Dodaj do ulubionych

Konkubinat

04.07.07, 15:11
- 75% to związki ludzi, gdzie łączy się ze sobą bida z nędzą
- wolne zwiazki w duzej mierze istnieją z przymusu
- to budowle z piasku
- tylko 1/10 par zostaje w takim związku długo
- połowa rozpada się w ciągu roku
- 40% przekształca się w zwiazki formalne, z których połowa kończy się
rozwodem.
- im dłuzej przed ślubem trwa kohabitacja, tym większe prawdopodobieństwo ,
ze późniejszy związek małzeński się rozpadnie.

Dane z ostatniej Polityki.
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Konkubinat 04.07.07, 15:14
      A jest coś o "Dumnych i Bladych, ale nadal Żonach"?
      • bet66 Re: Konkubinat 04.07.07, 15:25
        czyz nie lepiej być dumną i bladą żoną , niż drżąca i niepewną w swym statusie
        konkubiną
        • lilith76 Re: Konkubinat 04.07.07, 15:27
          Ja tam mam inne wyznaczniki swojego statusu jako kobieta.
          • bet66 Re: Konkubinat 04.07.07, 15:51
            jako kobieta zona, czy jako kobieta konkubini ??
    • pelagaa Re: Konkubinat 04.07.07, 15:54
      Ach, coz za straszne slowo ten konkubinat wink
      A coz to wlasciwie jest? Ogolnie rzecz ujmujac nieformalny zwiazek, zarowno
      hetero- jak i homoseksualny wink KAZDY, czyli niekoniecznie ludzi z przeszloscia.
      W swietle tego stwierdzenie

      > - 40% przekształca się w zwiazki formalne, z których połowa kończy się
      > rozwodem.

      Jest niesamowicie odkrywcze, gdzyz dotyczy wszystkich par przed slubem wink

      A juz to:

      > - im dłuzej przed ślubem trwa kohabitacja, tym większe prawdopodobieństwo ,
      > ze późniejszy związek małzeński się rozpadnie.

      jest po prostu smieszne, bo jakos zawsze wydawalo mi sie, ze jak sie kogos
      lepiej pozna, to mniejsza szansa na rozwod wink

      I coz za odkrywczosc:

      > - wolne zwiazki w duzej mierze istnieją z przymusu

      A niby z jakiego przymusu? W kazdej chwili kazde moze pojsc bez wiekszych
      komplikacji w swoja strone, chyba, ze maja wspolne dziecko, wtedy sa
      komplikacje, jesli nie potrafia sie dogadac polubownie.

      Droga bet jak juz sie powolujesz na jakis tekst, to niech on przynajmniej
      bedzie madry, bo te dane to podal ktos, komu mozgojadki chyba dawno temu z
      glodu pozdychaly wink

      Nie czuje potrzeby dowartosciowywania sie tekstem "moj maz", czy "jestem jego
      zona", bo ja jestem jak wisienka na torcie wink
      • natasza39 Re: Konkubinat 04.07.07, 18:05
        pelagaa napisała:
        Nie czuje potrzeby dowartosciowywania sie tekstem "moj maz", czy "jestem jego
        > zona", bo ja jestem jak wisienka na torcie wink

        I słusznie!
        Ale nie każda jest "wisienką".
        Stare "pestki" muszą być czyimiś żonami.
        Nawet wtedy gdy inna dawno już zeżarła im tego tortasmile
        • konkubinka Re: Konkubinat 04.07.07, 18:21
          ja tam Bogu dziekuje za swoj status....
      • bet66 Konkubinat 05.07.07, 08:05
        pelagaa, tez uważam, ze to jest śmieszne, bo nie mnie dotyczy, ale jak się
        głębiej wczytać to widać, ze jest to tragiczne, bo to są dane z prac
        socjologów, czyli samo życie.
        Nie dziwię się, ze to co przytacza Polityka jest dla ciebie głupie, bo to
        przecież ty pozjadałaś wszystkie mądrości. Ty zapewne "studiujesz" szmatławe
        tabloidy, z których czerpiesz prawdę o związkach i zyciu.
        Proponuję więc , abyś napisała jakiś "mądry" artykuł oparty na twoich
        doświadczeniach,
        tylko kto ci go wydrukuje i przeczyta...haha


        • pelagaa Re: Konkubinat 05.07.07, 08:20
          Tak tak bet tongue_out
    • ataner30 Re: Konkubinat 04.07.07, 22:13
      naprawde napisali cos takiego w polityce?
      Pare z tych zdan to jak sie domyslam dane statystyczne i moze faktycznie
      takie sa i nie ma co z tym dyskutowac. Zastanawia mnie tylko jedno zdanie:
      "wolne zwiazki w duzej mierze istnieja z przymusu" - jak to zostalo zbadane?
      Jest tam jakies uzasadnienie dla tego stwierdzenia czy to tylko wolna
      interpretecja autorki tego watku?

      • virtual_moth Re: Konkubinat 04.07.07, 23:10
        ataner30 napisała:

        > Zastanawia mnie tylko jedno zdanie:
        > "wolne zwiazki w duzej mierze istnieja z przymusu" - jak to zostalo zbadane?
        > Jest tam jakies uzasadnienie dla tego stwierdzenia czy to tylko wolna
        > interpretecja autorki tego watku?

        Moze to chodzi o to, że część konkubinatów nie legalizuje się z przymusu, czyli
        głównie braku kasy (cywilny to koszt obrączek, jakichś opłat w USC, nie mówiąc
        o kościelnym, a pamiętajmy, że 90% Polaków to katolicywink
        >
        • bet66 Re: Konkubinat 05.07.07, 08:07
          z przymusu, czyli z braku kasy, z braku unormowanej sytuacji prawnej, z powodu
          złych doświadczeń itd. itp.
    • poxywka Re: Konkubinat 05.07.07, 09:33
      he
      juz na pierwszych zajeciach ze statystyki objawiono mi pewna prawde :
      'statystyka jest jak spodniczka mini; odkrywa bardzo wiele ale sedno sprawy
      pozostaje w ukryciu'
      pozdrawiam
      poxywka
      • dyderko Re: Konkubinat 06.07.07, 14:48
        A ja się spotkałam z pewnym sposobem stopniowania pojęcia kłamstwo: kłamstwo –
        wierutna bzdura – statystyka! Podobno to też jest cytat z zajęć ze statystyki.
        Ale co do jednego to Bet ma rację, chodzi o punkt „wolne zwiazki w duzej mierze
        istnieją z przymusu”. Tak zgadzam się, czuję wielki przymus życia z moim NM i
        on czuje wielki przymus życia ze mną, a ponieważ ja odczuwam wielką awersję do
        małżeństwa, to on odczuwa przymus by się z tym godzić – rzeczywiście tego
        przymusu jest w naszym konkubinacie bardzo dużo!
        • bet66 Re: Konkubinat 07.07.07, 13:17
          tia, statystyka to "wierutna bzdura " dla tych , którym nie pasuje to co
          przedstawia,
          dla nich lepsza jest ślepa wiara...haha
          • dyderko Re: Konkubinat 09.07.07, 09:19
            Wiesz Bet, słodka jesteś! Nawet nie wiesz jak bardzo...
    • kicia031 Re: Konkubinat 09.07.07, 14:46
      bet66 napisała:

      >
      > - 40% przekształca się w zwiazki formalne, z których połowa kończy się
      > rozwodem.
      > - im dłuzej przed ślubem trwa kohabitacja, tym większe prawdopodobieństwo ,
      > ze późniejszy związek małzeński się rozpadnie.

      Swiete slowa. Dlatego nie biore slubu wink)

      >
      > Dane z ostatniej Polityki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka