Dodaj do ulubionych

Zrezygnowana

29.06.09, 21:54
Chciałabym poznać faceta, który pokocha mnie taką jaką jestem. Nie miałam chłopaka. Poznałam kilku wydawałoby się fajnych w internecie, ale za każdym razem kończyło się to to tak samo.Mówili, że doskonale się rozumiemy, że pasujemy do siebie, ja oczywiście im wierzyłam. Niestety wszystko zmieniało sie po pierwszym spotkaniu, kontakt się urywał. Czy ktoś może mi to wytłumaczyć? Ja chce tylko poznać jakiegoś naprawde fajnego faceta.
Obserwuj wątek
          • master_y Re: Zrezygnowana 29.06.09, 22:16
            Ale to nie jest żadna wada... Fakt, że większość facetów jest mało bystrych, ale
            dla niektórych wystarczy jeden subtelny sygnał... Pamiętaj, że KAŻDY (bez
            względu na płeć) patrzy przy pierwszym kontakcie na obraz zewnętrzny. Dlatego,
            gdy nie posiada się wielkich walorów fizycznych (mówię ogólnie, bo absolutnie
            nie mam pojęcia czy w twoim przypadku tak jest), to wtedy trzeba zainteresować
            rozmową, żywiołowością...
            • kasia_021986 Re: Zrezygnowana 29.06.09, 22:20
              I tu tkwi drugi problem, bo ja jestem małomówna i zamknięta w sobie. Ciężko mi się jest otworzyć przed kimś kogo nie znam. Nie potrafie mówić o wszystkim i o niczym, tak już mam. A jeśli chodzi o walory fizyczne to raczej ich nie posiadam.
              • master_y Re: Zrezygnowana 29.06.09, 22:24
                Ale chyba musisz się przełamać, pierwsze rozmowy są zazwyczaj "o niczym". Nie da
                się na początku rozmawiać o traumatycznych przeżyciach, wielkich problemach,
                najskrytszych pragnieniach. Do tego prowadzi droga pełna subtelnych znaków...
                • kasia_021986 Re: Zrezygnowana 29.06.09, 22:28
                  Tak, to wszystko brzmi tak pieknie i łatwo. Ale to nie jest takie proste. Staram się jak moge, czasami mi wychodzi a czasami nie. To tez zależy od drugiej osoby. Myśle,że jak się spotka odpowiednią to nieśmiałość nie bedzie żadnym problemem.
                      • master_y Re: Zrezygnowana 29.06.09, 22:41
                        Naprawdę?! Jest tyle tematów... Jak nie umiesz rozmawiać, to może spróbuj dać
                        mówić jemu- zadawaj jak najwięcej pytań, pokaż, że interesuje Cię, to co on mówi
                          • dreammaker Re: Zrezygnowana 30.06.09, 00:33
                            Najważniejsze jest abyś była sobą,ale nie bądź też bierna i staraj się
                            mówić(pisać) jak najwięcej(w razie czego nawet o pogodzie ;P) bo inaczej "ten
                            ktoś" może pomyśleć że nie jesteś zbyt zainteresowana jego osobą,pytaj o
                            wszystko co najbardziej Cię interesuje(i nie tylko...),a jeśli kogoś to
                            "odstraszy" to znaczy że nie jest odpowiedni dla Ciebie... Jeśli uważasz się za
                            fizycznie nie atrakcyjną to najlepiej jak napiszesz temu komuś o tym od razu.W
                            ten sposób pozbędziesz się kilku napalonych "fagasów",ale to tak z mojego punktu
                            widzenia... ale trzeba też pamiętać że duża rolę odgrywa tu wyobraźnia,i nie
                            chodzi tu tylko o urodę,ale o całość tzn poruszanie się,barwa głosu,budowa
                            ciała,sposób mówienia,styl i kolorystyka ubioru,może nawet zapach itp...
                            owszem,to jest płytkie podejście,ale chyba większość ludzi(głównie młodych...)
                            bez względu na płeć podchodzi w ten sposób do takich spotkań,nawet nie zdając
                            sobie z tego sprawy. Po prostu przychodzi pierwsze spotkanie i... okazuje się że
                            coś jest nie tak... a zapowiadało się zupełnie inaczej bo przecież tak super się
                            pisało i w ogóle wszystko było Qool,ale niestety taka jest
                            rzeczywistość...znaczy podła .Więc jeśli masz dużo chęci i cierpliwości to
                            szukaj dalej,a może w końcu trafisz na odpowiedniego faceta.Grunt to się nie
                            poddawać.
      • kasia_021986 Re: Zrezygnowana 30.06.09, 16:46
        ghghadrian napisał:

        > A jaki według ciebie jest fajny facet ?? Taki jak ty ? nieśmiały czy
        > odwrotnie ??

        Nie wiem, raczej to dla mnie bez różnicy. Poprostu żeby mnie rozumiał, i nie chciał na siłe zmieniać.
    • chrupeks Re: Zrezygnowana 30.06.09, 13:57
      No niestety, internet to bardzo fajny wynalazek, ale roi się w nim od napaleńców
      którzy w głowie mają tylko "duży cyc i seks". Oddzielić takich od razu nie jest
      wbrew pozorom takie łatwe. Dość dobrze się tacy "maskują" a przy spotkaniu
      wychodzi szydło z worka. Głowa do góry, nie poddawaj się, wiem że czasem los
      daje nam takiego kopa w tyłek że odechciewa się żyć (tak jak u mnie), ale nie
      można się poddawać. Życzę Ci abyś spotkała takiego jak najszybciej ;3
      • kasia_021986 Re: Zrezygnowana 30.06.09, 16:44
        Dzięki za zrozumieniesmileMasz racje w internecie kłamstwo nie tak łatwo rozpoznać. Jedni piszą co drudzy chcą usłyszeć. A ja niestety jestem ufną osobą i nie zakładam z góry, że ktoś kłamie.
        • chrupeks Re: Zrezygnowana 30.06.09, 16:58
          Czemu mówisz "niestety ufna"? Ufność to nie jest zła rzecz, nie zrażaj się tym
          iż kilku napaleńców to zaufanie nadszarpnęli, bo jeszcze trafisz na tego
          właściwego nie zaufasz mu i to go odepchnie od Ciebie. Bądź tylko ostrożniejsza
          na pozorantów, którzy stwarzają pozory opiekuńczych, wyrozumiałych itp. Jak ktoś
          chce Cie zmienić to na pewno nie jest ta druga połówka, co innego jak chcesz się
          sama zmienić dla niego. Znajdziesz osobę która nie będzie chciała Cie zmieniać,
          ja znalazłem chociaż mam niezbyt przyjemny charakter. Fakt faktem, że sam
          zawaliłem sprawę i już nie jesteśmy razem...Niektórzy mówią że najbardziej boli
          serce gdy ktoś je rani to nie prawda, najbardziej boli serce gdy sami
          doprowadzamy do tego przez co sami ranimy swoje serce crying Ah, tam mi się fajnie
          pisało, że napisałem coś o sobie a to temat o Tobie, ale się nie pogniewasz?
          • kasia_021986 Re: Zrezygnowana 30.06.09, 17:05
            Nie gniewam się tylko znowu sie z tobą zgadzam, my sami potrafimy najbardziej zranic nasze serce.
            Jeśli chodzi o moją ufność to wiem, że to nie jest zła cecha,ale przez nia czasami cierpie, wiem jedno napewno sie jej nie pozbęde
            • chrupeks Re: Zrezygnowana 30.06.09, 17:14
              No właśnie ja siebie tak zraniłem jakieś 2-3 tygodnie temu. Wcześniej myślałem,
              że to tylko ktoś inny(osoba którą kocham) potrafi mnie zranić tak mocno i się
              przekonałem na własnej skórze, że tak nie jest crying Jak już mnie raniła osoba
              którą kochałem to bolało, ale nie tak mocno i tak długo. Z tego wszystkiego mam
              różne dziwne myśli, można rzec myśli emo.

              To dobrze, chociaż sprawia Ci ona czasem ból to warto ją zostawić bo dzięki niej
              kiedyś znajdziesz tą drugą połówkę czego Ci najmocniej życzę ;3
    • marc-in77 Re: Zrezygnowana 02.07.09, 20:50
      Po Twoich odpowiedziach widac, ze fajna, mila, sympatyczna dziewczyna z Ciebie. Masz swoje idealy, marzenia i wierzysz w milosc. Bo to jakos tam widac po tym co piszesz. Przyczyny dlaczego nie trafilas jeszcze na tego wlasciwego mezczyzne moga byc rozne. Moze trafialas na facetow, ktorzy liczyli, ze bedziesz latwa a jak sie nie udalo to sobie odpuszczali? Niesmialosc nie ma znaczenia bo jak trafisz na odpowiednia osobe to buzia Ci sie nie bedzie zamykac i znajdziecie mnostwo tematow do przegadania. I nie rezygnuj bo jak sie poddasz to na pewno wtedy nikogo nie poznasz. Co nie znaczy, ze masz z desperacja w oczach szukac milosci zycia. Wszystko wez na spokojnie i sie ulozy.
      • 2oki Re: Zrezygnowana 02.07.09, 22:07
        marc-in77 napisał:

        >
        > Moze trafialas na facetow, ktorzy liczyli, ze bedziesz latwa
        > a jak sie nie udalo to sobie odpuszczali?


        ...cała prawda,trudno się podnieść po takiej porażce...
            • marc-in77 Re: Zrezygnowana 02.07.09, 22:50
              2oki napisała:

              > Lata mijają a zapomnieć się nie da.

              W znaczeniu, ze tak to wtedy bolalo czy tez w znaczeniu, ze spowodowalo rezygnacje i zwatpienie? Czy tez oba czynniki?
                  • 2oki Re: Zrezygnowana 03.07.09, 17:37
                    Na początku było ciężko,czas leczy rany.Ale ...czasem zastanawiam się jak by się
                    sprawy potoczyły gdybym wtedy uległa.Odmawiając sprawdziłam jego uczucia.Moja
                    zgoda chyba nic by mi nie dała.Jestem dziewczyną z zasadami i tyle.Z tą nadzieją
                    różnie bywa ale staram jakoś się trzymaćsmile
                    • marc-in77 Re: Zrezygnowana 03.07.09, 19:54
                      Owszem czas leczy rany i mniej boli, ale i tak sie nie zapomina tak latwo. Mysle, ze mimo wszystko dobrze zrobilas. Jemu widocznie az tak nie zalezalo by o Ciebie zabiegac. Wiec i tak bys go na dlugo nie utrzymala. Pewnie, ze trzeba sie trzymac. Nadzieja podobno umiera ostatnia smile
                      • 2oki Re: Zrezygnowana 03.07.09, 20:04
                        Nie dawno straciłam kontakt z moją przyjaciółką(wyszła za mążsmile ).Brak mi osoby
                        z którą mogłabym pogadać o tym co mnie boli.Dobrze ,że trafiłam na to forum i
                        ktoś mnie chociaż troszeczkę wysłucha ,zrozumie i pocieszysmile)
                          • 2oki Re: Zrezygnowana 03.07.09, 21:10
                            marc-in77 napisał:

                            > Jak masz ochote to mozemy prywatnie porozmawiac. Napisz do mnie na mail gazetow
                            > y smile


                            Tylko,że jestem nowa i do końca nie wiem jak to funkcjonuje.Może kilka wskazówek
                            i jakoś sobie poradzę
                            • marc-in77 Re: Zrezygnowana 03.07.09, 21:56
                              Kliknij moj nick w tym poscie i wyslij do mnie wiadomosc z adresem Twojego maila. Wtedy bede mogl sie skontaktowac smile


                              2oki napisała:

                              > marc-in77 napisał:
                              >
                              > > Jak masz ochote to mozemy prywatnie porozmawiac. Napisz do mnie na mail g
                              > azetow
                              > > y smile
                              >
                              >
                              > Tylko,że jestem nowa i do końca nie wiem jak to funkcjonuje.Może kilka wskazówe
                              > k
                              > i jakoś sobie poradzę
                              • 2oki Re: Zrezygnowana 03.07.09, 22:57
                                marc-in77 napisał:

                                > Zreszta po co nadmiernie kombinowac jak mozesz napisac po prostu ze swojej skrz
                                > ynki na marc-in77@gazeta.pl


                                Jestem,może to śmieszne ale zdążyłam się połapać.Odezwę się jutro bo muszę
                                uciekać,jutro idę do pracysmile
                                • marc-in77 Re: Zrezygnowana 03.07.09, 23:02
                                  Ok smile. I milego dnia w pracy zycze.


                                  2oki napisała:

                                  > marc-in77 napisał:
                                  >
                                  > > Zreszta po co nadmiernie kombinowac jak mozesz napisac po prostu ze swoje
                                  > j skrz
                                  > > ynki na marc-in77@gazeta.pl
                                  >
                                  >
                                  > Jestem,może to śmieszne ale zdążyłam się połapać.Odezwę się jutro bo muszę
                                  > uciekać,jutro idę do pracysmile