Dodaj do ulubionych

Bóle głowy....

27.02.12, 08:08
Młody dziś jakies 1,5 h po wstaniu poinformował mnie że boli go głowa (na środku czoła) -bolała 3 minuty, potem zdrzemnął się w aucie i jak go wybudzałam pod domem opiekunki znowu to samo - zanim doszliśmy na 3 p przestała. Ki czort? Googiel tradycyjnie mnie zmroził. Młody leczy przeziębienie od tygodnia ale teraz trochę za późno na ból od infekcji, prawda?
Obserwuj wątek
    • malenkie7 Re: Bóle głowy.... 27.02.12, 08:23
      a czy Ciebie nigdy nie boli głowa? nie zarwie nagle i nie ćmi pozniej jeszcze przez jakis czas, a przechodzi nastepnego dnia? spokojnie, gdyby skarzyl sie od kilku dni, to moglabys sie zastanawiac, co za czort. a tak, to po prostu obserwuj.
      tyle czynnikow ma wplyw na nasze samopoczucie - cisnienie, emocje, infekcje - nie martw sie na zapas.
      i nie googlaj - bo tam wyczytasz zaraz niestworzone doagnozy, dr google jest straszny.
      • leluchow1 Re: Bóle głowy.... 27.02.12, 08:28
        Kochana boli mnie często - migreny mamy razem z mężem :/. No ale jakoś 5 lat i ból głowy to mi jakoś z jednym się kojarzy , cholera:/ W każdym razie póki co jest ok.
        • leluchow1 Re: Bóle głowy.... 27.02.12, 08:28
          Co mi za duzo tych jakoś , jakoś wyszło :-))))))
          • iwaolej Re: Bóle głowy.... 27.02.12, 10:36
            Choć nie mam w zwyczaju siać paniki i jednak pozostaję optymistką, jeśli coś Cię niepokoi po prostu idź do lekarza, obserwuj czy się powtarzają, nasilają. i nie piszę tu tylko o dziecku, ale również o Was - Rodzicach!
            N/t bólu głowy mam niestety złe skojarzenia. Kuzynka właśnie przeszła operację usunięcia guza - nowotwór. czekamy na wynik - z kim przyjdzie jej walczyć? Odkąd pamiętam miewała "migreny", objawy, które występowały przypisywała właśnie osławionej migrence.
            Na szczęście kiedy objawy się nasiliły nie zbagatelizowała ich (fakt, były tak ostre, że chyba nie było możliwości ich zbagatelizować. ) Przed nią długi proces leczenia, musi wygrać bo ma cudowną rodzinę i wielką wolę życia. Ból głowy nie zawsze oznacza wyrok, jednak zawsze na kogoś trafia. No i niestety, fakt, często pada na dzieciaczki.
            Od momentu diagnozy pytam dlaczego? ale jak myślę o chorych dzieciaczkach, całych rodzinach, które cierpią w walce z tym świństwem, wiem, że nie znajdę odpowiedzi.
    • leluchow1 Re: Bóle głowy.... 27.02.12, 10:41
      Mam nadzieję , że kuzynka wyzdrowieje.
      Jeśli o nas chodzi... mamy oboje migreny od lat - mąż od około 20 ja od 10 - myślę że gdyby to był guz to już by się jakoś pełniej objawił. Piotruś teraz bawi się i w ogóle o tej głowie nie wspomina a jak go zapytam mówi ze nic nie boli. Nie wiem czy jest sens iść do lekarza i powiedzieć że dziecko bolała głowa 2 x przez 1 minutę :-). Obawiam się pytania czy mnie przypadkiem nie boli...
      • aga_junior Re: Bóle głowy.... 27.02.12, 12:10
        U mnie ból głowy na środku zawsze jest przez zatoki. Może to to, piszesz że młody po infekcji.

        PS: Może coś jest z ciśnienie, w powietrzu, nie wiem ja cierpię od 4 dni na ostre bóle głowy i tylko ibuprom zatoki mi pomaga :-/ choć niby bólu zatok nie czuję.
        • leluchow1 Re: Bóle głowy.... 27.02.12, 12:20
          Ja się zastanawiam czy młody nie ściemniał, bo bolało go tylko wtedy kiedy miał ubierać buty i iść na własnych nogach po schodach. :-). Jak mnie boli głowa to raczej nie jestem aktywnie pracująca :-)
          • maadga Re: Bóle głowy.... 27.02.12, 13:09
            Leluchow a może zatoki, tak mi się rzuciło, bo po pierwsze przy ruchu wysiłku ból się nasila (Schody, schylanie głowy przy zakładaniu butów) + pisałaś że był podziębiony i już mu przechodzi. Może przytkały się zatoki-katar teoretycznie ustąpił i się wydaje że po infekcja tu taki zgrzyt. Nie wiem przemyśl to. Dużo zdrówka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka