Dodaj do ulubionych

Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi...

15.04.08, 08:58
Kiedy Antek mi przespał całą noc w tamtym tygodniu miałam nadzieje na lepsze czasy...nastepna noc znowu 2 pobudki.
Budzą się nawet po 2-3 razy, o roznych porach..wstaje wiec 5 razy, co 2 godziny i mam ochote wyc do ksiezyca.
Codziennie tez o 23 ktorys beczy i nie wiadomo o co chodzi....jedza w nocy tyle, ze zadne dziecko w ich wieku napewno tyle nie je. A ja nie mam siły z tym walczyc w nocy...
Franek wciąga na noc jakies 300 ml kaszy! Po czym budzi się nawet 2 razy na jedzenie...dawalam mu mleko rzadkie, z mniejsza liczbą miarek, ale budzil sie przez to czesciej...dawalam herbate, wode..ryk nieziemski..mzoe bym przetrwala jedno ryczace dziecko...moze by zasnął, sama nie wiem, ale budzi zaraz drugiego..drugi nagle tez glodny albo nie wiadomo o co chodzi..

Staram sie ich oduczac nocnego jedzenia, ale poddaje sie po pierwszej histerii, nie dlatego, ze mi ich szkoda, bo wiem, ze po takiej dawce mleka powinni spac do rana, ale dlatego, ze ja nie mam sily i zasypiam na stojąco.
Obserwuj wątek
    • blanka0 Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 15.04.08, 09:31
      lilka.k moze to nasze okolice tak dzialaja na dzieci, nie jestes
      sama, tyle ze masz dwoje
      Lena w nocy je trzy czasem cztery butle a w dzien tylko raz sinlac i
      raz zupke, próbowalam wszelkich sposobow ale podobnie jak Ty po
      dwoch probach i zasypianiu na stojąco mialam dosyc.
      Niby karmie ją przez sen ale co z tego jak ja sama budze sie po
      kilka- kilkanascie razy. Mało tego nawet jak Lena śpi to ja nie moge
      bo, Ona kręci się, wierci, ciuma głośno smoka, popłakuje przez sen.
      Dostaje zajoba a na dodatek rano pokłóciłam się z mamą.
      Chyba sie przeniosę na ten drugi wątek gdzie można bluzgać
    • kachna79 Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 15.04.08, 09:33
      wiem co przeżywasz, ale nie znam sposobu na takie problemy. Moja Marysia między
      2 a 5 miesiącem życia przesypiała w nocy po 10 - 12 godzin. Teraz budzi się
      minimum raz na jedzenia, a potem często chce spać na rekach. Ostatnio na zmianę
      z mężem śpimy na fotelu z dzieckiem na kolanach. Natomiast starsza Milenka
      obudzona przez siostrę o 3 w nocy potrafi nie spać 2 - 3 godziny i chce żebyśmy
      się z nią bawili. My wyjeżdżamy do pracy około 6 a dziewczynki wtedy zasypiają.
      Ostatnio śpie po 4 godziny na dobę i okazuje się, że można tak żyć:)
      A co do nocneg jedzenia to Milena do 1,5 roku regularnie jadła raz w nocy, a
      teraz też zdarza się, ze dopomina się o butlę.
      Nie martw się, wyśpimy się jak dzieci pojadą na kolonię...
      • uczula Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 15.04.08, 17:13
        ha ha hahaha...kolonie..haha.
        ja mam jedno ktore sie budzi tak jak Lilki dwoje...i na rzesach juz
        stoje i nie wyrabiam.
        Nie mozna zyc spiac 4 godziny na dobe i to z przerwami.
        tylko ze my na cycu wiec ludze sie ze jest mala szansa na to, ze jak
        w koncu dran ( tu machanie piescia do drania) se podje to moze
        bedzie wiecej w nocy spal....
        a ja tak kocham sen.........
        • ankas4 Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 15.04.08, 23:17
          Wspolczuje, rozumiem rozumiem co czujesz tzn rozumiem połowę:) co czujesz , bo
          ja musialam sie zmagac z jednym dzieckiem a Ty masz dwoje ! Normalnie jestes
          WIELKA! nie wiem jak Ty to robisz ,ze sobie radzisz!
          Moj teraz po melko modyfikowanym budzi sie okolo 24 a pozniej okolo 4 i pozniej
          o 7 wiec jest ok , bo na piersi co 2 godziny i jeszcze wlasnie tak niespokojnie
          spal , bo byl glodny biedaczek. U Was moze to moze byc ( jak mowi nasza
          pediatra:))))) ) wychodzacy ząbek, albo cisnienie, albo sny ... hihih czyli
          nigdy nie wiadomoi co! :) Trzymamy kciuki abys mogla pospac!

          Sciskamy:)
    • dagi.ww Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 15.04.08, 23:26
      U nas podobnie; Wiki przez pierwsze pół roku potrafiła obudzić się raz, góra dwa razy, ale teraz co najmniej trzy pobódki mam gwarantowane i to musi koniecznie dostać cyca, bo inaczej się nie uspokoi... Też chciałam oduczyć jedzenia w nocy, dawałam pić, ale nie ma szans - wrzask niemiłosierny i nie uśnie ech. Cóz, musimy to jakos przetrwać, a Ty podwójnie bidulko. No niestety podwójne szczęście to też podwójne wyzwanie ;)) DAMY RADĘ!
    • f3f Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 16.04.08, 07:27
      lilka - pamiętasz ta przespana noc była wtedy też u mnie :)
      i od tamtej pory też co chwilę inaczej - tzn zdarza mu się czasem
      przespać całą ( yupiii!) ale zdarza się, że przez 1,5 h noszę go na
      rękach bo nic mu nie pasuje. Ja zwalam winę na zęby - idą mu naraz 4
      górne. Mam nadzieję, że jak się w końcu wszystkie przebiją to będzie
      trochę spokoju :)
      • dmgr Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 16.04.08, 08:27
        Ja pamietam czasy, kiedy pisałam na forum posty, że mój za dużo spi w nocy bo od
        2 miesiąca (do 6 ) spał po 10-12 godzin. A potem klops, budzenie co pół godziny
        na cyca a ja na rzęsach chodziłam cały dzień bo spałam zazwyczaj na fotelu z
        młodym na rękach z cycem w buzi. Teraz przestawiłam go na butlę i jak na razie
        jest super ale nigdy nie wiadomo. Mój budzi się zazwyczaj raz około 2 (zasypia
        po 19-tej) wypija 150-180 mleka bez kaszki i śpi do 6 ale dzisiaj obudził mi się
        przed 5 i nie wiedziałam czy dawac mu mleko czy nie ale w koncu zasnął bez
        niczego do 6 pociągnął.
        Ale 300 ml mleka z kaszką!!!!!!!!?????????????!!!!!!!!! WOW!!
        W tym wieku jest to jeszcze dopuszczalne wiec nie ma się co zamartwiac, gorzej
        jak 3-latek budzi się co pół godziny i np. chce się bawic w nocy. Trzymaj się
        kobieto, mocną kawe i damy rade.
        • lilka.k Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 16.04.08, 09:01
          Dziś jedna pobudka o jednej porze...łał! Ale nie cieszę się na zapas, bo jak ju pisałam...każda noc inna.
          I tak chyba nie ma co narzekać, tak sobie myśle, bo wczoraj mi w dzien spali 6 godzin...po 3 godziny 2 razy...moze jakby tak długo nie spali w dzien to by spali w nocy? Ech, nie mam pojęcia...mądre ksiązki tez mi nic nie mówią.
          • kachna79 Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 16.04.08, 09:43
            6 godzin snu w ciągu dnia to dużo, ale z doświadczenia wiem, że nie ma
            bepośredniego związku pomiędzy snem w dzień a nocą.
          • madziszka Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 16.04.08, 21:55
            Lila! a mi sie wydaje ze jednak za długo spią w dzień. Nie żebym
            zazdrosna była :)hi hi
            ale miałam z moim Jaskiem podobna sytuację, w nocy budził sie na
            jedzenie, jadł straszne ilości, a w dzien spał mi godzinami i
            jeszcze jadł w dzien mało, bo w nocy sie nażerał! w końcu zaczełam
            go budzic w dzień, spi do dzisiaj góra 2,5 godziny (w sumie) w
            dzień, a w nocy przestawił się w ciągu paru dni i spi od 20stej do
            6tej, potem butla i spimy jeszcze do 9tej.
            w kazdym razie spokojnej nocy życzę! :)
            • lilka.k Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 17.04.08, 08:07
              No właśnie długo spią...
              wczoraj popołudniu spali pół godziny, o 18 nie można było się z nimi dogadać w ogóle..tak jęczeli...więc kąpanie i od razu zasnęli.
              Dziś budzili się raz..chyba nad ranem się Antek obudził, ale nie zareagowałam. POszłam spać dalej...
    • 1alfa1 Re: Kazda noc inna, nie wiem o co im chodzi... 16.04.08, 09:46
      może zęby ?
      może pić im się chce ?
      za zimno, zagorąco ?
      a może jednak jeść.
      mój najmłodszy też kwęka w nocy i sprawę załatwia projektor fisher
      price na łóżeczko - mogę śpiewać pieśni na jego cześć - jak młody
      zaczyna się wiercić i kwękać włączam to ustrojstwo i za chwilę gość
      śpi. Maszyneria służy wyśmieniecie do usypiania - po kąpieli i
      kaszce odkładam gościa do łóżeczka i puszczam ją w ruch, wychodzę z
      pokoju i mam czas na wieczorne porządki ( odkąd nauczył się wstawać
      to muszę wracać kilka razy żeby go położyć ), takie usypianie trwa z
      reguły jakieś 20 minut. Dla mnie jest niezastąpione - zabieram na
      wszystkie wyjazdy z noclegiem. POLECAM - spróbuj, może sprawdzi się
      i u Ciebie.
      • lilka.k Ale ja też mam ten projektor 16.04.08, 10:43
        U nas hicior co prawda też, ale neistety, nie zawsze działa, choć nie raz uspokajał..szczególnie ten szum morza bez muzyki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka