Dodaj do ulubionych

Rosół 38 stopni

18.07.04, 10:38
Kij w szprychy (rysy demokracji)






38-stopniowy „Rosół” to nic w porównaniu z przebiegiem sulejóweckiej sesji.
Dla niewtajemniczonych dodam, że 38 głosów to wynik w mieście Marszałka
byłego lidera powiatowego AWS. Natomiast gra, w którą bawią się sterowani
przez niego radni i szarzy mieszkańcy nazywa się wkładaniem kija w szprychy...





Kij w szprychy


Tak się składa, że mam prawo drwić z wyniku „Rosoła”, bowiem swojego czasu
wystartowałem na senatora z Polskiej Partii Przyjaciół Piwa. Senatorem nie
zostałem, ale w okręgu warszawskim uzyskałem 30 tys. głosów. Do mojego wyniku
najbliżej miał Jacek Wojciechowicz w wyborach do Sejmu, natomiast cała
plejada mieszkańców Sulejówka, Wesołej i okolic - wyniki zbliżone do
wyniku „Rosoła”, więc apel o kupno luster w jednym z poprzednich felietonów
był jak najbardziej zasadny!
Sądem i prokuraturą straszy też wszystkich naokoło radna Krystyna Myślińska,
która po odczytaniu na sesji sfabrykowanego listu, rzekomo napisanego przez
niejakiego Henryka O., dała egzaltowany występ własny używając kilkakrotnie
słów mających związek z „zabijaniem”, „uśmiercaniem”, etc. Jeden z
mieszkańców skomentował ten teatr krótko: „głodnemu chleb na myśli”...
Tejże radnej wypsnęło się, że bardzo blisko była związana z poprzednią
dyrektor SP ZOZ, bo razem czytały listy-anonimy, które przychodziły z
Warszawy. O listach tych mówił burmistrz Waldemar Chachulski, atakowany za
wszystkie grzechy SP ZOZ pod byłym kierownictwem dyplomowanej pielęgniarki,
ale ich treści nie ujawnił. Zrobiła to Myślińska – cytuję: „ za to, że
zniszczyłaś doktora Włodzimierza Sałygę, nawet ci Myślińska nie pomoże!”...
Tekst ten podobno był poprzedzony inwektywami, ale tego nam radna, ławnik i
siostra środowiskowa niestety oszczędziła. Doktor Włodzimierz Sałyga był
swego czasu kierownikiem przychodni, a pani dyrektor Stępień po prostu
uznała, że kierownicy to rzecz zbędna..., ale podobnie było za „menadżera”
Orgelbranda w sąsiedniej Wesołej. A co do treści anonimów? Znajomi lekarze
twierdzą, że były akurat zupełnie inne, a o ich autorstwo podejrzewana była
przede wszystkim Krystyna M. W każdym razie – jak twierdzą moi informatorzy w
białych fartuchach – pisała je osoba (lub osoby) doskonale znająca realia
sulejóweckiej służby zdrowia.
Po moim „Tyglu w todze” odezwał się rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa sędzia
Marek Celej, który nie wierzy, a nawet pisze, że „tego rodzaju przypadek
nigdy nie miał miejsca”. Na miejscu pana sędziego-rzecznika byłbym
ostrożniejszy w rzucaniu takich zapewnień, bo wszak przez 24 godziny na dobę
nie bywa on ze wszystkim sędziami... Natomiast w odróżnieniu od pana
rzecznika lepiej poinformowani są ludzie. Telefonując (nie tylko) do mnie
stawiali tylko na dwa nazwiska, z których – po wyeliminowaniu jednego,
sędziego S. (też zabawowy, ale porządniejszy) drugie trafiali. Ponieważ nie
podejrzewam pana rzecznika – mimo całej sympatii do „Cs” - że w oczeretach
KRS czytuje nasz tygodnik, stosowne słowa podziękowania za rozpowszechnienie
tematu kieruję do wiadomo kogo z Mińska. Wiwat Kaszeby!
Plebs



Obserwuj wątek
    • krzysztofplebs Re: Spada temperatura Rosołu 26.10.04, 20:43
      a było 38 stopni...
      krzysztofplebs napisał:
      38 stopniowy „Rosół” to nic w porównaniu z przebiegiem sulejóweckie
      j sesji.
      Dla niewtajemniczonych dodam, że 38 głosów to wynik w mieście Marszałka
      byłego lidera powiatowego AWS. Natomiast gra, w którą bawią się sterowani
      przez niego radni i szarzy mieszkańcy nazywa się wkładaniem kija w szprychy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka