doktor.hab
15.09.09, 22:17
Postaram się w skrócie. Prawie rok temu miałam wypadek (o czym
pisałam). Złożone zostały dokumenty w PZU o odszkodowanie i ponieważ
cisza więc postanowiłam dowiedzieć się co w mojej sprawie słychać
i...??? Usłyszałam, że sprawa jest zawieszona do wyjaśnienia
ponieważ rzecz dotyczy motocykla a ja przecież jastem kobietą. Do
prowadzenia motocykla potrzebne jest specjalne, (jak niebiańskim
głosem podkreślała panienka przez telefon) uprawnienie a ja jestem
przecież kobietą. Nie mieściło jej się zupełnie w główce , że ja
takowe "uprawnienie " mogę posiadać. Już głos ją zdradzał a i bez
tego pewna byłam , że odziana była w białą bluzeczkę i granatową
spódniczkę. Nie pomyliłam się bo dziś ujrzałam to rozgarniete
dziewczę. Musiałam dostarczyć kopię prawa jazdy, podpisać 3
oświadczenia m/innymi o tym , że nie biorę psychotropów, narkotyków
anie nie taplam się w alkoholu, po którym dosiadam moto.
Suuuper, może sprawa ruszy.
Zapewniając , ze jestem kobietą pozdrawiam serdecznie
joanna