narttu 27.10.12, 06:50 wolnioutko dopijam kawe i zaraz sie ubieramy i wychodzimy na busa i uczyc sie pianina. sprawdzilam temperature i -7 wiec troche sie ociagam :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ankas4 Re: kawa sobotnia 27.10.12, 08:25 Hej,no zalamka,chrzest jutro,a wygląda na to,że w śniegowcach będziemy musieli udać się do kościoła:-), trz6majcie kciuki,zeby jutro bylo ladnie:-), zasypiam na stojąco,wiec kawa chocby tylko z nazwy (inka) juz sie parzy:-) Odpowiedz Link
anmroz Re: kawa sobotnia 27.10.12, 08:34 Witam się z ostatnim łykiem kawy, bo za chwilę zmykam do pracy. Gościmy u siebie fajnych instruktorów, wschodnich sąsiadów, którzy prowadzą dla mojego zespołu warsztaty tańców ukraińskich. Frajdę mamy wszyscy :) A prywatnie niepokoi mnie mój Michał. Już piąty dzień ma gorączkę do 40 przy tej nieszczęsnej śwince :( Dobrze, że dziś obejrzy go lekarz. Zakładam śniegowce, jak ankas, bo śnieg za oknem! Odpowiedz Link
aga_junior Re: kawa sobotnia 27.10.12, 08:37 ankas nie wiem jak u was ale w Wawie to ładnie się nie zapowiada. Może awaryjnie naszykuj te śniegowce i cieplejsze palta :D Nie ma to jak sobie coś zaplanować nie ;-) BBBRRRR jakoś zimno, nie wiem ile stopni ale chyba czas pomyśleć o włączeniu ogrzewania. Chciałam dzisiaj pospać ale nie udało się :( jedno przyszło do mojego łóżka malować, drugie pożyczyć ładowarki. Wypiłam kawkę ale jakoś na nogi mnie nie postawiła. Zasiadłam leniwie przed komputerem i sił nie mam wstać. A obowiązków dużo, naleśników trzeba nasmażyć, pranie, sprzątanie a po popołudniu do roboty. miłego dnia dziewczynki ;-) Odpowiedz Link
zalasso Re: kawa sobotnia 27.10.12, 09:42 Kawka z koszmarnym bólem głowy. Oj jak ja tego nie cierpię! Wczoraj cały dzień mnie ćmiło, wieczorem pobolewało, a od rana mnie rąbie :( oczywiście ciśnienie- na dworze minimalne + w moim organizmie minimalne = do reanimacji :/ Pobiegałam więc, kawkę wypiłam jedną, teraz sączę drugą i jest nieco lepiej. Ankas, życzę Ci żeby pogoda się poprawiła ! Zaraz z mamą i chłopakami na zakupy wybywam (mimo ulewy), potem dzień dziecka z dziećmi własnymi :) M. w górach, ale tam też leje <hahahah- wredne to, ale z zazdrości co do tych gór> Miłego dnia!! Odpowiedz Link
lilka.k Re: kawa sobotnia 27.10.12, 10:10 Zimno bardzo, ale mam nadzieje, ze do sniegu jeszcze tutaj daleko. Ale spalam długo, chyba z 11 godzin, miałam plany na wieczór a koleżanka przyniosla ciasto popołudniu tak słodkie, ze mnie mdliło caly wieczór, pewnie to jeden z powodów dla których nie pięke, wszystko dla mnie za słodkie. No i padlam spać zbyt wcześnie. Ankas, udanej imprezy, my chrzcilismy na Trzech Kroli i choc w kościele zimno, to juz w restauracji miło. Pogoda sie nie martw, bo nie masz na to wpływu, inne rzeczy dopracuj :) Odpowiedz Link
lucy_cu Re: kawa sobotnia 27.10.12, 10:05 Minus 7?- uhuhu, ha! Zimno! :) Jak Ci idzie na pianinie? :) Mnie się palce merdają, fak, za trudne dla mnie chyba. ;p U nas leje. I dwa, plus. Uwaga, uwaga, uwaga- spaliśmy z Jaksą do...9.30!!!!! To jakiś rekord, normalnie wstaję między 5.30 a 6, cały tydzień. O dziesiątej mam już milion rzeczy porobionych, a dziś dopiero śniadanie jem, ha! Ale czuję się cudownie, jakbym z urlopu wróciła. Dobra. Dopijam i uciekam- ale czuję, że z tym powerem nadrobię te cztery godziny z palcem w nosie. ;)))) Ankas, trzymam kciuki, nie daj się pogodzie i stresowi organizacyjnemu! Miłego weekendu! Odpowiedz Link
zabka11 Re: kawa sobotnia 27.10.12, 11:01 Dzień dobry:) za oknem 2 st na plusie, pada śnieg z deszczem, a dzieci pytają, "czemu ten śnieg znika?;)" Ale wiem, widziałam, że u Amelki naszej bialutko, że i bałwana już zdążyli ulepić:) Zimy nie lubię, ale jeśli już, to biaaało i słonecznie...pomarzyć można, nie?;) Dom ogarnięty, 2 śniadania zjedzone, rodzinka okupuje salon (x-box), to ja się w kuchni schowałam;) Zaraz sobie jakiś serial puszcze, i poćwiczę wg wskazań mojego rehabilitanta "cudotwórcy";) Potem do pracy. Ale poppołudnie wolne, więc kocyk już czeka, gorąca herbatka i pośpię, bo coś czuję że powinnam;) Miłęgo zdrowego wszystkim:) Odpowiedz Link
klarysa007 Re: kawa sobotnia 27.10.12, 11:55 Kawa na rozbudzenie, a pogoda dobija. Jakieś 3 stopnie na plusie, śnieg z deszczem, a na chodnikach taka koszmarna chlapa, że brrrrrrrrrrrrrrrr Najgorsze jest to, że krótki spacerek po dynię pokazał, że i mnie i Marcie przemiękają buty :/ MASAKRA!!! Odpowiedz Link
uczula Re: kawa sobotnia 27.10.12, 18:20 dzisiaj jest brudny dzien :) wg Michalka (wiec wiecie jaka to pogada) zaliczylismy grote solna, mam nadzieje, ze zadziala. bedzie kawa i ciasteczka :) Odpowiedz Link