mynia0
30.03.09, 00:02
dziewczynki, tak sobie pomyślałam, że straszna ze mnie matka jest ...
starszaczka była bardziej pilnowana w wielu sprawach... w obecnym
wieku Emilki prawie sikała sama do nocnika, piła z normanlego
kubka, była wygadana i generalnie kumata, jadła samodzielnie bez
większych strat dla ogólu rodziny.
a Emilka? pieluchy w użyciu, pije z niekapka - bo nie mam dość
samozaparcia żeby ją oduczyć, wsuwa słoiczki, bo nie chce mi sie jej
przestawiac na normalne żarcie / jedziemy niedługo do sanatorium i
tak mi wygodniej.../. z mówieniem tak sobie. rozumie, ale nie mówi.
ale za to śpi sama od dawna, jest bardziej samodzielna, ma więcej
guzów niz jej siostra w jej wieku, ale dzięki temu jest
ostrozniejsza i bardziej przewidywalna, słucha, jak jej zabraniamy
czegokolwiek. nie wiem, co to strącone rzeczy z mebli i wywalona
zawartość szuflad ;)
może nie jest ze mną tak źle? jak myślicie ?
:D