Dodaj do ulubionych

Do e-mam pracujacych!

29.07.04, 20:49
Kochane e-mamy!
Wracam do pracy...Aaaaa! Wszytsko potoczylo sie tak szybko, ze zaczynam
od...poniedzialku. Jestem 'troche' przerazona. Trzeba znalezc opiekunke,
zaczac Maryske odstawiac od piersi (19 sierpnia konczy roczek!). Na poczatek
maz wezmie 2 tygodnie wolnego zeny bie oddawac Mayski od razu w rece
nieznanej opiekunki. POradzcie, jak sobie radzic z wrzutami sumienia - juz
sie pojawily, napiszcie jakie macie doswiadczenie!
Pozdrawiam,
Monika
Obserwuj wątek
    • elmira_k Re: Do e-mam pracujacych! 29.07.04, 22:15
      Monia wiem co przeżywasz, ale zobaczysz nie taki diabeł straszny.....sama
      przeryczałam kilka wieczorów przed pójściem do pracy a okazało się ,że jest ok.
      Głowa do góry, będzie dobrze. Zuzka miała wtedy 5,5 miesiąca :)
      • yezyk Re: Do e-mam pracujacych! 30.07.04, 08:31
        ja też pracuję. poszłam do pracy gdy Edytka miała 7 miesięcy. na początku było
        trudno. teraz też czasami jest. ale jak już pisałam trzeba się cieszyć każdą
        chwilą taką jaka jest.
        zobaczysz wszystkiego się nauczycie i będzie dobrze.
        pozdrawiam i dużo uśmiechów przesyłam :)))
    • paulina.p-m Re: Do e-mam pracujacych! 30.07.04, 09:16
      Czesć Monia!
      Nie napiszę Ci nic nowego: jest poczatkowo bardzo ciężko. Mnie zdarzyło się
      pobeczeć na widok "naszego spacerowego" parku, kiedy jechałam pierwszego dnia
      do pracy (akurat park jest na trasie praca - dom). W ogóle kac-moralniak-
      gigant. Ale przeszło mi szybciej, niz się spodziewałam. Moze dlatego, ze Bruno
      w miarę łatwo zaaklimatyzował się w żłobku :-).
      Z kazdym dniem bedzie Wam łatwiej. Wyrzuty sumienia schowaj do kieszeni - to
      tak jest, ze niektóre "autorytety" wmawiają nam, że jesteśmy wyrodnymi matkami,
      skoro warcamy do pracy. Tylko, ze nie kazda z nas ma wybór... POza tym
      specjalnie nie widzę, zebym zrobiła krzywdę Brunusiowi - jest nadal
      szczęśliwym, pogodnym Facetem :-)
      Acha, jezeli chcesz odstawic Córcię od piersi.... nie musisz tego robić "z
      okazji" pójścia do pracy. Może byłoby lepiej nie łączyc tych dwóch zmian
      (bardzo dużych w zyciu dziecka)... Sama bedziesz wiedziała najlepiej co zrobić
      (nie zamierzam Cię do niczego namawiać), ale karmieie + praca, to jest możliwe
      połączenie.
      Trzymaj się cieplutko, bądź dzielna a na pewno Córeczka sobie poradzi!
      pozdrówka!
      • monia102 Re: Do e-mam pracujacych! 30.07.04, 10:15
        Dzieki dziewczyny za slowa otuchy! Patrze na ta Maryske, ktora jakby wszystko
        przeczuwala bo sie zrobila taka przytulanka i na krok mnie nie odstepuje, i
        serce mi sie kraje. Ale wierze Wam, ze to kwestia przyzwyczajenia i nawet sie
        ciesze na te prace!

        Pozdrawiam,
        Monika
        • elmira_k Re: Do e-mam pracujacych! 30.07.04, 14:38
          No właśnie , nie odstawiaj Marysi teraz od piersi. POczekaj aż się trochę
          przyzwyczai do twojej pracy. Za dużo by Malutka przeżyła gdybyś jej zabrała
          jeszcze pierś. A dzieciaczki przeczuwają, oj przeczuwają.....
          Buziaki i powodzenia
          • new5 Re: Do e-mam pracujacych! 30.07.04, 16:17
            Ja wróciłam do pracy jak Emilka miała 5 mieś ,najgorszy pierwszy dzię .Płakałam
            oczywiście ale juz następne były ok.Piersią juz nie karmiłam.Nie żałuję ze
            wróciłam do pracy choc młaa zostaje z opiekunką.
            • monia102 Re: Do e-mam pracujacych! 04.08.04, 09:14
              Uff...trzeci dzien w pracy...Marysia pierwszego dnia stala pod drzwiami do
              lazienki i buczala bo myslala ze ja tam jestem. Chyba stopniowo coraz lepiej
              ale jak wychodze to zawsze tak placze bidulka... Serce sie kraje.
              Dzieki dziewczyny za slowa otuchy.
              Pozdrawiam goraco,
              zapracowana
              Monika
              • emeles Re: Do e-mam pracujacych! 04.08.04, 10:36
                Nie rezygnuj z karmienia. Ja zostawiłam Igorka z babcią jak miał 4 miesiące. A
                ja od 8 miesięcy pracuję i cały czas odciągam pokarm. To można pogodzić.
                Pozdrawiam Marta
    • jalita Re: Do e-mam pracujacych! 04.08.04, 12:37
      Dziewczyny kochane - ja to mam zupelnie inny problem jako pracujaca mama.
      Oddalam Dorotke do niani, jak skonczyla 4 miesiace i poszlam na pelny etat do
      pracy. Mala bardzo szybko zaprzyjaznila sie z niania i jej dziecmi. Jak ja
      oddajemy rano to na widok niani usmiecha sie radosnie i wyciaga do niej raczki.
      Jak ja odbieram po pracy to tak samo reaguje na moj czy meza widok. Krotko
      mowiac, jestem z jednej strony szczesliwa, ze niania taka super i dobra dla
      Dorotki a z drugioej strony troche zazdrosna... :-) Oszczedzone mi sa te
      wszystkie zalosne placze malej, ale czasem mam wrazenie, ze ona nie calkiem
      wie, gdzie jest ten wlasciwy dom!!! zreszta nasza corka nigdy nie placze na
      widok nowych osob - nie boi sie obcych wogole i po paru minutach kazdy jest
      przyjaciel.
      No coz, jak widac problemy pracujacych mam sa rozne, bo czasem chcialabym byc
      ta najwazniejsza osoba dla niej, troche przykro, ze tak nie jest, ale chyba
      wracajac tak wczesnie do pracy nie zasluzylam sobie na to... :-( Z drugej
      strony pocieszam sie, ze mala jest bardzo wesola, usmiechnieta, a to dla mnie
      najwazniejsze.
      Pozdrawiam wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka