onka7
09.08.07, 08:57
Hej dziewczyny,
Jak jest u Was w nocy? Jak długo śpią wasze maluchy bez przerwy? Czy
wasi mężowie wam pomagają? Jaś do tej pory budził się
nieprzewidzianie często, jestem wykończona, bo mój mąż nie słyszy
płaczu, a ja nie mam serca go budzić. Do tego dochodzą jego doby w
szpitalu, kiedy jestem zupełnie sama, a potem odypianie i znowu nie
mam serca go budzić...Padam z nóg. Dziś w nocy Jaś spał niesamowicie
długo, aż 6 godzin bez przerwy, aż się zaniepokoiłam że zadługo.
Jutro skończy 4 tyg. Jak jest u Was?