lucy_cu
29.11.06, 13:38
Jeszcze wczoraj tu pisałam, że czuję się nienajgorzej- trochę słabo i trochę
mdławo.
A dziś od rana- masakra. Słabo przepotwornie, mdli tragicznie i w ogóle
załamka. Nie zawiozłam młodszych do przedszkola, nie poszłam ze starszym do
lekarza- chyba ma zapalenie gardła. Męża nie ma- siedzi w terenie (archeolog
to gorzej niż marynarz).
W domu nieposprzątane, burdel nieziemski. Zakupy niezrobione. Hałda rzeczy do
prasowania. Obiadu niet.
Aaaaaaaaaaaaaaaaa, ratunku! W żadnej ciąży mi tak zle nie było...:-/