Dodaj do ulubionych

Leżę i kwitnę :) Relacja

31.01.09, 18:01
Jej, tak bardzo chciałam trochę odpocząć. Serio, miałam już dosyć latania
codziennego z wielkim brzuchem.
Teraz jak muszę leżeć i nie mogę NIC robić mam już trochę dosyć. Nawet nie
mogę na spacerek pójść.. Trzecie piętro bez windy Jeszcze w połowie bym
urodziła :)
Hihi, jakie to życie jest przewrotne.
A wogóle to byłam u mojej gin w czwartek. Jeszcze do czwartku (koniec 37tyg)
mam brać cordafen, potem odstawić i czekać na rozwój sytuacji.
7 lutego umówiłam się na izbie przyjęć na Wołoskiej z moją lekarką na ktg.
Zobaczymy jak będzie. Chciałabym już urodzić :)
Obserwuj wątek
    • klarysa007 Re: Leżę i kwitnę :) Relacja 31.01.09, 19:12
      Nie przewracaj się zbytnio na boki ;) Grzeczna bądź!
      • 27agnes72 Re: Leżę i kwitnę :) Relacja 31.01.09, 21:38
        Kurcze, to ze mną było coś nie tak bo leżałam ze cztery miesiące bez
        możliwości wstawania i jeszcze mi było mało.Nadrobiłam braki w
        czytaniu i dzwonieniu i oglądałam filmy i...no ale miałam super
        opiekę jedynie po południu moją 6 letnią wówczas córeczkę-mądrą i
        grzeczną.Teraz pewnie uzależniłabym się od internetu!
      • anmroz Re: Leżę i kwitnę :) Relacja 31.01.09, 21:38
        Już niedługo, cierpliwości. Urodzisz na pewno, nie masz innego wyjścia :)Trzymaj
        się!
    • burdziaa Re: Leżę i kwitnę :) Relacja 31.01.09, 21:53
      Kwitnij Kochan , pączkuj i pachnij ładnie :) to Twoj czas !
    • domatorka.amatorka Re: Leżę i kwitnę :) Relacja 01.02.09, 00:34
      o właśnie proszę leżeć i pachnieć, poza tym ciesz się chwilą, bo jeszcze
      zatęsknisz za tym błogim lenistwem:)
      • a.zaborowska1 Re: Leżę i kwitnę :) Relacja 01.02.09, 08:32
        no jak rodzić? jak rodzić? czekamy do 37tc taaaak? grzeczne
        dziewczynka ;-)
    • agusiajasia Re: Leżę i kwitnę :) Relacja 01.02.09, 09:04
      No i dziś to samo.
      Mąż zabrał dzieci do dziadków i pradziadków (robią objazdówkę po rodzinie), a ja
      znowu leżę :)
      Pewnie, że to mój i tylko mój czas. Szczerze mówiąc byłam już na skraju
      wyczerpania nerwowego z przemęczenia. Tak sobie tylko gadam, ale naprawdę
      potrzebowałam czasu dla siebie jak nigdy.
      No to na dziś w planach: dokoczyć Jane Eyre (mocno wciągająca książka!), jeść
      bez opamiętania (przez ostatnie 2 tyg przybyło mi 2 kilo, jak dla mnie to
      sukces!), zerkać co się dzieje na forum :), pograć w simsów (uwielbiam i
      nareszcie mam czas!) i może jakieś małe prasowanko chociaż w przerwie...?
      Miłej niedzieli :)
    • f3f Re: Leżę i kwitnę :) Relacja 01.02.09, 15:24
      No to miłego leżenia :) a to prasowanie prosze skreslić z listy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka