Dodaj do ulubionych

ciążowa chandra

23.05.07, 17:09
Dziewczyny,
czasem dopada mnie ciążowa chandra i chyba dziś znów ją załapałam.

Miewam zmienne nastroje począwszy od euforii macierzyństwa do bezsilności i
niemocy z powodu czucia się nieatrakcyjną.

Dziś mam znowu doła.
Czuję się potwornie gruba (przytyłam w ciągu dwóch tyg. 2 kg!), zaczęły mi
puchnąć nogi, na dodatek w moczu mam jakieś bakterie i leukocyty, a żadnych
dolegliwości z tym związanych nie mam. Brzuszek rośnie w zatrważającym
tempie, ja tyję (już 16kg), cera dostała przebarwienia, jestem jakaś "duża" i
w ogóle jest mi źle.
Tłumaczę sobie, że najważniejsze jest, żeby Mała urodziła się zdrowa, ale
czasem dopada mnie kobieca próżność - tak jak dzisiaj i nie mogę sobie z tym
poradzić :(

Musiałam się komuś "wypisać" - mam nadzieję, że mi ulży...
Obserwuj wątek
    • edzia.79 Re: ciążowa chandra 23.05.07, 17:29
      Joasiu nic sie nie martw nie jestes sama.
      Ja jestem potwornir GRUBA co bym nie zalozyla to wygladam beznadziejnie,jesli obcisla bluzka to wygladam jak ufo jak znow szeroka to jak balon.
      na ulicy dawno nie widzialam tak grubej ciezarowki mimo ze przytylam ok 10-12kg,wszyscy maja male zgrabne brzuszki.
      Ludzie patrza sie na mnie jak na dziwolonga lub z politowaniem (to mlode matki)
      Ledwo chodze,jestem napuchnieta,boli mnie gardlo i nic mi sie nie chce robic a w domu balagan.
      najgorsze ze nie moge zabardzo pomarudzic bo maz mowi ze przeciez wiedzialam co mnie czeka ( to druga ciaza)
      :(((
    • latortura Re: ciążowa chandra 23.05.07, 19:49
      ja wlasnie ostatnio "odkrylam", ze moje samopoczucie w duzej mierze zalezy
      teraz od wygladu,

      co prawda nie moge az tak narzekac, nie spuchlam (jeszcze ;) nie przytylam 20
      kg (chyba cos ok. 12 kg narazie), niby poszlo w wiekszosci w brzuch
      ale.............................
      w udach i pupie czuje sie jakas taka wielka, wiem, ze tam tez przybylo
      kilogramow, patrze na siebie w lustrze, cale szczescie ze brzuch jest
      dominujacy to wtedy wszystko inne jest jakby...mniejsze ;)

      piersi tez jeszcze nie jakies olbrzymy, mieszcze sie w swoje staniki jeszcze,
      ale jak patrze na nie to takie jakies "nie moje" ;(
      ciemne brodawki, obwodki...

      i wole nie zerkac na siebie od tylu...brrrr,
      widze tylkio cellulit i wieeeelka du... ;)

      a ludzie prawia mi komplementy,
      ze ladnie wygladam, ze duzo nie przytylam, pytaja czy to 6-ty miesiac - SZOK !

      musze jedynie przyznac, ze ladnie wygladam na twarzy, WKONCU !!!!
      bo pierwsze m-ce to byl koszmar (byc moze Ty teraz tak sie czujesz Joasiu),
      blada, wychudzona po buzi, jakby przezroczysta, pelno syfow, przebarwien itd,

      teraz cera bardzo mi sie poprawila, a od tego bardzo zawsze zalezy moje
      samopoczucie, modle sie tylko, zeby po ciazy pozostala taka ladna (no, moze
      jeszczez kilka przebarwionek mogloby zejsc ;)

      ale podsumowaujac...
      mam malo euforii macierzynstwa, nie czuje jeszcze tego, naprawde !
      cieszy mnie widok malych ciuszkow, rozczulaja niektore rzeczy ale nie wpadam w
      zachwyty tak jak niektore kobiety,

      nie potrafie nawet mowic do mojego brzuszka, czasem tylko cos tam powiem ;)
      narazie tak mi jakos "dziwnie",

      marze raczej o szybkim schudnieciu, o zmieszczeniu sie w swoje ciuchy, o
      obcislych jeansach - rybaczkach, o klapeczkach, o ciuszeczkach itd ;)

      wiedzialam, ze jest we mnie ta brzydka cecha: egoizm ale teraz, w ciazy
      odkrylam, jak wiele znaczy dla mnie ta cecha wlasnie,
      nie musi to byc cos zlego,
      oczywistym jest, ze chcemy by to nasze maluszki byly zdrowe, zeby wszystko bylo
      dobrze itd,
      ale ciesz sie, ze jest Ci zle gdy czujesz sie nieatrakcyjna, to swiadczy tylko
      o ty, ze jestes KOBIETA !
      po urodzeniu dziecka, staniemy sie matkami, ale ja zawsze powtarzam, ze do
      konca zycia pozostaniemy poprostu KOBIETAMI !

      pocieszmy sie nawzajem - jeszcze tylko troszke nam zostalo, teraz moze i bedzie
      najciezej, bo upaly (nie moglam dzis wlozyc pierscionkow na palce a nigdy mi
      one nie puchly ;( nawet takie cos doprowadza mnie do rozpaczy),
      urodzimy, posiedzimy troszke wiecej w domu na poczatku, waga juz zacznie spadac
      (tak sie pocieszam ;)
      bedziemy karmic, kilogramy spadna, powoli dojdziemy do siebie, bedziemy super
      mamusiami z super dzieciaczkami ;)

      Joasia, powiem tak - nie jestes sama,
      jest to taki etap w naszym zyciu, kiedy trzeba "przetrwac" okres grubosci by
      moc zostac mama, ja tak to sobie tlumacze, zawsze chcialam miec dziecko - swoje
      wlasne, ale nie musiec byc w ciazy ;)
      no ale...niestety, musze to przejsc i tyle,

      i bede sie pozniej strasznie pilnowac z jedzeniem zeby tylko schudnac, bo jak
      widze te sukieneczki piekne w sklepach, takie w groszki (czarno-biale),
      wiazane w pasie czarna szarfa, takie zgrabne ojjjjjjjj, to az mnie sciska ;)

      ale sie rozpisalam,

      poki co...nadal robie balleyage ( w polowei czerwca zrobie kolejny, zeby jakos
      do porodu wygladac), robie makijaz (o wiele lepiej sie wtedy czuje) i nosze
      bluzki z dekoldami ;)

      czasem pomaga ;)

      trzymaj sie dzielnie, juz niedlugo,
      buziaki
      • pipi_bipika Re: ciążowa chandra 23.05.07, 21:50
        Dobrze wiem o czym piszecie. Tak naprawdę przeżywa to każda z nas, ale trudno
        się do tego przyznać nawet samej sobie a co dopiero innym. Póki mamy jeszcze
        trochę czasu róbmy coś dla siebie codziennie. Wizyta u fryzjera przed porodem,
        delikatny makijażyk, ja smaruję się kremami, które dodają kolorytu mojej
        skórze, kupiłam sobie super błyszczyk, dobra odzywka do włosów, codzienne
        smarowanie ciała balsamami - to wszystko skutecznie pozwola podnieść mi
        nastrój. Przez najbliższe tygodnie po porodzie nawet pewnie nie bedę miała
        czasu spojrzeć w lustro. Kilogramami się nie przejmujmy! Część spadnie po
        porodzie, potem będzie tyyyle obowiązków, a potem będziemy się wspierać i
        namawiać do ćwiczeń ;-))
        Pamiętajmy, że będziemy nie tylko matkami, ale także nadal kobietami.
        Pozdrowienia!
    • joaska_29 Re: ciążowa chandra 24.05.07, 08:31
      Dziewczyny dzięki za słowa otuchy!
      Dzis mi juz lepiej bo... wczoraj byłam na zakupach i kupiłam sobie kilka
      świetnych ciuchów ciążowych takich na lato.
      Są świetnie dobrane, czuję się od razu atrakcyjniejsza :)
      Pozdrawiam,PA
    • makikii Re: ciążowa chandra 24.05.07, 10:35
      u mnie to samo - patrze w lustro i widze karykaturke... a komentarze ludzi
      typu: jaki brzuch, pewnie juz niedlugo rodzisz (tak, za jakies 2 m-ce...) wcale
      mi nie poprawiają samopoczucia. Pocieszam się tym, że ludzie tak na co dzień
      nie mają do czynienia z kobietami w ciąży więc dla nich każdy brzuch może
      wydawać się duży, bo lekarz mówi że mój jest w normie. Jeszcze trochę... a 3
      tygodnie po terminie mam wesele brata i zamierzam się na nim świetnie bawić i
      pięknie wyglądać :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka