Dodaj do ulubionych

co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam....

21.06.10, 14:07
czesc..jestem od 10 lat mezatka poznalam w necie swietnego
faceta...na poczatku cel znajomosci flirt przez net. Potem pierwsze
spotkanie , drugie...trzecie i zwariowalam na jego punkcie...nie
moge przestac myslec o nim...najgorsze jest to ze jak sie kocham z
moim mezem to mysle o nim...miedzy nami nie doszlo do stosunku...ale
pieszczoty ...pelen zakres...bylo cudownie i mnie i jemu. Najgorsze
jest to ze powstrzymuj sie od tego aby mu zaproponowac full
serwis...chociaz o tym juz nie raz rozmawialismy i oboje tego chcemy
ja sie waham..wiem ze to co nas laczy to teylko przygoda erotyczna
sam sex...ale czuje ze za mocno sie zangazowalam i ze jak teraz nie
powiem dosyc to juz nie bede mogla przestac...lecz z drugiej strony
jak bardzo smakuje ten zakazany owoc...macie jakis zloty srodek...?
Obserwuj wątek
    • maly.jasio tak trzymac 21.06.10, 14:57
      kamilka27 napisała: .

      macie jakis zloty srodek...?

      mamy:
      tak trzymac
      jednak ten Zloty Srodek tez mu w koncu udostepnij,
      bo jak sie chce trzymac, to trzeba miec za co.
    • potwor_z_piccadilly Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 21.06.10, 23:44
      No to nam sie szykuje nastepna autorka rzewnych wynurzen w dziale "rozwod i co
      dalej".
      • potwor_z_piccadilly Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 22.06.10, 22:36
        Zamurowalo ludzi, wiec milcza.
        Mimo ze jestem potworem to serce mam choc jako potwor nie bardzo grzesze manierami.
        Kobieto.
        Moze masz dobregio meza i choc jest naiwny bo z milosci Ci ufa to sadze ze nie
        zasluguje bys kur..la sie z jakims zigolakiem polujacym w sieci na naiwne pindy.
        Ten fiut przeczytal instrukcje obslugi kobiet i wie jak na krotki czas je
        olsnic. Mysle ze ma kolekcje i nie tylko Ciebie w tym czasie obrabia. Ten gostek
        nic nie traci. Jego celem jest sobie popukac a jak bedzie okazja to zgarnac
        skarbonke. Ty tracisz zycie. Jak stary Cie zlapie to lezysz. Nawet jesli Cie nie
        wygna to i tak bolesny ciern zostanie. On bedzie cierpial, Ty i tak do konca
        zycia. Jesli w pore sie wycofasz i maz sie nie dowie o Twojej puszczalskiej
        przygodzie to i tak dopadnie Cie kac moralny. Juz sobie go zafundowalas a ze
        dzis jeszcze go nie odczuwasz jest kwestia czasu.
        • osv Potwor... 22.06.10, 23:42
          ...nie ludzki potwor ; ))


          "Straszymy bo sie o Was troszczymy!"

          ; ))


          www.youtube.com/watch?v=buW4BxACRH4
        • boysen Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 24.06.10, 01:11
          potwor,
          troche w tym prawdy co piszesz jednak mysle, ze nie mozna uogolniac.moze akurat
          dama ta nie jest puszczalska a brak jej pewnego zainteresowania ze strony meza.
          Ten z netu moze byc faktycznie podrywaczem, mmimo to moze okazac sie
          gentelmanem, ktory nie skrzywdzie damy zaangazowanej.
          Ceizko dawac porady w takim przypadku ale altwo wymachiwac palcem...
          Do Damy zaangazowanej. Jezeli mozesz zachowac dystans i wiesz ze dasz sobie z
          tym rade, rob to co Ci serce kaze
        • obrotowy Ty, potwor - gdzie ter "kace moralne" sprzedaja ? 24.06.10, 11:18
          potwor_z_piccadilly napisał:

          to i tak dopadnie Cie kac moralny.


          Ty potwor, wiesz moze gdzie te "kace moralne" sprzedaja?
          Bo kupilbym z pol kilo i sprobowal jak to smakuje
          i z czym to sie je.

          Gdyz do tej pory, gdy mialem jakas panienke na boku,
          to jedynie tryskalem radoscia zycia i nawet dla zony bylem przez to milszy, gdy
          nie musialem nawet domagac sie seksu
          (na ktory zreszta przewaznie nie ma ochoty).
    • eruiluvatar Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 24.06.10, 08:17
      Złoty środek? Otwarcie idź pod latarnię, po co się kryć i do jednego ograniczać?
      Twój mąż i tak już porożem sufit rysuje, biedaczyna.
      • gocha033 Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 24.06.10, 11:55
        eruiluvatar napisał:

        > Złoty środek? Otwarcie idź pod latarnię, po co się kryć i do jednego ograniczać ?

        ze wzgledu na ryzyko chorob wenerycznych, dziecino.
        • ewa_o_l Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 24.06.10, 20:39
          czy to forum jest na pewno towarzyskie, hehe po co w ogóle tu piszą
          ludzie piętnujący innych, od jakiegoś czasu czytam to forum i za głowę
          się łapię, strach tu coś napisać, bo można się dowiedzieć że jest się
          puszczalską szmatą itp.dziewczyna pisze o normalnych życiowych sprawach
          i chce rady a nie oceny
          • potwor_z_piccadilly Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 25.06.10, 00:01
            Czy zyciowa sprawa nazywasz lamanie przysiegi malzenskiej.
            Gwoli scislosci nie pisze ze spotka ja kataklizm. Pisze ze spotkac ja moze i to
            dozywotnio. Co do rad to jak na potwora przystalo preferuje formy brutalne. Sa
            skuteczniejsze.
            • obywatel_korowiow Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 25.06.10, 23:03
              No i całkiem konkretny z Ciebie potwór. Krótko, zwięźle i do rzeczy. Podpisuje sie pod tym co napisałeś wszystkimi czterema kończynami.
    • tbo5r Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 26.06.10, 02:48
      aaach ty suczko :)
    • tow.ortalion Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 01.07.10, 00:05
      Obrzydliwe!
      • maly.jasio a jaki to kuzwa zakazany owoc? 01.07.10, 16:51
        Ty wiez mi tu nie ironizuj, tylko sam bier sie do roboty.
        I to nie z Twoja Pania - bo ilez (na pusto) mozna?
    • kingpin81 Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 17.07.10, 21:30
      Jesteś zwykła ścierką szkoda mi twojego męża szmatławcu.
      • llagostera Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 22.07.10, 14:51
        A mi twojego, ktory z nia sypia.
    • kurcze39 Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 18.07.10, 12:16
      korzystaj z życia ;) lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż się
      zastanawiać co by było gdyby.
    • kurcze39 Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 18.07.10, 12:24
      zachowujecie sie jak psy ogrodnika :) sam nie weźmie i innemu nie da.
      Macie strasznie konserwatywne podejście do rzeczywistości. Dziwne, że
      facet jak ma ochotę na kobietkę to ja bierze i takiego szumu nie ma,
      ale jak już kobieta chce coś zbroić, to wielkie halo. Kobiety to też
      ludzie i maja swoje potrzeby, a skoro mąż nie jest w stanie ich
      zaspokoić to uważam, że słusznie robi zastępując go w pewnych
      małżeńskich obowiązkach nowszą mniej zmanierowaną wersją. :)
      • mocz.piwosza Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 20.07.10, 13:28
        nie olewaj

        nie olewaj :)))
        • girl_32 Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 20.07.10, 15:10
          Dorosła jesteś i powinnaś wiedziec co robić.
          A skoro nie wiesz to szklanka (ZIMNEJ) wody zamiast! :D
          • kurcze39 Re: co mam zrobic?....cholernie sie zaangazowalam 24.07.10, 15:02
            strasznie konserwatywna jesteś, trzeba było doradzić, że najlepiej
            gruntownie przetestować i wtedy na chłodno podjąć decyzję :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka