the_kami
01.06.04, 22:07
... ja również rozpoczęłam.
A raczej Artur na moim rowerku, robiąc fikołka :-DDD
Pomylił hamulec, przy relatywnie sporej prędkości zahamował przednim, i
wyrzuciło go dość wysoko w powietrze. Widok był mniej więcej taki, jak rok
temu Jakubka przede mną w powietrze wyrzuciło. Przez moment poziom adrenaliny
miałam na górnej granicy :-D
Ale mam pompeczkę, żelową nakładkę na siodełko, i licznik, zakupione i
zamontowane szczęśliwie przez Długasa mojego, zatem jestem szczęśliwa :-))))