Dodaj do ulubionych

kawa z nerwem

27.09.10, 07:52
Greta pierwszy raz dzis zostala w przedszkolu i ten dzien mial byc jej ale niestety Samiacz zmonopolizowal go bo jest nie do zniesienia marudny. Nie wiem co go tak frustruje. Ostatnie moje slowa do niego to zeby sobie znalazl kochanke bo ta jego frustracja mnie wykancza. Gosc zaczal narzekac ze sie spozni na silownie- ma plan na dzis silownia, bank, ok 10 bedzie spowrotem w domu a o 11.45 ma odebrac dziewczyny z przedszkola.. i narzeka ze nie ma wakacji.. Ja nie wiem czego on oczekuje. Ze ja niby mialam wakacje? A ja go jeszcze wypycham na popijawe z ksiedzem we wtorek zeby sie zabawil a ja wieczorem z dziecmi posiedze.. Nie wiem po co ja sie tak nim zajmuje.. Na glowe chyba upadlam - dodaje sobie tylko zamieszania z podchmielonym gosciem i zapieprzu rano samej z psem i dwoma dziewczynami do przedszkola bo przeciez jak popije do 2am to moze nie wstac o 6..
Naprawde.. Matka Polka ze mnie wylazi... Zamiast skupic sie na Greci to sie denerwuje starym koniem...
Obserwuj wątek
    • klarysa007 Re: kawa z nerwem 27.09.10, 08:05
      Narttu! Odstaw męża od piersi na tydzień to zobaczy co znaczą wakacje w Twoim wydaniu i wróci do normy :) Faceci niby "widzą", że my mamy zachrzan ale zwykle do końca go nie rozumieją :)
      U nas dziś dzień w biegu, bo muszę papierkowe sprawy pozałatwiać dotyczące stowarzyszenia; być z Młodą na kolejnej kontroli i w szkole u Starszaka. A za oknem szaro-buro błeeee
    • smolineczka Re: kawa z nerwem 27.09.10, 08:33
      narttu, potrzymuję apel "Odstaw męża od piersi" i dodatkowo radzę nie proponować męzowi znalezienia kochanki, nawet żartem, bo w razie czego (odpukuję w niemalowane) ten "problem" też spadnie na Twoje plecy :/ życzę poprawy humoru!
      w krakowie deszcz, wieć też mam humor taki sobie, a dodatkowo Marysię w domu zamiast w przedszkolu - w nocy choroba wyszła jej potem, była mokra jak suseł, teraz czuje się nieźle, ale musimy odczekać w domciu
      • a090707 Re: kawa z nerwem 27.09.10, 08:51
        U mnie tez z nerwem, ale przedszkolnym. Jakos musi minac ten poniedzialek, biore sie za robote zeby nie myslec za duzo. Jakby tego bylo malo wlasnie popsul sie babci telewizor wiec bede miala ja caly dzien na glowie- ach te opowiesci...
        • burdziaa Re: kawa z nerwem 27.09.10, 08:55
          herbatka- ja tez troche nerowowa bo Julek po tygodniowej przerwie do p-kola,psychosomatyczne ma kupy rano,zerkam na telefon-boje sie,ze zaraz zadzwonia :( a pogoda straszna! leje przez cała noc- pyszne sniadanko zjadłam,troszke humor mam lepszy
        • malea1 Re: kawa z nerwem 27.09.10, 09:00
          Narrtu, jak dasz facetowi palec.....
          Daj spokój, nie rozczulaj się nad nim.

          Ja własnie rozpoczynam pracę, ale muszę jeszcze po kawę do kuchni pobiec. Antek w przedszkolu. Jak ja się cieszę, że on bez ryku chodzi i nie mam już stresu od rana.
          Dzisiaj mąż miał go zaprowadzic na 8 (bo ja od 8 powinnam być w pracy) to Antek wstał razem ze mną o 6.20 i plątał mi się miedzy nagami, a mój m smaczne spał. Ciekawe jestem jak on się miał zamiar wyrobić, wyszkować młodego i siebie (pewnie by dziecku śniadania nie dał ;). Ach ci faceci.
        • alcea3 Re: kawa z nerwem 27.09.10, 10:01
          a090707 napisała:

          > U mnie tez z nerwem, ale przedszkolnym. Jakos musi minac ten poniedzialek, bior
          > e sie za robote zeby nie myslec za duzo. Jakby tego bylo malo wlasnie popsul si
          > e babci telewizor wiec bede miala ja caly dzien na glowie- ach te opowiesci...

          Moze pobiegnij po gazetki" wspomnienia zycia" itp do kiosku??:))
          • a090707 alcea3 27.09.10, 11:34
            Nie dobijaj mnie, musialabym jej czytac bo nie dowidzi !!!
            • alcea3 Re: alcea3 27.09.10, 11:46
              a090707 napisała:

              > Nie dobijaj mnie, musialabym jej czytac bo nie dowidzi !!!

              Dobra odszczekuję!! :) yyy a moze harlekiny w wersji audio?:)
    • amalota Re: kawa z nerwem 27.09.10, 09:06
      A mnie trzęsie, ale nie z nerwow, a zmeczenia. O 5ej rano wrócilismy z Monachium (złapalismy ostatnie chyba letnie promienie slońca). Teraz siedzę przed kompem z pyszną latte i zastanawiam się, co robic, żeby się nie narobić:) Chyba sobie poslucham jakieś jesienno-zimowej muzyki. Może nawet "christmasów" Sinatry:)

      Deszcz pada, więc dekarze nie przyjdą nam robić dachu:( To jedyny minus dzisiejszego dnia (jak na razie).
      • aga_junior zielona herbatka z pigwą i uśmiechem :-) 27.09.10, 09:16
        Wczoraj miałam super dzień :-) Obeszliśmy Warszawie z o.o. aż mi nogi w d...kę wchodziły. Mały jak zawsze był zachwycony :-) M przyjechał tylko na kilka godzin i dziś już pojechał. Strasznie mu się nie chciało musiałam wygnać go za drzwi :D

        A teraz A w szkole, M. w przedszkolu a ja mam zamiar zrobić generalne porządki w kuchni, umyć okno mimo deszczu :-) i nigdzie ale to nigdzie się nie spieszyć.

        Ja to sobie czasami tak myślę, że dlaczego to tak jest, że facet może mieć depresję (muchy w nosie), dziecko może mieć kryzys, fochy a my? co możemy mieć? A już wiem napięcie pm ;-)
        • amalota Re: zielona herbatka z pigwą i uśmiechem :-) 27.09.10, 10:56
          My też się nachodziliśmy - wknd byl b. intensywny: w piątek Oktoberfest, w sobotę oceanarium i świat BMW, a wczoraj Legoland w Gunzburgu (polecam jako park rozrywki akuratnie na poziomie dla naszych dzieci). Do Krakowa wróciliśmy dziś o 5 rano.
    • zurawina100 Re: kawa z nerwem 27.09.10, 09:08
      narttu, a czy Ty przypadkiem nie chcesz zagłaskać kota na śmierć?;) To jest bardzo niebezpieczne!
    • kamsi Re: kawa z nerwem 27.09.10, 09:13
      Ja dziś bez nerwa. Mamy piątą rocznicę ślubu dziś, tego pierwszego, cywilnego, bo kościelny mieliśmy potem w czerwcu. Ten pierwszy był bardzo kameralny, ale w sumie jakoś ważniejszy w końcu dla nas:)
    • tri-mamma aga 27.09.10, 09:40
      My też wczoraj byliśmy w zoo!! W Wawie :)

      Było super!! Mój szwagier ma tam kilka punktów z lodami i goframi, więc jak się zmęczyliśmy, to poszliśmy do niego na gofry, mieliśmy oddzielny stolik na zapleczu w ciszy i spokoju.
      Dzieci się ubawiły po pachy, Janek stwierdził, że chciałby być pawianem ;P

      No ale niestety noc ciężka, Franiowi wychodzą trójki. Oj, działo się..... bidulek. No i się średnio wyspałam... dzieci wyszły 10min później niż zwykle do p-kola, no i stanęli w mega-korku od Brwinowa. Jaja, jak nie wiem co! 10 minut różnicy, a natężenie ruchu zmienia się maksymalnie.

      No to miłego dnia wszystkim!
      • aga_junior Re: aga 27.09.10, 10:37
        tri-mamma napisała:

        > My też wczoraj byliśmy w zoo!! W Wawie :)
        >
        > Było super!! Mój szwagier ma tam kilka punktów z lodami i goframi, więc jak si
        > ę zmęczyliśmy, to poszliśmy do niego na gofry, mieliśmy oddzielny stolik na zap
        > leczu w ciszy i spokoju.
        > Dzieci się ubawiły po pachy, Janek stwierdził, że chciałby być pawianem ;P
        >
        > No ale niestety noc ciężka, Franiowi wychodzą trójki. Oj, działo się..... bidul
        > ek.

        O dzieciakom też najbardziej podobały się pawiany. Wczoraj lały ze smoczkiem dziecięcym i robiła jedna samiczka salta bo ludzie karmili orzechami. Junior położył się na murku i zaległ patrząc chyba na pół godziny :D Trafiliśmy też na karmienie hipka i zaczepne foki. Pogoda była super, znajomego co prawda nie mieliśmy ale też objedliśmy się gofrów i lodów ;-)
    • lipiec_2007 Re: kawa z nerwem 27.09.10, 10:31
      narttu, ty lepiej twojemu mezowie takich rozwiazan nie proponuj, bo potem ci powie, ze sama chcialas:)

      u mnie juz druga infekcja w ciagu niecalych trzech tygodni. dzieci, chwala bogu, zdrowe. ale caly czas strasznie sie nad nimi trzese, zapominajac oczywiscie o sobie.
      • maryjka60 Re: kawa z nerwem 27.09.10, 10:46
        ale mi fajnie, Macio śpi już ponad godzinę (zazwyczaj po 20 min. już wyspany) już zdążyłam zjeść śniadanie, wykąpać się i podłogi umyć. Jak wstanie to pojedziemy na zakupy bo we Wro leje od wczoraj więc na spacer po powietrzu nie ma szans. Miłego dnia dziewczyny.
        ps. od paru dni zaczynamy poranki piosenką "Jaka fajna mama" i bardzo dobrze nas ona nastraja a mnie inspiruje, żeby codziennie o siebie dbać, więc robię makijaż, nakładam kolczyki itp.
        • anula_82 Re: kawa z nerwem 27.09.10, 11:15
          coca-cola... a co, też podniesie mnie na duchu..
          Mik w przedszkolu, dziś połowa dzieci wróciła, tak jak i mój, po 2 tyg przerwie, oby zdrówko dopisywało przez jakis czas.. młody śpi, ja się lenię, zresztą jak co poniedziałek prawie :)

          Kupiłam kurtke na allegro, i wiecie co, moge ją oddać za 100% ceny, fajnie co?


          Miłego dnia :-)
          • ankas4 Re: kawa z nerwem 27.09.10, 12:17
            E przesadzacie, ja z opisów Narrtu widze ,ze mąż jest prawdziwym partnerem,no przeciez tez czasami moze sobie pomarudzic co?:)

            A ja dzis tez jakos z nerwem,wszystko wina nadchodzącej miesiączki,czuje sie jak bomba :)
            Kawy wypiłam juz dwie, Tymek w domu, ale bardzo grzeczny/


            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka