amalota
06.05.08, 16:10
Jaśkowi zaczynają wychodzić zęby (na razie mamy jeden i już drugi widać w
dziąśle, ale się jeszcze nie przebił) i z tego względu chcialabym go oduczyć
uzywania smoczka.
Czy któraś z Was już oduczała od smoczka? Jak? Jak poszło? Nie chodzi mi o
sytuację, kiedy dziecko samo z niego zrezygnowało, ale o oduczenie go w
sytuacji, kiedy dziecko się go domaga do zasypiania albo w foteliku w
samochodzie. W dzień, podczas zabawy go raczej nie używa (no chyba, że są to
ekstremalne sytuacje, kiedy chcę go przetrzymać).
Na razie staramy się go nie używać w wózku, choć jeszcze do niedawna to było
nie do pomyślenia, ale młody musi czymś się zająć np. zabawą łańcuszkiem od
smoczka czy jakąś inną zabawką, którą jakby co może pogryźć.
Nie mogę sobie jednak wyobrazić sytuacji, kiedy zaśnie bez niego. Ostatnio
byliśmy u sąsiadki (wyskoczyłam z nim na chwilę i nie wzięłam smoczka), a jak
wracaliśmy, to się okazało, że nie możemy się dostać do domu. Ślusarz nam 2
godziny otwierał drzwi, a młody wył ze zmęczenia i nic nie pomagało - noszenie
na rękach, przytulanie, nawet wygotowałyśmy butelkę dziecka mojej sąsiadki i
chciałam mu dać MM, żeby przy niej usnął, to się odwracał w drugą stronę i
jeszcze bardziej płakał. Jak się dostaliśmy do domu, dałam mu smoczek i od
razu zasnął na 3h.