Dodaj do ulubionych

Do mam starszaków

16.03.09, 20:26
Czy Wasze dzieci w wieku 3-4 lat tez się tak bały różnych rzeczy? Moja Klara
ostatnio bardzo boi się w nocy, przychodzi do nas, chce z nami spać, czasem
jak już jest ciemno na dworze to chodzi za mną bo boi się ciemności. Wiem, że
w tym wieku bardzo działa wyobraźnia, w sumie ona ogląda nawet bajki tylko z
płyt bo nie mamy kablówki więc staram się to kontrolować ale dzisiaj oglądała
bajeczkę i tam się wystraszyła jakiejś gadającej piłki (dosłownie) i już cały
wieczór prosiła czy może z nami spać całą noc. Nie wiem czy powinnam z nią iść
do psychologa czy to samo jakoś przejdzie. Ogólnie staram się z nią dużo
rozmawiać, przytulam jak się boi i rysujemy rysunki wszystkich "strachów"
potem je gnieciemy, rwiemy i wyrzucamy (to pomysł mojej mamy).
Obserwuj wątek
    • kalinka-pl Re: Do mam starszaków 16.03.09, 20:36
      Fajny pomysł z tymi rysunkami.

      Mi się wydaje, że ciąganie dziecka po psychologach jest
      niepotrzebne. Mój synek (7lat) od jakiegoś roku boi się ciemności,
      nawet po domu biega od włącznika do włącznika światła. M się śmieje
      że ma to po mnie i coś w tym jest :)
      Córka mojej siostry właśnie w wieku 3/4 lat bała się że mama ją
      zostawi (obawa nie bardzo uzasadniona). Wystarczyło, że siostra
      wyszła z pokoju w którym mała się bawiła i zaraz był ryk "nie ma
      mamy". Samo przeszło.
      Myślę, że to normalny etap w życiu dziecka.
      Powiem szczerze, że teraz moja mała ma też taki etap i ciągle się
      wszystkiego boi i krzyczy że "boi", też się zastanawiam czy to
      normalne.
    • ania_f1 Re: Do mam starszaków 17.03.09, 07:47
      Muszę spróbować pomysłu z rysunkami - fajny:-)

      Nasz 4,5 latek też boi się różnych rzeczy, traktujemy te lęki
      poważnie, nie bagatelizujemy, tłumaczymy, oswajamy, przytulamy.
      Myślę, że to jest taki etap i nie ma potrzeby wybierać się do
      psychologa, jeśli te lęki nie są jakoś specjalnie nasilone i nie
      utrudniają za bardzo życia. I nigdy nie wiadomo skąd mu się weźmie
      jakiś strach - na przykład ostatnio czytaliśmy encyklopedię przyrody
      dla dzieci i potem płakał, że boi się trąby powietrznej a po
      niedzielnej wizycie w planetarium na seansie dla dzieci nie mógł
      zasnąć bo bał się komety
      • olus-ia80 Re: Do mam starszaków 17.03.09, 08:20
        Gabi też się bała .
        Długo z nami spała , ale była jedna.
        Teraz tez czasem zapyta czy duchów nie ma.
        Czasem miałam dość,drzwi musiały być otwarte , musiała nas widzieć jak śpimy .
        Bajki niby bez przemocy też są straszne , psycholog się wypowiadała że bajka
        "Jaś i Małgosia " jest straszna bo nie dość że dzieci się zgubiły - co już, jest
        straszne dla dziecka , to jeszcze Jaś miał być zjedzony , a na koniec baba jaga
        jest palona żywcem w piecu.
        Czerwony Kapturek kolejna bajka , porwana i zjedzone przez wilka .
        Śpiąca królewna - jeszcze może być
        Kopciuszek też w miarę , ale w każdej z tych bajek pokazuje się nieszczęśliwy
        świat .
        Dziecko może sobie ubzdurać coś , co dla Ciebie jest normalne a dla niego
        straszne ,np drzewo też może być złe, bo w nocy wygląda strasznie.
        Zostawiajcie jej zapaloną lampkę , dajcie przytulankę , albo jakiegos bohatera z
        bajki , który walczy ze złem i co dziennie przed snem odkurzy pokój ze strachu,
        włączcie jej kołysanki .
        Może Was potrzebuje bardziej i tak się objawia jej potrzeba bliskości z Wami
        Małej strach przejdzie , ale musicie pomagać jej się z nim oswoić .
        My braliśmy Gabi do siebi e , potem odnosiliśmy , jak się bała w nocy to
        przychodziła
    • maadga Re: Do mam starszaków 17.03.09, 08:18
      Tak Kuba się bał i nadal boi. Nasiliło się to kiedy miał 3-3,5 lat.
      Bał się głośnych maszyn, czasami bajek (oglądał tylko baby TV i
      dobranockę). Teraz boi się much.
      Myślę że nie trzeba biec odrazu do lekarza no chyba że to w znaczący
      sposób utrudnia życie, wtedy znaczy że jednak przydałaby sie
      pomoc. :)
    • monikaj21 Re: Do mam starszaków 17.03.09, 09:26
      U mojej 4 latki niby nie pojawiły się żadne nowe lęki (ale ma takie
      swoje od zawsze - np wiercenie w ścianach) ale w nocy rzeczywiście
      potrzebuje mnie częściej niż kiedyś - zdarza się że śni jej się coś
      złego. U nas patentem są zabawki - np dałam jej żabę 'czarodziejską,
      która nie pozwala żeby dziecku stało się coś złego' i z nią śpi.
    • kurdkowa Re: Do mam starszaków 17.03.09, 15:50
      Myslę, ze to normalne, moja martyna miała rózne leki i ma je nadal,
      ale w wieku 3 lat bała się SZYSZEK...spacer po lesie był wykluczony-
      no chyba, ze na rękach i z opaska na oczach- bo nie mogła na nie
      patrzec...
      • anmroz Re: Do mam starszaków 17.03.09, 20:23
        Moja już duża(9 lat), a wieczorem nie lubi wchodzić na górę, jeśli tam nikogo
        nie ma. Stoję wtedy przez chwilę przy schodach, aż wejdzie i zapali światło.
        • dmgr Re: Do mam starszaków 19.03.09, 11:35
          Trochę mnie uspokoiłyście i zresztą pytałam pediatrę i ona też mówi, że OK ale jakoś tak ostatnio strasznie się dziwna zrobiła, jakaś spokojniejsza, jakby ten strach ją męczył no i jak już zapada zmrok około 18-tej to zaczyna popłakiwać i się pytać ciągle czy może z nami spać, powiedziałam jej, że tylko w poniedziałek może więc ciągle powtarza poniedziałek, wtorek,... i pyta jaki dziś dzień. No i ostatnio strasznie płakała jak poszłam do lekarza i została z babcią, nigdy jej się to nie zdarzało a wczoraj odstawiła na wieczór taką samą scenę za tatą. Ale spała w swoim łóżku i nawet się nie przebudzała. Lampkę ma, drzwi otwarte w nocy, kołysanki lecą po cichu. Ostatnio jej mówiłam, że chcemy z m wyjechać na parę dni w góry i że zostanie z babcią i dziadkiem (zawsze bardzo to lubiła i się cieszyła, nawet się często pytała, kiedy do babci może jechać spać itp., jak byłam w szpitalu to była przez 3 dni i nawet nie zauważyła, że mnie nie było) i m mówi, że może przez to myśli teraz, że ją zostawimy czy jak. Chcieliśmy pod koniec kwietnia jechać sami na 5 dni ale już sama nie wiem jak ona tak dalej będzie się bać i płakać za nami to jej nie zostawię. Paweł to luzak przy niej teraz, nie płacze, ładnie zostaje, nie budzi się w nocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka