Dodaj do ulubionych

Fajny film dzisiaj widziałem...

    • metaxxa1 "Cztery lwy" 23.08.12, 14:59
      czyli Komando Dżihad - czarna komedia brytyjska o 4 pretendujących do miana fanatyków religijnycyh mieszkańcach Londynu, którzy bardo chcą siebie/coś wysadzić,żeby zasłużyć na islamski raj. Publika Kiniarnii żywo reagowała śmiechem.
      • andreas.007 Re: "Cztery lwy" 24.08.12, 10:34
        Idem.
        Muszem.
        • piernicyna Re: "Cztery lwy" 27.08.12, 22:04

          nie muszę nic'
    • margo1985 Re: Fajny film dzisiaj widziałem... 19.09.12, 09:01
      widzę, że nie przepadasz za tv smile nie dziwię ci się - same reklamy nic poza tym
      • tikki Hope Springs 06.10.12, 20:34
        Nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zagląda... na te gruzowisko poforumowe, po ktorym tylko wiatry i trolle hasają... ale co tam, napiszę, moze ktos przeczyta...

        www.youtube.com/watch?v=-s22_Mvikl8
        Być może w Polsce grali to wcześniej, albo w ogóle, ale niewątpliwie jest to pozycja warta obejrzenia, z mocnymi rolami Marylki Streep i Tommy Lee Jonesa, w drugoplanowej aktor grający wcześniej 40-letnią dziewicę, teraz występujący jako seksuolog/doradca (nazwiska niestety nigdy nie mogę zapamiętać).
        Hm, jest to film, którego percepcja znacznie sie różni w zależności od grupy wiekowej i dojrzałości widza... Byłam z przyjaciólką, nieprzyznajacą się do 50-tki, siedzącą po mojej lewej i w zasadzie od poczatku filmu reagującą cichym łkaniem, pod koniec przechodzącym w gwałtowny szloch, co w sumie było trochę deprymujące sad. Po prawej siedziało parę dziewczyn mniej więcej dwudziestoletnich, które w tych samych momentach rżały ze śmiechu.

        Jest to historia pary małżeńskiej o 31-letnim stażu, automatycznie poruszającej się w wyrobionych przez lata koleinach, prowadzącej życie całkowicie zrutynizowane i pozbawione seksu, co tam seksu, nawet jakiegokolwiek dotyku. Cierpiąca w milczeniu żona postanawia coś z tym zrobić i zaciąga męża na terapię małżeńsko/seksualną. Czy zmiana utrwalonych nawyków i obcości w ogóle jest mozliwa? Film jest przejmująco smutny i jednocześnie momentami zabawny .
        • andreas.007 Re: Hope Springs 07.10.12, 00:10
          Ja zaglądam... i zawsze cos dla siebie wygrzebie....
          czy to książkę, czy film!
          Dzięki.
          smile
          • tikki Re: Hope Springs 07.10.12, 11:28
            O!
            To miło.
            smile
      • tikki Jane Eyre 06.10.12, 20:58
        www.youtube.com/watch?v=e8PLpXvhtlc
        W kinach było już jakiś czas temu, nie tak dawno pokazało się na DVD - i moim zdaniem chyba nawet lepiej obejrzeć na DVD, żeby wyłapać wszystkie smaczki.

        Jak dla mnie - ten film to absolutne wizualne MISTRZOSTWO. Obejrzałam już chyba z 7 razy, za każdym razem delektując się precyzją reżyserii i dbałością o szczegóły, genialną robotą operatora, konsekwentnym prowadzeniem kamery z punktu widzenia Jane, światłem, strojami, rewelacyjną muzyką, a przede wszystkim grą i urodą Mii Wasikowskiej rodem z rysunków Leonarda da Vinci... Świetna rola Fassbindera, grającego Rochestera, dupka w gruncie rzeczy. Bardzo warto obejrzeć wersję z komentarzami reżysera, wyjasniającym różne smaczki.

        Rzecz jasna nie jest to film dla ludzi lubiących przerzucanie się wyprutymi flakami na ekranie smile.

        Z ciekawostek - powstała również książka - prequel do Jane, opisująca historię tajemniczej Berty/Antoinetty, kobiety ze strychu, oraz "Jane Eyre Affaire", typowa SF, prezentująca alternatywną historię życia Jane, która wychodzi za mąż za StJohna i wyjeżdża do Indii...
        • tikki Skyfall 09.11.12, 18:08
          Z niechęcią muszę przyznać, że - jak dla mnie - jest to chyba najlepszy ze wszystkich Bondow. Z niechęcią, bo Craiga znielubiłam.
          Wszystkie typowe dla Bondów elementy są obecne i wymieszane jak zazwyczaj, Judi Dench znakomita po prostu, dużo scen bardzo malarskich, świetny Q jako młody chłopak z trądzikiem,itd., itd.

          Szczerze mówiąc, to myślę, ża cała formuła Bonda - faceta jak wyciagnietego wprost z Playboya - trochę się przeżyła. Męcząca fizyczna doskonałość kolejnych agentów nasuwa podejrzenia, ze być może Q skonstruował cichaczem nowy model androida... Tęsknie za sceną, w której Bond w kolejnym pościgu nie zdąży ze skokiem z helikoptera na rozpędzoną koparkę, noga mu się omsknie i wreszcie się wypierdzieli na pysk, jak normalny człowiek.
          I dożyje wieku, w którym głównym product placement w filmie będzie Viagra i klej do sztucznych szczęk...
          • tikki Spacer w chmurach/Cloud Atlas 02.12.12, 15:12
            Film braci (wróć - rodzeństwa) Wachowskich + Tom Tykwer, o, ogólnie rzecz mówiąc, reinkarnacji i walce o wolność.

            Jedynym sposobem na zrozumienie filmu jest zabranie do kina kołonotatnika z kratkami, ołówka z gumką i małej, poręcznej latarki, coby sobie w ciemku przyświecać (pół litra też się może przydać, celem poszerzenia zdolności percepcji...) Tabelka powinna zawierać rubryczki: rok, miejsce, nazwisko aktora, typ postaci. Proponuję typy podzielić na Wojownika, Kochankę/ka Wojownika, Obślizgłego Chciwego Typa, Nieubłaganego Straznika Przegranego Porządku alias Agenta Smitha.
            Niech Was nie zmyli przypadkiem aktor/ka! W rzeczywistości Tom Hanks gra czasami Hale Berry, a czasami Hugh Granta, wydaje mi się, że Janusz z "Powrotu do domu" gra chyba Toma Hanksa, czyli Hale Berry, a tak naprawdę to tą Chinkę z Neo-Seulu na koniec... To znaczy wróć, on tam gra kochanka tej Chinki,która gra Toma Hanksa i Hale Berry...

            Chyba musze obejrzeć jeszcze raz, żeby wyłapać o co chodzi tak do konca, czyli Wachowscy w swojej formie
            P.S. Film trwa chyba ze 4 godziny.
      • piernicyna Re: Fajny film dzisiaj widziałem... 06.12.14, 00:18

        wierzę w kino: "BOGOWIE" ...momentów nie było, ale obrączka lśniła na palcu 'bezbronnej dłoni' której DANE BYŁO trzymać serce 'chwiejne jak łódka' którą 'unosi życia prąd'...

        albo jakoś tak - takie tam refleksje babcismile związane z pobytem u wnuka i w... kinie

    • tikki Anna Karenina 26.12.12, 23:56
      Książkę czytałam w wieku chyba 15 lat z wypiekami na twarzy (również od goraczki anginowej, która w trakcie czytania jeszcze wzrosła...), więc moje oczekiwania były dość spore, zważywszy jeszcze na fakt, że w filmie gra doborowe grono (Jude Law, facet, który grał młodego Lennona, przy czym zakochał się w reżyserce starszej o kilkanaście lat, ożenił się i teraz mają już cyhyba 2 dzieciaków, Keira Knightley, itd, itd).

      Jednak - rozczarowanie. Z niezrozumiałych dla mnie powodów cały film skonstruowano w oparciu o frazę "all the world is a stage...", i wciska się kit, że życie bohaterów to fragmenty sztuki wystawianej w teatrze.
      W ogóle niepotrzebnie, bo i rytm filmu się psuje, i uwagę rozprasza, i dystans do tragicznej historii Anny wytwarza.
      • tikki Great Gatsby 18.06.13, 12:26
        Jest to komiks we 3D na watkach ksiazki, utrzymany w stylistyce Disneylandu.
        Leonardo diCaprio grajacy Gatsbiego nie wiem wlasciwie, co robi w tym filmie, moim zadniem nie byl zbyt dobrze obsadzony, jakos nie moglam sie uwolnic od wrazenia, ze cos knuje, i jego usmiech nie zgrywal sie w ogole z zminym blaskiem niebieskich ocz.

        W sumie - nie warto.
        • piernicyna Re: Great Gatsby 23.06.13, 00:59

          ".gdzie się kończy świat
          tam się zaczyna Nowe Życie. nikt
          nie ufa już śmierci. nikomu już
          nie ma potrzeby ufać. to co mówimy
          jest już bardzo stare. Nowe Życie
          też już coraz starsze. za każdym razem
          lepiej się kończy
          ***[nie śmiej się ze mnie]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka