Wrocław! jak po burzy?

23.07.09, 22:21
dużo dziewczyn z Wrocławia. Czytam właśnie o strasznych burzach, są ofiary
śmiertelne. Wszystko u Was ok?
    • lilka.k Re: Wrocław! jak po burzy? 23.07.09, 22:24
      Jak się zaczynalo to jechalismy z męzem na silownie. A przed nami galezie
      spadaly. A jak nam autem ruszalo od wiatru to szok.
      W 8 minut temp spadla o 11 stopni. Jak wracalismy to duzo syren widzialam a
      Blanka chyba nie ma prądu. W kazdym razie nie miala jak przejezdzalam oboj jej domu.
      Szok normalnie.
      • dagi.ww Re: Wrocław! jak po burzy? 23.07.09, 22:29
        Jesuuu, nie straszcie, bo to cholerstwo do nas idzie; przed chwilą mi przed
        oczami (mam kompa naprzeciwko okna) przeleciał basen Małej przez cały ogród -
        takie się wietrzysko zrobiło ;(( A ja sama w domu jednorodzinnym z Wiki ;((
        Burzy się nie boję, ale cierpię na paniczny strach przed ciemnością, więc jak
        słyszę, że pada prąd, to mi się słabo robi...
        • aurinko Re: Wrocław! jak po burzy? 23.07.09, 22:53
          Dagi, zabezpiecz się przed ewentualną awarią, podłącz komórkę do ładowania,
          poszukaj świec, zapałek, latarki, połóż sobie wszystko pod ręką (ale na tyle
          wysoko żeby Wiki nie dorwała), w razie burzy wyłącz kompa. Ale na pewno wszystko
          będzie ok, burza się rozejdzie i nie będzie żadnych przerw w dostawie prądu :)
          • madziszka Re: Wrocław! jak po burzy? 23.07.09, 22:55
            no to teraz w Warszawie jest niezła roz...
            właśnie byłam połapać parasole na tarasie. Oby do rana!
            • patrice7 Re: Wrocław! jak po burzy? 23.07.09, 23:02
              U mnie cisza:)
              Trochę popadało,trochę pobłyskało i to wszystko:)
              Ja czasami mam wrazenie,ze mieszkam w "innym Wrocławiu :)
          • dagi.ww Re: aurinko 23.07.09, 23:10
            Dzięki kofana, wszystko to już mam przygotowane od kilku dni, jak przeszła nam
            już taka burza, ale o komórce nie pomyślałam...
            Już podłączona.
        • joasia83m Re: Wrocław! jak po burzy? 23.07.09, 22:55
          ja to wczoraj przezylam i nie daj Boze dzisiaj powtorki... (lublin)
          normalnie okna drzaly, schowalam sie do lazienki, zeby mniej slyszec i widziec,
          tez sama w domu jestem:(((
          • m_k8 Re: Wrocław! jak po burzy? 23.07.09, 23:03
            Jechałam autem jak się zaczęło. Musiałam pędzić do domu, bo zostawiłam otwarte
            okna. Jak przyjechałam pół pokoju było zalane, ale na szczęście podłoga nie
            stała długo w wodzie. Przez wichurę okno połaciowe, otworzyło się do połowy.
            Burze mają być jeszcze w nocy. Uważajcie.
            • burdziaa Re: Wrocław! jak po burzy? 23.07.09, 23:24
              Co sie działo, straszne! ja nad samą Odra mieszkam, pioruny co rusz
              w rzeke uderzały, wiatr straszny-myslalam,ze odlecimy razem z naszym
              poddaszem-niesamowity spektakl jesli było sie bezpiecznym w
              domu...bo widziałam z okna spacerujacych wałami, których burza
              zaskoczyła, mam nadzieje ze zdazyli uciec przed galeziami:(
    • dagi.ww Re: Wrocław! jak po burzy? 24.07.09, 01:09
      Zaczyna się błyskać i grzmieć; kurcze, jak usłyszałam, że kilka tysięcy ludzi
      bez prądu po tych burzach, to umieram ;(( Uciekam spać...
    • borowka78 Re: Wrocław! jak po burzy? 24.07.09, 08:41
      Ja nie z Wrocławia, ale...
      moje młode sa u dziadkow w Rawiczu, a tam było koszmarnie. Nawet
      jedna ofiara smiertelna ;-( Na szczescie w domu moich rodzicow strat
      nie ma, dzieci nie były jakos strasznie wystraszone nawet przy braku
      pradu. Kiedy dziadek sprzatal z ulicy polamane konary, starszak
      przez okna wołała" uwazaj dziadek na "pieruny";-)
      W Poznaniu mega ulewa, jak zwykle podtopiony Dworzec PKP etc.
    • zabka11 Re: Wrocław! jak po burzy? 24.07.09, 08:48
      Zaczęło sie ok. 19tej, byłam akurat w Biedronce, pomrugało światło
      i prądu zabrakło...odczekałam swoje, i akurat zdążyłam do domu
      wrócić, jak zerwał sie potężny wiatr....i wyłączyli prąd:(
      Nie było z godzine, a zawierucha nieziemska....miałam jechać do
      pracy, prosto z Biedronki, ale ja sie boję, jak myślę o
      przygniatającym mnie w samochodzie drzewie:( i nie pojechałam.
      Było źle, ale nie sądziłam, ze az tak...czytam na onecie....
      • blanka0 Re: Wrocław! jak po burzy? 24.07.09, 09:25
        rzeczywiscie pradu nie mialam do polnocy
        Burdzia to ze mieszkamy nad odra to sam plus, wali w odre a nie w
        nasze domy
        u mnie domek ten dla Leny ( wroclawki wiedza jaki taki duzy)
        pofrunal jak domek z kart i walnal w sciane domu tuz obok wielkiej
        witryny, dobrze ze nie w witryne bo..............jak znalezc
        szklarza w taka noc

        wiecie ja to mam jakas depreche od tego deszczu, jak slysze ze siapi
        od razu mi cienienie skacze, takiego pseudo lata dawno nie bylo,
        szlag mnie trafia bo wszedzie woda, bloto i KOMARY
        zaczne tesknic za zima i rześkim powietrzem
        • patrice7 Re: Wrocław! jak po burzy? 24.07.09, 10:54
          Blanka wiem o czym piszesz.
          To lato jest jakies mega fatalne.
          Ja mam okna "od podworka" i nic nie widzialam,zadnych strat,polamanych drzew
          itd,po prostu ulewa, ale po waszych opisach czytam ,ze bylo naprawdę fatalnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja