alex-0_0
12.09.08, 15:13
konferencja naukowa. Zjazd ludków z całego kraju. Zawodowo,
profesjonalnie... nudnawo...... Zaczyna się kolejny wykład ( ma byc
jakiś facet, jakiś komputerowiec .... co on mi może powiedzieć o
moim fachu..... gdzie Rzym gdzie Krym? ). NO I BĘC!!!! Padłam z
wrażenia. Pan Prezes Dużej Firmy X wygłasza referat w którym
opowiada o swoich błędach zawodowych, o poszukiwaniach kultury
organizacyjnej firmy itd. Absolutna charyzma! Niepozorny Pan a
wszyscy Go słuchali - co więcej - byłyśmy ( z koleżankami )gotowe
siedzieć nawet całą noc i chłonąć to co ma do powiedzenie...
Bosze..... gdzie tacy faceci się rodzą? I skąd to się bierze? Że
Facet publicznie mówi o tym co zawalił i jak naprawiał. Nie robi z
siebie mega-macho-samca-wszystkowiedzącego tylko przedstawia cały
proces zachodzących w Nim i firmie zmian!
Odlot na maxa! O takim szefie to można pomarzyć .....