Dodaj do ulubionych

Do tłumaczy

19.01.04, 09:56
Czytając wątek "Jaki obecnie zawód wykonujecie", z którego wynika, że dość
dużą popularnościa na tym forum cieszy się zawód tłumacza, postanowiłam
poruszyć pewien temat i liczę na odzew wszystkich, którzy mają jakiekolwiek
doświadczenie w tej kwestii...
Otóż, parę dni temu zostałam zaproszona przez pewne Biuro Tłumaczeń
na rozmowę kwalifikacyjną i kilkugodzinny test... uprzedzono mnie
jednak, że nie moge podczas testu korzystać ze słowników.
Ponieważ do tej pory nie spotkałam się z takim sposobem weryfikacji wiedzy
tłumacza, postanowiłam zapytać, czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia? A
jeśli tak, to jakiego rodzaju teksty dostaliście do tłumaczenia i jak dalece
specjalistyczne słownictwo zastosowano w sprawdzianie.
Obserwuj wątek
    • pireneje Re: Do tłumaczy 19.01.04, 11:50
      Ojej, nie wszyscy na raz, bo nie nadążam z czytaniem ;-)

      P.S. Nikt mnie nie chce poratować dobrą radą :(
      • k.mmilka Re: Do tłumaczy 19.01.04, 12:51
        >Nikt mnie nie chce poratować dobrą radą :(

        Nie tyle nie chce, ile nie ma stosownych doświadczeń... mogę tylko napisać, że
        wydaje mi się to mocno podejrzane, bo przecież słowniki to podstawowe narzędzie
        pracy tłumacza... Może zadzwoń i zapytaj, o co chodzi?
        • pireneje Re: Do tłumaczy 19.01.04, 13:38
          Z informacji zebranych nt tego biura wynika, że jest szanującą się i renomowaną
          firmą, stąd zastanawiam się czy nie jest to przypadkiem chwyt psychologiczny,
          mający wyeliminować osoby nie czujące się na siłach podejść do testu...
          • anetchen Re: Do tłumaczy 19.01.04, 15:56
            Ogólnie to dziwny mają sposób rekrutacji - w mojej firmie można było korzystać
            podczas takiego testu z każdego rodzaju słowników. Może faktycznie to chwyt
            psychologiczny.
    • segovia Re: Do tłumaczy 19.01.04, 21:27
      Oj, Pireneje, ja Ci nie pomogę. Nigdy nie pracowałam dla żadnego biura -
      przynajmniej oficjalnie. Najczęściej dostaję zlecenia bezpośrdno od firm, albo
      odwalam robotę za znajomych, którzy się nie wyrabiają ze swoją pracą.
      Ale za jakiś czas też mam zamiar startować do jednego - upatrzonego- biura,
      więc chętnie sobie poczytam, jak wygląda przyjmowanie do takich biur.
      Osobiście mi wydaje się dziwne, że nie mogłaś korzystać ze słownika, ale
      doświadczenia w tym temacie nie mam.

      Pozdrawiam i wracam do nauki :((
      • _waterfall_ Re: Do tłumaczy 19.01.04, 23:22
        Kochana!Nie odpisałam wczesniej bo mam nawał pracy:(i cos mi tutaj nie działa
        internet:(Hmmmm moze tak byc jak mowisz,ze to chwyt psychologiczny:) . Nikt nie
        jest przeciez omnibusem:) ale moze to bedzie tlumaczenie symultaniczne? albo
        konsekutywne i wtedy Ci slowniki nie sa potrzebne bo kiedy bys miala nich
        korzystac? Hm ale chyba napisalas ,ze to bedzie tekst pisany...hm to ja juz nie
        wiem...kogo niby szukaja?ze masz znac wszystkie słowka na pamiec?hm....nie
        wiem...glowa mnie strasznie boli:(musze nad tym pomyslec....
        • pireneje Re: Do tłumaczy 20.01.04, 07:59
          Kochani, wszystko dopiero przede mną. Test mam w piątek. Trzymajcie więc
          kciuki :-)
          P.S. A słowniki na wszelki wypadek wezmę, może zmienią zdanie :-)A jeśli nie,
          to mam nadzieję, że przynajmniej świadomość, że mam ich przy sobie,wpłynie na
          mnie "twórczo".
    • k.mmilka I jak było??? n/t 27.01.04, 14:02
      • pireneje Re: I jak było??? n/t 29.01.04, 10:24
        Dostałam dwa teksty do tłumaczenia, bez możliwości korzystania ze słowników.
        Leżały więc sobie w torbie i przesyłały mi pozytywne fluidy :-)Teksty były
        specjalistyczne, z dziedzin które wcześniej podałam w ankiecie. Dość trudne,
        ale poradziłam sobie, tzn. jestem zadowolona ze swego tłumaczenia, jednak na
        wyniki muszę jeszcze zaczekać, bo teksty zostały przesłane do eksperta, który
        oceni moją pracę.
        • _waterfall_ Re: I jak było??? n/t 29.01.04, 13:38
          a wszystko zalezy od kontekstu...trzymam kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka