Dodaj do ulubionych

nocne pobudki (?)

03.10.08, 22:52
Tak się zastanawiam - ile nas tu jeszcze jest, które muszą wstawać w
nocy (?)
U mnie z każdą nocą co raz gorzej - nawet co 15 minut się wybudza i
do cyca, bo jeśli nie - to skandal, i krzyk, i zgrzytanie 4 zębów.
Mam ochotę się wyspać, ale nie wiem też co mam robić - normalna noc,
to pobudka co 1-1,5 h i oczywiście bez wieczornej kaszy, bo jest
BLEEE (czasami uda mi się wepchnąć jakieś 100 ml, ale i tak się
budzi na cyca), w ciągu doby też przestrzegam "książkowe" 14 h snu.
Teraz siedzę i szukam na necie smacznych przepisów "na dobranoc" dla
dzieci i zastanawiam się co by tu jeszcze wycudować. No i co
do "nauczenia" spać - u nas nie przeszło - ani "3-5-7", ani woda,
ani maskotki i smoczki, ani wyjazd --> PODDAJĘ SIĘ!

Obserwuj wątek
    • lipiec_2007 Re: nocne pobudki (?) 03.10.08, 23:08
      ja sie zglaszam!

      ale moj ludzik zjada calkiem niezle kolacje - zazwyczaj kaszke ok
      150ml i to nam wcale nie gwarantuje przespanych nocy. pierwsze
      budzenie nastepuje zawsze wtedy, kiedy ja wlasnie sie klade do
      lozka. i mimo ze robie to bezszelestnie i na chwile wstrzymuje
      oddech, to i tak skubany sie budzi. ma chyba jakis radar.

      a ostatnio jeszcze na dodatek dzien zaczynamy ok 5-tej. i to bardzo
      brutalnie. maly wstaje i zapala swiatlo, dajac mi tym samym do
      zrozumienia, ze czas na zabawe.

      niestety nie dla mnie te wszystkie metody usypiania czy odstawiania
      dziecka od piersi. po prostu intuicja podpowiada mi, ze to dla nas
      nie jest dobre.
      • enya81 Re: nocne pobudki (?) 03.10.08, 23:43
        Powiem tak, karmienie piersią nie sprzyja przesypianiu cvałych nocy. pewnie niektore z was sie oburzą ale wg mnie tak właśnie jest. Mówie to z własnego doświadczenia i z perspektywy czasu utwierdzam sie w tym przekonaniu. Wydaje mi sie, że powód jest prosty-cycek jest smaczniejszy niz smoczek a jeszcze cos z niego leci.
        Dzieciaki w wieku naszych są juz bardzo świadome wielu rzeczy i mimo naszych usilnych starań aby nie robiły sobie z piersi smoka właśnie to robią.
        Na palcach u jednej reki moge policzyc przypadki tych z Was, które karmia piersią i przesypiaja całe noce bez pobudki.
        Nie namawiam nikogo do odtawienia piersi, sama karmiłam 10,5 m-ca, ale pobudki co godz. rujnowały mnie fizycznie i psychicznie, zwłaszcza, że moja praca wymagała ode mnie skupienia a ja padałam na twarz.
        Wydaje mi się, że jedyna rada to butla i to nie od razu.
        Przyzwyczajenie to druga natura człowieka...
        • lipiec_2007 Re: nocne pobudki (?) 03.10.08, 23:57
          ja sie nie bede oburzac, bo wiem enya, ze masz racje.

          ja na palcach u jednej reki moge policzyc te mamy, ktore nie karmia
          piersia i wciaz wstaja w nocy.
          • lilka.k Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 08:16
            A ja mam pytanie odnośnie zębów.
            Nie szkoda wam, ze wieczorem umyjecie dziecku ząbki a potem ono ssie mleko z
            piersi i robota w sumie na darmo.
            Ja walczę z tym, daję mleko z butli przed kąpaniem, by z umytymi zębami poszły
            spać, by jak najmiej bakterii się wtam rozwijało..
            • zumali Lilka 04.10.08, 10:42
              To wypowiedz Pani Moniki - eksperta z forum Karmienie piersia:
              "Jeśli dziecko śpi z piersią w buzi lub domaga się piersi dosłownie
              co 10-15
              minut to w istocie może się pojawić problem z zębami. Ale jeśli
              karmienie nocne
              jest normalnym jedzeniem np. co dwie godziny raczej o zęby obawiać
              się nie trzeba.
              pozdrawiam :) monika staszewska"
            • lilianak1 Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 21:04
              Ja z doświadczenia wiem, że jak ząbki mają się psuć to i tak się
              popsują bez względu na ich szorowanie czy ograniczanie słodyczy.
              Niestety przykra prawda.
              Ale oczywiście, że o ząbki trzeba dbać, myć i kontrolować bo to
              codzienna higiena tak samo jak mycie rąk.
              Ja bardzo chętnie bym już małej nie karmiła, nie ze względu na ząbki
              ale na moje zmęczenie, niestety nie jest to takie łatwe jak przy
              starszym synku, poprostu nie daję rady nie dać jej piersi.
    • lee_a Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 09:39
      u nas co prawda nie ma jedzenia w nocy ani po myciu zębów ale nocy i
      tak mi nie przesypia. Budzi się, żeby napić się wody. Siada i
      woła "niania" czyli pić w jej narzeczu i dopiero jak łyknie wody to
      zasypia. Takich pobudek mamy 2, czasem 3. A jak ida zęby to potrafi
      popłakiwać i wstawać przez sen nawet co godzinę. Tak od 5 rano to
      śpi juz jak zając pod miedzą i łatwo ją obudzić.
      • kamamama2 Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 11:32
        U mnie masakra. Staram się przestać karmić w nocy, w dzień nie
        karmię już dawno, ale ciężki zawodnik z Rozalki, więc od tygodnia
        właściwie nie spię. Bo od ok 1 w nocy - do tego czasu budzi się 2
        razy, ale pogładzę po główce i usypia - jest już tylko krzyk,
        szarpanie się, wiercenie... u mnie w łóżku, bo w swoim stoi i
        krzyczy ile wlezie jak długo na to pozwolę, więc budzi Ruperta i mam
        dwoje płaczacych.
        Karmię jeszcze wieczorem i rano, a w nocy walczę.
        Jakbym to nie ja wstawała, to byłoby lepiej pewnie,ale co robic,
        może nie padnę
        • uczula Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 14:34
          my mamy wyjete 2 szczebelki i efekt taki, ze misiek blyskawicznie wylazi z
          lozeczka a jak go wsadzam z powrotem to tez krzyczy tak jak twoja Rozalka.
          Dokladnie - krzyczy a nie placze.
          Ciezkie do zniesienia...
          ostatnio sie nm poswiecil i go nosil na rekach, az mu usnal...no i co?
          no i go polozyl do lozeczka, po czym zdazyl przylozyc glowe do poduchy i juz
          misiek byl kolo mnie :)
          ...ooo.ooo...
    • smolineczka Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 12:18
      z dwojga złego - wstawanie do małej i spanie z nią w jednym łóżku -
      wybraliśmy to drugie. od dobrych kilku tygodni nie karmię piersią w
      nocy (w ogóle już stopniowo odzwyczaja się od piersi). śpi w swoim
      łóżeczku do połnocy, a jak się budzi, dostaje wodę do picia i
      przechodzi do naszego łóżka, natychmiast usypia i śpi do rana, a
      nawet jeśli się budzi, to tylko na chwilę
    • ridibunda Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 12:18
      U mnie też to samo.
      I rację ma Enya, że to przez tego cycka. Dzieci piersiowe tak się wybudzają,
      niestety.
      Jedyna chyba rada - odstawić od cyca.
      Z tym ,że to i tak nie gwarantuje przespanych nocy, mój starszak nigdy piersią
      nie karmiony budził się 2 razy do ukończenia 3 lat. Dopiero od niedawna
      przesypia całe noce.
      Moja też się kilka razy budzi, ale nawet nie wiem ile, bo ja poszłam an łatwiznę
      - śpię z nią 9 i teraz to już prawie samoobsługa - budzi się, szuka cyca,
      pociumka, odwraca się i śpi dalej. Ja się nawet czasem nie budzę:) wiem, że tak
      może nie powinno być, ale nie pracuję, wyspana jestem, oduczanie wiąże się z
      płaczem w nocy i wybudzeniem starszaka śpiącego w tym samym pokoju (a nie mamy
      go gdzie przenieść), a ponadto ja już wyrosłam z tych książkowych mądrości, że
      musi być tak i tak, że dziecko powinno to i to, i że każde ma robić tak samo. Za
      stara jestem na takie bajeczki i za leniwa na uczenie czegoś na siłę:) Ona i bez
      siłowego oduczania kiedyś przestanie.
      A o zęby się nie boje, nie darmo próchnica niemowlęca nosi nazwę "butelkowej".
      Jest to związane m.in. z techniką ssania - butlę dziecko ma w buzi dużo płycej,
      sutek znajduje się dużo bliżej gardła, pokarm ma znacznie mniejszy kontakt z
      zębami w tym wypadku.
      A ponadto ,bardzo duży wpływ na powstawanie próchnicy mają geny - ja byłam w
      swojej klasie w podstawówce jedną z niewielu osób myjących zęby po posiłkach
      (takie nieciekawe towarzystwo się uzbierało), za to na pewno byłam jedyna która
      już w przedszkolu chodziła do dentysty z próchnicą. Taki lajf, i niestety mycie
      pomoże tylko trochę. Mam nadzieję,ze córcia odziedziczyła zęby po tacie.
    • uczula Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 14:19
      niestety tez mam wrazenie ze tak wlasnie jest na cycu - u nas tez ciezko.
      ALe ja walcze :) no i jest roznie.
      dzisiaj w nocy pobudka o 23 o 3 i o 7, o 23 cyc o 3 nie i dal sie zaglaskac, o 7
      tez nie i tez usnal i spal tak ...do 8.15 :)
      ale ciezko bylo.
    • lilianak1 Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 20:58
      I ja też ciągle odstawiam i odstawić nie mogę, a nocki to 5-8
      pobudek na jedzenie.
      • 27agnes72 Re: nocne pobudki (?) 04.10.08, 21:18
        Staram się umyć ząbki najedzonemu dziecku i usypia bez piersi. Budzi
        się około północy a potem co chwilkę.Ja nie pracuję, mały jest
        alergikiem i chcę karmić jeszcze do około stycznia.Z doswiadczenia
        dwójki starszych dzieci wynika u nas, że mleko, smoczki i piersi
        niewiele miały wspólnego z próchnicą (jedno ma zdrowe zęby, drugie
        miało próchnicę mlecznych i słabe stałe).
        Przyczyną pobudek w nocy może być również anemia, alergia a także
        nadmiar wrażeń w dzień i zbyt duże przemęczenie.Ja staram się teraz
        kłaść małego spać dopiero ok. godz. 13( wcześniej była 11) i nocki
        są ciut spokojniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka