metanira
02.01.08, 17:50
Od trzech dni Konrad tak okropnie ulewa, że masakra, nawet jak jest odbity i
to nie bezpośrednio po jedzeniu, właściwie ciągle mu się ulewa. Wciąż go
przebieram, bo co chwilę jest mokry. Dzisiaj "ugryzł" tatusia i okazało się,
że ma coś twardego i kłującego na dziąsełku. Nie miałabym wątpliwości, że to
ząbek, gdyby dziąsło było rozpulchnione, ale nie jest. Za to się ślini wręcz
niemożliwie. No i marudny jest. Wszystko wskazuje na ząbek. Wiem, że dmgr
pytała niedawno o ulewanie, ale ja zapytam jeszcze raz: czy ulewanie może być
spowodowane ząbkowaniem? Nie martwiłabym się tym, gdyby od zawsze tak ulewał,
ale to dopiero od niedawna. A przecież jest coraz starszy, więc powinien już
mniej ulewać...