apolka73
17.07.09, 13:01
Od wczorajszego popoludnia jest rozpalony. Myslalam ze to z goraca,
ale w nocy o 3 zmierzylam mu temperature i 39 st. Zbilam ja czopkiem
i ibumem w syropie. Wrocila w poludnie - 37.5 st. Lekarka
powiedziala, ze to sie moze cos zaczyna i kazala dawac... tantum
verde. Hm. Tydzien temu bylismy nad morzem, we wtorek na basenie.
Moze zlapal jakiegos wirusa. Bo poza goraczka i lekkim marudzeniem
jest fajny chlopak. A ja od razu wyobrazam sobie najgorsze rzeczy,
jakies zaczajona chorobe, ktora moze wybuchnac i zabrac mi Synka.
Pocieszcie mnie, prosze