechala bys daleko ze swoja
                        anemia)
                        • a.zaborowska1 szalona_wielorybica 14.01.10, 20:17
                          ale ja nie będe jej stosować :-) jak to juz pisałam ja NIGDY nie
                          byłam i nie zamierzam na żadnych dietach !!! Chciałam zobaczyć ilość
                          pokarmów i rodzaj :-)
                    • szalona_wielorybica Re: szalona ale to tylko zarys był :-) 14.01.10, 19:58
                      ja tam nic nie mowie, ale dobra niewyjalawiajaca organizmu diete jet bardzo
                      trudno ulozyc i umie to naprawde niewielu dietetykow,bo w sumie niewielu patrzy
                      szczegolowo na pacjenta i jego potrzeby, a nie na tabelki kaloryczne, dlatego
                      tez zawsze bede twierdzic, ze jednak dieta powinna byc ukladana przez lekarza i
                      bardzo scisle kontrolowane zmiany w organizmie w takcie jej trwania, szczegolnie
                      przy duzych spadkach wagi.
                      Masz tylko 3 posilki? dziwne... bo w sumie tendencja idzie do 5-ciu ;) A racje
                      glodowe, ile to kalorii, bo chyba nawet do 1000 nie zlicze;)


                      A apropos diet i tym podobnych, Ewa Bem kiedys w wywiadzie opowiedziala o swoich
                      perypetiach z dietami i anoreksji, bo przeciez jak sie ogranicza przyjmowanie
                      posilkow do minimum, czyli pon. 1000kcal latwo powiedziec sobie , ze jak jemy
                      juz tak malo to przeciez mozemy jeszcze mniej, a waga spada przeciez w szalonym
                      tempie, wiec to motywuje i o chorobe nietrudno
                  • a.zaborowska1 szalona_wielorybica 14.01.10, 19:49
                    No ja wiem, że mam takie braki :-) podrobowo -wątrobowe bo jak kasza
                    z fasolą i buraczkami przejdzie to reszta nie :-/ co z resztą widać
                    potem w morfologii :-/
                    • szalona_wielorybica Re: szalona_wielorybica 14.01.10, 20:03
                      ja tez nie jestem w stanie zjesc podrobow, ale to w sumie malo zdrowe (watroba
                      filtr organizm, podobnie z nerkami bleee), a mnie juz sam zapach odrzuca ;)
                      ale owsianka tez ma duzo zelaza i blonnik do tego, kasze, butaczki, szpinak,
                      czerwone mieso (wolowina, dziczyzna) jakos da sie bez porobow zyc.
                      watrobka przechodzi u mnie tylko we wlasnorecznie zrobionym pasztecie, a
                      najwiecej zelaza ma lekko surowa... brrr (jakies jedzenie neandertalczykow ;)
                      • a.zaborowska1 Re: szalona_wielorybica 14.01.10, 20:20
                        szalona_wielorybica napisała:

                        > czerwone mieso (wolowina, dziczyzna) jakos da sie bez porobow zyc.
                        > watrobka przechodzi u mnie tylko we wlasnorecznie zrobionym
                        pasztecie, a
                        > najwiecej zelaza ma lekko surowa... brrr (jakies jedzenie
                        neandertalczykow ;)

                        Moja mama jadła surową wątróbkę aż jej krew leciała po ręku,
                        kanibalka bleeeeee :-/
                        Czerwone mięso mam w planie na początku przyszłego tygodnia, jutro
                        jajka, później ryba :-) a na anemia witaminy sobie kupiłam ;-)
                      • leluchow1 Re: szalona_wielorybica 14.01.10, 20:22
                        1.Ja jem b różne rodzaje mięsa od wołowiny po wątróbkę (zależnie od dnia) Mięso
                        jest czesto ze szpinakiem, jem kasze gryczaną, pełnoziarnisty makaron. To był
                        tylko przykładowy dzień.
                        2. Posiłków u mnie jest szt 4 :-) plus owoc w międzyczasie.
                        3. U nas lekarzy którzy ułożyliby dietę bez przepisywania tony leków brak.
                        Dietetyczka twierdzi że ta dieta dostarcza 1200kcal, jak schudnę 10 % to ma
                        wzrosnąć do 1400 aż do osiągnięcia celu. Potem ma byc etap stabilizacji jak
                        bedzie wyglądał - nie wiem.
                        4. Co do anoreksji.... hm raczej mi nie grozi bo ja kocham jeść. :-) I juz
                        czekam na jakąś pyszną nagrodę, którą sobie strzelę jak 6 z przodu zobaczę.

                        Ale mów więcej mów , może nieco zmodyfikuje moją dietetyczkę. :-)
                        A i wyniki robiłam 2 mce temu. Są super poza cholesterolem (222 - norma do 200)
                        i cukrem (119 - norma do 100)
    • f3f Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 14.01.10, 20:22
      a.zaborowska chyab do takiej sąłatki to lepiej jakis sos z jogurtu ukręcić niż majonez ew majonez z jogurtem zmieszać.
      jak masz blisko lidla to można w nim kupić taki jogurt kwaszonym ogórkiem i koperkiem ja go często daje do sałatek zamaist majonezu.
      • uczula Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 14.01.10, 22:04
        a widzisz f3f - mam blisko do tej pory to patrzylam jedynie na ten
        jogurt :)
        ciekawe jak tam moja waga...jakos nie czuje sie specjalnie chuda:)
        hehe...noooo chleba nie jem, ze slodyczami walcze - nie kupuje i nie
        jadam.
        pomimo wpadek :) trzymam diete, - od wpadki do wpadki :)
        dobrej nocy
        • a.zaborowska1 Mój mąż żyje !!! 15.01.10, 13:41
          jeszcze mi się przyda :-) ale uzgodniliśmy wspólnie, że on na diecie
          nie jest tylko ściemnia :D
          Ja oczywiście nie wziełam do ust nawet jednej frytki !! :-)

          Dziś mija 14 dni rególarnych posiłków 4-5 razy dziennie. Organizm
          powinien przyśpieszyć metabolizm nie?
          • f3f Re: Mój mąż żyje !!! 15.01.10, 13:44
            co do metabolizmu i przemiany materii to nie moge narzekać, mam rewelacyjne - wszystko co zjem zamieniam w siebie, nic się nie marnuje ;))))))))
            • uczula Re: Mój mąż żyje !!! 15.01.10, 14:20
              f3f - to masz tak jak ja :)
              u mnie tez nic sie nie marnuje :)
              heh...no tak. w tym tygodniu sie chyba nie zwaze a w przyszlym auto
              oddajemy do naprawy na niewiadomo ile czasu wiec nie bedzie okazji
              pojechania do babci.
              moze to i dobrze - zawsze wiecej czasu na chudniecie, chwilami mam
              takie chwile, ze brzuch mi nie ciazy i czuje sie wspaniale i lekko.
              hmm to dobry znak prawda?:)
              • a090707 prawidlowa waga 15.01.10, 14:46
                www.ofeminin.pl/fitness-i-zdrowie/prawidlowa-waga/kalkulator-prawidlowej-wagi-2.asp
                Jak dla mnie pocieszajace :)
                • zabka11 Re: prawidlowa waga 15.01.10, 15:37
                  No rewela ten link:)
                  Moja idealna waga to wg nich 60kg, a wg mnie 55;)
                  W tali i biodrach ciut za dużo. W podsumowaniu mam że musze kilka
                  kg schudnąc:)
                  • a.zaborowska1 Re: prawidlowa waga 15.01.10, 21:17
                    U mnie też lekka nadwaga jakieś 8 kg :-)

                    Moje dzisiejsze menu:
                    śniadanie 1 kanapka (tyle, że grubsza)z sałatą, polędwicą wędzoną i
                    kawałek ogórka surowego
                    ok. południa - 3 krokiety z kapustą i grzybami
                    2 mandarynki
                    obiad: kalafior z jajkiem i pomidorkiem z cebulką
                    mandarynki 2 + cukierek czekoladowy

                    wieczór po za domem więc trochę zaniedbany :-/ ale mam w planie
                    jutro zjeść naleśniki na śniadanie więc już teraz nic nie jem :-)
                • boazeria Re: prawidlowa waga 18.01.10, 16:15
                  powinnam wazyc 58 kg
                  przed zajsciem w ciaze wazylam 73 kg a teraz 5 m-c ciazy 80 kg

                  pewnie do porodu utucze sie jak swiniak do 100kg :-/

                • uczula Re: prawidlowa waga 18.01.10, 21:37
                  no ja wg nich to powinnam przytyc!...
                  hmm...
              • a.zaborowska1 uczula, f3f 15.01.10, 21:05
                no to się nie dziwie, że wy laski :-)
                u mnie z tym kiepsko jakoś :-/ liczę na poprawę
                • a.zaborowska1 dziewczyny 16.01.10, 14:05
                  dostałam jakiegoś uczulenia na paszczy !!! :-/
                  Mam dwa podejżenia woda z cytryną lub krem olay. Ile wy dajecie tej
                  cytryny do szklanki wody??? bo ja wyciskam sok z pół cytryny. Od
                  kiedy zaczęłam ją pić jakieś dziwne krostki zaczęły mi sie robić na
                  twarzy ale pojedynczo. Teraz mam wysypaną całą twarz :-/ niczym
                  kaszka manna :-/
                  Krem olay kiedyś go używałam i nic takiego nie miałam (tzn. z tej
                  firmy bo dokładnie czy to ten to nie pamiętam).
                  • f3f Re: dziewczyny 18.01.10, 14:04
                    mi pół cytryny starcza na 2-3 szklanki. Cytrusy są alergizujące, wiec może to to? a jak ta wysypka - zeszła?
                  • boazeria Re: dziewczyny 18.01.10, 16:06
                    moze od cytryny? moze cera sie oczyszcza???

                    a krem ma date waznosci?

                    moze jakies nowe mydlo albo woda twarz umylas?
                    • a.zaborowska1 uczulenie schodzi 18.01.10, 20:17
                      odstawiłam i wodę i krem
                      Za kilka dni najpierw wprowadzę krem (krem ma datę ok), podejżewam,
                      że za dużo soku z cytryny.

                      Dietki się trzymam co prawda jem słodyczę (np. 4 czekoladowe
                      cukierki)bo mam @ ale traktuję to jak osobny posiłek :-).
                      Staram się nie łączyć nadal i lżej się czuje. Jakoś tak chyba twarz
                      i szyję mam chudszą. Zważę się dopiero po @
                      • f3f Re: uczulenie schodzi 18.01.10, 20:21
                        no własnie ja też jakoś widzę, że twarz chudsza... wolałabym z pupy i ud gubić a nie z twarzy ;)
                        • a.zaborowska1 Re: uczulenie schodzi 18.01.10, 20:34
                          f3f napisała:

                          > no własnie ja też jakoś widzę, że twarz chudsza... wolałabym z
                          pupy i ud gubić
                          > a nie z twarzy ;)

                          ha ha ja też

                          zauważyłam też, że wieczorem nie jestem już taka głodna jak na
                          początku :-)
                          ale szczerze to wam powiem, że brakuje mi dobrych zup. od urodzenia
                          lubiłam gorące zupy. Może będę gotować na wywarze warzywnym jak
                          ostatnio uczula pisała. Tylko w tedy będzie dzień bez mięsa. A ja
                          chyba i tak za mało go jem :-/
                          • uczula Re: uczulenie schodzi 18.01.10, 21:40
                            u mnie waga stoi...:)
                            ale nie rusza tez w gore co jest pocieszajace.
                            musze uwazac zeby sie nie przejesc...bo odzyskam kg:/
                            • lipiec_2007 Re: uczulenie schodzi 18.01.10, 22:04
                              jezu, ale dostalam dzisiaj w dupeczke na fitnessie. nalezalo mi
                              sie:) nawet nie mam sily myslec o jedzeniu
                              • a.zaborowska1 lipiec 19.01.10, 08:20
                                a jak wyglądaja te twoje zajęcia brzuszne? Ile trwają?

                                Mój aerobic mi się podoba bo wygląda to tak:
                                w poniedziałek najpierw jest jakiś układ taneczny (mambo, cha-cha,
                                rap itp) taki ala sportowy, później ćwicznia na pośladki, nogi, ręce
                                z ciężarkami lub gumami, potem na brzuch (wszystkie partie) potem
                                rozciąganie całego ciała nawet palcy u rąk :-)
                                środa - steeper - układ ok 40 min (zawsze wysiadam) :-) i znowu
                                ćwiczenia z ciężarkami, pośladki, nogi, brzuch, rozciąganie

                                Kobieta cały czas coś wymyśla np. był taniec brzucha z dzwoneczkami
                                na chustach przy pasie :-)
                                • a.zaborowska1 Moje dzisiejsze śniadanie 19.01.10, 08:23
                                  4 delicje i banan popite to wszystko kawą :-)

                                  no i siedzę i się zastanawiam czy złamałam zasady :-)
                                  - nic nie połączyłam!
                                  - a że nie zdrowe - przecież banan to źródło potasu :-)
                                  - no i rano scarletowa zasada mówi, zjedz to na co masz ochotę :-)

                                  ta moja dieta jest po prostu suuuper !
                                  • lipiec_2007 Re: Moje dzisiejsze śniadanie 19.01.10, 09:22
                                    aga,

                                    jesli twoja zasada bylo nielaczenie np delicji z chlebem, to na bank
                                    nie zgrzeszylas:)

                                    ja mam ochote na jajecznice ze szczypiorkiem na toscie. lece
                                  • zabka11 Re: Moje dzisiejsze śniadanie 19.01.10, 09:42
                                    No bajer:)...tylko raz na 2 tyg, w nagrodę:) Bo śniadanko musi
                                    dostarczać jakiś konkretnych witaminek, minerałów, których nie ma co
                                    szukać w delicjach;)
                                    U mnie dziś znów na słodko: 1 śniadanie chałka z miodem, na drugie
                                    ryż na mleku z truskawkami z kompotu:)
                                    Pozdrowienia z Wrocka:)
                                    • a.zaborowska1 Re: Moje dzisiejsze śniadanie 19.01.10, 14:37
                                      zabka11 napisała:

                                      > No bajer:)...tylko raz na 2 tyg, w nagrodę:) Bo śniadanko musi
                                      > dostarczać jakiś konkretnych witaminek, minerałów, których nie ma
                                      co
                                      > szukać w delicjach;)

                                      No nie raz na @ :-)))))))))
                                • lipiec_2007 Re: lipiec 19.01.10, 09:12
                                  moje zajecia nazywaja sie "plaski brzuch", wiec wzmacniamy miesnie w
                                  tych "obszarach". szczerze mowiac, to wlasnie o te czesc ciala mi
                                  chodzi.

                                  najpierw mamy rozgrzewke. taka taneczna jak twoja. jak juz mysle, ze
                                  za chwile ducha wyzione, to przechodzimy do cwiczen wlasciwych. w
                                  porownaniu z rozgrzewka - to bajka. lezymy na macie, czasem na
                                  pilce, czasem cwiczymy z ciezarkami. na koniec sa cwiczenia
                                  rozciagajace i relaksujace. git

                                  wczoraj po raz pierwszy poszlam na zajecia aerobiku ze steppem. to
                                  jest hardcore. kiedy z wielkim wysilkiem spojrzalam w strone zegara,
                                  poprzez sciekajace ze mnie pot i lzy, minelo zaledwie 20 minut
                                  zajec:) ale wytrwalam cala godzine. do domu doszlam na miekkich i
                                  ostatnich nogach. no ale, kiedy juz polozylismy dzieci spac, to nie
                                  mialam sily na kolacje. wypilam tylko sok pomidorowy, zagryzlam
                                  kilkoma krakersami. jestem z siebie dumna.

                                  no a teraz biegne zaatakowac lodowke
                                  • a.zaborowska1 Re: lipiec 19.01.10, 14:36
                                    lipiec_2007 napisała:

                                    > wczoraj po raz pierwszy poszlam na zajecia aerobiku ze steppem. to
                                    > jest hardcore. kiedy z wielkim wysilkiem spojrzalam w strone
                                    zegara,
                                    > poprzez sciekajace ze mnie pot i lzy, minelo zaledwie 20 minut
                                    > zajec:) ale wytrwalam cala godzine. do domu doszlam na miekkich i
                                    > ostatnich nogach. no ale, kiedy juz polozylismy dzieci spac, to
                                    nie
                                    > mialam sily na kolacje. wypilam tylko sok pomidorowy, zagryzlam
                                    > kilkoma krakersami. jestem z siebie dumna.
                                    >
                                    > no a teraz biegne zaatakowac lodowke

                                    Oj ja uwielbiam te zajęcia :-))) pamiętam jak zaczynałam to wracałam
                                    do domu mokra. Teraz też spoglądam na zegarek ile jeszcze zostało :D
                                    ale później świetnie się czuję przez 2-3 dni. REWELACJA!!!
                                    • a.zaborowska1 Kilka przykazań 19.01.10, 21:43
                                      zdrowezywienie.w.interia.pl/zasady.htm
                                      • lilka.k Dziewczyny! 20.01.10, 08:56
                                        Zeskanowałam wam coś. Nie pr5zejmuncie się, ze to pismo dla mężczyzn.
                                        Uwazam, ze jst najlepsze, to akurat wydanie specjalne, ale wszystkie
                                        numery mamy w domu, bo piszą konkretnie i nie mydlą oczu tak jak w
                                        pismach dla kobiet ;).
                                        Szybko się czyta, bo to pytanie i odpowiedzi.
                                        Duzo wam juz powiedziałam z tego, bo w sumie to jasne jest, ale
                                        polecam, bo tez duzo nowych rzeczy
                                        tiny.pl/hmdr6
                                        • a.zaborowska1 Lilka 20.01.10, 11:12
                                          dzięki :-)
                                          bardzo ciekawy artykół
                                          w sumie to wam powiem, że czytając go doszukuję się naprawdę już
                                          dużo dobrych - prawidłowych zachowań żywieniowych. Ubolewam tylko
                                          nad tym, że nie mogę ćwiczyć więcej :-/ Co na podłodze chcę parę
                                          brzuszków zrobić to dzieciaki się na mnie żucają :D
                                          Może z czasem jak junior będzie rósł a my ustabilizujemy nasze życie
                                          w związku z praca coś uda się zmienić. Narazie jest ten mój ukochany
                                          aerobic 2x w tyg. i czasem basen
                                          • a.zaborowska1 Wprowadzam lekkie zmiany 21.01.10, 12:45
                                            Rano po przebudzeniu się woda z cytrynką (mniej soczku niż wcześniej)
                                            a za pół godziny owoc. Czyli jest ok 8.00 (lekarstwo na zaparcia i
                                            oczyszczenie organizmu REWELACJA)
                                            o 10.00 normalne śniadanie.

                                            U mnie waga 65 kg :-) czyli kolejny kilogram w dół. Dzisiaj jakoś mi
                                            głodno :-/ chodź już raczej nie odczuwałam głodu.
                                            • zabka11 Re: Wprowadzam lekkie zmiany 21.01.10, 13:05
                                              Zgadza sie, nie zawsze da się wpisać diete w schemat, trzeba
                                              modyfikować, wg własnych potrzeb, obserwacji i smaków. Liczy się
                                              całokształt i efekt końcowy:)
                                              Pozdrawiam i zyczę dalej takiej wytrwałości:)
                                              U mnie już 3 msc minął i łapie sie na tym , że to żywienie jest już
                                              dla mnie oczywise:)....miniej się zastanawiam, tylko robie z
                                              przyzwyczajenia, nowego przyzwyczajenia:)
                                              A spodnie to już wiszą...kurcze ale poszaleje na wiosnę....w
                                              lumpkach;)
                                          • burdziaa Lilka dzieki za artykuł 21.01.10, 15:18
                                            ja Was podczytuje,na razie nie ruszyłam z wagą ale u mnie sprawy
                                            hormonalne ...a co do cwiczen w domu,to jak probuje chociaz poleżec
                                            na podłodze to Julek od razu się rzuca i skacze na mnie :)
                                            • zabka11 Re: Ciągnie mnie do śmieci:) 22.01.10, 08:27
                                              Od tygodnia marzę o porówce i właśnie urealniam swoje marzenie.
                                              Jajecznica, z 2 jaj, na cebulce i parówce;)
                                              Dobrze, że okraszona ogromną ilością,3 rodzaji kiełków i bez chleba,
                                              bo by mnie sumienie zżarło:)
                                              Pozdrawiam
                                              • a.zaborowska1 Re: Ciągnie mnie do śmieci:) 22.01.10, 09:04
                                                Ja wczoraj zjadłam garść słonych paluszków :-/
                                                dzieci tak mi chrupały, że nie wytrzymałam
                                                • lipiec_2007 Re: Ciągnie mnie do śmieci:) 22.01.10, 09:36
                                                  a coz zlego aga w slonych paluszkach?

                                                  dla mnie kilka paluszkow lub pare krakersow stanowi przegryzke. mam
                                                  to zreszta napisane jak wol w rozpisce diety od mojej pani dr.
                                                  • a.zaborowska1 Re: Ciągnie mnie do śmieci:) 22.01.10, 13:30
                                                    lipiec_2007 napisała:

                                                    > a coz zlego aga w slonych paluszkach?
                                                    >
                                                    > dla mnie kilka paluszkow lub pare krakersow stanowi przegryzke.
                                                    mam
                                                    > to zreszta napisane jak wol w rozpisce diety od mojej pani dr.

                                                    Kocham ciebie i twoją panią doktor :D
                                        • uczula Re: Dziewczyny! 22.01.10, 12:10
                                          Lilka :) dzieki, jak bede miala chwile - poczytam. dzisiaj napiety
                                          plan dnia mam :)
                                          z dieta - nooo strasznie mnie na slodycze ciagnie, ale chleba dalej
                                          nie jem.
                                          staram sie.
                                          milego :)
                                          u mnie waga stoi - znaczy sie slodycze daja swoje...niestety.
                                          • a.zaborowska1 Re: Dziewczyny! 22.01.10, 13:36
                                            U mni dobre 65 kg (bo popołudniu :-)) rano przed 65.
                                            I niestety cycki mi znikają i tak małe i niewinne :-/

                                            W lato to ja będę chodzić w tych sukienkach ale w podwójnych puch -
                                            apach :D

                                            Na przyszły tydzień muszę wprowadzić znów małe zmiany: więcej ryb
                                            (muszę wyruszyć do makro bo u mnie we wsi to nie dość, że cena z
                                            kosmosu to jeszcze nie ładnie wyglądają :-/) i więcej pić wody! I tu
                                            jest problem, nie lubie pic wodY
                                            • myrtille Re: Dziewczyny! 22.01.10, 15:03
                                              Przez tydzień szpitala z Amelem schudłam 4kg jadąc na syfnych McDonaldach i
                                              kawie. Teraz z kolei w domu też mega stres, ale tutaj zajadam Go brownies i
                                              zaraz znów dobiję do 70-tki. A myślałam, że wątek ten będzie działał
                                              mobilizująco na mnie:(
                                              • zabka11 Re: Dziewczyny! 22.01.10, 17:24
                                                Aj Asiu Ty wysoka jesteś, i generalnie zgrabnie i szczupło
                                                wyglądasz;) Ja przy swoim karłowatym wzroście to przy 70kg wyglądam
                                                jak nieociosany kołek;) , teraz przy 62 kg wyglądam dobrze, a przy
                                                docelowych 55kg, będe wyglądała szczupło i ślicznie, albo
                                                anorektycznie i szaro...,bo i to biorę pod uwagę. No zobaczymy, utyć
                                                zawsze mogę;)
                                                Pozdrawiam i buziaki dla Was:)
    • lipiec_2007 czekoladowy paradoks 23.01.10, 11:52
      czy wiecie, ze czekolada posiada niski indeks glikemiczny? w dodatku
      jest produktem zdrowym, bo zawiera przeciwutleniacze, mniej wiecej
      tyle, ile zdrowe dla serca czerwone wino.

      dlatego tez do diety o niskim IG mozna wlaczac niewielkie ilosci
      czekolady. najlepiej gorzekiej bez zadnych dodatkow: karmelu, nugatu
      itp.

      czekolada ma takie samo IG jak wisnie. ooo!
      • lipiec_2007 5 kg 23.01.10, 12:07
        do 3kg zrzuconych przez f3f dokladam 2 swoje:)
        • a.zaborowska1 Razem 10,5 kg 23.01.10, 14:57
          jeszcze ze mną i uczulą. Zabka dolicz swoje zrzucone w styczniu
          zobaczymy wynik :-)
          • zabka11 Re: z moimi 12,5kg 23.01.10, 18:08
            Od 1 do 22 stycznia zrzuciłam 2kg,, czyli razem mamy 12,5 kg:)
            A jakby doliczyć moje 11kg wcześniejszych, to zrzuciłyśmy już niezłe
            sadło;)
            Pozdrawiam
          • uczula Re: Razem 10,5 kg 24.01.10, 10:37
            dzieki zaborowska :)
      • uczula Re: czekoladowy paradoks 24.01.10, 10:39
        serio?
        a mnie tak ciagle na slodycze ze strach - no i wlasnie czekolade tez
        tylko ze ja gorzkiej nie lubie, wiec te mleczna i slodka - no to
        raczej unikam.
        mimo wszystko.
        w lidlu jest sporo tych czekolad gorzkich do wyboru.
        • a.zaborowska1 Re: czekoladowy paradoks 24.01.10, 18:56
          Ja gorzkiej tez nie lubię :-/ blee i gdyby tylko taka istniała nie
          miałabym problemu z niejedzeniem jej.
          Kocham mleczną mniaaaaam :-)

          Ja mam jakieś loty na ryby. Jem pod każdą postacią. Męża już
          wypakowywuje nad morze na dorsze ale on mówi, że dopiero w marcu
          pojedzie :-/

          U mnie jakoś przemiana materii się zatrzymała nie pomaga ani woda z
          cytrynką ani owoce na czczo :-( a już było tak dobrze ;-/
          • gismol77 Re: czekoladowy paradoks 24.01.10, 19:10
            no to ja dopisuje swoje 2kg.
            choć dziś na drugie danie połączone z podiweczorkiem wciągnęłam 3 kromy razowca
            na zakwsie z miodem. ale tak wymarzłam, że musiałam to jakoś uzupełnić.zresztą
            to było o 15 a od tej pory to owocki i ciepłe herabatki
            • f3f po weekendzie 25.01.10, 08:00
              jest m nie o 1 kg mniej... ale niestety to sienie liczy... bo cała sobotę meczyła mnie jakas jelitówka paskudna... a to chyba nie o to w tym zdrowym zywieniu chodziło ;)))
              • a.zaborowska1 f3f 25.01.10, 09:18
                Oj współczuję ci :-/ bidulko. Szybkiego powrotu do zrówka życze :-)

                Polecam fajny kalkulator kalorii
                www.tabele-kalorii.pl/
                Ja nigdy nie liczyłam ile kal. zjadam ale zaczęłam się zastanawiac
                nad tym. Podobno kobieta która chce utrzymac wagę może zjadać
                1800kcal a taka która chce schudnąć 1000-1200 kcal.
                Po moim podliczeniu wczorajszego menu wyszło mi 1137kcal z kawą i
                kawałkiem ciasta.
                Mnw. przy 1200 kcal nie chodze głodna :-) i narazie nie odczówam
                takiego żywienia jako diety :-)
    • maniulka_25 1 dzień bez kawy 27.01.10, 09:55
      Dziękuję za podsunięcie wątku...
      Dzisiaj pierwszy dzień bez kawy i coli !
      Zjadłam śniadanie i wypiłam zieloną herbatę.
      • a.zaborowska1 Ja chyba za mało pije 27.01.10, 10:30
        2 kawy
        3 filiżanki zielonej herbaty
        1 filiżanka wody z wapnem
        i czasem sok ale czaaaaasem

        za mało nie?
        • a.zaborowska1 maniulka 27.01.10, 10:31
          witaj w naszym wątku :-)
        • lipiec_2007 Re: Ja chyba za mało pije 27.01.10, 10:35
          podobno kawe i herbaty czarnej sie nie liczy, bo one za duzo nam z
          organizmu wyssysaja. liczy sie woda, nieslodzone soki, zupa...
        • f3f Re: Ja chyba za mało pije 27.01.10, 10:42
          za mało, bo rozumiem, że filiżanka to raczej ok 150-200 ml ma :) ja staram się pic ok 2l w tym ok 1-1,5 l to woda
          • a.zaborowska1 Re: Ja chyba za mało pije 27.01.10, 12:19
            Ok ja tak czuje że za mało pije, trzeba to poprawić :-)
            dzisiaj postaram się dołożyć chociaż ze 2 szklaneczki wody :-/
            bleeeeee nie lubie pić czystej wody
            • lipiec_2007 Re: Ja chyba za mało pije 27.01.10, 12:36
              aga,

              do wody mozesz dodac swieza miete albo melise (do dostania w
              doniczkach w kazdym supermarkecie) albo cytryne czy limetke.
        • uczula Re: Ja chyba za mało pije 27.01.10, 12:49
          a.zaborowska1 napisała:

          > 2 kawy
          > 3 filiżanki zielonej herbaty
          > 1 filiżanka wody z wapnem
          > i czasem sok ale czaaaaasem
          >
          > za mało nie?

          moim zdaniem nie, ale kazdy jest inny - mnie by styklo :)
          ale ja chyba wiecej ostatnio pije
          • uczula Re: Ja chyba za mało pije 27.01.10, 12:50
            zamiast herbaty proponuje rooibos - to nie herbata a smaczne :)
            polecam
            jest wszedzie i w carefure i nawet chyba w biedronce widzialam, ale
            nie jestem pewna.
            • f3f Re: Ja chyba za mało pije 27.01.10, 13:32
              Aga to kup sobie jakieś owocowe herbatki - zrób taka esencje i pij roźcieńczone wodą - to lepiej niz soki pić bo one zawierieraja cukier
              • a.zaborowska1 Re: Ja chyba za mało pije 27.01.10, 13:50
                roibos mam w domu ale mi nie wchodzi :-/
                może zaparzę sobie dzisiaj w egoistce... zobaczymy.
                Narazie pije tylko herbatkę zieloną i melisę. Czarnej wypiłam może
                ze 3 szklaneczki od nowego roku.
                Soki tez żadko bo wolę zjeść w to miejsce owoc.
                Mój M natomiast duuuuuuużo pije a ja tak nie umiem
                • a.zaborowska1 Pytanie apropo wagi 27.01.10, 13:55
                  wchodze dzis na wagę a tu 66 kg :-( 3 dni temu było 65
                  Nic nie zmieniłam wręcz nie jem słodyczy bo @ się skończyła i nie
                  mam napadów czekoladowych. Więc o co chodzi? to, że nie byłam
                  dzisiaj w wc? Czy o to, że "siedzimy w domu"? Mało ruchu? W domu
                  wiadomo co można zrobić: pranie, odkurzanie, trochę przysiadów przy
                  uprzątnięciu pomieszczeń i wszystko :-/
                  Jak bym miała dom piętrowy to bym chyba biegała z góry na dół :-) a
                  w kawalerce 37 m2 to raczej nie ma dużych możliwości :-/
                  Jakoś mnie to dołuje :-( te 65 jest jakby nie do przebicia :-/

                  Jeśli mechanicy się sprężą i zrobią mi samochód do 19.00 może zdąrzę
                  na aerobic. W tedy napewno bym się lepiej psychicznie poczuła i może
                  wypociła ten kilogram znowu :-?
                  • klarysa007 Re: Pytanie apropo wagi 27.01.10, 14:09
                    Po pierwsze spróbuj rooibosów smakowych :) Są choćby w lidlu czy biedronce i
                    dobrze wchodzą.
                    Po drugie - mówię z doświadczenia - nie waż się!!! Znaczy za często ;P Ustal
                    sobie ważenie raz na miesiąc, zawsze rano, na czczo, o tej samej porze i
                    stawiając wagę na tym samym miejscu. Nasz organizm ma prawo do kilogramowych
                    wahań nie oznaczających tycia.
                    Po trzecie: patrz na ciuchy! To centymetry, a nie kg są najlepszym wyznacznikiem
                    tego czy chudniesz czy nie. Jak zobaczysz, że spodnie są luźniejsze to żadna
                    waga Ci nie zepsuje humoru!
                    • a.zaborowska1 Re: Pytanie apropo wagi 27.01.10, 14:48
                      Widzisz klarysko ty to umiesz człowieka do pionu doprowadzić.
                      Ogłaszam ważenie się 2 razy w miesiącu :-)
                      Wogóle to chyba muszę sobie jakąs wagę nową zakupić bo ta jest stara
                      i chyba oszukuje :-/ Nie koniecznie na plus
                      • f3f Slim Coffee 27.01.10, 22:18
                        znacie/
                        własnie widziałam reklamę www.slimcoffee.pl/index.php?p=1 może kupie?
                        • a.zaborowska1 Re: Slim Coffee 27.01.10, 22:29
                          Ja nie wierzę w żadne rewelacyjne środki odchudzające :-)
                          Zastanawiam się jednak nad zakupem zwykłego błonnika. Ze względu na
                          to, że dużo warzyw o tej porze roku jest mrożonych - pozbawionych
                          trochę niestety pełnych swoich wartości. A ja jednak mam troche
                          kłopotów z tą swoją materią :D
                          • klarysa007 Re: Slim Coffee 27.01.10, 22:41
                            Podobno na przemianę materii i zmniejszone łaknienie dobry jest środek
                            homeopatyczny, ten:
                            www.doz.pl/apteka/p14680-Dagomed_nr17_fucus_granulki_odchudzanie_7_g
                            Ja nie jestem przekonana do wspomagaczy ale czytałam, że ten jest OK no i to
                            jednak nie chemia :)
                          • lipiec_2007 Re: Slim Coffee 27.01.10, 22:43
                            ja tez nie wierze w zadne dodatki odchudzajace. w telewizji kiedys
                            poddano testom dwie kobiety - jedna pila odchudzajace napoje, a
                            druga wypijala kaloryczna czekolade i roznica byla niewielka. chyba
                            pol kilograma na korzyc tego srodka.

                            aga,
                            mozesz kupic otreby i dodawac do jogurtow i muesli.
                            • a.zaborowska1 Re: Slim Coffee 28.01.10, 08:43
                              lipiec_2007 napisała:

                              > ja tez nie wierze w zadne dodatki odchudzajace. w telewizji kiedys
                              > poddano testom dwie kobiety - jedna pila odchudzajace napoje, a
                              > druga wypijala kaloryczna czekolade i roznica byla niewielka.
                              chyba
                              > pol kilograma na korzyc tego srodka.
                              >
                              > aga,
                              > mozesz kupic otreby i dodawac do jogurtow i muesli.

                              Ja oglądałam kiedyś program o wszystkich tych środkach
                              odchudzających. Zawsze w doświadczeniach wychodziła niewielka lub
                              żadna różnica wagi. Wszystkie te preparaty są niestety tylko
                              wspomagające przy diecie i ćwiczeniach może dają jakieś efekty.

                              Narazie nie łączę więc nie jem muesli, płatek z jogurtami ale otręby
                              muszę sprawdzic w jakiej są grupie, mój M to na ryby kupuje :D
                              Wspomagam się tą wodą z cytrynką i owocami na śniadanie i jest
                              lepiej chodź nie tak jak bym chciała.
                              • a.zaborowska1 f3f 28.01.10, 08:44
                                Napisałaś w innym wątku, że masz 4 kg mniej? No dlaczego się nie
                                chwalisz? GRATULUJĘ!!!!
                                • f3f Re: f3f 28.01.10, 13:30
                                  Dzieki :))) no ten kilogram stracony razem z jelitówka mi sie utrzymał na minusie :)
                              • lipiec_2007 Re: Slim Coffee 28.01.10, 10:48
                                aga,

                                jesli nie laczyc bialek z weglowodanami, to moze te otreby wymieszaj
                                z sokiem jabklowym, czy jakims innym ulubionym:) otreby to
                                zdecydowanie weglowodany, ale te zdrowe.
                              • szalona_wielorybica Re: platki 28.01.10, 16:43
                                a.zaborowska, mozesz spokojnie obie te platki z mlekiem albo jogurtem zjesc ;)
                                bo pelne mleko (3,2% i powyzej), smietana i wszystkie kwasne produkty mleczne
                                (jogurt, kefir, maslanka,kwasna smietana,creme fraiche,ser bialy, serek
                                homogenizowany itp) naleza do grupy neutralnej i mozna je laczyc z weglowodanami

                                • a.zaborowska1 szalona 28.01.10, 17:00
                                  a jak jest z serkiem żółtym?

                                  Bo mi te procenty na opakowaniach nic nie mówią?
                                  Np. ser pełnotłusty (tłuszcz 18%) białko czy neutralna grupa?
                                  • szalona_wielorybica Re: szalona 28.01.10, 18:11
                                    ser zolty >45% tluszczu (normalna gouda, edamski, masdamer) to grupa neutralna,
                                    wszystko co ma <45% tluszczu to grupa bialkowa,
                                    ale np. ser bialy, czy homogenizowany (nieodtluszczony) to grupa neutralna,bo to
                                    produkty mleczne zakwaszane
                                    • a.zaborowska1 Re: szalona 28.01.10, 18:24
                                      Czyli mogę sobie chlebek razowy Philadelfią posmarować?
                                      • a.zaborowska1 Re: szalona 28.01.10, 18:30
                                        www.fitnessonline.pl/dieta-rozdzielna/
                                        zobacz to rozpiska która się do dzisiaj kierowałam. Tu jogurty i
                                        mleko to białka
                                      • szalona_wielorybica Re: szalona 28.01.10, 18:42
                                        ja mam w domu kilka ksiazek do "Trennkostu", to zmodyfikowana o wspolczesna
                                        wiedze dieta dr Haya i przede wszystkim metoda na zdrowe zycie (bardzo popularna
                                        w Niemczech)

                                        spokojnie mozesz zjesc chleb z philadelfia doloz tylko do niego troche warzywek,
                                        albo jakis owoc , moja ulubiona potrawa kolacyjna albo sniadaniowa jest
                                        zapiekanka z bananem i serem zoltym na kromce pieczywa, smakuje naprawde odlotowo.
                                        • a.zaborowska1 Re: szalona 28.01.10, 18:48
                                          szalona_wielorybica napisała:

                                          > ja mam w domu kilka ksiazek do "Trennkostu", to zmodyfikowana o
                                          wspolczesna
                                          > wiedze dieta dr Haya i przede wszystkim metoda na zdrowe zycie
                                          (bardzo popularn
                                          > a
                                          > w Niemczech)

                                          O no widzisz to mi to bardzo odpowiada :-) Bo ja lubię jogurty,
                                          kefiry, serki białe itp. Urozmaicą mi śniadania i kolację :-)

                                          > spokojnie mozesz zjesc chleb z philadelfia doloz tylko do niego
                                          troche warzywek
                                          > ,
                                          > albo jakis owoc , moja ulubiona potrawa kolacyjna albo sniadaniowa
                                          jest
                                          > zapiekanka z bananem i serem zoltym na kromce pieczywa, smakuje
                                          naprawde odloto
                                          > wo.

                                          z bananem i serem? no co ty? a na białym pieczywie pewnie? Ja
                                          narazie białego nie jem.

                                          Dzisiaj mam tak paskudny dzień że wogóle jeść mi się nie chce :-/
                                          ale się zmusiłam i zjadłam kalafiorówkę (bez ziemniaków) i chyba
                                          sobie już dzisiaj jedzenie daruje
                                          • szalona_wielorybica Re: szalona 28.01.10, 19:49
                                            dlaczego bialego?
                                            mi najlepiej smakuje na pelnoziarnistej bulce, takiej plaskiej do tostera ;) ale
                                            dobra jest na kazdym rodzaju pieczywa,moze dziwne zestawienie - banan i zolty
                                            ser, ale naprawde smaczne
                                            tyle, ze mi smakuja wszelkie zestawienia slodkie-kwasne,slodkie-ostre itp. takie
                                            ananasowe curry moglabym jesc caly tydzien na okraglo ;)
                                            • a.zaborowska1 Re: szalona 29.01.10, 12:05
                                              Co jeszcze w tych książkach ciekawego napisali ? :-) Wypróbuję sobie
                                              te zapiekanki z bananem :-) chodź przyznam, że nie przepadam za taką
                                              mieszaniną smaków. Jutro też spróbuje wyszukać tych otrębów bo
                                              wyczytałam (dzięki lipiec), że mają dużo błonnika przy nie wielkiej
                                              ilości kalorii :-)
                                              Cały czas śnią mi się ryby po nocach. Mój M dostarczył mi szczupaka
                                              ale za dużo w nim ości :-/ nie lubię go skubać.
                                              • a.zaborowska1 uczula 29.01.10, 12:06
                                                Mozesz mi napisać jak np. w twoim wydaniu ugotować zupkę buraczkową
                                                bez mięsa???
                                                Strasznie chce mi się gorących zup i muszę dla siebie ugotować je
                                                bez łączenia :-)
                                                • uczula Re: uczula 29.01.10, 15:20
                                                  zupka jest specyficzna i wiesz, trzeba ja umiec doprawic.
                                                  zaczynam od wody -buraki gotuje osobno, dlugo sie gotuja, min.2
                                                  godziny, gotuje w skorce, potem obieram i tre na tarce, jezeli
                                                  dziecko nie chce gryzc to na najdrobniejszej, mozna tez pokroic w
                                                  kostke.
                                                  na wrzatek wrzucam przyprawy - majeranek , tymianek, lisc laurowy sol
                                                  - nie za duzo.
                                                  - potem troche jarzyn, marchweka pietruszka, seler, por, wszystko
                                                  pokrojone dosc drobno.
                                                  jak sie jarzynki ugotuja, wrzucam rozdrobnione buraczki i doprawiam
                                                  sola, czosnkiem i cytryna(obowiazkowo!) do smaku.
                                                  oprocz zupy osobno gotuje ziemniaki i smaze cebulke, ziemniaki gniote
                                                  i mieszam z usmazona cebulka i pieprzem ziolowym.
                                                  na talerz daje lyzke - dwie tych ziemniakow z cebulka (oczywiscie
                                                  posolonych tez)
                                                  i zalewam zupka.
                                                  zupa jest pracochlonna, zawsze robie na dwa dni, trzeba uwaznie
                                                  przyprawiac czasem ziemniaki ratuja sytuacje:) bo mi wychodzi ona
                                                  roznie.
                                                  no i ma zupelnie inny smak niz typowy barszcz.
                                                  misiunio zjada zupy z oporami.
                                                  :) nM zjada wszystko:))
                                                  • a.zaborowska1 Re: uczula 29.01.10, 16:19
                                                    No nie to ja tak nie chcę. Lubię taki mocny buraczkowy smak. Będę
                                                    musiała wymyśleć swój przepis :-)
                                                  • a.zaborowska1 To co dziewczynki 29.01.10, 16:19
                                                    robimy w niedzielę podliczenie miesiąca?
                                                  • lipiec_2007 Re: To co dziewczynki 29.01.10, 16:43
                                                    a co bedziemy podliczac?

                                                    stracone kilogramy, czy moze zjedzone kilogramy?....
                                                  • a.zaborowska1 Re: To co dziewczynki 29.01.10, 17:24
                                                    lipiec_2007 napisała:

                                                    > a co bedziemy podliczac?
                                                    >
                                                    > stracone kilogramy, czy moze zjedzone kilogramy?....

                                                    Oczywiście stracone :-) ciekawe ile to by wyszło po całym roku
                                                    hi hi
                                                  • f3f Re: To co dziewczynki 29.01.10, 17:56
                                                    Robimy :)
                                                    czyli co w niedziele rano sie ważymy i zdajemy relacje? :)
                                                  • f3f a.zaborowska1 29.01.10, 18:01
                                                    odnosnie zup i nie łączenia. A moze gotuj normalnie zupy na wywarze mięsnym ale bez ziemniaków czy makaronu? bo chyab wywar miesny i mięso mozna łączyć z warzywami?
                                                    taka super rozgrzewajaca to jest ta zupa emille pomidorowa z imbirem i do niej naprawde niepotrzeba makaronu bo jest gęsta.
                                                  • szalona_wielorybica Re: a.zaborowska1 29.01.10, 18:15
                                                    f3f dobrze gada - albo ziemniaki lub makaron w zupie (wtedy na bulione
                                                    warzywnym) albo z miesem wtedy bez ziemniakow czy makaronow;)

                                                    kiedys przetlumaczylam zasady trennkostu na polski, znalazlam, wiec wklejam

                                                    Piramida zywienia :
                                                    1. warzywa i salaty – podstawa wyzywienia, 2/3 glownych posilkow powinno sie z
                                                    nich skladac
                                                    2. kartofle, ryz, chleb (pelnoziarnisty),zboza i suszone owoce naleza do silnej
                                                    grupy weglowodanowej
                                                    3. cukier, biala maka, bialy ryz – spozycie bardzo ograniczone
                                                    4. owoce z grupy bialkowej – przynajmniej raz dziennie – sztuke lub troche jako
                                                    przekaska albo deser
                                                    5. miesa, wedliny, ryba i jajka - mieso 2-3x tygodniowo ok. 100g chudego miesa,
                                                    ryby minim. 2x tygodniowo porcje 150-200g (preferowane ryby morskie), nie wiecej
                                                    niz 4 jajka tygodniowo
                                                    6. ser, smietana, pelne mleko i produkty mleczne – ostroznie
                                                    7. maslo, margaryna,oleje (nierafinowane, tloczone na zimno) – bardzo oszczednie
                                                    pic conajmniej 2 litry wody dziennie

                                                    dziennie powinno byc spozywane 5 posilkow, raczej nie wskazane jest rezygnowanie
                                                    z przekasek

                                                    1. sniadanie ok. 8:00 przed sniadaniem szklanka wody z niska zawartoscia sodu

                                                    weglowodanowe :
                                                    kromka chleba pelnoziarnistego/buleczka pelnoziarnista/3 kromki pieczywa chrupkiego
                                                    z szynka lub serem (z grupy neutralnej), serek typu Almette/Philadelphia albo 2
                                                    lyzeczki miodu
                                                    müsli z kwasnymi produktami mlecznymi

                                                    bialkowe:
                                                    2 jajka (jajecznica, omlet, gotowane)

                                                    Owocowe:
                                                    Wszystkie owoce poza bananami


                                                    2. przekaska/2 sniadanie 9:00-10:30

                                                    godzine po sniadaniu szklanka wody lub herbatki ziolowej, godzine pozniej nastepna

                                                    pol godziny po pierwszej szklance : 200g owocow z grupy bialkowej
                                                    Albo szklanka mleka albo 250g jogurtu, kefiru,maslanki

                                                    Mozna rowniez mieszac 100g owocow z produktami mlecznymi (125g)

                                                    3. obiad 12:30

                                                    weglowodany :
                                                    50g makaronu pelnoziarnistego, brazowego ryzu,kaszy albo 200g ziemniakow z 400 g
                                                    warzyw gotowanych/surowych/salatki

                                                    Bialko:
                                                    100-150g miesa / 150-200g ryby/2 jajka/60g sera <50% tluszczu/80 g wedliny z
                                                    grupy bialkowej + 400g warzyw

                                                    Dozwolone jest uzupelnienie posilku produktami z gr. neutralnej – 30-50g

                                                    Maslo, margaryna,olej, czy smietana sa dozwolone

                                                    Do posilku nie pic

                                                    4. przekaska/podwieczorek 14:00-16:30
                                                    w ciagu nastepnych 3 godzin w odstepach cogodzinnych – 1 szkl. Wody/herbatki
                                                    30 min po ostatniej szklance
                                                    Weglowodany
                                                    1 banan / kromka pieczywa chrupkiego z twarizkiem i miodem/150g jogurtu z lyzka
                                                    platkow owsianych i lyzka posiekanych orzechow

                                                    30 min przed kolacja 1 szkl. Wody

                                                    5. kolacja 18:30
                                                    weglowodany :
                                                    50g makaronu pelnoziarnistego, brazowego ryzu,kaszy albo 200g ziemniakow z 400 g
                                                    warzyw gotowanych/surowych/salatki
                                                    Dozwolone jest uzupelnienie posilku produktami z gr. neutralnej – 30-50g

                                                    Maslo, margaryna,olej, czy smietana sa dozwolone

                                                    BIALKA :

                                                    Mieso i wedliny
                                                    Ugotowane mieso
                                                    –cielecina,wolowina,jagniecina/baranina,konina,kroliki,dziczyzna, wieprzowina
                                                    tatar, poledwica wolowa surowa,chuda gotowana szynka

                                                    Drob
                                                    Ryby + kawior
                                                    Owoce morza
                                                    Soja i produkty sojowe
                                                    Jajka
                                                    Chude mleko
                                                    Sery o zawartosci tluszczu <45%

                                                    Owoce
                                                    ziarnkowe - jablka, gruszki (oprocz slodkich jablek)
                                                    pestkowe – brzoskwinie, wisnie,sliwki,renklody,nektarynki itp.
                                                    Jagodowe – truskawki, jerzyny,maliny,porzeczka,agrest (oprocz czarnej jagody)
                                                    Dzikie – dziki bez, dzika roza, zurawiana,jarzebina
                                                    Cytrusowe
                                                    Egzotyczne – granaty,ananas,liczi,melony,opuncja (oprocz bananow)

                                                    Ocet
                                                    sok cytrynowy

                                                    cydr, szampan,czerwone i biale wino, wina musujace

                                                    WEGLOWODANY:

                                                    Zboza – amaranth,gryka,bulgur,kuskus,orkisz,jeczmien,owies ,kukurydza,proso, ryz
                                                    Kukurydza cukrowa

                                                    Chleb – wszystkie rodzaje chleba i bulek bez dodatkow bialka (jajek)

                                                    Ciastka – wszystkie rodzaje wypiekow z maki pelnoziarnistej bez dodatku bialka
                                                    (ale moga byc ciasteczka upieczone z zoltkiem)

                                                    Makarony pelnoziarniste bez dodatku jaj,ryzowe, gryczane

                                                    Ziemniaki i slodkie ziemniaki

                                                    Owoce – slodkie jablka, banany, daktyle, suszone owoce

                                                    Do slodzenia – syrop klonowy, skoncentrowany sok jablkowy lub gruszkowy, miod,
                                                    brazowy cukier,melasa

                                                    Poza tym :
                                                    Proszek do pieczenia,
                                                    kasztany jadalne,
                                                    maka ziemniaczana / budyn/kisiel
                                                    papier ryzowy
                                                    tapioca
                                                    topinambur
                                                    skorka cytrynowa i pomaranczowa

                                                    piwo, slodkie czerwone wino

                                                    NEUTRALNA :
                                                    Warzywa, salaty, ziola
                                                    Grzyby swieze i suszone
                                                    Mleko i product mleczne : pelne mleko 3,2-3,5%, nieslodzone mleko
                                                    skondensowane,slodka I kwasna smietana, Crème fraiche,kefir, jogurt,maslanka,twarog

                                                    Ser zloty >45% tluszczu + parmesan
                                                    Miekkei sery – mozzarella, mascarpone, ricotta, kozie i owcze sery

                                                    Orzechy i nasiona , w tym kielki

                                                    Przyprawy – curry, paprika,pasta sezamowa, sos sojowy, 1 lyzeczka oleju
                                                    balsamicznego, chili, imbir,czosnek,chrzan

                                                    Oleje i tluszcze – wszystkie roslinne I zwierzece tluszcze – maslo,
                                                    nieutwardzone, oleje tloczone na zimno

                                                    W malych ilosciach – wszystkie surowe i wedzone miesa, wedliny i ryby

                                                    Poza tym : awokado
                                                    Zoltko
                                                    Drozdze
                                                    Jagody
                                                    Mleko kokosowe z puszki
                                                    Agar, zelatyna
                                                    Algi
                                                    Oliwki


                                                    Napoje : rozcieczony sok warzywny
                                                    Kawa, herbata ziolowa, mate, czarne, czerwona , zielona, biala herbata, mleko
                                                    3,2-3,5%, woda
                                                    Wysokoprocentowy alkohol

                                                  • a.zaborowska1 Ok w niedzielę się ważymy :-) ? 29.01.10, 19:23
                                                    Właśnie musze poszukać warzywnego bulionu do moich kuchennych
                                                    zapasów :-)

                                                    szalona_wielorybica
                                                    dzięki za rozpiskę. Jestem zaskoczona jakie ilości jedzenia są
                                                    podane/dozwolone na jeden dzień. Przecież 400 gr. warzyw to prawie
                                                    cała mrożonka :-)
                                                    Ciężko mi się wbija picie w ten cały dzień. Pije wtedy gdy chce mi
                                                    sie pić, czasami się zmuszam gdy wiem, że za mało płynów przyjełam
                                                    danego dnia
                                                  • zabka11 Re: Ok w niedzielę się ważymy :-) ? 30.01.10, 14:30
                                                    Piszę się na niedzielne ważenie:)
                                                  • a.zaborowska1 Mój styczniowy raport 31.01.10, 08:56
                                                    Waga wyjściowa 68 700
                                                    Waga dzisiejsza czyli po 30 dniach stosowanie zdrowszych nawyków
                                                    żywieniowych i diety rozdzielnej (z małymi odstępstwami oczywiście)
                                                    wyszło............... 64,5 aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa jestem w
                                                    szoooooooooku
                                                    Czyli liczę 4kg mniej WOW

                                                    Tym bardziej, że wczoraj zjadłam rożek lodowy grycana i wypiłam 2
                                                    drinki.

                                                    zalety: czuję sie o wiele lepiej fizycznie ale i psychicznie. Trochę
                                                    trudniej na codzień wyprowadzić mnie z równowagi. Większa wrażliwość
                                                    kubków smakowych. Spodnie jakoś wiszą na mnie :D i już "nie" chodzę
                                                    głodna. Nadal piję kawę z cukrem - co mam zamiar zamienić na kawę z
                                                    miode ale czekam na dostawę. Niestety mniej w styczniu ćwiczyłam ale
                                                    to już niezależne odemnie.

                                                    wady: Niestety Zdrowsze żywienie jest DROGIE :-((( wydaję więcej na
                                                    zakupy. Na same produkty spożywcze w tygodniu to ok 300 zł.
                                                    Nie mogę się doczekać do lata gdy będzie więcej świerzych owoców i
                                                    warzyw.
                                                    Przygotowywanie posiłków jest dla mnie bardziej pracochłonne.
                                                    kiedyś gotowałam gar zupy i każdy to jadł, a teraz muszę zaplanować
                                                    menu na cały dzień pod kątem piramidy żywienia dla siebie, wymogów
                                                    dzieci i męża.

                                                    Ogólne wrażenie JESTEM BARDZO ZADOWOLONA :-)
                                                  • zabka11 Re: dokładam swoje kolejne 1 kilo mniej:)... 31.01.10, 11:14
                                                    ...waga startowa 75kg (26 październik), waga dzisiejsza 61kg;)
                                                    Wnioski: chudne wolniej, choć wciąż trzymam się zasad. Widocznie
                                                    organizm przyzwyczaił sie do tych porcji:) Ale dobrze, wolniej
                                                    schudne, mniejsze ryzyko jojo:)
                                                    Pozdrawiam
                                                  • uczula Re: dokładam swoje kolejne 1 kilo mniej:)... 31.01.10, 15:05
                                                    moje -2 ciagle sie trzyma
                                                    ale ...
                                                    tyle slodyczy co zjadlam...i waga ciagle stoi( zawsze waze sie w
                                                    ubraniu...:D
                                                    staram sie nie przezerac.
                                                    to zasada nr 1.
                                                    i bez kolacji i tez zaczynam od szklanki wody.
                                                    i niestety - faktycznie zywienie sie w zimie jarzynami - jest drogie,
                                                    mrozonki sz ciut tansze...
                                                    ciwekawe czy rogaliki sie uadza bo juz se rosna... w lodowce.:))
                                                  • f3f raport 31.01.10, 21:24
                                                    po miesiacu jest mnie o 4 kg mniej :) jeszczez 6 by sie przydało... :)
                                                    Mogłabym wiecej cwiczyc - ale jakos mi nie wychodzi... co do jedzenia to nei chodze głodna, jem sporo warzyw- mrozonej i chudego nabiału, białka, znacznie ograniczyłam węglowodany.
                                                    Ale dziś była rozpusta - caffee latte czekoladowe i puchar lodów z bakaliami - nie ma to jak babskie spotkanie :)
                                                  • zabka11 Re: raport 31.01.10, 21:50
                                                    Noooo to bravo, super efekt:) a nagroda sie należy;)
                                                    Ja na swoją poczekam jeszcze tydzień, ale w sobotę, na wrocławskim
                                                    spotkaniu dam makaronowego czadu i tiramisu obowiązkowo:)
                                                    Pozdrawiam
                                                  • uczula Re: uczula - buraczkowa ;) 31.01.10, 22:10
                                                    a sprobuj z kiszonych burakow.
                                                    ja nie robilam jeszcze, jestem ciekawa.

                                                    ona wychodzi buraczkowa.
                                                    ma piekny kolor ( niczym nie podrasowana) i wystarcza na nie tylko 2
                                                    duze buraczki :)
                                                    jak ciut mniejsze to trzy.
                                                    ja ja lubie...i czosnek lubie dodac zeby byla ostrawa :)
                                                  • a.zaborowska1 Razem 11 kg 01.02.10, 09:37
                                                    któraś jeszcze ? :-)
                                                  • a.zaborowska1 Re: uczula - buraczkowa ;) 01.02.10, 09:38
                                                    Narazie nie wymyślam, przeziębienie mnie położyło. Gardło mnie boli
                                                    i wogóle nie chce mi się jeść :-/
                                                  • borowka78 Re: uczula - buraczkowa ;) 01.02.10, 10:43
                                                    ja nie wprowadzilam takich zdrowych zasad żywienia jak wy, po
                                                    prostu jem mniej i mam od połowy stycznia 2kg na minus ;-)
                                                  • f3f borówko :) 02.02.10, 11:38
                                                    super :)
                                                    ja to w sumie tez poniekad jem mniej. Zdarza mi sie tez zjesc rózne rzeczy np weekendowe lody lub ciasta własnego wypieku :)
                                                    A sie jeszcze pochwale, że ubył mi kolejny kg... czyli mam 5 na minusie :) jak dla mnie to półmetek ;)
                                                  • a.zaborowska1 W styczniu zgubiliśmy razem 14 kg 02.02.10, 14:48
                                                    :-)))))))))
                                                  • zabka11 Re: W styczniu zgubiliśmy razem 14 kg 03.02.10, 15:43
                                                    No super:) tylko tak dalej to jedna z nas zniknie;)
                                                  • a.zaborowska1 Re: borówko :) 02.02.10, 14:56
                                                    f3f napisała:

                                                    > A sie jeszcze pochwale, że ubył mi kolejny kg... czyli mam 5 na
                                                    minusie :) jak
                                                    > dla mnie to półmetek ;)

                                                    No to jedziemy na tym samym wózku teć chciałabym jeszcze zgubić 5 :-)
                                                    Chodź myślę, że pewnie to już nie będzie takie proste
                                                  • a090707 heh 03.02.10, 15:24
                                                    Myslalam, ze jak bede tu zagladac to naucze sie madrego jedzenia i sie odzwyczaje od slodyczy, ale znow mnie dopadlo- 1 czekolada dziennie i malo mi :(
                                                    Ja nie musze tracic kilogramow, ale wlasnie zdrowo sie odzywiac. Zjadlam na obiad makaron ze szpinakiem i zagryzam czekolada, nosz...
                                                  • zabka11 Re: heh 03.02.10, 15:45
                                                    ........eee mnie też dzis za słodyczami ciśnie...rano kawałek
                                                    szarlotki, a teraz nie przepisowo 4 kostki czekolady i suszony
                                                    winogron;/
                                                    Taki dzień:)
                                                    Pozdrawiam
                                                  • a.zaborowska1 Re: heh 04.02.10, 15:51
                                                    a090707 napisała:

                                                    > Myslalam, ze jak bede tu zagladac to naucze sie madrego jedzenia i
                                                    sie odzwycza
                                                    > je od slodyczy, ale znow mnie dopadlo- 1 czekolada dziennie i malo
                                                    mi :(

                                                    No to mnie pocieszyłaś bo ja zjadam 2 alejki i mam wyrzuty
                                                    sumienia :D

                                                    Przyjechała dostawa miodu więc odstawiam już zupełnie biały
                                                    cukier :-)
                                                    Ostatnio mi nie wychodzi "nie łączenie" tzn. na obiady bo śniadania
                                                    i kolacje zawsze "niełączeniowo" sobie zorganizuje.
                                                    Wszystko przez M mamy ciche dni i przez to nie chce mi sie jeść,
                                                    muszę w siebie wmuszać (żeby nie zbaczać z trasy ustalonej) i nie
                                                    mam weny na gotowanie dla siebie.
                                                    Ciekawe jak to się przełoży na moją wagę hmmm? Nawet jak posiłek
                                                    jest łączeniowy staram się oczywiście nie napychać.
                                                    A i kupiłam te otręby (śliwkowe) ochyda :-/ !!! Dosypuję je sobie do
                                                    muesli bo innaczej nie zjadłabym tej papki :(
                                                  • a090707 Re: heh 04.02.10, 17:04
                                                    Aga ja te otreby sliwkowe jadam z jogurtem naturalnym i dla mnie pycha :) To i tak masz dobrze, bo jak ja mam stresa to ciagle cos jem...
                                                  • f3f Re: heh 04.02.10, 20:26
                                                    Chyab luty to jakis większy kryzys ;) bo u mnie tez w obiegu czekoladki i ciasteczka... ale od jutra się od nowa mobilizuje :)
                                                  • a.zaborowska1 Dziewczynki pytanie mam 05.02.10, 08:33
                                                    Apropo stałych godzin posiłków? macie takowe?

                                                    Ja co prawda jem mnw. co 3 godziny ale nie o stałych porach. No bo
                                                    innaczej wstajemy jak Andżela chodzi do szkoły, innaczej jak teraz
                                                    są ferie, innaczej w weekend.


                                                    Od 3-4 dni bardzo mnie dli wieczorem. Uczucie jak mdłości ciązowe.
                                                    Niewiem o co chodzi hmmm?

                                                    moje wczorajsze menu:
                                                    woda z cytrynką
                                                    3 kromki chrupkiego pieczywa z sałatą i ogórkiem
                                                    pomarancz
                                                    spagetti
                                                    serek wiejski z pomidorem

                                                    do tego: 2 kawy, meliska, 3 zielone herbaty, kompot

                                                    Nie wydaje mi się mało jak na cały dzień ale mdli mnie i burczy w
                                                    brzuchu :(
                                                  • lipiec_2007 Re: Dziewczynki pytanie mam 05.02.10, 13:37
                                                    a mnie sie wydaje, ze nie o stalosc por tu chodzi z tymi posilkami a
                                                    o ich regularnosc. najwazniejsze, zeby jesc regularnie co 2-3, aby
                                                    nie dopuscic do napadow wilczego glodu.
                                                  • a.zaborowska1 Jest 64 kg :-) 08.02.10, 09:00
                                                    Pół kilograma spadło. Ale nie bardzo pilnowałam się w ubiegłym
                                                    tygodniu z niełączeniem. Na dodatek było spagetti, pizza, w sobotę
                                                    góra mięsa i wina.
                                                    Ten tydzień powinnien być grzeczniejszy :D
                                                  • a.zaborowska1 Dieta Dukana 08.02.10, 09:04
                                                    Ostatnio chyba bardzo modna :-) Na tvn style w programie "Czytam bo
                                                    lubię" Pani Dorotka wychwaliła Pana profesora i proszę
                                                    www.allegro.pl/listing/search.php?string=dukan&category=7&description=1&country=1

                                                    Moze gdybym ja lubiła zakazy i diety to bym spróbowała. No i dla
                                                    mnie tu za mało owoców i warzyw :D
    • emma_me Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 08.02.10, 14:43
      no tak u mnie dieta zawsze kończy się tak samo. Ogólnie mam się odchudzać, a
      zeżarłam dwie porcję sernika na zimno, 4 delicję i pół warstwy ptasiego
      mleczka. A miałam byc taka chuda.
      • lilka.k Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 08.02.10, 16:09
        Laski, w srodę głodówka, bo w czwarte pączki..;)

        Byłam ostatnio z moim mężem na zakupach z samego rana. Oglądam takie
        ładne pączki i oglądam i mówię: aaa, wezmę sobie jednego..a Piotrek
        do mnie: "pączek to godzina biegania".
        Odechciało mi się ;)))))
        • a.zaborowska1 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 08.02.10, 16:37
          lilka.k napisała:

          > Laski, w srodę głodówka, bo w czwarte pączki..;)

          No ja obiecałam sobie, że zjem jednego :-) na dodatek będę przed @
          więc wejdzie mi mięciutko :-)
          W sumie to nie przepadam jakoś strasznie za pączkami.
        • zabka11 Re: Pączki:) 09.02.10, 09:30
          Tak, ja też to słyszałam, że 1 pączek, to godzina biegania, jak dla
          mnie skutecny odstraszacz:)...bo nie znoszę biegać. Zresztą pączków
          nie lubię, chyba że z bitą śmietaną i czekoladą, a to....2 h
          biegania;)
          • f3f Re: Pączki:) 09.02.10, 10:24
            ej dziewczyny nie dajcie się zwariować... na jeden pączek raz na rok to można sobie pozwolic, bo to przestaje być "zdrowe żywienie" astaje się "drakońskie wyrzeczenia" :)
          • zabka11 Re: Dopisuję kolejne kilo mniej:) i medal!!! 11.02.10, 12:12
            Waga wskazała 59,8:):):) no niech będzie 60kg:):):)
            Na pączka mnie nie kusi, gorzej z tą czekoladką:)

            Dziś w DDTVN Kasia Cichopek opowiadała jak do formy wróciła po ciąży
            i był repotaż ile to Anna Mucha kasy wydała na dietetyczke,
            osobistego trenera i zabiegi kosmetyczne. Wyszło tego ponad 10tys
            zł, żeby w dwa msc zrzucić 13kg:), jakoś ok. 1000zł za 1 zrzucony
            kg, nie pamiętam dokładnie:)

            No to ja sobie przyznaję medal!!! 15kg w 2,5 msc, nakłady finansowe:
            0zł::):)
            Tylko ćwiczyć musze zacząć, choc 15 min dziennie, jak radzili, kopa
            w d...e poprosze na rozruch:)
            pozdrawiam
            • f3f Re: Dopisuję kolejne kilo mniej:) i medal!!! 11.02.10, 13:03
              Brawo Żabka :) ja się zatrzymała mna moich 5 kg :) ale ostatnio lekko odpuściłam, musze isę ponownie zmobilizowac :)
              • f3f Re: Dopisuję kolejne kilo mniej:) i medal!!! 11.02.10, 13:04
                hahahah a dopsiałam to jedzac 3 kawałek murzynka :))))
            • pabia_a Re: super zabka11 !!!!! 11.02.10, 13:34
              naprawdę podziwiam i zazdroszczę takiego sukcesu :-) jak udało ci
              się w tak krótkim czasie schudnąć,zdrać tą swoją metodę proszę?
              tylko MŻ,daj kilka wskazówek jak zgubić te przeklęte kilogramy:-(
              • zabka11 Re: super zabka11 !!!!! 11.02.10, 14:22
                Dziękuję:) Kochana poczytaj wątek, to znajdziesz szczegóły:)
                To jest naprawdę ne dieta, tylko jedzenie mniej a częścij, ok. 4-5
                posiłków dziennie, o 18tej ostatni, lekki, potem juz nic a jak ssie
                to jabłko, grejfrut lub sok pomidorowy i...zęby w ścianę.
                Do każdego posiłku owoc lub warzywo, obiad to często mięso z
                zupy+surówka. Posilam się mmrożonymi zestawami warzyw, bo te surowe
                to albo drogie albo chemiczne. Słodkie do 12tej:) i nie codziennie
                oczywiście. Nie łączę, oprócz sniadania mączno kaszowych posiłków z
                mięsem, jak kasza/ryż/ziemniaki, makaron to z warzywami, jak mięso
                to bez makaronu, chleba, ziemniaków czy ryż/kaszy. Przed każdym
                posiłkiem 10 min piję wode, sok rozcieńczony, kompot. Jem powoli,
                starannie i bez dojadania.
                To chyba tyle...oprócz tego, że trzeba jeszcze ćwiczyć, czego nie
                robię niestety, bo leń jestem, ale od jutra się biorę:)
                • dorka3078 Re: super zabka11 !!!!! 11.02.10, 14:33
                  zabko to ja też mogę medal za moje 23 kg w 5 miesiecy bo ja też z 0zł
                  nakładem finansowym ,tylko chodziłam trochę na vacu line ?
                  Zatrudnie się może jako pomoc w odchudzaniu to lepiej zarobię niz teraz
                  co ty na to ,załóżmy wirtualny poradnik hihi
                  • uczula Re: super zabka11 !!!!! 11.02.10, 15:18
                    dziewczyny wirtualny poradnik to niejest glupi pomysl, takie juz
                    funkcjonuja:)
                    kurcze
                    chyba wszyscy tak przejdziemy, bo mnie dieta sb sluzy ale jest ciezka
                    do wytrzymania.
                    • zabka11 Re:No i jak tam kochane:)? 15.02.10, 14:22
                      Trwacie w postanowieniach, czy nowe nawyki już tak spowszedniały, że
                      nie warto o nich pisać?:)
                      Prawda jest taka, że ja już sie przyzwyczaiłam do takiego jedzenia,
                      że już nie jest to dla mnie nowość...i dobrze, ale kontrolować wciąż
                      sie muszę...niestety, zwłaszcza na słodkie;/
                      No i odliczam kolejne 0,5kg:)
                      Pozdrawiam i dajcie znać jak u Was?
                      • zabka11 Re:Haaalo, haaalo!!! 17.02.10, 09:16
                        Jak tam kochane, ponawiam pytanie:)
                        • uczula Re:Haaalo, haaalo!!! 18.02.10, 17:18
                          ech...
                          u mnie cienko, nie mam wagi wiec nie mam stresa, ale staram sie nie
                          obzerac...:)
                          jak sie zwaze dam znac :)
                          • lipiec_2007 Re:Haaalo, haaalo!!! 19.02.10, 15:42
                            to ja tylko dodam, ze wciaz sie z wami trzymam:)

                            no i do 2 utraconych kilogramow, o ktorych wczesniej raportowalam,
                            dokladam jeszcze 1.5 kg. jestem w polowie drogi:)
      • a.zaborowska1 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 08.02.10, 16:38
        emma_me napisała:

        > no tak u mnie dieta zawsze kończy się tak samo. Ogólnie mam się
        odchudzać, a
        > zeżarłam dwie porcję sernika na zimno, 4 delicję i pół warstwy
        ptasiego
        > mleczka. A miałam byc taka chuda.

        Ja od czasu małpowego. Czyli od ok. 2,5 tyg nie zjadłam nic
        czekoladowego, raz lody o których pisałam :-)
        • f3f a.zaborowska 08.02.10, 19:20
          Aga jako, że ten watek to napewno przeczytasz to tu Ci napiszę: w marcu jest spotkanie w-wa +oko i masz się na nim stawić :P :)
          • f3f Re:Haaalo, haaalo!!! 17.02.10, 14:47
            ja to nie mam się czym chwalić to siedze cicho :) bop od stycznia bz czyli nadal 5 kg na minusie ") ale 2 pierwsze tygodnie lutego sporo sobie odpuściłam - dużo ciasta pałaszowałąm - wiec dobrze, że nie przybyło :) a teraz od wczoraj znowu bardziej restrykcyjnie i zobaczymy :)
    • michalina_79 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 17.02.10, 15:16
      dołączę do waszego odchudzania się:), już raz próbowałam South beach, ale
      strasznie mnie głowa mnie po niej bolała , ostatnio któraś z forumek napisała o
      diecie Dukana, poszukałam co nie co o tym i postanowiłam odchudzanie, zrobiłam
      test, który wyliczył mi czas trwania diety do 2011 roku (łącznie ze stabilizacją
      żeby nie było efektu j0-jo).Zaczęłam z wagą wyjściową 95 kg, po 17 dniach dietki
      już mam 7 kg na minusie uff, chciałabym uzyskać wagę sprzed 2 ciąż 70 kg:) wg
      testu wypragnioną wagę uzyskam do sierpnia:)
      • zabka11 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 17.02.10, 20:35
        No to trzymam kciuki michalina:)...fiu, fiu 7 kg na minusie, bardzo
        dobrze:) Oby tak dalej:) Pozdrawiam i dawaj znać jak idzie.
        • a.zaborowska1 Hej dziewczynki 18.02.10, 17:07
          Napisałam długiego posta i mi wcięło :(
          To pozwolicie, że w skrucie...

          zabka GRATULACJE!!!! wiesz, że ja należę do twojego clubu ;-)

          F3F no chciałam pogratulować nowej fryzurki. Fajnie, ze masz
          odwagę ;-) na takie zmiany.

          Ja ostatnio trochę chorowałam i to czego nienawidzę z temperaturą :(
          Zawsze później jestem psychicznie wykończona :-/
          Nienawidzę czuć się chora i bezradna... i tu wzmianka o diecie
          mojej. Nie mam apetytu!!!! Najchętniej zjadłabym całą czekoladę, co
          zreszta ostatnio zrobiłam w trakcie czasu @. Nigdy nie zjadłam całej
          czekolady jednego dnia a teraz tak :-/
          Nie chce mi się jeść, zmuszam się bo wiem, że jak nie zjem to
          wieczorem będe głodna.
          Nie chce mi się gotować (a lubię), nie chce mi się planować
          posiłków...itd.
          Chyba przechodzę jakiś kryzys żywieniowy.
          Zasad staram się trzymać (oprócz tych dni @)ale waga chyba stoi w
          miejscu :-( myślę, że to wszystko kwestia głowy. Jutro wejdę na
          wagę, musze się ogarnąć, muszę się ogarnąć, muszę się ogarnąć...
          • smolineczka Re: Hej dziewczynki 20.02.10, 05:51
            hej, zaborowska, jak się masz dzisiaj, już wyzdrowiałaś?
            zazdroszczę Tobie tego braku apetytu. może po tym "kryzysie" już tak zostanie,
            że pokochasz małe porcje zdrowego jedzonka :-)
            • a.zaborowska1 Re: Hej dziewczynki 22.02.10, 09:39
              smolineczka napisał:

              > hej, zaborowska, jak się masz dzisiaj, już wyzdrowiałaś?
              > zazdroszczę Tobie tego braku apetytu. może po tym "kryzysie" już
              tak zostanie,
              > że pokochasz małe porcje zdrowego jedzonka :-)

              No można już powiedzieć że tak :-)
              Ale u mnie "brak apetytu" to niestety jest problem. Mój organizm
              zaraz się przestawia, źle się czuję, nie jem rególarnie a później w
              nocy mam napady głodu.
              Powoli się ustawiam z powrotem :-) chciałabym dobić do 60 kg. I idę
              dzis na aerobic po 1,5 mieś. przerwie
              • zabka11 Re: Hej dziewczynki 22.02.10, 09:49
                I skorobnę coś....
                a.zaborowska dobrze, że wyzdrowiałaś i wracaj do regularności:)
                Ja tez mogłam nie jeśc cały dzień , ale potem nabrabiałam wieczorami
                i tak dupa rosła:)
                Wczoraj miałam dzień podgryzania, a to bakalie, a to czekoladkę. Ale
                dziś juz wracam do stanu codziennego:)
                Waga pokazała 58,5 kg, jeszcze tylko kilka kg;)
                Pozdrawiam i wytrwałościżyczę:)
                PS: aaa no i brzuszki robię od jakiegoś czasu, zaczęłam od 10ciu
                rano i 10 wieczorem...uffff...małymi kroczkami do przodu:)
                • a.zaborowska1 zabka 22.02.10, 11:16
                  ja nie wiem jak ty mogłas tyle schudnąć??? Ja mam wrażenie, że tyje
                  na samo patrzenie na czekoladę wedlowską :D
                  Mój M tylko poszedł do troche cięższej pracy i zgubił 5 kg bez
                  żadnych wyrzeczeń.
                  Ja chyba spalam za mało kalorii. Ale jak tu spalić więcej?
                  • zabka11 Re: zabka 22.02.10, 12:06
                    Wiesz co? ja tez nie wiem jak:) po prostu leci jeden dzień za drugim
                    kilogram za kilogramem, a ja pilnuję się co jem i tyle:) A wieczorem
                    jak się kładę, i słyszę burczenie w brzuchu, to wiem, że kolejny
                    dzień mam pod tym względem udany. Tak się przyzwyczaiłam do tego
                    chudnięcia, że co ja zrobię jak juz osiągnę cel??:)
                    Ale jak sobie uzmysłowię, że od 26 października do dziś minęło
                    niecałe 4 msc, a ja zrzuciłam prawie 17kg, to się za głowę łapię. I
                    w lustro patrzę i tez nie wierzę. I jak ciuchy oglądam, to muszę
                    sobie przypomnieć, że teraz 36-38, i że już w tym czy w tym dobrze
                    będe wyglądać i nie muszę już wiecznie rozkloszowanych worków nosić:)
                    I jak myślę o sobie, to zapominam, że już jestem
                    chuda....ech...takie to skomplikowane, moje JA nie nadążyło jeszcze
                    za zmianami;)
                    Pozdrawiam
                    • a.zaborowska1 Re: zabka 22.02.10, 13:39
                      to spręż te swoje "ja" żebys wiesz umiała się zatrzymać.
                      Ale ja też nie jem wieczorem. Jogurt o 18.00 i citam na tym do
                      rana :-) i w sumie to już głodu nie czuję. Słodycze tylko w ciągu 3
                      dni w cyklu. Nie piję żadnych napoi słodzonych, nie jem chipsów,
                      ziemniaków, białego chleba itd. Człowiekowi potrzebna jest określona
                      ilość kalorii jeśli ich spożywamy akurat do zatrzymania wagi ona nie
                      będzie spadać. Jak ty cały czas chudniesz to znaczy, że spożywasz
                      ich mniej niż potrzebujesz. Na mój zdrowy rozum i moje obawy Jeśli
                      zmniejszę jeszcze ilości co zrobię potem z efektem jojo? :D
                      Zastanawiam się czasami czy ty nie czujesz sie głodna przez cały
                      dzień? czy tylko wieczorem?
                      Wszystko oczywiście jest jeszcze sprawą głowy, genów i hormonów.
                      Zobaczymy jak znowu zacznę ćwiczyć.

                      Ja tu tak nad tobą filozofuję :D bo szukam na siebie metody, która
                      wyklucza jedno "nie mogę się głodzić" bo to nie będzie miało sensu
                      wtedy.
                      • myrtille Re: zabka 22.02.10, 14:07
                        Ja mogę dopisać -3kg.
                        Nie staram się wcale, zajadam smakołyki z moich ulubionych blogów kulinarnych,
                        ale stres szpitalny piękne kg wysysa:(
                        Zabka, ma figurę nieprawdopodobną:)
                        A pamiętam jak w październiku zajadałyśmy razem lody z gorącą czekoladą.
                        • leluchow1 To i ja się dopiszę 22.02.10, 14:14
                          Od wagi kulminacyjnej osiągniętej w połowie stycznia mam 7 kg mniej ;-)
                          • zabka11 Re: To i ja się dopiszę 22.02.10, 14:18
                            Nooo super, super:)
                            Ile jeszcze do zrzucenia?
                        • zabka11 Re: Asia:) 22.02.10, 14:17
                          Lody to my kochana jeszcze zjemy niejedne, bo tej przyjemności sobie
                          nie odpuszczę:)
                          Trzymam kciuki za kolejne -3 kg:)
                          Buziaki dla Amelki:)
                        • a.zaborowska1 myrtille, leluchow 22.02.10, 16:04
                          wow
                          gratuluję !!!

                          leluchow a ty na diecie ułożonej przez dietetyka?
                      • zabka11 Re: a.zaborowska:):):) 22.02.10, 14:21
                        Nie czuję się potwornie głodna w ciągu dnia, no chyba że przed
                        kolejnym posiłkiem, ale zaraz ten głód zaspokajam. Bardziej jest
                        tak, że mam ochotę coś przekąsić niedozwolonego, pomiędzy
                        posiłkaminp.: ciasto, czekoladę, orzeszki itp, a tego nie mogę i
                        wtedy muszę toczyć ze sobą boje;)
                        Głodna jestem wieczorem, to fakt, ale....tak już musi być:)
                        Pozdrawiam
                        • a.zaborowska1 Re: a.zaborowska:):):) 22.02.10, 16:03
                          zabka11 napisała:

                          > Nie czuję się potwornie głodna w ciągu dnia, no chyba że przed
                          > kolejnym posiłkiem, ale zaraz ten głód zaspokajam.

                          Ale zaspokajasz określoną liczba jedzenia którą pozwalasz sobie
                          zjeść? i czy tym się najadasz?

                          PS: Ja wszystkie wam dziewczynki wierzę, że zabka ma figórkę piękną,
                          wywiad z nią robię bo chodź jej nie widziałam to i tak
                          zazdroszczę :D
                          • zabka11 Re: a.zaborowska:):):) 22.02.10, 16:34



                            >Ale zaspokajasz określoną liczba jedzenia którą pozwalasz sobie
                            > zjeść? i czy tym się najadasz?

                            tak, w tej chwili już najadam się tą porcją jedzenia jaką sobie
                            przygotuję np. teraz jem obiad: 2 łyżki kaszy gryczanej i na to fura
                            sałatki greckiej:), a chwilkę przed, wypiłam kubek wody z cytryną.
                            Gdy to skończę to poczuję sytość:)
                            Ale na początku tak nie było, racje żywnościowe były zbyt małe dla
                            rozciągniętego żołądka i zawsze odchodziłam głodna od stołu. Teraz
                            jest ok:)

                            Kochana jak skończę co zaczęłam, pójdę do fryzjera i kupię sobie
                            ciuch w aktualnym rozmiarze, to zamieszczę fotki "przed" i "po";)
                            Myslę, że uda mi się to przed Świętami:) i wtedy uwierzeysz;)
                            Pozdrawiam
                            • a.zaborowska1 Re: a.zaborowska:):):) 22.02.10, 17:24
                              zabka11 napisała:

                              > Kochana jak skończę co zaczęłam, pójdę do fryzjera i kupię sobie
                              > ciuch w aktualnym rozmiarze, to zamieszczę fotki "przed" i "po";)
                              > Myslę, że uda mi się to przed Świętami:) i wtedy uwierzeysz;)
                              > Pozdrawiam

                              nioooo
                              dawaj, dawaj dowód na tą wiarę :-)
                              • a.zaborowska1 Re: a.zaborowska:):):) 23.02.10, 16:02
                                Wczoraj byłam na aerobicu i to jest TO co lubię :-)
                                Gdybym miała z kim dzieci zostawiać chodziłabym na ćwiczenia
                                codziennie :-) czuję się później rewelacyjnie !!!

                                I od razu mam inne nastawienie do mojej diety tzn. nawyków
                                żywieniowych ;-)

                                PS: To co podliczamy w niedzielę luty?
                                • zabka11 Re: PODLICZAMY;) 23.02.10, 16:06

                                  • a.zaborowska1 Re: PODLICZAMY;) LUTY 28.02.10, 15:13
                                    1 kg mniej (tylko) czyli 63 rano na wadzę.
                                    Może i tylko ale najważniejsze, że efekty widać. Tym bardziej, że
                                    moje nawyki żywieniowe nie są restrykcyjną dietą. Czekolade w @ dni
                                    jem tak? drinka wypije, frytki zjem czasami. W marcu mam w planie
                                    więcej fizycznego ruchu. Dzisiaj byłam z M na basenie i w sałnie,
                                    było suuuuper (bez dzieci) :D
                                    • a.zaborowska1 Co tam u was dziewczynki...? 11.03.10, 11:16
                                      U mnie ostatnio mało urozmaicone menu bo nie mam czasu na sałatki i
                                      chodzenie na zakupy. Nadrabiam rybami, które uwielbiam. Zasad się
                                      trzymam i mimo iż czasem zjem i pomidorową z makaronem, czy frytki
                                      z kefirem waga jest ok. Albo spada albo się trzyma :-)

                                      Obecnie mocne 63kg ;-) chciałabym dojść do 60 kg ale nie wiem czy
                                      się uda. Ogólnie już jestem zadowolona :-)
                                      • zabka11 Re: Co tam u was dziewczynki...? 11.03.10, 12:03
                                        W miare ok, kryzys miałam/mam już pisałam, a że podeżreć nie mogę to
                                        na głowę mi się rzuca;)
                                        Waga w dół mozolnie, że aż nudno, ale grunt, że nie do góry. Teraz
                                        to i stanie w miejscu by mnie satysfakcjonowało;)
                                        Zaczynam sobie mysleć, że przecież nie mogę tak żyć do konca świata,
                                        więc musze sobie jakis zamiennik wymyśleć, np. sport. Tylko na razie
                                        nie mogę coś bakcyla załapać na np. ćwiczenia czy aerobic, a już
                                        wolgóle bieganie odpada, siłowna też nie dla mnie, pływanie owszem,
                                        ale to 2 razy w tygodniu, a co robić na co dzień?
                                        Po głowie mi chodzi Nordic Walking, może poszukam jekiejś grupki na
                                        osiedlu i popołudniami będe maszerować. W gronie zawsze raźniej:), a
                                        widze jak po parku maszerują codziennie takie własnie zgrupowania i
                                        młodszych i straszych:)
                                        Pozdrawiam
                                        • a.zaborowska1 zabka a wiesz 11.03.10, 15:27
                                          że aerobic robi dobrze na głowę :-)
                                          Ja bym chciała jechać w niedzielę na basen ale nie wiem czy z
                                          katarem powinnam.
                                          • a.zaborowska1 Nikt tu już nie zagląda 29.03.10, 08:27
                                            a ja nadal trwam w swoim postanowieniu. Waga pokazuje 62 kg :-)
                                            Więc osiągnęłam swój pierwszy cel. Schudłam 6,800 od nowego roku
                                            zupełnie zmieniając swój tryb odżywiania :-)

                                            A poniewaz apetyt na sukces rośnie chciałabym jeszcze 2-3 kg mniej
                                            ale nie na siłę. Napewno się nie będę głodzić. Jak spadną to będzie
                                            fajnie, jak nie to też ok.
                                            • zabka11 Re: Nikt tu już nie zagląda 29.03.10, 15:35
                                              To czas zajrzeć:)
                                              Ja też trwam w postanowieniu, ważę 56,5kg zrzuciałam już 18,5 kg od
                                              26 października licząc, do dziś, a że apetyt rośnie w miarę jedzenia
                                              (super porównanie w wątku dot. odchudzania;), to chciałabym jeszcze
                                              z 2-3 kg. Jak sie uda to ok, jak nie to tez dobrze;)
                                              pozdrawiam
                                              • lipiec_2007 Re: Nikt tu już nie zagląda 30.03.10, 11:54
                                                ja tu zagladam:)

                                                gratulacje zabka i agnieszka

                                                u mnie jest JUZ 5kg na minusie. jeszcze pol i zejde ponizej 60kg:)
                                                • a.zaborowska1 Re: Nikt tu już nie zagląda 30.03.10, 15:36
                                                  lipiec_2007 napisała:

                                                  > ja tu zagladam:)
                                                  >
                                                  > gratulacje zabka i agnieszka
                                                  >
                                                  > u mnie jest JUZ 5kg na minusie. jeszcze pol i zejde ponizej 60kg:)


                                                  Wooooooow :-)
                                                  Gratuluję !!!
                                                  Tez bym chciała zejść poniżej 60 :-)
                                                  • a.zaborowska1 Zarejstrowałam 61 kg 28.04.10, 13:39
                                                    dzisiaj rano :-))))))))))))))))))
                                                    pierwszy raz od 10 lat :-)
                                                  • zabka11 Re: Zarejstrowałam 61 kg 28.04.10, 18:27
                                                    Wow, wow....super:) Czuję Twoją satysfakcję, bo wciąż odczuwam
                                                    swoją:):):) Bardzo Ci gratuluję, dobrze wiem, ile Cie to kosztowało
                                                    i życzę Ci....utrzymania wagi:):):)
                                                    Ja się trzymam...a nawet ciut poniżej już planowych 55kg:)
                                                    Pozdrawiam serdecznie:)
                                                  • olus-ia80 Re: Zarejstrowałam 61 kg 28.04.10, 18:46
                                                    To wreszcie mogę się również pochwalić.
                                                    Od 12 kwietnia zaczełam, z wagą 61,5.
                                                    Dziś na wadze 57,2
                                                    Oszczędzam na jedzeniu.
                                                  • zabka11 Re: Zarejstrowałam 61 kg 28.04.10, 18:59
                                                    Witaj Olusiu kochana:)...no rewelka z tą wagą. Już mówiłam i
                                                    powtórzę...Ciebie podwójnie trzeba chwaliĆ, bo i PALENIE
                                                    RZUCIŁAŚ...a to dopieO jest SUKCES:)
                                                    POZDRAWIAM SERDECZNIE:)
                                                  • a.zaborowska1 Re: Zarejstrowałam 61 kg 28.04.10, 20:20
                                                    olusia wow :-))))

                                                    w dwa tygodnie tyle kilo? jak ty to zrobiłaś?

                                                    U mnie niestety spadek wagi odbywa się powoli, bardzo powoli ale i nie głodzę
                                                    się przyznam ;-)
                                                  • olus-ia80 Re: Zarejstrowałam 61 kg 28.04.10, 20:31
                                                    Ja tez się nie głodzę , po prostu , nie jem na noc , a u mnie juz to wystarczy by zgubić dużo kilogramów .
                                                    Najbardziej widać to w centymetrach.
                                                    Jestem z siebie dumna .
                                                  • a.zaborowska1 Re: Zarejstrowałam 61 kg 28.04.10, 20:58
                                                    Ogromne GRATuLACJE !!!
                                                  • leluchow1 Dziewczynki! 10.05.10, 08:53
                                                    napisałam już na ukrytym, ale w sumie stwierdziłam ze pomyliłam wątki. :-) Więc
                                                    dopisze się tutaj.
                                                    Ja wreszcie dojrzałam do zarzucenia diet cud. Od dzis zdrowe odżywanie. Schudłam
                                                    9 kg na owych ale jeszcze mi 14 zostało i mam nadzieje zrzucić je w jakieś 4 mce
                                                    jedząc zdrowo.
                                                    Dzis o 6.00 zjadłam grahamkę z wędliną i pomidorem
                                                    10.00 w pracy też musze jakąś bułkę z czymś bo jogurt to mi za mało do 16 a nie
                                                    mam możliwości jedzenia 2 x.
                                                    16.00 obiad mięcho z grilla i duuużo zielska + kiełki
                                                    19.00 jogurt/serek wiejski

                                                    Jak to waszym zdaniem wyglada?
                                                    Ok? Nie wiem czy moge zjesc bułki na 1 i 2 śniadanie....
                                                  • zabka11 Re: Dziewczynki! 10.05.10, 09:26
                                                    Spokojnie możesz jeść 2 bułki, ciemne zdrowiej, ale białe też ok.
                                                    Może weź dodatkowo jakieś jabłko/inny owoc/sałtakę w pojemniczku do
                                                    pracy, albo ryżowy deser. Bo za długa przerwa między posiłkami,
                                                    niestety. Bo chodzi o to, że jak organizm przyzwyczaja się, do
                                                    regularnego jedzenia, co np.3h, to nie magazynuje "na potem" tylko
                                                    spala na bieżąco i chudniesz. A jak organizm wie, że będzie długa
                                                    przerwa, zwalnia metabolizm i "czeka". Dlatego to jedzenie często, a
                                                    mało, jest tak skuteczne:)
                                                    Pozdrawiam i trzymam kciuki
                                                  • leluchow1 Re: Dziewczynki! 10.05.10, 09:32
                                                    To może dołoże jabłko tak o 13?
                                                  • a.zaborowska1 Leluchow Gratuluję ;-) 10.05.10, 09:38
                                                    straconych kilogramów.
                                                    Tak jak żabka pisze musisz coś wsadzić w ten długi czas do zjedzenia. Może jakąś
                                                    sałatkę w pojemniczku, może rzodkiewki, jabłko itp.
                                                    Ja jem co 3 godz. max

                                                    U mnie niestety waga tak nie spada jak u zabki. Pewnie i na więcej sobie
                                                    pozwalam niż ona :D ale jestem bardzo dumna ze swoich 7800 gr. mniej ;-) i
                                                    świetnego samopoczucia.
                                                  • a.zaborowska1 60 kg cel osiągnięty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.05.10, 09:08
                                                    Hurrrrrrrrrrrrrrrrrrra!!!!! Dziś waga pokazała 60 kg.
                                                    Ponad 8 kg w 5 miesięcy! Bez jakiś drastycznych wyrzeczeń, co najważniejsze bez
                                                    diet!
                                                    Sposób odżywiania zmieniłam diametralnie. Dobrze się czuję, nieźle wyglądam ;-)
                                                    (w porównaniu do tego co było), regularnie ćwiczę. Zrobię jeszcze tylko
                                                    kontrolną morfologię i dalej zobaczymy. Wiadomo, że kobieta to by chciała
                                                    jeszcze więcej ale mi 33 latce po trzech ciążach przyznam szczerze wystarczy ;-)
                                                    Podoba mi się, że nie odmawiam sobie zbyt dużo bo i loda zjem i chińskie i
                                                    kotlety i czasem słodycze i makarony...
                                                    Naprawdę jestem w zadowalającym szoku ;-)

                                                    PS: Teraz M przestawiam tyle, że on ma przymus lekarski :D
                                                  • olus-ia80 Re: 60 kg cel osiągnięty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.05.10, 09:23
                                                    GRATULUJE!!!
                                                    U mnie 56,2 .
                                                  • zabka11 Re: 60 kg cel osiągnięty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.05.10, 09:26
                                                    Super:) Gratulacjie serdecznie:)....
                                                  • a.zaborowska1 i ciąg dalszy 25.06.10, 08:40
                                                    59 na wadze :-)
                                                    i M schudł 6 kg :-)

                                                    Wprowadziłam do naszego menu makarony pełnoziarniste. Posmakowały nawet
                                                    dzieciom. W postanowieniu trwam już prawie pół roku.
                                                    :-)
                                                    Ostatnio zostałam skrytykowana przez teściową, że ja mam wyglądać jak mamuśka a
                                                    nie jak jakaś małolatka
                                                    :D :D :D :D
                                                  • a090707 Re: i ciąg dalszy 25.06.10, 09:13
                                                    Super dziewczyny !!!
                                                    Ja zajadam sie czekoladami, ciagle cos podjadam i sumienie mnie meczy, ale z waga ok. o dziwo.
                                                  • lilka.k Re: i ciąg dalszy 25.06.10, 09:18
                                                    hehe, ale tesciowa, rotfl ;)
                                                    Makarony pełnoziarniste uwielbiam!
                                                  • zabka11 Re: i ciąg dalszy 25.06.10, 22:39
                                                    Trafiła Ci się zawistna mamuśka:)...hhihih...moja mnie tez tuczy, bo
                                                    mówi, żem za chyda juz i nie ładnie. Eee tam, ja to sie własnie
                                                    dopiero ładnie czuję jak xs zakładam bluzkę i rozm. 36 spodnie;)

                                                    Trwam, co jest najtrudniejsze, od 8 msc w swoim postanowieniu, waga
                                                    52kg:) i tak już zostanie do końca świata, i jeden dzień
                                                    dłużej....albo do kolejnej ciąży;)
                                                    Makarony pełnoziarniste sa pychota, ale moi wciąż wolą białe;/
                                                    A jaki cel masz do osiągnięcia?
                                                    Pozdrawiam i zyczę wytrwałości i sił:)
                                                  • a.zaborowska1 zabka 26.06.10, 07:37
                                                    ja swój cel już osiągnęłam 60
                                                    waga spada mimo że jem ile potrzebuje, najwyraźniej przez ruch i siłownię.
                                                    Czuję się bardzo dobrze :-) wkurza mnie tylko to, ze nie mam w czym chodzić,
                                                    wszystko wisi :-/
                                                    a ty stopujesz na tych 52?
                                                  • zabka11 Re: zabka 26.06.10, 10:46
                                                    :) no pewno, że stopuję, bo juz za chudo będzie, tylko jakoś waga
                                                    spada, pewnie tez przez ciągły ruch. Podjadam czasami, ale i tak
                                                    spada. Teraz mam nie lada wyzwanie, trzymac wagę, żeby nie spadała i
                                                    nie rosła zbytnio:)
                                                    A ciuchy? kochana ja poluję na wyprzedaże i w sklepach z odzieżą
                                                    używaną kupuję, zreszta najlepsze kąski. Wymieniam powoli calusią
                                                    garderobę, łącznie z bielizną, bo z 44 na 36 spadłam, to majty mogę
                                                    wiązać na kokardki po bokach:):):)
                                                    Pozdrawiam
                                                  • uczula Re: zabka 26.06.10, 12:38
                                                    dziewczyny zazdroszcze wam
                                                    Ja widze po ciuchach, ze nic nie ubylo
                                                    no niestety
                                                    bardzo ciezko mi trzymac diete
                                                    no i pewnie latka juz swoje robia
                                                    musze sie wyraznie pilnowac zeby nie przytyc:/
                                                    a tyle ciuchow czeka...
                                                  • zabka11 Re: odświeżam wątek dla leluchow1:) 27.07.10, 08:21
                                                    I pytam przy okazji, jak tam dziewczyny dietki? u mnie ok, 52-53kg,
                                                    choć musze strasznie się pilnować...podjadłam pare razy i kilo do
                                                    przodu;/
                                                    Łatwo mi schudnąć, ale i łatwo mi przytyć niestety...kontrola,
                                                    kontrola i kontrola...tak do końca życia...to juz trochę
                                                    wkurzające...
                                                    Ale przeżywam roskosze na wyprzedażach, kupując rozmiary 36 lub xs
                                                    (H&M;), lub w lumpkach...tam to dopiero kąski można upolowac za
                                                    grosze.
                                                    Piszcie jak u Was towarzyszki walczące z wałeczkami?;)
                                                    Pozdrawiam i dopinguję trwające w postanowieniu:)
                                                  • aga_junior 58-59 27.07.10, 09:04
                                                    :-)
                                                    teraz nie ćwiczę, brak czasu, za gorąco.

                                                    jem wszystko, pije wszystko. W postanowieniu trwam :D
                                                  • leluchow1 Re: 58-59 27.07.10, 10:34
                                                    Ja startuje - dziś zaczyna II etap

                                                    ułożyłam sobie jadłospis na jutro - rzućcie okiem i oceńcie
                                                    6.00- owsiaka nessvita - wiem że to przetworzone ale na nic innego
                                                    rano czasu nie znajdę

                                                    10.00 - grahamka (cała czy pół?) z wedliną z indyka z pomidorem lub
                                                    ogórkiem

                                                    13.00 jogurt

                                                    16.00 filet z kurczaka (ile tego filetu nie wiem) z warzywami
                                                    podduszony na patelni

                                                    19.00 serek wiejski

                                                    Jakoś dużo tego wychodzi..... Może cosik obciąć?
                                                  • a090707 leluchow1 27.07.10, 11:14
                                                    Duzo ??? Jak na moje oko to bym sie tym nie najadla za wiele. Grahamke cala, no
                                                    daj spokoj- pol? Od razu drastyczna dieta. Owsianka, jogurt serek wiejski to
                                                    malutkie przekaski sa.
                                                  • leluchow1 Re: leluchow1 27.07.10, 11:19
                                                    Wiesz co ja mam wrażenie że już nie wiem jak jeść żeby wreszcie
                                                    zaczeło znowu spadać.... To co powinnam zjesc na tę kolacje?
                                                  • zabka11 Re: 58-59 27.07.10, 11:45
                                                    Cała grachamka na 100%.
                                                    Jogurt z płatkami lub z ryżem, sam to za mało, albo z choćby 2
                                                    kromkami wasy.
                                                    Pół filetu spokojnie możesz wsunąc. Do tego świeża sałata i
                                                    pomidorek.
                                                    Serek wiejski z pomidorkami koktailowymi lub oliwkami:)
                                                    I szkalnka wody 10 min przed każdym posiłkiem.
                                                    Daj znac jak poszło:)
    • leluchow1 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 27.07.10, 13:11
      MIneły 3 h od śniadania - czas na jogurt a ja nie jestem w sumie
      głodna - jeść czy nie jeść?
      • a090707 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 27.07.10, 13:26
        Jesc ! Pozniej sie rzucisz na obiad, musisz jesc w miare regularnie.
        Hehe, fajnie komus tak doradzac jak sie samej nie przestrzega :)
        • aga_junior leluchow 27.07.10, 15:55
          jedz co 3-4 godz. czy ci się chcę czy nie :-) dla mnie właśnie "to" było
          najtrudniejsze.
          Teraz mój żołądek sam woła "ej może byś mnie nakarmiła :D"
          niejedzenie, odstawianie jedzenia, głodzenie się... to błędy!!!!

          PS: Serek wiejski na kolację to bardzo dobry pomysł. Ja czasem sobie robię z
          pomidorem i surowym ogórkiem z pieprzem i solą ;-)
          1. Codziennie zjadany pomidor zapobiega starzeniu się naszej twarzy/skórze.
          2. Serek to białko bardzo potrzebne naszemu organizmowi, dostarczone na kolację
          będzie się powoli trawiło i nie będziemy głodni.

          Ja co prawda nie osiągnęłam takich wyników jak zabka ale zrzuciłam 11 kg i
          jestem z siebie baaaardzo dumna ;-)
      • zabka11 Re: Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r 27.07.10, 16:02
        Juz za późno na odpowiedź, ale jeśc, koniecznie jeśc:)
        Chodzi tez o to w tym odchudzaniu, żeby regularnie jeśc, jak
        bedziesz jadła w dzien, to na wieczór organizm nie będzie sie
        dopominał. Jeśc regularnie, to podstawa, niezależnie czy ci się
        chce, wtedy organizm nie spowalnia metabolizmu, bo wie, że dostanie
        papu, i będziesz spalać. Jak przerwy są za długie, to zwalniamy i
        wtedy magazynujemy, i wtedy idzie w boczne wałki;)
        Pozdrawiam
    • leluchow1 Dzień pierwszy. 28.07.10, 07:26
      Zaliczony bez wpadki. No prawie - bo między obiadem a kolacją
      zjadłam 2 śliwki.
      • iki2007 Re: Dzień pierwszy. 28.07.10, 08:31
        powodzenia!!! ja też się staram ale jakoś marnie mi idzie, non stop inprezy w
        rodzinie, a do lutego musze 8 kg zrzucic!!!
        • leluchow1 Re: Dzień pierwszy. 28.07.10, 08:43
          Ja bym chciała do stycznia 15 kg :-)
          • aga_junior Re: Dzień pierwszy. 28.07.10, 08:53
            Ja przez upały znowu sobie popieprzyłam swoje odżywianie. rano nie chce mi się
            jeść a wieczorem kona z kopytami bym...
            Od dziś zaczynam się zmuszać :-/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka