Dodaj do ulubionych

dlaczego młodzież opuszcza Polskę

02.03.04, 12:31
ciekawy link - www.wprost.pl/ar/?O=57003
Obserwuj wątek
    • aariel Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 02.03.04, 12:34
      Szczerze mowiac jak tez mam ochote stac uciec ;)
      Gdzies gdzie jest cieplo :)
      A tak na powaznie to chyba mnie tylko "narzeczony" trzyma w tym kraju. Gdyby
      nie on, juz by mnie tu nie bylo.
      • beauty_baby do Aariel 02.03.04, 12:39
        A nie możecie wyjechać razem?
        • aariel Re: do Aariel 02.03.04, 12:50
          beauty_baby napisała:

          > A nie możecie wyjechać razem?

          Niestety on ma teraz swietna prace ;) i naprawde bylby idiota gdyby z niej
          zrezygnowal.
          Bardzo zaluje, ze nie zdecydowalismy sie wyjechac zanim on dostal te prace, bo
          mielismy to w planach.
          A teraz mnie czasem tak nachodzi i zla jestem.
          • chiara76 do Aariel 02.03.04, 13:32
            aariel napisała:

            > beauty_baby napisała:
            >
            > > A nie możecie wyjechać razem?
            >
            > Niestety on ma teraz swietna prace ;) i naprawde bylby idiota gdyby z niej
            > zrezygnowal.
            > Bardzo zaluje, ze nie zdecydowalismy sie wyjechac zanim on dostal te prace,
            bo
            > mielismy to w planach.
            > A teraz mnie czasem tak nachodzi i zla jestem.
            Dokładnie to samo mam. Były plany wyjazdu , bardzo daleko, pisemka z ambasady
            nawet pobrane, ale w rezultacie nic z tego nie wyszło. Ja coraz bardziej
            żałuję...Nie czuję się tu dobrze, ani w kraju, ani wśród ludzi.

            Beauty, to nie zawsze można ot tak sobie pojechać. Ludzi coś może łączyć z
            krajem, czegoś się mogą obawiać.
            Może Tobie tak się super właśnie udało, że Twój partner jest elastyczny i
            dostosuje się do waszych wspólnych planów w 100%. Ja musiałam iść na kompromis,
            nawet rozumiem argumenty mojej drugiej połowy, ale żal w sobie mam...
            >
            >
            • beauty_baby Chiaro... 02.03.04, 13:38
              ależ ja to doskonale rozumiem. Pytałam tylko Aariel czy nie mogliby wyjechać bo
              nie znam jej sytuacji, ot tyle, bez żadnych podtekstów:)
              • chiara76 Re: Chiaro... 02.03.04, 13:45
                coś Ty, przecież nie mówię, że Tobie o podteksty chodziło. Podjęłyście temat,
                jaki mnie gnębi po prostu i się wtrąciłam, napisałam swoją opinię, bo
                zazdroszczę tym, którzy mogli sobie pozwolić i wyjechać. I tyle...ale może
                jeszcze kiedyś się uda. Nie będę tracić nadziei.
                • beauty_baby Re: Chiaro... 02.03.04, 13:56
                  I tak trzymaj, nigdy nie wolno tracić nadziei, nie wiadomo przecież co
                  przyniesie przyszłość, jak życie się potoczy. Widzisz, u mnie też nie wygląda
                  to wszystko tak różowo, żyjemy (a zwłaszcza ja) na dwa kraje i nie wiem jak
                  długo to jeszcze potrwa i w ogóle jak to będzie ale wierzę,że będzie dobrze:))
              • malen_a Re: Chiaro... 02.03.04, 13:53
                ja jakos sobie nie wyobrazam zycia poza Polska...psiocze na ten nasz kraj,
                widze tyle zlego ale nie chce mieszkac gdzie indziej :)

                a moze teraz napiszemy dlaczego warto jest w Polsce mieszkac? zalozymy watek
                patriotyczny?
                Zaczynam:

                1) bo mamy najladniejszy jezyk na swiecie (i calkiem trudny do nauczenia sie
                dla obcokrajowcow hehe)
                2) za Owsiaka i jego orkiestre
                3) mamy morze i gory w jednym kraju (dla kazdego cos dobrego)
                4) za Warszawe, Krakow - do wyboru....
                5) ....
                3)
                • malen_a Re: Chiaro... 02.03.04, 13:57
                  > 1) bo mamy najladniejszy jezyk na swiecie (i calkiem trudny do nauczenia sie
                  > dla obcokrajowcow hehe)
                  > 2) za Owsiaka i jego orkiestre
                  > 3) mamy morze i gory w jednym kraju (dla kazdego cos dobrego)
                  > 4) za Warszawe, Krakow - do wyboru....
                  > 5) jeszcze Arkadius mi do glowy przyszedl
                  6) ....
                  • malen_a Re: Chiaro... 02.03.04, 13:58
                    malen_a napisała:

                    > > 1) bo mamy najladniejszy jezyk na swiecie (i calkiem trudny do nauczenia s
                    > ie
                    > > dla obcokrajowcow hehe)
                    > > 2) za Owsiaka i jego orkiestre
                    > > 3) mamy morze i gory w jednym kraju (dla kazdego cos dobrego)
                    > > 4) za Warszawe, Krakow - do wyboru....
                    > > 5) jeszcze Arkadius mi do glowy przyszedl
                    > 6) Krzysztof Penderecki
                    7)

                    ktos pomoze??
                    • beauty_baby Maleno... 02.03.04, 14:05
                      proponuję nowy wątek na ten temat:))
                      • malen_a Re: Maleno... 02.03.04, 14:12
                        no dobra...przekleje go zaraz :)
                    • m-gosia Re: Chiaro... 02.03.04, 14:14
                      7) np. za Was - ludzie w Polsce naprawde nie sa tacy źli...
                      Nie wyjeżdzam i nie zamierzam:-) Byc moze gdzie indziej jest łatwiej, cieplej,
                      ciekawiej, ale tu jest moj dom, stad pochodzę, trzeba sobie jakoś dawać radę:)
            • aariel do Chiary 02.03.04, 15:05
              chiara76 napisała:


              > Dokładnie to samo mam. Były plany wyjazdu , bardzo daleko, pisemka z ambasady
              > nawet pobrane, ale w rezultacie nic z tego nie wyszło. Ja coraz bardziej
              > żałuję...Nie czuję się tu dobrze, ani w kraju, ani wśród ludzi.
              >
              > Ja musiałam iść na kompromis,
              > nawet rozumiem argumenty mojej drugiej połowy, ale żal w sobie mam...

              Jak Ty mnie dobrze rozumiesz :)

              Moja druga polowa (chociaz to nie maz, nawet nie mieszkamy razem) jak widzi jak
              czasem lapie dola to mnie namawia, zebym sama pojechala jak tak bardzo chce.
              I on najwyzej do mnie kiedys dojedzie. Kiedys...
              Ale chyba trudno by mi bylo zniesc rozlake taka dla mojego kaprysu, bo tak
              chce. Poza tym balabym sie, ze to by zepsulo nasz zwiazek...
    • k.mmilka Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 02.03.04, 16:55
      Dlaczego młodzi ludzie opuszczają Polskę? Może dlatego, że chcą żyć w państwie,
      które oprócz tego, że wiele zabiera, to również w zamian coś oferuje. Coś
      więcej niż 20-procentowe bezrobocie i "bezpłatnych" lekarzy, na wizytę u
      których trzeba czekać po 2 - 3 miesiące. Może chcą mieszkać w kraju, w którym
      własną firmę zakłada się paroma kliknięciami w internecie, a żeby załatwić
      najprostszą sprawę w urzędzie, nie trzeba brać dnia urlopu oraz dawki
      waleriany. W kraju, w którym minister oskarżony o korupcję jest skończony, a
      nie przechodzi na inny stołek. Gdzieś, gdzie kariera zależy od wykształcenia, a
      nie tylko od znajomości. Gdzieś, gdzie można zostać prawnikiem, nie pochodząc z
      prawniczej rodziny. Gdzieś, gdzie oszukiwanie na podatkach jest potępiane, nie
      jest - jak u nas - powodem do przechwalania się przed znajomymi. Na przykład do
      Wielkiej Brytanii, gdzie nawet ściąganie w szkole jest nie do pomyślenia (u nas
      dziecko, które nie ściąga na klasówce, to kujon i niedorajda). Mogłabym tak
      jeszcze długo wymieniać. Nie chcę przez to powiedzieć, że wszyscy powinni się
      natychmiast spakować i wiać z Polski (ostatni gasi światło?), ale naprawdę
      rozumiem tych, którzy wyjechali.
      • kurczak1976 Za granica 02.03.04, 17:40
        Wszystko jest super tylko pomyslcie tez o tym, ze wyjezdzajac macie czesto
        dawne problemy plus nowe.
        Niestety obcaokrajowcy nie zawsze witani sa z otwartymi rekoma, problemy z
        asymilacja, brak rodziny i przyjaciol i milion innych drobnych rzeczy moze
        zniszczyc nawet najbardziej piekne marzenia. Nie wszystkim sie udaje...

        Ale oczywiscie jesli mialbym siedziec bezrobotna w Polsc wole byc tu gdzie
        jestem:o)
        • kasienka80 Re: Za granica 02.03.04, 18:40
          Za granica nie jest od razu tak rozowo !!
          Przeciez bezrobocie jest wszedzie, moze nie 20% ale jest. Tak jak Kurczak
          powiedziala: obcokrajowiec nawet najmilszy, najkochanszy zawsze jest
          obcokrajowcem, ktory ma wieksze lub mniejsze klody pod nogami
    • ann.k Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 02.03.04, 18:40
      A czemu się dziwić? Dla większości młodych ludzi w tym kraju nie ma
      przyszłości, bo nie ma pracy. A jeśli jest to za 800 brutto plus do 1200 netto
      pod stołem. A przecież to jest uwłaczające ludzkiej godności. Bo taki człowiek
      nie ma żadnych szans na usamodzielnienie się. Na własne mieszkanie, choćby M1.
      A co dopiero mówić o założeniu rodziny, o dzieciach, o rowoju własnym np pod
      względem wykształcenia. Abstrahuję od tego o czym pisała k.milka, bo to
      wszystko była prawda.

      Ja np nie widzę dla siebie tutaj przyszłości. Ja psychicznie nie daję rady życ
      w kraju, w którym wszystko trzeba "załatwiać" "kombinować" "po znajomości".
      Przecież to jest chore, że najlepiej interesy idą tym, którzy kradną i oszukują
      innych, a potem jeszcze się tym chwalą, bo powodem do dumy nie jest czysty
      interes tylko taki, na którym dało się narżnąć jak najwięcej klientów. Mnie
      szlag trafia, że mojego kota lepiej się traktuje u lekarza niż mnie (nawet
      kiedy idę prywatnie). Że się organizacje zawiązują na rzecz życia poczętego a
      nienarodzonego, ale jak już sie narodzi to sobie moze w spokoju zdychać, a pies
      z kulawą nogą się nie zainteresuje, że pani Zosia przysnęła na dyżurze w
      pogotowiu. Za karę ją przeniosą do innego pogotowia...

      Nie wiem czy gdzieś jest lepiej, bo nie mieszkałam nigdy na tyle długo za
      granicą, żeby powiedzieć, że tam na pewno jest lepiej. Ale tu już na pewno
      lepiej nie bedzie :(
    • sandeman Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 06.03.04, 17:20
      Czasami wydaje mi się, że jedynie co mnie trzyma w tym kraju to grawitacja a
      wyjazd to jedyne sensowne wyjście. Zupełnie nie potrafię zrozumiec dlaczego
      miałbym tu mieszkać- ogólna apatia, bezrobocie, kiepska pogoda, kumoterstwo na
      każdym kroku. Fakt, wjazd za granice to nie jest czarodziejska różdżka ale za
      to daje poczucie czegoś nowego i (oby) przekonanie że może być lepiej. W końcu
      zawsze mogę wrócić.
      • wakarpl Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 07.03.04, 17:33
        Uwazam, ze wiele osob mowi o wyjezdzie, ze to takie latwe, bo w gruncie rzeczy
        nie ma perspektywy wyjazdu. Tak jak pisala Kasienka, to nie jest takie latwe,
        jeszcze pol biedy jak wyjedziesz do Danii czy Niemec, ale na pewno za tesknisz
        za naszym pieknym jezykiem, jedzeniem, kultura, o rodzinie i bliskich nawet nie
        wspominam.
        Polska jest jaka jest, ale jest nasza i zamiast narzekac znajdzmy to, co w niej
        jest piekne i choc nie jest to do konca w naszych rekach probujmy cos zmienic.
        Ja wiem, ze jestem idealista, ale za bardzo kocham ten kraj i wiem, ze tu chce
        mieszkac, nie wykluczam, a raczej nie wykluczalem wyjazdu za chlebem na
        maxymalnie 2 lata, ale teraz to jzu w ogole mi sie nie chce, a w tej sytuacji w
        jakiej teraz jestem odliczam dni do konca maja.
        • _waterfall_ do Ann.k 09.03.04, 14:16
          Kochana masz kompletna racje!Zgadzam sie calkowicie.Ja osobiscie mam juz dosc
          bycia traktowanym jako czlowiek innej kategorii bo ide do lekarza na"kase
          chorych"-skoro płace na ubezpieczenie to dlaczego sie mnie tak traktuje.

          Co do ludzi bezrobotnych...bezrobocie w niektorych miejscach Polski jest ponad
          25%(to rejestrowane) i lepiej nie bedzie. Nie ma miejsc pracy -a na tworzenie
          ich na sile nie ma pieniedzy-czesto do nas przychodza mlodzi ludzi i chca
          zostac wolonatriuszem, zeby tylko miec staz, praktyke. Jest t smutne bo my
          młodzi ludzie chcemy pracowac ale nie ma pracy. WWielu moich znajomych,
          magistrow jedzie raz w roku na wakcje lub na dluzej za granice i tam zarabiaja
          na mieszkanie, utrzymanie na druga polowe roku-no ale oni kiedys sie zestarzeja-
          dajcie spooj a co z emerytura dla tych ludzi?kto im da jesli oni tam pracowali
          albo na czarno albo bez odporawdzania skladek.

          Bylam dzis na spotkaniu-ruszaja fundusze z Unii ale coz z tego-Unia Nam nic za
          darmo nie da i kazdy o tym wie-my mozemy bezrobotnych przeszkolic ale kto im
          zapewni pozniej prace?w tym danym zawodzie?no kto?bo my nie...

          Coraz bardziej mi sie nie podoba w Polsce bo dobija mnie bieda ludzi ,ktorzy
          kradna i zabijaja aby miec na chleb-kiedys to bylo nie do pomyslenia -a teraz
          strach wyjsc na miastow wieczorem :((((

          Ja chce tylko miec godziwa prace-nie mowie,ze chce od razu jakies niewiadomo
          jakie kokosy!Ja chcialabym tylko tyle zarabiac aby byc w stanie sie samemu
          utrzymac(a w obecnioej chwili mam na to zerowe szanse)bo nie straczyloby mi
          pensji na same tylko oplaty a co z jedzeniem i innymi wydatkami?

          W Anglii n.p. kazdy musi tyle zarobic aby starczylo mu na mieszkanie i jedzenie-
          ponizej jest to zabronione-nie to co u nas w Panstwie w ktorym ludzie po latach
          ciezkiej pracy dostaja grosze ,ktore im nie starczaja na lekarstwa!to skandal!

          sorki,ze sie tak rozpisalam ale jestem dzis po tym spotkaniu i jakos mnie wena
          tworcza wziela:)
          • kasienka80 czasami racja 09.03.04, 14:48
            Jestem przeciwniczka takiego gloryfikowania wyjazdu, ale wlasnie czytam artykul
            w GW o naszych lekarzach rekrutowanych do pracy w danii...
            Fakt, wyjazd czasami zmienia zycie na duzo lepsze. Ale powtarzam: nie zawsze,
            nie jest to takie latwe i nie dla kazdego !!
            • aariel Re: czasami racja 09.03.04, 14:55
              kasienka80 napisała:

              > Jestem przeciwniczka takiego gloryfikowania wyjazdu, ale wlasnie czytam
              artykul
              >
              > w GW o naszych lekarzach rekrutowanych do pracy w danii...

              A podasz linka?
              • kasienka80 link 09.03.04, 14:56
                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,1952467.html
                • aariel Re: link 09.03.04, 15:06
                  Dzieki, juz ide czytac :)
            • ann.k Re: czasami racja 10.03.04, 22:03
              Po pierwsze mowisz z perspektywy osoby, ktora juz wyjechala i z tego co mowisz,
              zamierzasz zostac tam na zawsze. Dlaczego nie sprowadzisz swojego meza do
              Polski?
              Po drugie jak napisalam - nie wiem jak jest gdzie indziej. Wiem jak jest u nas.
              I wiem tez, ze jesli mam klepac biede za najnizsza spoleczna, wole ja klepac z
              wyboru za granica niz z przymusu tu gdzie sie urodzilam i gdzie nie mam szans
              na lepsza prace.
              • kasienka80 moje powody.. 11.03.04, 11:44
                Sebka nie sprowadze do Polski nie dlatego, ze nie chce mieszkac w Polsce. On
                jest przyzwyczajony do zycia tam, dla niego byloby to zejscie na nizszy poziom.
                Poza tym, on nie znajac jezyka bylby mniej zaradny, mniej odpowiedzialny, nie
                bylby dla mnie taka ostoja jak jest teraz. A ja wlasnie tego szukam u faceta.

                Jak widzisz wiec, u mnie przewazaja raczej powody niematerialne... dla mnie
                mieszkac w MOIM kraju to nie problem.

                I jeszcze jedno: tak mowicie o latwosci znalezienia pracy i zycia godnie.
                Owszem, tylko nie wiem czy wy wyksztalceni mlodzi ludzie chcielibyscie
                wykonywac proste praca, czasami fizyczne nawet, bo o taka prace, to
                rzeczywiscie latwo. Z praca na poziomie, ambitna jest chyba troche gorzej...
                • beauty_baby Re: moje powody.. 11.03.04, 11:53
                  Jest takie bardzo mądre powiedzenie: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
                  A jeśli chodzi o bezrobocie, to owszem jest on w Polsce duże ale z drugiej
                  strony niejednokrotnie pracodawcy miesiącami nie mogą znależć odpowiedniego
                  pracownika bo brakuje odpowiednio wykształconych czy tez wykwalifikowanych
                  osób. Najłatwiej jest narzekać (to typowo polska cecha) zamiast wziąć się w
                  garść i cos zrobić.
                • ann.k Re: moje powody.. 11.03.04, 18:28
                  No wiec wlasnie Ci tlumacze. W Polsce tez nie jest trudno o fizyczna prace, czy
                  o maloambitne zajecie jak produkcja hamburgerow, roznoszenie piwa w knajpie
                  tudziez nalewanie go. W Polsce jest trudno o prace ambitniejsza, a jak juz sie
                  ja, bardzo ciezko jest przekroczyc magiczny prog 1500 zlotych netto
                  miesiecznie. Nawet jesli sie ma wyzsze wyksztalcenie, zna sie dobrze
                  przynajmniej jeden obcy jezyk i ma sie troche doswiadczenia w pracy w zawodzie.

                  A jesli juz wiem, ze w tym kraju jest beznadziejnie i ze mam tutaj takie same
                  szanse na znalezienie pracy jak za granica, to ja jednak wole szukac tam. Nie
                  przemawia do mnie powiedzenie, ze "wszedzie dobrze gdzie nas nie ma" czy
                  tez "lepsza stara bieda niz nowa, bo stara juz znam".
                  • beauty_baby do Ann 12.03.04, 11:09
                    twoje łumaczenie kompletnie mnie nie przekonuje, nie mogę zgodzić się z Twoją
                    argumentacją. Widzisz,ja w zeszłym roku skończyłam studia (ekonomiczne),
                    wszyscy moi znajomi z roku zaczęli pracę już w trakcie nauki, zdobywaliśmy
                    doświadczenie, uczyliśmy się i teraz też wszyscy pracujemy i wcale tak mało
                    nikt nie zarabia. Podobnie mój brat, jest teraz na trzecim roku, pracuje od
                    drugieg i teraz właśnie został podkupiony, przez inną firmę. Większość ludzi z
                    jego roku też pracuje i nikt nie smaży hamburgerów. Powiem Ci jeszcze, że
                    osobiście nie znam nikogo, kto pozostawałby bez pracy z przymusu. I co?
                    Mieszkam w regionie, gdzie bezrobocie jest niższe niż w pozostałej częsci kraju
                    (oprócz Warszawy bo tam jest najniższe) ale też jest. jeśli ktos jest
                    wykształcony, zna języki obce i ma doświadczenie no i jest dobry w tym co robi
                    to raczej nie ma problemu ze znalezieniem odpowiedniej pracy. Takie jest moje
                    zdanie w tej kwestii.
    • beauty_baby kasieńko 11.03.04, 11:58
      wuyjasnij mi proszę, co znaczy "zejście na niższy poziom", bo nie za bardzo
      rozumiem. Wyobraż sobie, że w Polsce ludzie niejednokrotnie żyją na wyższym
      poziomie niż we Francji.
      • kasienka80 Re: kasieńko 11.03.04, 16:14
        "nizszy poziom"...hmm nie wiem czy w Polsce Sebek by szybko znalazl prace
        rownie dobrze platna co we Francji i czy moglby sobie pozwolic na rozne rzeczy,
        ktore teraz robimy.
        U nas mimo wszystko trzeba naprawde dobrze zarabiac, zeby moc sporo odlozyc co
        miesiac rownoczesnie nie odmawiajac sobie raz czy dwa razy w miesiacu pojscia
        do restauracji, pojechania do Paryza na weekend, dzwonienia za granice itd
        • chiara76 przepraszam, że się wtrącę, ale... 11.03.04, 16:18

          > U nas mimo wszystko trzeba naprawde dobrze zarabiac, zeby moc sporo odlozyc
          co
          > miesiac rownoczesnie nie odmawiajac sobie raz czy dwa razy w miesiacu pojscia
          > do restauracji, pojechania do Paryza na weekend, dzwonienia za granice itd



          U nas też.
          • kasienka80 Re: przepraszam, że się wtrącę, ale... 11.03.04, 16:21
            Chiara kochanie, ja mowiac "u nas" mowilam o Polsce :-) bo Polska dla mnie to
            ciagle "u nas"
            • chiara76 Re: przepraszam, że się wtrącę, ale... 11.03.04, 16:24
              acha, to dzięki za wyjaśnienie.Bo już myślałam , że o Francji mowa.
              • kasienka80 jeszcze cos 11.03.04, 16:30
                Chiara:
                No wlasnie we Francji Sebek zarabia dobrze, ale nie jakies wielkie kokosy, a u
                nas w Polsce to musialby zarabiac naprawde duzo ponad przecietna, zeby zyc tak
                jak zyje tu.

                Do calej reszty osob:
                to, ze ja uwazam, ze w Polsce mozna dobrze zyc, to sie tyczy mnie i tylko
                mnie...ale nie jestem sama, musze brac pod uwage tez i Sebka i dlatego raczej
                zostane we Francji.
                Gdybym miala chlopaka Polaka nigdy w zyciu nie chcialabym wyjechac, bo i
                dlaczego niby?
                • chiara76 Re: jeszcze cos 11.03.04, 16:43
                  ciągle zapominam Ci odpowiedzieć na jedno Twoje pytanie.Kiedyś mi napisałaś, że
                  niby mi się dobrze powodzi, to czego ja szukam w wyjeździe. Widzisz, Kasiu,
                  jedni jadą za chlebem (nie wiem, może Ty znasz wszystkich Polaków po studiach
                  mających super pracę i mieszkanie, a nie kąt u rodziców i kłótnie na każdym
                  kroku),widać ja jedna znam tą większość, która tworzy te magiczne 185
                  bezrobocia w Polsce), inni z innych powodów.
                  Ja osobiście nie czuję się dobrze w Polsce, po prostu i nie pieniędzy bym
                  potrzebowała, a innych rzeczy. Poczucia bezpieczeństwa na ulicach, we własnych
                  domach, lepszej opieki zdrowotnej. Niech ja płacę prywatnie, ok, ale niech nie
                  ma tego, co jest teraz w Polsce, że płacę na ZUS, ale i tak chodzę do prywatnej
                  służby zdrowia. Bo to się nie mieści w głowie.
                  Nie czuję, że muszę żyć tu do końca moich dni i mogę mieć takie poczucie.
                  Własne, I tyle. Tak jak Ty możesz mieć poczucie, że gdyby nie Sebek, to nigdy
                  byś z Polski nie wyjechała. Ja po prostu nie po materialne polepszenie sytuacji
                  bym jechała. A i tak nie ma o czym mówić, bo jak Widzisz, los okazał się
                  przewrotny i ja siedzę tu, a Ty we Francji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka