Dodaj do ulubionych

Fajny film dzisiaj widziałem...

    • tikki Gran Torino 26.03.09, 18:54
      Rewelacja. Chyba najlepszy film z Clintem Eastwoodem. Chociaz w moim
      przypadku o taka ocene nietrudno, bo nie przepadam za spaghetti-
      westernamismile. Clint gra zgryzliwego warczacego emeryta o swojsko
      brzmiacym nazwisku Kowalski, ktory troche wbrew swojej woli staje
      sie straznikiem porzadku i obronca wartosci na przedmiesciu
      opanowywanym stopniowo przez gangi. Plus sporo niepoprawnego
      politycznie humoru.
      • exman Re: Gran Torino 05.04.09, 19:34
        Niezły, Clint chyba ze skąpstwa nakręcił film rozgrywający się w zasadzie na
        jednaj ulicy i w kościele. Generalnie tym filmem dałem swojemu synowi lekcję
        tolerancji.
        • tikki Re: Gran Torino 05.04.09, 23:21
          Clint jest znany z tego, ze swoje filmy konczy przed terminem i nie
          wykorzystuje budzetu do konca, wiec pewnie tak bylo.

          Ale w ktorym miejscu zobaczyles tolerancje w filmie opierajacym sie
          glownie na czynnej walce z mniejszym i wiekszym zlem? Tak z
          ciekawosci rodzica...
          • exman Re: Gran Torino 06.04.09, 06:57
            Zasadniczo to cały film jest dla mnie pochwałą tolerancji. Gdyby
            bohater nie nauczył się jej od sąsiadów, pewnie koniec filmu byłby
            bogatszy o 10 trupów więcej.
            • e-okto Re: Gran Torino 06.04.09, 10:05
              Następnym razem napisz, ze byłeś w kinie na filmie pt. Efekt będzie
              ten sam. Jak ktoś zechce chodzić Twoim tropem i oglądać to samo, co
              Ty, to pewnie się wybierze wink
              • exman Re: Gran Torino 06.04.09, 11:24
                Credo tego wątku jest proste jak budowa cepa, nie chcesz, nie
                zaglądaj, albo chociaż powstrzymaj się od tego typu komentarzy. A
                generalnie, dotyczy on kinomanów smile
                • e-okto Re: Gran Torino 06.04.09, 12:07
                  Credo wątku jest takie: uwaga, exman - kinoman był w kinie, o czym
                  skrupulatnie donosi. Zamieszczając takie opinie, jak ta ostatnia, z
                  wątku tego robisz rejestr swoich wyjść. Innych się nie czepiam.
                  Tak się składa, że większość opisywanych tu filmów widziałam, jedne
                  wcześniej, niż pojawia się tytuł, niektóre później.. no ale ja
                  kinomanką nie jestem, więc nawet nie próbuję z Wami - prawdziwymi
                  kinomanami, stawać w szranki i ścigać się z zamieszczaniem
                  ogłoszeń wink Jednak w konfrontacji z widzianym obrazem i tym, co
                  zdarza mi się przeczytać tu nachodzi mnie właśnie taka refleksja,
                  którą nie omieszkuję się podzielić smile

                  • e-okto Re: Gran Torino 06.04.09, 12:11
                    Ok, nie zauważyłam, że prowadziłeś wymiane zdań z Tikki, hehe...
                    Wpadło mi w oko tylko to " exman 06.04.09, 06:57 Odpowiedz
                    Zasadniczo to cały film jest dla mnie pochwałą tolerancji. Gdyby
                    bohater nie nauczył się jej od sąsiadów, pewnie koniec filmu byłby
                    bogatszy o 10 trupów więcej. "
                  • exman Re: Gran Torino 06.04.09, 12:12
                    Filmów oglądam średnio 3 razy więcej niż tu sygnalizuję i jak
                    zaznaczyłwem, jest to wątek dla kinomaniaków, nie jestem
                    recenzentem, to pozostawiam krytykom i wszelkiej maści pismakom.
                    Praktycznie nie piszę też o tym co oglądam na DVD. Kino, kino i jego
                    magia mnie interesuje i tu jest ten myk smile
                    Niestety, oko już nie te okto ...
                    • e-okto Re: Gran Torino 06.04.09, 12:20
                      A szkoda, ze nie piszesz o tym, co oglądasz an DVD, bo o tym, co w
                      kinach można przeczytać wszedzie, a czasem niezłe filmy umykają. Weź
                      to pod uwagę.
    • mamoniowa303 The Red Baron 29.03.09, 20:28
      Kiedys wspomnialam o filmie "Fly Boys", tutaj I wojna swiatowa
      pokazana z niemieckiej strony, rowniez samoloty sa na pierwszym
      planie.
      Historia niemieckego asa lotnictwa barona Manfreda von Richthofena,
      pokazana w bardzo interesujacy sposob. Kino europejskie gora !
      • exman Re: The Red Baron 31.03.09, 11:50
        Kino ? A w którym ten film grają ?
        • mamoniowa303 Re: The Red Baron 31.03.09, 22:00
          Gdybym miala liczyc na repertuar kin, nie widzialabym wiekszosci
          interesujacych mnie obrazow. Multikinowa komercja nie dla mnie.
          Odczuwam niedosyt ambitnego kina. Na szczescie moge liczyc na
          doskonaly gust przyjaciela smile
    • beatrix13 a może ktoś z was wybiera się? 31.03.09, 17:13
      na maratorn filmów Woody Allena - 17.04 - godz. 22.00 - 04.00 ?
      kupiłam dziś bilet na noc z tym neurotykiem, którego poczucie humoru
      uwielbiam
      jeden z filmów "Wszystko gra" widziałam i polecam, natomiast
      pozostałe 2 : "Sen Kasandry" i premierowy "Vicky Cristina Barcelona"
      są dla mnie zagadką ,ale nie omieszkam po odespaniu nocy podzielić
      się z wami wrażeniami
      • mamoniowa303 Re: a może ktoś z was wybiera się? 31.03.09, 20:20
        Ten najnowszy widzialam i niestety bardzo mnie rozczarowalsad.
        Natomiast "Wszystklo gra" to chyba moj ulubiony film Allena.
        Na maratony niestety moj kregoslup juz sie nie nadaje...
        • exman Re: a może ktoś z was wybiera się? 31.03.09, 20:38
          chętnie bym poszedł ale pewnie bym usnął i zrobił ci przykrość ...
          • beatrix13 Re: a może ktoś z was wybiera się? 31.03.09, 23:31
            spoko, szturchać Cię nie będę ani siorbać colą
            • bella1 Re: a może ktoś z was wybiera się? 01.04.09, 08:01
              Velice pekna filmova Ceska pohadka ,ktera byla nahrana na Ceskou telku je
              -(ARABELA)-Takze byste si to meli shlednout, abyste se necemu dobremu priucily
              ,jak se rika filmy leci cloveka .
              Z pozdravem pro filmare.
              • bella1 Re: a może ktoś z was wybiera się? 01.04.09, 08:30
                www.youtube.com/watch?v=6MRu93KFN8k&feature=related
    • exman Sean Penn 04.04.09, 16:26
      Ostatnio obejrzałem sobie trzy filmy z koleżką Pennem. Abstrahując od
      zawartości, zaciekawiła mnie mina tegoż. Gość ma na twarzy permanentne sranie w
      gacie, że tak to kolokwialnie ujmę (hehehe, kolokwialnie, ja palacz to piszę smile
      Czego on się tak boi ?
      21 gramów - niezły choć coś bym poprawił
      Droga przez Piekło - świetny komiks
      Citizen Milk - porażka

      może dlatego ma taką minę ?
      Ale lubię go, nic na to nie poradzę smile
      • tikki Re: Sean Penn 05.04.09, 23:17
        "Gość ma na twarzy permanentne sranie w
        > gacie, że tak to kolokwialnie ujmę (hehehe, kolokwialnie, ja
        palacz to piszę smile
        > Czego on się tak boi ? "

        Ee tam,nie boi sie, ja go inaczej czytam - jego grymas to raczej
        wyraz niestrawnosci wywolanej nadmiarem alkoholu i papierochami na
        pusty zoladek.
        • exman Re: Sean Penn 06.04.09, 06:55
          Fajki jara jak placowy, odpala jedną od drugiej, to fakt.
    • exman "Annie Hal"l 07.04.09, 17:47
      Wychwalany pod niebiosa, obsypany nagrodami, Allen i Keaton plus obrzydliwy Paul
      Simon (tak, ten z duetu z Garunkielem). Dzisiaj takich filmów się nie robi,
      pewnie przeleciałby tylko po studyjnych jak dzisiaj...za inteligenty dla
      buraków, za długi dla wielbicieli teledysków, za bystry dla tych co to ledwie
      łapią wątek z M jak dupa.
      Ale lekko przeterminowany. Tamta epoka już była. Allen później zrozumiał, że za
      dużo prochu było w tej bombie. Overdosed.
    • mamoniowa303 Miss Pettigrew lives for a day 07.04.09, 23:00
      Bardzo fajna brytyjska komedia romantyczna z Frances McDormand w
      roli tytulowej bohaterki. Amerykanie zrobiliby przeslodzonego
      gniota, Europa ma jednak inna wrazliwosc.
      • bella1 Re: Miss Pettigrew lives for a day 08.04.09, 17:02
        Exman - fajny film wczoraj widziales ...:}
        • exman Re: Miss Pettigrew lives for a day 08.04.09, 23:42
          wczoraj nie, dzisiaj "Miasto ślepców" , bileterka mi odradzała jak mogła, że
          obrzydliwy, że niesmaczny ... okazało się że niezły, 3/5 w skali Exmana.
          • bella1 Re: Miss Pettigrew lives for a day 09.04.09, 10:51
            To moze przedwczoraj....Annie Hall.
            A bileterke powalilo?Tak we wlasne gniazdo ?wink
            • exman Re: Miss Pettigrew lives for a day 09.04.09, 11:29
              Prosiła abym po filmie przyszedl i potwierdził, że jednak ona miała
              rację, podejrzewam, że chciała się ze mną umówić po seansie ...smile
              • bella1 Re: Miss Pettigrew lives for a day 09.04.09, 18:51
                Zdradze Tobie tajemnice....Kilkanascie lat temu - bardzo czesto "umawialam" sie
                z bileterka z Pionierka smile
                • exman Re: Miss Pettigrew lives for a day 09.04.09, 19:25
                  Ta z Pionierka pewnie już nie żyje, ta z Galaxy miała max 25 lat. Niezła dupcia.
                  • bella1 Re: Miss Pettigrew lives for a day 09.04.09, 19:34
                    Jaja sobie robisz....Zyje i ma sie swietnie..Kwitnaco wyglada i doskonale sobie
                    radzi....
                    Toz to kobieta w moim wieku.../prawie /.. o dwa lata mlodsza wink)))).

                    • exman Re: Miss Pettigrew lives for a day 09.04.09, 19:53
                      Nekreofilia ... kiedyś z kumplem skomponowaliśmy nawet taki żałobny walczyk p.t.
                      "Nekrofil". Śliczny był. Walczyk.
                      • bella1 Re: Miss Pettigrew lives for a day 09.04.09, 20:48
                        Czyli - jedna szansa wiecej....wink."Rzuc' walczykiem...
                        • exman Re: Miss Pettigrew lives for a day 09.04.09, 20:50
                          rzucę "bączkiem i kalafiorem".
                          • bella1 Re: Miss Pettigrew lives for a day 09.04.09, 20:57
                            Bac sie?wink
                            • exman Re: Miss Pettigrew lives for a day 10.04.09, 07:41
                              Strach ma wielkie oczy.
                              ale czy nie wielkie uszy też, przypadkiem ?
                              • bella1 Re: Miss Pettigrew lives for a day 14.04.09, 07:12
                                Nie zanizaj /jednego ze skladnikow/ mojego talentu wink
                                Przerwa na reklame juz byla....
                                Wracamy do filmow....
                                Widzialam,mam opinie...- a teraz poczytam inne....
                                Druga 'mozliwosc' - nie widzialam... - kto wie,moze sie skusze....:}
                                • exman Re: Miss Pettigrew lives for a day 14.04.09, 07:56
                                  Wracając do kinowych bileterek, mój stary gdy miał naście lat dostał
                                  kiedyś od bileterki w Kinie "Polonia" kopertę do zaniesienia pod
                                  wskazany adres...dał dyla spod drzwi, bo wyczuł jakiś szwindel, się
                                  później okazało, że babka była w zmowie z gościem, który produkował
                                  i sprzedawał wędliny z ludzi....autentyk !!!
                                  • bella1 Re: Miss Pettigrew lives for a day 14.04.09, 08:35
                                    TEN 'strach o wielkich oczach i uszach" pokutowal i w moim zyciu...wink
                                    Podczas codziennych zabaw z Ola na Cmentarzu Zydowskim / ogrod dendrologiczny/
                                    ,jej wyzlem i moim kundlem - poznalysmy / liczac psy - to - lismy wink/
                                    przemilego pana z Niebuszewa...
                                    Stara/ juz wtedy/ historia "niebuszewska' spowodowala straszny dystans do 'pana'...
                                    Mam maly dylemat....Kielbacha nie zostalam.... i moze komus cos ubylo z tytulu
                                    'wiary w opowiedziane'.....;}

    • beatrix13 na maraton Woody Allena 16.04.09, 22:15
      zrobilam zapas red bulla

      zdam relację w sobotę po odespaniu nocy,
      nie mogę doczekać się " Vicky Cristina Barcelona"
      • bella1 Re: na maraton Woody Allena 17.04.09, 05:41
        'The Reader'....- trudno sobie odpuscic wink
      • beatrix13 Re: na maraton Woody Allena 18.04.09, 12:54
        było cudnie,
        typowe czarne komedie kryminalne "Sen Kassandry" i "Wszystko gra",a
        premierowa "Vicky Cristina Barcelona" na pewno długo ze mną będzie i
        na pewno powtórzę wkrótce, bo dawno tak przesyconego poezją,
        erotyką, aluzjami filmu o kobietach, miłości, związkach nie
        widziałam, w dodatku doskonała gra Penelope i Javiera,a klimaty
        Barcelony i muza ( skąd by tu ją ściągnąć) mniam, więc z czystym
        sercem plecam
        • exman Re: na maraton Woody Allena 18.04.09, 16:45
          Bea, opowiedz jak się odbywają takie maratony, jak długie są przerwy, czy są
          jakieś bonusy, czy dupa nie boli, ile ludzi wytrzymuje do końca ?
          • beatrix13 Re: na maraton Woody Allena 18.04.09, 17:23
            Akurat ten był od 22.00 do 4.10 ( ale bywałam na takich od 22.00 do
            05.30), przerwy po każdym filmie ok.10-15 min., nie ma reklam, więc
            od razu jedziemy z koksem, ludzie nie spali i chyba 100% do końca
            wytrwało, bo premierowe filmy jako ostatnie zwykle dają,a i losowali
            nagrody w psotaci zaproszeń. Koszt całego przedsięwzięcia to 16 zeta
            z Kartą Multimianiaka albo 20 zeta normalny.
            Najbliższy maraton, czyli noc horrorów zdecydowanie sobie odpuszczam.

            PS. dupa nie boli, a jak masz tak przewrażliwioną to weź poduszkę
            pod niąsmile
            • exman Re: na maraton Woody Allena 19.04.09, 15:28
              dzięki za dobre rady, wystarczy mi fajna kobieta na sąsiednim fotelu smile
              • beatrix13 Re: na maraton Woody Allena 19.04.09, 21:48
                w kinie ciemno jest, to każda obok może wydać się Tobie fajna
    • beatrix13 "Vicky Cristina Barcelona" 05.05.09, 22:20
      po raz 3 dziś, ech , kocham ten film za klimat, muzę, teksty,
      boskiegi Javiera i gorącokrwistą Penelpe
      powiedzcie kochani skąd soundtrack ściągnąć można
      • ginger43 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 06.05.09, 18:16
        Też właśnie wróciłam i pierwsze co pomyślałam, to skąd wziąć tą
        muzykę smile Takie filmy wiosną budzą niespokojne myśli wink

        ................................................................
        "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
        odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
      • ginger43 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 06.05.09, 22:59
        Taki link do strony tego filmu znalazłam. Jak wciśniesz ikonkę
        głośniczka to w nieskończoność będziesz słuchać motywu
        przewodniego tongue_out

        www.vickycristina-movie.com/#/home/
        ................................................................
        "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
        odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
        • beatrix13 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 06.05.09, 23:02
          mocno mi wgłowie urzązł ,ale jeszcze kilka innych kawałków z tego
          filmu m.in. gitarowe
          • beatrix13 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 06.05.09, 23:03
            errata: w głowie ugrzązł
            • beatrix13 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 06.05.09, 23:25
              małe marzenia spełniają się, otóż właśnie przed chwilką zamówiłam w
              empik.com cd ze ścieżką dźwiękową z filmu z tytułową piosenką,ale
              też utworami Jose Serrano i Paco de Lucia
              za 6 dni odbiorę w sklepie i będę słuchać na maxa i na bis
              • ginger43 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 07.05.09, 08:57
                Dzięki smile Ja spróbuję dzisiaj nabyć drogą kupna, ale czemu to
                cholerka takie diablo drogie!!! ;/
                ................................................................
                "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
                odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
                • exman Re: "Vicky Cristina Barcelona" 07.05.09, 10:40
                  zassam sobie z netu na początek, sprawdzę, a może i na film się
                  dowlokę.
                  • beatrix13 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 07.05.09, 14:22
                    możesz do 3 różnych kin dowlec się : Helios, Multikino ,a
                    niedługo w Pionierze


                    no, kochana, drogie,ale warte tego, mnie tylko zmartwiła długość
                    oczekiwania na dostawę do sklepu, bo za 3 tygodnie dopiero
                    • ginger43 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 08.05.09, 07:23
                      A ja myślałam, że w warszafce kupię od ręki tongue_out Jest tak długi
                      termin, bo dopiero 20 maja płyta będzie wydana uncertain Też zamówiłam w
                      Empiku smile
                      ................................................................
                      "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
                      odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
                      • beatrix13 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 08.05.09, 21:56
                        no i chociaż w tym warszafka nie jest uprzywilejowanasmile

                        zasłuchamy się jednocześnie
                        • andreas.007 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 31.05.09, 01:10
                          dopiero teraz zaliczyłem... smile
                          Muzyka, tak, ale film zajebiasty,
                          a głowny aktor - znaczy kogo gra, to dla mnie niedoscigniony wzór!
                          Kiedys w Liceum mialem kolege, to był tez taki.

                          Ja to taki bardziej, jak ta Viky,
                          ale marzacy o tym, zeby byc jak Cristina...
                          ale to wina szachów - szesc ruchów do przodu kazdy wariant!

                          Mówia, ze w szachy wygrywa ten kto mniej błedów popełni,
                          staram sie w zyciu jak najmniej "błedów" popełniac...
                          tak wiec, gdy zapowiadaja burze, to avionetka bym nie poleciał!

                          Zobaczyłem siebie...
                          jedna wiedziała czego nie chce,
                          a druga czego chce, ale zadna nie była szczesliwa,
                          bo ta co wiedziała, to chciała tego czego tamta nie chciała!
                          A ta co nie wiedziała, to nie wiedziała czy ma to co chce...
                          • beatrix13 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 31.05.09, 01:34
                            andreas.007 napisał:

                            > dopiero teraz zaliczyłem... smile
                            > Muzyka, tak, ale film zajebiasty,
                            > a głowny aktor - znaczy kogo gra, to dla mnie niedoscigniony wzór!

                            ..............
                            tego aktora, czyli Javiera Bardena uwielbiam w każdej roli, którą
                            widziałam,a facet, którego w tym filmie gra, to też dla mnie
                            niedościgniony wzór faceta - namiętny, romantyczny,sexy do bólu,a
                            przede wszystkim wie czego chce
                            hehe a scena, kiedy podchodzi do stolika dziewczyn bezbłedna



                            > Ja to taki bardziej, jak ta Viky,
                            > ale marzacy o tym, zeby byc jak Cristina...
                            > ale to wina szachów - szesc ruchów do przodu kazdy wariant!
                            ....................
                            ja niestety jak Cristina, czyli szuka ciagle wiatru w polu i igły w
                            stogu siana
                            • alex-0_0 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 18.01.10, 08:39
                              przemogłam się i obejrzałam ...

                              i mam jakiś niedosyt ... czegoś mi brakowało ....

                              p.s.
                              muza super smile
                              • beatrix13 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 18.01.10, 17:43
                                zapewne z "Twojego Stylu"? Ja też kupiłam, bo po 3 x w kinie miałam
                                niedosyt,a płytkę od roku mam i często u mnie grasmile
                                • alex-0_0 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 18.01.10, 18:14
                                  zgadłaś, TS smile

                                  tylko jakiś tako mało Woodowy ten film dla mnie ...
                                  może dlatego że brak tam samego Mistrza ...
                                  lubię ten jego neurotyczno-schizofreniczny zamęt jaki wprowadza do obrazu .....
                                  a do tego taki "oczywisty" w odbiorze ...

                                  aczkolwiek, aktor kreujący główną rolę .... mnnniam
                                  (definitywnie w moim typie wink )
                                  • exman Re: "Vicky Cristina Barcelona" 18.01.10, 18:39
                                    Wiem, że jak się filmu nie widziało, a ja nie widziałem, to się nie powinno o
                                    nim mówić dlatego napiszę. Nie byłem, nie żałuję.
                                  • beatrix13 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 18.01.10, 21:45
                                    alex-0_0 napisała:

                                    > zgadłaś, TS smile
                                    >
                                    > tylko jakiś tako mało Woodowy ten film dla mnie ...

                                    ....................
                                    bo bardziej Amodovarowy i dlatego mnie bliższy

                                    > może dlatego że brak tam samego Mistrza ...

                                    ........................
                                    w tym filmie rolę neurotyczki boska Penelope zagrała, dla 2
                                    neurotyków za mało miejscasmile

                                    > aczkolwiek, aktor kreujący główną rolę .... mnnniam
                                    > (definitywnie w moim typie wink )
                                    ..........................
                                    zdecydowanie w moim też,ale niestety zajęty przez Penelopcię i jak
                                    mawiała śp. MM " facet jest jak wc - albo posrany albo zajęty"
                                    • alex-0_0 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 21.01.10, 10:08
                                      > ........................
                                      > w tym filmie rolę neurotyczki boska Penelope zagrała, dla 2
                                      > neurotyków za mało miejsca
                                      smile


                                      właśnie obecność w tym filmie Penelopy i Johanssonowej powstrzymywała
                                      mnie przed obejrzeniem .... O ile jeszcze Penelopci muszę oddać że
                                      jest niezłą aktorka to na widok blondyny mnie mdli ...
                                      • beatrix13 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 21.01.10, 11:50
                                        umówmy się jasno,że mdła Scarlett nie gra, ona jest tylko tłem
                                        jak większość amerykańskich akoreczek ma kiepski warsztat,a przy
                                        dobrych europejskich aktorach jest naga

                                        swoją drogę co ten Woody w niej widzi,że zrobił z niej muzę w swoich
                                        filmach nie kumam
                                        • alex-0_0 Re: "Vicky Cristina Barcelona" 21.01.10, 15:14

                                          >
                                          > swoją drogę co ten Woody w niej widzi,że zrobił z niej muzę w
                                          swoich filmach nie kumam
                                          >



                                          oj tak, oj tak .... też nie ogarniam o co kaman z tą Jahanssonką u
                                          Woodego .... szczególnie jeśli wcześniej za muzę miało się Mia
                                          Farrow czy Diane Keaton ....
                                          Chyba Allen dziecinnieje na stare lata ...
                                          • exman Re: "Vicky Cristina Barcelona" 01.02.10, 19:35
                                            Właśnie sobie obejrzałem, nudnawy filmik. Kiepskie aktorstwo, allenowskie
                                            dywagacje o niczym. Ale jest też i plus. Penelopa, nie spodziewałem się że zagra
                                            z taką pasją no i świetnie się dała ubrać. Niestety nie poczułem Barcelony. Jak
                                            sam nie pojadę i nie zobaczę, nie ma co tracić czasu na takie kino.
    • mamoniowa303 Młode wino 18.05.09, 22:08
      Film produkcji naszych poludniowych sasiadow. Do tej pory unikalam
      czeskich filmow, ale tym razem przelamalam opory i przyznaje, ze
      bardzo mi sie podobal. Tylko ta ich mowa jakas taka...smile
      • exman Re: Młode wino 19.05.09, 07:14
        Fajny plakat smile
        • bella1 Re: Młode wino 19.05.09, 08:06
          Na plakacie -to chyba Tereza wink
          Do ogladniecia "wpisano" ....
          • beatrix13 "Anioły & Demony" 27.05.09, 21:40
            był z tubylców ktoś, bo wybieram się z latoroślą,a nie wiem czy warto
            • bella1 Re: "Anioły & Demony" 27.05.09, 23:30
              Obsada niezbyt trafiona...Ale milosc do 'Pana Samochodzika' pozostala - wiec sie
              ogladnelo wink /
              • exman Re: "Anioły & Demony" 28.05.09, 06:43
                Nie byłem ale znajomi jakoś nie polecali a byli.
                • beatrix13 Re: "Anioły & Demony" 31.05.09, 00:05
                  sala wypełniona w 100%, film - dobre kino sensacyjne z moim
                  ulubionym Tomem;fabuła dość prawdopodobna zważywszy na zakłamanie
                  instytucji KK i Watykanu;
                  a propos wątków przestępczych w Watykanie to przedwczoraj obejrzałam
                  dokument na Planete o udziale hierarchów watykańskich w przerzut
                  setek SS-manów do Ameryki Płd.
            • mamoniowa303 Re: "Anioły & Demony" 16.01.10, 23:44
              Kolejny amerykanski gniot. Co ciekawe, okazuje sie, ze ludzie wierza
              w sensacyjne powiesci, ktore pisze Dan BRown smile To tak jakby
              wierzyc, ze Gwiezdne wojny wcale nie sa sf tylko naukowym dzielem smile
    • exman Piątek 13-stego 30.05.09, 08:57
      Remake klasyka, który pewnie wszyscy widzieli z 15 lat temu. Muszę przyznać, że
      spodziewałem się mocno odgrzewanych kotletów a tu tymczasem wyszła sprawna i co
      najważniejsze przez 90 minut trzymająca w napięciu moje mięśnie brzucha,
      historyjka. Oczywiście wiadomo, że wszyscy zginą. Ale kurwa jak ciekawie to
      robią smile A cała w tym zasługa zasługa anonimowego Jasona, który chowa się za
      staromodną maską hokeisty. Zdanie które które zapamiętałem " "Jason, wracaj do
      mamusi" i cios maczetą w czółko.
      • exman Re: Piątek 13-stego 30.05.09, 09:28
        Z dziennikarskiego obowiązku dodam, że w filmie grają również dwie pary
        ślicznych damskich piersi i jeden przystojny facet (Clay) o znajomobrzmiącym
        nazwisku.
    • exman "Antychryst" 03.06.09, 21:52
      Lars w świetnej formie, kapitalne zdjęcia, kilka momentów godnych najlepszego
      thrillera, a przecież to nie ten gatunek. No, ale z drugiej strony, jak sobie
      kobieta obcina łechtaczkę nożyczkami a mężczyzna tryska z penisa krwią to nie
      możemy oczekiwać rozprawy filozoficznej o ludobójstwie. Polecam, bo zostaje w
      głowie, po wyjściu nie wiedziałem zbyt wiele, teraz rozumiem już więcej.
      • beatrix13 Re: "Antychryst" 03.06.09, 23:19
        dziekuję, postoję, nie mam takich skłonności
        ja czekam na film biograficzny o Coco Chanel z Audrey Tatou
        • exman Re: "Antychryst" 04.06.09, 07:04
          Nie musisz dziekować, von Trier nie jest dla każdego, więc nie
          dziwota. Na Coco też się wybieram smile
          • tikki Terminator 07.06.09, 21:29
            Jezeli tylko zostawi sie mozg w szatni, co by nie zajmowac sie
            tropieniem licznych nielogicznosci w scenariuszu (szczegolnie w
            drugiej polowie) to film oglada sie dobrze, szczegolnie dzieki
            Bale'owi, znacznie lepszemu jako John Connor niz ten mydlek z
            trzeciej czesci (chociaz w scenach nieco romantycznych jest zupelnie
            nieprzekonywujacy). Gdyby jeszcze tak troche mniej patosu a troche
            wiecej humoru to byloby znacznie lepiej... Ale i tak mi sie podobalo.
            • exman Hańba 07.06.09, 21:44
              Kompletny, zamknięty film. Malkovich gra chyba najlepszą rolę życia. Ale film
              tylko dla tych co lubią klimaty Petera Weira, nie liczcie na rozrywkę. Dziwię
              się że mój młody nie usnął. Film za dobry dla multipleksiarzy.
              • bella1 Re: Hańba 11.06.09, 01:29
                Nadrabiam zaleglosci....
                "Bagdad Cafe" - dawno nie widzialam tak przyjemnego filmu....Niby na skroty -ale
                kto by na to patrzyl - majac mozliwosc zwyklego cieszenia sie filmem.
                Niemiecka aktorka,grajaca glowna bohaterke - przeswietna....Zdjecia
                cudne.../najlepsze na swiecie fotki TIR-owwink/,muzyczny motyw przewodni - nadal
                za mna 'lazi'...
                A klimat calego filmu...... - palce lizac :}
                • tikki Bagdad Cafe 13.06.09, 22:36
                  Ach, Bella, rozrzewnilam sie, wspominajac mlode lata, kiedy ten film
                  w kinie widzialamsmile. Swietny byl. Swoja droga ciekawe jak bym go
                  odebrala teraz. Niemiecka aktorka _ Mariane cos tam - grala potem w
                  jeszcze jednym filmie gospodynie domowa robiaca skok na bank, o ile
                  dobrze pamietam.
              • tikki Re: Hańba 13.06.09, 22:37
                Czy oryginalny tytul "Hanby" to "Disgrace"?
                • exman Re: Hańba 14.06.09, 18:31
                  Dokładnie.
                • exman Re: Hańba 14.06.09, 18:32
                  A jakżeby inaczej smile Disgrace.
            • mamoniowa303 Re: Terminator 16.01.10, 23:28
              Dopiero niedawno to widzialam,ale zgadzam sie. Christian Bale ratuje
              ten film, niewatpliwie jest swietnym aktorem.Zastanawialam sie czy
              to trzecia, czy czwarta czesc. Juz teraz wiem smile
    • beatrix13 "Ja cię kocham, a ty z nim", 13.06.09, 21:07
      czyli "Dan in real life", więc jak zwykle tytuł przetłumaczony w
      stylu "Wirującego seksu".
      Poszłam dla jednej z ulubionych aktorek - Juliette Binoche,a okazało
      się,że jest więcej magnesów, bo i główny aktor i muzyka przyjemnie
      wpadająca w ucho,a tematyka - miłość, czyli banalna.Jednym słowem
      sympatyczna komedia romantyczna na letnie dni.
      • bella1 Vicky.......Barcelona... 13.06.09, 22:20
        Bardzo mnie rozczarowal...Mozna sobie to tlumaczyc,ze Woody lubi podenerwowac
        widzow -ale to byloby na sile....Muzyka -tak...,ale reszta wiala nuda.....Ani
        malutkie kawalki Barcelony nie pomogly,ani Scarlet,ktore to 'obie' bardzo lubie
        smile...Bylo to moje drugie podejscie do filmu - pierwsze prawie przespalam - moze
        dlatego wrazenie bylo lepsze ?...
        "The Revolutionary Road" z Leonardo i Kate.... Moze byc.
        Smutne,ze nie umieli sie dogadac wczesniej wink....Scena tanca Kate z sasiadem /
        kochankiem/ - urocza....
        • tikki Hangover/ Kac Vegas 13.06.09, 22:32
          Moze to efekt reklamy?smile Im wiecej ludzi entuzjastycznie wyraza sie
          o filmie, tym bardziej wzrastaja oczekiwania, i w koncu latwiej jest
          sie rozczarowac...

          Zaryzykuje mimo to, i zareklamuje komedie Hangover, w polskiej
          wersji zdaje sie Kac Vegas. Smialam sie jak dzika swinia przez caly
          film, choc zagorzalych apologetow rezysera dajmy na to Zanudziego,
          ktorzy gustuja w humorze tak wyrafinowanym ze az nieobecnym film
          moze wydac sie dosc przasny. Mnie sie tam podobal bardzo smile.
          • tikki Re: Hangover/ Kac Vegas 13.06.09, 22:39
            Errata: slowa "dla" gdzies mi zabraklo. Ewentualnych uwaznych
            czytelnikow uprasza sie o wstawienie w odpowiednim miejscu.
            • exman Re: Hangover/ Kac Vegas 14.06.09, 18:34
              U nas jeszcze tego nie było. Ciekawe, że niektóre filmy nie docierają w ogóle a
              niektóre np. po roku. Bo rok temu byłem na "Truskawkowym winie" a teraz idzie to
              jako nowość. Ale polecam !
              • tikki Re: Hangover/ Kac Vegas 14.06.09, 21:16
                film.gazeta.pl/film/2,23804,,Kac_Vegas,,123893531,2925.html
                No fakt. Z zajawki wynika ze u Was ma wejsc w sierpniu...

                Pytanie moze wydac Ci sie troche glupkowate, ale to tylko pozorywink.
                Czy oryginalny tytul to "Strawberry Wine"?
                • exman Re: Hangover/ Kac Vegas 15.06.09, 12:54
                  Rozczaruję Cię ale tym razem to nasza rodzima produkcja.
                  www.gutekfilm.pl/wino-truskawkowe/
          • mamoniowa303 Re: Hangover/ Kac Vegas 16.01.10, 23:30
            Cos jest w tym filmie, bo i mnie ubawil. Na pozor po prostu glupawy,
            ale jednak humor fantastycznie przemycony. Tez sie ubawilam smile
        • e-okto Re: Vicky.......Barcelona... 17.06.09, 16:08
          bella1 napisała:

          > Bardzo mnie rozczarowal...Mozna sobie to tlumaczyc,ze Woody lubi
          podenerwowac
          > widzow -ale to byloby na sile....Muzyka -tak...,ale reszta wiala
          nuda.....Ani
          > malutkie kawalki Barcelony nie pomogly,ani Scarlet,ktore to 'obie'
          bardzo lubi
          > e
          > smile...Bylo to moje drugie podejscie do filmu - pierwsze prawie
          przespalam - moze
          > dlatego wrazenie bylo lepsze ?...

          Podzielam Twoje rozczarowanie. Dziś będzie trzecie, mam nadzieję
          ostatnie podejście smile
          • beatrix13 Re: Vicky.......Barcelona... 17.06.09, 18:15
            cóż, genialny Allen jest dla wybranychsmile
            • e-okto Re: Vicky.......Barcelona... 21.06.09, 14:47
              beatrix13 napisała:

              > cóż, genialny Allen jest dla wybranychsmile
              >
              >
              Heh, jakoś nie czuję się zmartwiona smile /akurat w tym wypadku wink/
        • ginger43 Re: Vicky.......Barcelona... 17.06.09, 19:01
          bella1 napisała:
          > smile...Bylo to moje drugie podejscie do filmu - pierwsze prawie
          przespalam - moze
          > dlatego wrazenie bylo lepsze ?...

          Hmmm, było iść do kina z jakimś "samym", który nie dałby Ci zasnąć wink
          Lubisz się samobiczować? wink
          ................................................................
          Nic się nie dzieje przypadkowo, zawsze jest jakaś przyczyna i
          konieczność. Platon
          • bella1 Siegne po wspomaganie ;)VCB 17.06.09, 19:38
            Moje towarzystwo,ktore ogladalo ten film wczesniej -tez nie bylo zachwycone tym
            dzielkiem..Znalazloby sie wsrod nich paru milosnikow Allena wink.
            Dopatrujac sie geniuszu ... - genialnie spieprzyl calkiem fajny temat.
            smile

            • beatrix13 Re: Siegne po wspomaganie ;)VCB 17.06.09, 21:29
              a mnie najbardziej podobał się almodovaryzm w allenowskim filmie
              no i podkład oczywiście
              • exman Re: Siegne po wspomaganie ;)VCB 17.06.09, 22:45
                Coraz mniej chce mi się obejrzeć ten film, tell me why ?
                • beatrix13 Re: Siegne po wspomaganie ;)VCB 17.06.09, 23:23
                  proponuję tobie "Pociąg z mięsem", najbliższa projekcja w czasie
                  Nocy Kina, za Allena nie bierz się, nie wszystkim on leży, podobnie
                  jak Lars von Trier
                  • bella1 Re: Siegne po wspomaganie ;)VCB 18.06.09, 00:31
                    Piszesz tak - jakby filmy byly z metra krojone..../Raz jest cos dobrego - raz
                    nie...Jeden jednemu sie podoba - drugi drugiemu niewink))..../.
                    Przeciez w/g Twojej zasady - mozesz juz smialo zalozyc - ze nastepny film tez
                    bedzie genialny - a przeciez tego wiedziec nie mozesz....

                    • beatrix13 Re: Siegne po wspomaganie ;)VCB 18.06.09, 22:18
                      bo to jest tak,że jak mi coś bardzo leży np. wykonawca muzy,reżyser
                      filmu, etc. to biorę to w ciemno i zachwycam się
                      • bella1 Re: Siegne po wspomaganie ;)VCB 18.06.09, 23:17
                        Czyli ...bezwarunkowo?wink
                        • beatrix13 Re: Siegne po wspomaganie ;)VCB 18.06.09, 23:30
                          tak, miłość bezwarunkowa istniejesmile



                          • bella1 Re: Siegne po wspomaganie ;)VCB 19.06.09, 00:00
                            Ciesze sie,ze znalazlysmy porozumienie w odbiorze filmowym....
                            /Ja... - w milosc bezwarunkowa -' bez wiezow krwi' - nie wierze smile/
    • exman "Strasznie szczęśliwi" 16.06.09, 08:49
      Tu mata linka do filmu film.interia.pl/filmy/film/strasznie-
      szczesliwi,252179. Od się skrobnę, że jak kto lubi klimaty Lyncha to
      mus zobaczyć. A do tego smacznie wszystko przyprawione rasową
      muzyką. Dla babeczek dodam - bohater podobny do wokalisty Coldplay i
      Metallica za jednym zamachem. W skali exmana dziełu daję 7/10, bo za
      mało krwi było.
    • beatrix13 Noc Kina 20.06.09, 13:56
      odespałam właśnie
      dokonałam wyboru, który okazał się w połowie trafiony, bo pierwszy
      film "Slumdog" świetny, jednocześnie zabawny i bardzo smutny w
      odbiorze, bo czyż nasze Europejczyków problemy nie bledną przy
      tragicznym dzieciństwie dzieci slumsów Mombaju, które są porywane i
      celowo okaleczane.Przeznaczenie i w przypadku "dobrego" i "złego"
      brata,ale przede wszystkim miłości.
      Drugi film to masakra - kinowa wersja "Włatców móch", ktrzy o ile w
      krótkich formach są czasem zabawni, to w takiej dłużyźnie nudni.
      Gdyby nie fakt,że na Nocy Kina towarzyszyła mi nastolatka to na
      drugi film na pewno wybrałabym "Lektora" , którego mam nadzieję
      kiedyś zobaczyć.
      W sumie fajny pomysł z organizacją Nocy Kina we wszystkich
      Multikinach polskich jednicześnie i reguła wyboru filmów z jednym
      biletem w 9 salach tematycznych.
      • exman Re: Noc Kina 21.06.09, 08:28
        Multikina chłam żenią z reguły a już w takich multipakach, to pewne jak nula w
        totka.
        • beatrix13 Re: Noc Kina 21.06.09, 12:59
          exman napisał:

          > Multikina chłam żenią z reguły a już w takich multipakach, to
          pewne jak nula w totka.

          ...........
          a Ty exiu jak zwykle pierniczysz o czymś czego nie widziałeś z miną
          mentora;
          w menu Nocy Kina był i "Lektor" i "Słumdog", także "Młode wino"
          o "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona",ale też horrory jak ktoś
          lubi "Oko" i "Nocny pociąg z mięsem" i komedie, więc do wyboru i
          koloru
      • bella1 Re: Noc Kina 21.06.09, 11:01
        "Lektor' - polecam bardzo....
        Mistrzostwo w przedstawieniu charakteru postaci poprzez male scenki...Np. scena
        sprzatniecia klatki schodowej ...,ukladanie ubrania,prasowanie....
        Szkoda,ze widz zazwyczaj skupia sie na wiekszych 'obrazkach'...
        ....I jeszcze jedna zaleta filmu - studium kompleksu i poczucia wstydu....
        .....
        "Czlowiek na linie" - wspanialy dokument,ktory tez polecam.
        Najwiekszy szacunek do 'przestepcy' wink rodzi sie nie z ogladniecia
        spektakularnego wyczynu -ale z obserwacji ogromu pasji ,pracy i wiedzy - jaka
        zostala wlozona....
        Duzo wypowiedzi budzi usmiech....



        • tikki Lektor 21.06.09, 11:50
          Mnie "Lektor" rowniez bardzo sie podobal (zaznaczam, ze ksiazki nie
          czytalam). Dobrze zagrany, szczegolnie Kate Winslet, rzecz jasna...
          Dla mnie ten film bardziej byl o nie/przebaczeniu, niz poczuciu winy.
          • exman Re: Lektor 21.06.09, 12:40
            Bałem się zabrać na niego syna, ale film słyszałem, wporzo.
          • bella1 Re: Lektor 21.06.09, 17:57
            Poczucie winy.... - nie zauwazylam....Wrecz odwrotnie.Ona / Kate/ nie rozumiala
            swojej "winy" / jej teoria chaosu w kosciele / .Robila to - czego sie
            nauczyla!I bylo to cecha wymagana przez spolecznosc,wsrod ktorej sie
            obracala.Odpowiedzialnosc,pedantycznosc,sumiennosc w wykonywaniu
            obowiazkow,przyjmowanie autorytetu bez podwazania...
            Nie nauczyla sie czytac...Nie poznala innej strony zycia.Nie umiala polemizowac
            z rzeczywistoscia,z innymi,ze soba...
            Poczucie wstydu - dotyczy nieumiejetnosci czytania i pisania.Cos - co zawazylo
            na karze wymierzonej przez sad moze wiecej,niz to - co zrobila....
            I to poczucie wstydu - bylo dla niej wieksza kara,niz wiezienie,w ktorym jednak
            przelamala kompleks....
            Wcale nie jest to dla mnie film o milosci ,czy o 'pozywaniu' za zbrodnie.... -
            jak to recenzowali niektorzy....
            Przebaczac,czy nie?
            To tak - jakby zolnierza z 'naszej' strony,ktory pierwszy sie wyrwal na front i
            zabil/ a jednak zabil !/ 20 wrogow - skazac na smierc....
            Dylemat... - prawda?...Ale my wiemy duzo wiecej,niz bohaterka....A moze
            ...jestesmy mniej skrupulatni w wykonywaniu polecen....A moze jedno i drugie.....smile

            • bella1 Czlowiek na linie" 21.06.09, 21:17
              Fajne zdanie pada w tym filmie...."Kazdy jego dzien jest dzielem sztuki"....
              Skromnie...,przerobie na motto dniasmile
        • e-okto Re: Noc Kina 21.06.09, 14:37
          bella1 napisała:

          > "Lektor' - polecam bardzo....

          smile Chodził za mną jeszcze kilka dni po obejrzeniu a nieczęsto mi się
          zdarza tak długo trawić...
    • ginger43 Mój nauczyciel 21.06.09, 23:27
      Spodziewałam się po tym filmie więcej emocji, więcej bodźców do
      przemyśleń. Wewnętrzne rozterki homoseksualistów, z których inni nie
      zdają sobie najczęściej sprawy, oraz zetknięcie ich świata z resztą
      świata, pokazano nijako. Dobry film powoduje, że człowiek przeżywa,
      żrą go emocje, a tu nic... No jest jeszcze możliwe, że mam dzisiaj
      znieczulicę. Nawet scena próby samobójstwa nie zrobiła na mmnie
      wrażenia. Myślę, że można było ten temat pokazać znacznie lepiej,
      głębiej, bardziej poruszyć widza fabułą i grą aktorską. Jak wspomnę
      poprzedni czeski film, Butelki zwrotne, który ogromnie mi się
      podobał, to ten w porównaniu wypada jeszcze marniej.
      ................................................................
      Nic się nie dzieje przypadkowo, zawsze jest jakaś przyczyna i
      konieczność. Platon
      • bella1 Slumdog... 24.06.09, 10:53
        Zycie dzieci ze slumsow ..straszne....
        Zycie ludzi w domach,w ktorych niczego nie brakuje - dokladnie to samo...Tyle,ze
        w innym wymiarze.To drugie przerazilo mnie nawet bardziej - bo....jest tworca
        'pierwszego'.....
        Jednak -z tych brudnych,biednych ulic -widzianych oczami dzieci /dobra gra/ -
        wyziera nadzieja....
        Jakby nie bylo....zawsze mozna <gdzies> uciec....smile
        Scena ' pytania do publicznosci' w polaczeniu z pytaniem wink - swietne!....I"Jak
        pytaja - odpowiadam'.....wink
        Ciekawe przedstawienie wiedzy nabytej 'na ulicy'...
        Film ma jeszcze jedna 'wlasciwosc'.....Spogladniecie na slowo..... '
        ksztalcenie' z innego punktu....Bez zasmiecania swojej glowy 'papierzyskami'
        ...wink)))


    • beatrix13 Coco Chanel 01.07.09, 23:04
      wczoraj z przyjemnością obejrzałam film o niezwykłej osobowości
      zagranej przez niegdysiejszą Amelię, czyli Audrey Tautou;
      kolejny wielki człowiek, który tworzył dzięki nieszczęśliwej miłości
      ( a jednak do czegoś się przydaje psychoza pod nazwą miłośćwink)


      film, którego przeciętny facet nastawiony na strzelankę nie ogarnie
      • exman Re: Coco Chanel 02.07.09, 07:42
        Prawdziwy facet nie bawi się w strzelanki, bo to są gry komputerowe.
        • exman Re: Coco Chanel 27.07.09, 18:33
          Coco ... hmmm. Śliczna pizdencja z tej Tatou ale film jakiś kisielowaty. Ciut za
          długi i ciut (fiut) za nudny. Ale ładny !!!
      • tikki Factory Girl 03.07.09, 10:26
        Przejmujaca historia (oparta na faktach) dziewczyny bedacej w swicie
        Andy Warhola, ktora na swoje nieszczescie wierzy, ze bierze udzial w
        tworzeniu Sztuki, a tak naprawde jest wykorzystywana przez bande
        palantow. W pewnym momencie moze wybrac miedzy najwazniejsza
        miloscia jej zycia a tym, w co wierzy...
        • exman Re: Factory Girl 03.07.09, 10:28
          W jakim kinie to leci ?
          • tikki Re: Factory Girl 05.07.09, 12:30
            www.factorygirlmovie.net/
            W jakim kinie?
            Hm... Nie tak dawno grali to u mnie w kinie troche offowym, gdzie
            czasem wznawiaja troche starsze filmy (ten jest chyba z 2008). Ale
            do mojego kina to bys mial chyba troche daleko, jednakowozsmile.
            Teraz graja to u nas w telewizji w "Film 1", kanale bedacym
            odpowiednikiem Canal+ w Polsce, a widze ze czesto repertuar pokrywa
            sie. No i chyba juz wydany na dvd, jak wynika z oficjalnej strony
            filmu.

    • exman Bruno 14.07.09, 21:01
      Bardziej pojebanego filmu dawno nie widziałem i dawno się tak nie spłakałem ze
      śmiechu. Nowy wyraz "srajevo". Film dla palaczy CO i jego kobiet.
      • beatrix13 Re: Bruno 18.07.09, 11:05
        raczej dla zainteresowanych tematyką gejowską
        i wulgarnym poczuciem humoru
        • exman Re: Bruno 20.07.09, 07:17
          beatrix13 napisała:

          > raczej dla zainteresowanych tematyką gejowską
          > i wulgarnym poczuciem humoru
          >
          > czyli jednak byłaś. Już Cię lubię smile
          >
          >
          • beatrix13 Re: Bruno 20.07.09, 17:26
            czyli jednak nie byłam,bo wystarczy nam jeden recenzent tegoż dzieła
            na forum

            a ja Ciebie nie
            • exman Re: Bruno 22.07.09, 07:20
              No to bea jesteś w kropce, nie lubisz mnie ale liczysz się z moimi
              FILWOYMI recenzjami do tego stopnia że nie pójdziesz na oryginalną
              komedię. Taka np. scena ślubu ... piękna smile Albo swingers party ...
              żal nie zobaczyć.
              • exman Re: Bruno 22.07.09, 10:59
                A jak dodam, że w filmie wystepują również Sting, Bono i Elton
                John ... to robi się całkiem sympatycznie, a nawet rodzinne smile
                • ziege77 Re: Bruno 22.07.09, 17:38
                  exman napisał:

                  > A jak dodam, że w filmie wystepują również Sting, Bono i Elton
                  > John ... to robi się całkiem sympatycznie, a nawet rodzinne smile
                  hehehe zamiast Sting przeczytałam Strongsmile
                  • tikki Re: Bruno 06.09.09, 09:05
                    No więc poszłam wczoraj na Bruno, niechcący właściwie, bo spóźniłam
                    sięna wcześniejszy film. Cholera, tak przygnębiajacego w swojej
                    głupocie filmu nie widziałam chyba nigdy w życiu. Żeby chociaż był
                    smieszny, ale nie jest (przynajmniej nie dla mnie).
                    Jedno tylko mnie zafrapowało, do jakiego stopnia niektórzy z moich
                    kolegów Bruna przypominają...
                    • beatrix13 "Bękarty wojny" 11.09.09, 22:28
                      od dziś grają
                      może ktoś z Was juz był widział?
                      ja nieco obawiam się rozczarowania,bo trudno poziom "Pulp fiction"
                      osiągnąć Quentinowi w kolejnych filmach
                      • exman Re: "Bękarty wojny" 12.09.09, 09:00
                        Byłem na premierze. To nie jest ani pulp ani grindhouse ... ale się nie
                        rozczarowałem. To takie złoto dla zuchwałych plus odrobinę więcej krwi. No i
                        zajebista muza.
                        • beatrix13 Re: "Bękarty wojny" 13.09.09, 19:22
                          dzięki, zachęciłeś mnie, idę
                        • beatrix13 Re: "Bękarty wojny" 15.09.09, 20:07
                          Byłam dziś w kinie. Film godny obejrzenia i polecenia. No,a Brad
                          Pitt jako żywo przypominał mi Marlona Brando z "Ojca Chrzestnego"
                          mimiką,sposobem mówienia,a akcent zajebisty.Scena kiedy mamroczą po
                          włosku przprawiła mnie o ból przepony ze śmiechu.Muza extra.
                          Obawiam się tylko jednego,że durni Jankesi uwierzą w Tarrantinowski
                          koniec wojnysmile
    • beatrix13 "Wrogowie publiczni" 18.07.09, 23:10
      dobry gangsterski film o Ameryce l.30-tych ze świetnymi aktorami: J.
      Deep, Ch. Bale i b. dobrą muzą
      polecam!
      • exman Re: "Wrogowie publiczni" 23.07.09, 21:56
        Dość długi, nawet przydługi, sceny nie powalają, gdyby nie mój Depp film raczej
        grano by w kinach dla wielbicieli starych samochodów. Muza nie powala, dużo
        lepsza będzie na innym filmie ... Dillinger niestety nie miał tej finezji co
        nasz Kwinto.
    • exman Ostatni dom po lewej 15.08.09, 19:58
      Jeśli ktoś Craven'a, to wie że pisze najlepsze przepisy na mroczne opowieści z
      amerykańskiego zadupia. I tak też jest tym razem, jedno tylko ubodło mego syna,
      najdurniejszy z morderców był zbyt podobny do Dave Navarro. Na pocieszenie
      dodam, że wszyscy kończą jak i był pisane. Scena kluczowa a raczej zdanie:
      "Niezły trup". Polecam.
    • exman Afonia i pszczoły 16.08.09, 20:13
      Co za idiota napisał w rozkładówce kina "Zamek" że to komedia ?

      Kolski nakręcił śliczny kameralny dramat, świetna kamera ... no i bzykają (się).
    • beatrix13 "Oszukać przeznaczenie4" w 3D 16.09.09, 22:43
      nie, nie, nie
      co za licho mnie podkusiło

      jedyny plus to Metallica w tle i okulary 3D

      na szczęście odkuję się na maratonie czeskich filmów w piątkowo-
      sobotnią noc
      • tikki Taking Woodstock 19.09.09, 22:02
        Wróciłam własnie z kina, niewątpliwie w stanie łaski...
        film.gazeta.pl/film/10,28313,6992158,Taking_Woodstock____zwiastun_filmu.html
        To jest film, w którym podobała mi się każda minuta. Swietnie
        zagrany (szczególnie Imelda Stauton - toksyczna mamuśka - rola godna
        Oskara, moim zdaniem. Aktorka grała wczesniej Dolores Umbridge w
        Harrym Potterze. Chociaż nagle naszło mnie straszliwe podejrzenie,
        że być może NIE WSZYSCY oglądają i czytaja Harry'ego Pottera, tak
        jak ja...crying).
        Po prostu świetny.
    • exman Do Czech razy sztuka 23.09.09, 07:59
      Zaczęło się fatalnie, bo tytuł wymyślił jakiś polski dupek od
      marketingu, oryginalny jest kompletnie inny. Ale później było już
      tylko lepiej. Jak lubicie czeskie kino, nie zawiedziecie się, choć
      pisanie o tym filmie, jako o komedii uważam za kolejne "polskie"
      nadużycie. W mojej skali 7/10.
      • e-okto Re: Do Czech razy sztuka 23.09.09, 10:06
        exman napisał:

        > W mojej skali 7/10.

        czy w Twojej skali, tyle /robię z palców, kciuka i
        wskazującego widełki/ to 20 cm? wink
    • beatrix13 "Przerwane objęcia" 26.09.09, 15:35
      jestem po nocy z Almodovarem, gdzie w menu były następujące dzieła
      mistrza:"Volver","Złe wychowanie" i premierowe "Przerwane objęcia".
      Piekna Penelope, świetna muzyka, która nadal mnie dręczy,ale nie
      męczy, temaytka trudna i typowa dla Almodovara, czyli molestowanie,
      zbrodnia, miłość, namiętność, homosie, transwestyci, kłamstwo,
      śmierć,
      ech, duzo by tu opowiadać, a TO TRZEBA ZOBACZYĆ!
    • andreas.007 Do widzenia, do jutra 05.10.09, 02:01
      Obejrzałem własnie swietny film "Dowidzenia, do jutra"
      z zawsze dobrym Zbyszkiem Cybulskim... dobry film!

      O tym, ze nic nie ma na zawsze....
      o tym, ze chwile sa ulotne...
      o tym, ze tak troche mijamy sie...

      o tym wszystkim własnie

      I tak jakos przypomniały mi sie filmy Marcello Mastriianiego...
      nie wiem czemu, ale postaram sie skads je wygrzebac.

      Mam jeszcze filmy Salto, Pociąg oraz Popiół i Diament...
      a Zbigniewa Cybulskiego bardzo lubie.
      • beatrix13 "Weronika postanawia umrzeć" 06.10.09, 23:45
        swobodna to dość adaptacja książki Coelho, choć Weronikę wyobrażałam
        sobie taką jak zagrała ją aktorka,
        część watków pominięto, postaci okrojono, główne przesłanie
        pozostawiono,ale muzyka, muzyka magiczna
        • exman Re: "Weronika postanawia umrzeć" 17.10.09, 20:52
          Nieszczęśliwy bełkocik pseudopsychiatryczny, nieudolna kopia Lotu nad kukułczym
          gniazdem. Dwoma słowami, siki Weroniki. Plusy ... kilka minut muzyki,
          szczególnie ostatnia piosenka i ciuchy w jakich chadza bohaterka. W mojej skali
          2/10.
          • piernicyna Re: "Weronika postanawia umrzeć" 20.10.09, 15:13

            Takiej kobiecie to nawet w podkoszulce do twarzy.
    • exman "Dystrykt 9" 09.10.09, 20:31
      Film dla tych z pokolenia "Star Wars". Lepszy o niebo od paru gniotów w podobnym
      stylu. Mądre przesłanie plus kilka niebanalnych sytuacji. No i ta
      broń..."dezinegrator termiczny", rozwala tylko ludzi, reszta cichutko się tylko
      przygląda. Sądzę, że film będzie miał kontynuację. W mojej skali: 8/10. Rock on !
      • tikki Re: "Dystrykt 9" 13.10.09, 14:35
        W mojej skali: 8/10. Rock on
        > !
        Rozumiem, że w twojej skali 9 i 10 są zarezerwowane dla twojego
        odbicia w lustrze...

        Dystrykt 9 to jeden z najlepszych filmów sci-fi ostatnio powstałych
        (ostatnio - mam na myśli od czasów Matrixa, i to rzecz jasna
        pierwszego...). Od innych odróznia go świeża formuła filmu
        paradokumentalnego, mocne osadzenie w politycznej rzeczywistości
        RPA, gorzki komizm, bardzo dobre aktorstwo, szczególnie głównego
        bohatera. Nie zdziwiłabym się, gdyby został nominowany do Oskara za
        scenariusz.
        • exman Re: "Dystrykt 9" 14.10.09, 20:39
          tikki napisała:

          > W mojej skali: 8/10. Rock on
          > > !
          > Rozumiem, że w twojej skali 9 i 10 są zarezerwowane dla twojego
          > odbicia w lustrze...

          ... napij się, zjedz coś ... może Ci się poprawi.
        • mamoniowa303 Re: "Dystrykt 9" 16.01.10, 23:36
          Nie lubie filmow z gatunku sf, ale ten zrobil na mnie wrazenie,
          wymieklam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka