ri.ka
30.07.10, 15:08
Musze sie wyzalic bo jestem nieziemsko wkurzona
było to moje drugie podejście za pierwszym razem nie wyjechałam z
placu - obciach i tyle zwłaszcza że placu byłam pewna ale zdarza sie
nerwy zmeczenie itp. wytłumaczeń jest sporo
ale teraz oblałam na koncu na wjeździe do WORDu na samym podjeździe
przed brama poprostu porażka...
jakis baran wlazł mi przed maskę jak skręcałam wiec się grzecznie
zatrzymałam i tak zestresowałam że już nie ruszyłam tzn. po trzeciej
próbie i gasnącym silniku gosc mnie musiał ulac nie dziwota no bo
nie rusza sie z 3 biegu w dodatku pod górkę
łłłłłaaaaaaaaaaa tylko krzyczec mi się chce..............
;-((